Wyszukiwarka

Wyniki wyszukiwania dla frazy "sine stine", znaleziono 11

królewicze na białych koniach i tak już bezpowrotnie pogalopowali w siną dal Frajerzy.
Pod twoją skórą widzę czerwoną krew. Swą barwą nie przypominasz umarłych: oni są szarzy i zieleni, biali i sini.
Tak, na pewno wejdzie tutaj Tom Cruise, padnie przed tobą na kolana i porywając cię swoim motocyklem, odjedzie w siną dal.
Pamięć szwankowała mu zresztą od zawsze. Ponoć urodził się owinięty pępowiną - był siny i niedotleniony. Nie miał pojęcia, jakim cudem udało mu się skończyć prawo.
Siedzę przed lustrem i próbuję nałożyć kolejną warstwę podkładu na twarz, ale nie udaje mi się zakryć sinego śladu koło ust. Wciąż jest widoczny, i to na pierwszy rzut oka.
Mimo tego, że na dworze było ciepło, a grzejniki i tak działały i w domu temperatura grubo przekraczała dwadzieścia stopni, Dominika trzęsła się, a jej usta były sine, jakby właśnie wyciągnęli ją z przerębla.
Tamten balonik był błyszczący i różowy, najpiękniejszy na świecie. Mega się nim jarałam i kiedy wysiadałam z samochodu przed naszym blokiem, nitka wysunęła mi się z ręki i balonik odfrunął w siną dal.
Gmach Wydziału Architektury przy Koszykowej 55 jak co dzień spoglądał z ukosa na ulice i plac. Jego posępne, monumentalne oblicze tonęło jeszcze w porannym półmroku. Pięć wielkich okien sali im. Bryły na drugim piętrze odbijało sine niebo ponad miastem.
Na początku naszego małżeństwa byłam żoną szczęśliwą, pełną nadziei i optymizmu. Później stałam się żoną rozczarowaną, wręcz zrozpaczoną, że moje nadzieje poszły w siną dal. A dziś jestem znudzona i chyba już niezainteresowana naprawianiem czegokolwiek.
Uczestnictwo miejscowych to warunek sine qua non skuteczności polityki ludobójstwa.Planowe wytępienie wszystkich przedstawicieli wydzielonej grupy ludności – na przykład Żydów w Generalnej Guberni albo Tutsi w Rwandzie – jest niemożliwe do zrealizowania bez współpracy najbliższych sąsiadów, bo tylko oni wiedzą, kto jest kim w obrębie lokalnej społeczności.
Zamknął i otworzył oczy. Ból uderzającego w żebra serca. Strach. Osamotnienie. Ślepota. Głuchota. Paraliż całego ciała. Chłód. Łamiący kości mróz. Para wylatująca z rozdziawionych ust. Zaciśnięta krtań. Postać wyłaniająca się z ciemności umysłu. Stojące naprzeciw Coś. Wspomnienie. Kaptur. Biała, koścista dłoń. Martwa dłoń. Gruba, zakryta materiałem twarz. Purpurowa skóra wokół ust. Sinych, popękanych od mrozu ust. Czarne, ostre zęby. Kły niczym szczęki rekina. Pustka. Nicość. Cisza. Ciemność. Strach. Smutek. Łza płynąca po policzku. Parząca skórę łza. Postać w tunelu. Czy to Johnny? Hej! Hej! Johnny! Czy to ty! Tak, to ty! O Boże, jak dobrze cię tu widzieć...
Proszę, wybacz mi! Nie chciałem cię zamordować... To... To był tylko wypadek! To nie byłem nawet ja! Ja... Ja nie wiem, co się wtedy działo... Johnny? Hej! Wszystko w porządku? Johnny? Johnny! O nie... To... to znów Ty! Boże, błagam, tylko nie Ty! Tylko nie Ty! Nie! Nie! Boże, pomóż!
© 2007 - 2025 nakanapie.pl