Recenzja książki Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku

TO SKOMPLIKOWANE

Autor: @Rudolfina ·2 minuty
2021-12-29 10 komentarzy 31 Polubień
Dopytujecie, dlaczego nie chce mi się pisać o „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku”. No to odpowiadam. Ta książka nie wzbudziła we mnie żadnych emocji. Apetyty natomiast rozbuchała duże, no bo wiadomo, nagroda Nike. Nie dość, że przyznana przez jury, to jeszcze doceniona przez czytelników. Obawiam się jednak, że głosy czytelników zostały oddane na zasadzie pospolitego ruszenia. Skrzyknęli się gdzieś na jakimś śląskim portalu albo na Facebooku. Bo niby dlaczego podobna książka o Kaszubach, z tego samego wydawnictwa, miała dużo mniejsze wzięcie?

Chcielibyście dowiedzieć się czegoś konkretnego o Śląsku i Ślązakach? Jak to z nimi naprawdę jest? Ja też. Nie z tej książki, niestety. Autor asekurancko wymiguje się od odpowiedzi na najważniejsze pytania, stosując ulubiony fortel: to skomplikowane.

Jest narodowość śląska czy nie? To skomplikowane.

Ślązacy czują się bardziej Polakami, Ślązakami czy Niemcami? To skomplikowane.

Skoro takie to pogmatwane, liźnijmy po trochu wszystkiego, czego się da, może wystarczy. I tak dostajemy wiele tematów, od Sasa do Lasa, które może i budują jakiś obraz Śląska, ale ze względu na nieuporządkowanie pozostawiają niedosyt.

Za socjalizmu Ślązacy (zwłaszcza górnicy) mieli lepiej niż inni, lecz płacili za to utratą zdrowia. Ale przecież zawsze ktoś czymś za coś płacił w socjalizmie. Nowa Huta truła dzieci tak samo, jak śląskie fabryki. Zanieczyszczenie środowiska to jeden z wątków książki, dorzucony zapewne, aby poszerzyć perspektywę, ale do śląskiego tematu nie wnosi wiele nowego.

Ślązacy skarżyli się po wojnie, że nie o taką Polskę walczyli. Niespecjalnie ich to wyróżnia w tłumie obywateli PRL. Mój dziadek, na drugim końcu kraju też tak mówił. Czy ktoś z waszych dziadków, gdy walczył o wolną Polskę, przewidywał, że znajdzie się ona pod sowieckim jarzmem?

Niektórzy Ślązacy opowiadają z rozmarzeniem, że lepiej by im było jak dawniej, pod Niemcem i szkoda, że ci odeszli. Tylko, gdyby zostali, to przez ponad czterdzieści powojennych lat, byliby to Niemcy z eNeRDowa. Ej, naprawdę wtedy żyłoby się lepiej?

Autor przez większość książki skupia na poszukiwaniu własnych korzeni, ale przejście od szczegółu do ogółu nie przekonuje mnie. Autor już wie, kim jest, a konkretnie: wie, że nic nie wie, bo to skomplikowane, a ja wciąż nie wiem, czy jest to tak samo skomplikowane dla ośmiuset tysięcy ludzi, którzy przyznali się w spisie powszechnym do narodowości śląskiej, czy tylko dla niego.

To w końcu jest ten język śląski czy nie? Powiem tyle: jak słucham ślonskij godki, to prawie wszystko kumam. Ta sama gramatyka, składnia, trochę inne końcówki, ale jeśli nie rozumiem poszczególnych wyrazów, potrafię się domyślić treści z kontekstu. I uwielbiam tę gadkę. I cieszę się, że ludzie nie wstydzą się już nią posługiwać, że w języku śląskim można przeczytać książki i obejrzeć sztuki teatralne. Jednak, czy jeśli ja ich kocham, to oni mnie, Gorola tak samo? Niespecjalnie się zmartwię, jeśli nie. Za to jak słucham języka niemieckiego, to czuję się jak na tureckim kazaniu. Zero wspólnoty. To co, język śląski w końcu jest bardziej polski czy niemiecki? Zapewne to skomplikowane.

Żeby już więcej nie komplikować, chyba poczytam Kutza. Może wreszcie się dowiem, jak to z tym Śląskiem naprawdę jest.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2021-12-29

