Recenzja książki Krewniacy

Era jaskiniowców

Autor: @Aleks-a ·3 minuty
2022-01-17 1 komentarz 17 Polubień
Niewysoki osobnik płci męskiej o zwalistej posturze, grubych i ciężkich kościach utrzymujących umięśnione wyprostowane ciało. Wrażenie robi jego szeroka klatka piersiowa i potężne ramiona, z których jedno wydaje się być bardziej rozwinięte, jednak w obu rękach drzemie niebywała siła uścisku. Sporych rozmiarów głowa z wydatnym nosem wypchniętym ku przodowi jest pozbawiona podbródka. Duże, głęboko osadzone oczy spoglądają spod wydatnych brwi. Uśmiech, obnażający mocno zużyte zęby, rysuje się na jasnej twarzy okolonej burzą rudych włosów. Oto przedstawiciel naszego gatunku - praczłowiek, neandertalczyk.


Le Moustier 1

Po odkryciu skamieniałych szczątków Homo neanderthalensis w kamieniołomie w Feldhofer (w 1856r.), a niewiele później fragmentu mamuciego kła z wyrytymi na nim znakami w jaskini La Madeleine, w świecie nauki nastąpiło zachwianie biblijnej chronologii - nie dało się już dłużej zaprzeczać, że rodowód ludzki jest kolosalnie stary. Nastał początek badań archeologicznych skupionych na wyjaśnieniu zagadki pochodzenia człowieka, które prowadzone są nieprzerwanie do dnia dzisiejszego.

Rebecca Wragg Sykes na napisanie książki, będącej kompendium wiedzy o neandertalczykach, poświęciła osiem lat. Efektem jej pracy naukowej jest obszerna i szczegółowa synteza zagadnień i wniosków wyciągniętych z badań prowadzonych nad homininami w ciągu ostatnich 160 lat. Należy podkreślić, że od trzech dekad trwa swoisty renesans tychże, spowodowany pojawieniem się supernowoczesnych metod badawczych i ich niewyobrażalnych wcześniej możliwości, które pozwalają na m.in. laserowe skanowanie stanowisk archeologicznych, badanie mikrośladów palenisk, tropienie tras migracji, wgląd we wnętrza ciał, czy uzyskiwanie całych genomów prehistorycznych istot. Znane już badaczom jaskinie są dosłownie "odkrywane ponownie", a przecież pojawiają się także zupełnie nowe, czasem przełomowe, znaleziska, jak np. odkrycie Denny w 2012 r. - jedynej znanej nauce hybrydy homininów w pierwszym pokoleniu.

Autorka, zarówno w mikro- jak i w makroskali, rysuje z rozmachem zmienny świat zamieszkany przez neandertalczyków. Niestety, w dalszym ciągu wiele pytań dotyczących ich realiów i losów pozostaje bez wyczerpujących odpowiedzi. Obecna wiedza pochodzi z badań prowadzonych nad szczątkami raptem dwustu do trzystu osób, z których w formie bardziej kompletnych szkieletów zachowało się jedynie ponad trzydzieści. Mimo to ich historia, która zaczęła się mniej więcej 400 tys. lat temu i trwała przez ok. 350 tys. lat, jest naprawdę godna podziwu. Przez cały ten czas trwali i dostosowywali się do skrajnych stadiów klimatycznych - glacjalnej tundry i stepotundry rosnącej tuż przy kilometrowej wysokości lodowcach, interglacjalnej ciepłej puszczy czy pustyni. Byli koczownikami. Ich światem był ląd, a życiem wędrówka.

Z zacięciem archeologa i precyzją zegarmistrza Autorka pisze o kamieniu, bez którego neandertalczycy polegliby w codziennej walce o przeżycie, a precyzując - o artefaktach litycznych stanowiących aż 99% wszystkich znalezionych artefaktów. Opisuje cechy tego materiału, techniki jego obróbki i rodzaje znalezionych narzędzi, omawia poszczególne technokompleksy. Na podstawie dogłębnej analizy narzędzi i kości wyciąga nowe wnioski, obala mylne hipotezy i przybliża czytelnikowi obraz neandertalskiej codzienności :
- przedstawia technikę polowania na grubą i drobną zwierzynę
- analizuje dietę i dowody obróbki cieplnej pokarmów
- wskazuje ważną rolę palenisk w życiu neandertalczyków oraz we współczesnych badaniach
- szuka śladów struktur mieszkalnych
- ustala mobilność wybranych grup w oparciu o zmiany klimatu i dostępność pożywienia
- podejmuje się próby oceny ich możliwości intelektualnych, interpersonalnych i emocjonalnych
- podaje przykłady zainteresowania procesem tworzenia dla uzyskania określonego efektu wizualnego
- zastanawia się nad ich podejściem do śmierci i utraty bliskich
- przedstawia dowody relacji z przedstawicielami innych gatunków z rodziny człowiekowatych
- i szuka przyczyny ich ostatecznego "upadku".

Ze szczególnym zainteresowaniem czytałam o kanibalizmie. Nie wiem czy wiecie, że większość ze znalezionych neandertalskich kości nosi ślady oprawiania. W praktyce oznaczało to oskórowanie (czasem nawet dłoni),ćwiartowanie, odcinanie mięsa, miażdżenie kości. Najwięcej tego typu śladów mają kości młodych osób. Niektóre z nich noszą nawet ślady spalenizny. Obdzieranie czaszek ze skóry i wycinanie języków nie było niczym wyjątkowym. Dziwne może wydawać się natomiast to, że neandertalczycy nie robili tego z głodu. R. Wragg Sykes ma na temat stosowania tych praktyk ciekawe wytłumaczenie.