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
2 wydania
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
Zbigniew Rokita
8.3/10
Seria: Sulina
Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący...
Komentarze
@almos
@almos · około rok temu
Dobrze napisane, chyba po tę książkę nie sięgnę...
× 8
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
To jest książka z gatunku: można, ale nie trzeba. No coś tam jest, ale…
× 6
@Asamitt
@Asamitt · około rok temu
No nie zachęciłaś:P Ale mam ją na oku od jakiegoś czasu i pewnie przekonam się osobiście, a wtedy mogę być jeszcze bardziej czepliwa niż Ty;)
× 5
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
Bardzo długo to czytałam, a potem bardzo długo nie chciało mi się pisać. Jeszcze parę rzeczy mnie uwierało , ale już zapomniałam co 😉
× 2
@oliwa
@oliwa · około rok temu
Zaczęłam czytać i od razu miałam jakieś takie mieszane uczucia... Czyli już tak będzie do końca:(
× 5
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
Do samiutkiego😉
× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · około rok temu
Ciekawie napisana recenzja, ja cały czas mam wątpliwości, czy po nią sięgnąć. Nie jestem pewna, czy mieszkając od urodzenia na Śląsku, a nie będąc Ślązaczką, czegoś ciekawego dowiem się z tej książki.
× 4
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
Czegoś na pewno. Więcej rzeczy będziesz mogła skonfrontować z rzeczywistością.
× 3
@Johnson
@Johnson · około rok temu
Najgorzej! Już bym wolał, żeby książka mnie zdenerwowała, niż nie wywołała absolutnie żadnego wrażenia. I jeszcze takie coś jak zaczniemy tysiąc wątków, żadnego nie skończymy. Wywołany kontrowersyjne tematy omijając kontrowersyjne wnioski. Coś tam pogadamy. Czyli książka o niczym. No słabo. I pomyśleć, że kiedyś się nad tym tytułem zastanawiałem, żeby rozjaśnić mroki niewiedzy i stereotypów. Ehh! Dzięki za ten tekst.
× 3
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
Żeby aż słabo - to nie. Średnio.
× 1
@Johnson
@Johnson · około rok temu
A ok, tak jakoś zrozumiałem. Ale średnio to też tak... średnio.
× 2
@LetMeRead
@LetMeRead · około rok temu
Takiem czuła.
× 3
@Carmel-by-the-Sea
@Carmel-by-the-Sea · 6 miesięcy temu
Ciekawe. Przeczytałem książkę i z ignorancji nie wiedziałem, że było Nike. Więc nie miałem oczekiwań. Śląsk miał i ma profity/udogodnienia. To fakt. Ale nie chciałbym mieszkać na hałdach węglowych (kto wie, że banany i węgiel promieniują sporo tego, czego się boimy myśląc o elektrowniach atomowych). Poza tym te płucne komplikacje, statystycznie wysokie diagnozy nowotworów. Pękające ściany. Tam nie tylko jest coś lepszego.
× 2
@Brzezina
@Brzezina · około rok temu
Lubię krytyczne recenzje i ta wzbudziła moje zainteresowanie samą książka.
Teraz to na pewno po nią sięgnę, aby mieć swoje zdanie, choć tematyka Śląska, skomplikowanych kwestii narodowych i kulturowych jest mi znana.
Moze autor poprostu chcial przedstawić ten zagmatwany obraz dla laików, którzy nie orientują się w temacie, moze nie chciał nikogo obrazić i nie pisal żadnych konkretnych wniosków, a może poprostu niektóre kwestie są tak trudne ze lepiej o nich poprostu rozmawiać, a nie dzielić wszystkiego na biale i czarne.
× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
Przeczytaj. Czytanie tej książki nie boli, ale też nie zachwyca. Czegoś tam się dowiesz ;-)
@Airain
@Airain · około rok temu
No brawo. Chyba jednak przejrzę, ale na mojej skali Hałdy Hańby osunęła się prawie na dno. Może kiedyś...
× 1
@Rudolfina
@Rudolfina · około rok temu
Nic nie stracisz 😉
× 1
@Betsy59
@Betsy59 · około rok temu
Masz rację poczytaj Kutza. Ja już "Kajś" czytać nie muszę. Dzięki :)
× 1
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
2 wydania
Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku
Zbigniew Rokita
8.3/10
Seria: Sulina
Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Trudna historia, która wciąż żyje w głowach ludzi, musi być przepracowywana i niuansowania, powinna równoważyć sprzeczności. W przypadku dziejów ludzi ze Śląska, szczególnie w chronologii z minionego...

@Carmel-by-the-Sea @Carmel-by-the-Sea

Zbigniew Kadłubek nazwał Ślązaków osiadłymi nomadami: tkwią w jednym miejscu od tysiąca lat, zmieniają się tylko kraje, w których przychodzi im tkwić. Rodzina mieszkała w tej samej chałupie, w tej...

@Meszuge @Meszuge

Pozostałe recenzje @Rudolfina

Człowiek bez psa
GADULSTWO MOŻE ZABIĆ

Miałam świadomość, że będzie to „bardziej obyczajówka niż kryminał”, ale wcale mnie to nie zniechęciło. Jeśli strona obyczajowa jest perfekcyjna, zazwyczaj przymykam oko...

Recenzja książki Człowiek bez psa
Góra kłopotów
PITOLENIE NA BOŻE NARODZENIE

Nie wiem, jak Marek Stelar mógł popełnić coś takiego. To nie jest książka dla jego czytelników, to jest książka dla wielbicielek Iwony Banach. Jeżeli lubicie powieści...

Recenzja książki Góra kłopotów

Nowe recenzje

Deman
Suwalszczyzna
@MichalL:

Ach ta Suwalszczyzna, bo to o niej przecież będziemy czytać, prawda? To północno-wschodni kraniec Polski jak przedstawi...

Recenzja książki Deman
Wojownik
Po prostu Pan Twardziel ...
@Robwier:

Autobiografia jednego z naszych najbardziej znanych szczypiornistów. I zarazem potwierdzenie "starej prawdy", że sporo ...

Recenzja książki Wojownik
Wielka księga Marsa
Tajemnice Czerwonej Planety
@jatymyoni:

Dla mnie seria „#nauka” wydawana przez Uniwersytet Jagielloński, a ostatnio przez utworzone przez nich wydawnictwo „bo....

Recenzja książki Wielka księga Marsa
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2023 nakanapie.pl