Na wiele postawionych w książce pytań nie uzyskamy jednoznacznej odpowiedzi, ale sposób ich zadawania i prowadzone przez autorkę, dające do myślenia wywody są niezwykle interesujące. Zarówno do języka jak i samej narracji nie mam zastrzeżeń, lecz nie poleciłabym tej książki każdemu, ponieważ jest to raczej opracowanie naukowe, wymagające skupienia i sporej ilości czasu, a zalew czysto technicznych informacji może niewprawionego czytelnika po prostu znużyć. Niemniej jednak sięgnąć po "Krewniaków..." na pewno warto.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2022-01-16

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Krewniacy
Krewniacy
Rebecca Wragg-Sykes
8.5/10
Książka "Krewniacy" to najlepszy przewodnik po wiedzy na temat neandertalczyków. Jednocześnie to jedna z pierwszych książek przedstawiająca zupełnie nowy i sprzeczny z wcześniejszymi wyobrażeniami wi...
Komentarze
@Fredkowski
@Fredkowski · 4 miesiące temu
neandertalczycy nie robili tego z głodu
Kiedyś widziałem bardzo fajny dokument o neandertalczykach, z którego wynikało, że tworzyli oni dość skomplikowane społeczeństwa z własną głębią duchową. Co ciekawe naukowcy uznali też, że gdy do Europy przybył Homo sapiens, wiele klanów neandertalskich się z nim asymilowało, żeby zwiększyć moc przerobową podczas polowań. Wymiana światopoglądowa pewnie też miała miejsce. Geny neandertalczyków wciąż są z nami obecne, czego przykładem jest chociażby słynny Ron Perlman.




× 2
@Aleks-a
@Aleks-a · 4 miesiące temu
@Fredkowski, kiedy będąc młodym dziewczęciem po raz pierwszy zobaczyłam Rona w ekranizacji "Imienia róży" pomyślałam, że jego wygląd to charakteryzacja. 😂 Też skojarzył mi się z neandertalczykiem. Mimo zdecydowanie oryginalnej urody nie wygląda jak oni. Po pierwsze gigantyczny podbródek (neandertalczycy ich nie mieli) , po drugie wysokie pionowe czoło, no i kształt czaszki wydłużony w pionie zamiast w poziomie, ale oczodoły i brwi rzeczywiście imponujące!

Co do głębi duchowej neandertalczyków, R. Sykes podziela Twój pogląd. Zachowały się nawet w Bruniquel jakieś tajemnicze kręgi zbudowane ze stalagmitów o niejasnym przeznaczeniu.

Wiele wskazuje na to, że neandertalczycy mentalnie przypominali raczej pokojowe bonobo, homo sapiens zaś resztę bardziej agresywnych szympansów. Najwięcej neandertalskich genów mają Azjaci, rdzenni Amerykanie i Aborygeni - wnioski nasuwają się same...
× 3
Krewniacy
Krewniacy
Rebecca Wragg-Sykes
8.5/10
Książka "Krewniacy" to najlepszy przewodnik po wiedzy na temat neandertalczyków. Jednocześnie to jedna z pierwszych książek przedstawiająca zupełnie nowy i sprzeczny z wcześniejszymi wyobrażeniami wi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Gdyby była możliwość spotkania na ulicy neandertalczyka, takiego który jakieś 40 tysięcy lat temu miał dziecko z naszym przodkiem linii Homo sapiens, jak bardzo bylibyśmy zdziwieni? Czy różniłby się ...

@Carmel-by-the-Sea @Carmel-by-the-Sea

Pozostałe recenzje @Aleks-a

Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem
Szkoła przetrwania

Powiedzieć, że treścią książki Alexa Rentona jestem wstrząśnięta i zmieszana to za mało. Jestem zaskoczona, zasmucona, zniesmaczona, ale przede wszystkim uświadomion...

Recenzja książki Jak wytresować lorda. O elitarnych szkołach z internatem
Gwiezdny pył
Bajka do podusi

"Gwiezdny pył" to dość przyjemna bajka, tyle że jako gatunek literacki to wciąż nie moja bajka i gdyby nie "Wyzwanie fantastyczne" pewnie w ogóle bym po nią nie sięgnęła...

Recenzja książki Gwiezdny pył

Nowe recenzje

Chrystusowa ziemia
Polskie, mocne postapo. Można? Można!
@maslowskima...:

Debiutancka książka Marcina Halskiego zabiera nas w podróż do postapokaliptycznego świata, gdzie rosnące w donicach pom...

Recenzja książki Chrystusowa ziemia
Dzika droga. Jak odnalazłam siebie
Daj mu się ponieść
@Zaneta:

To istne szaleństwo. Prawdziwa dzikość. Pozwolić płynąć życiu. Mając w plecaku jedynie nadzieję na to, że życie jak...

Recenzja książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie
Za zielonymi drzwiami
Lekka ,przyjemna historia
@opetanaprze...:

Dzień dobry #moliki 💚 Właśnie dziś 1 marca chciałabym zapoznać Was z książką, od której bije niesamowite ciepło, która...

Recenzja książki Za zielonymi drzwiami
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl