Jezu, ale to chyba uleczalne?
o jezu, trudny wybór :D spóźnianie się, chyba serce czy rozum?
Nie jak tego nie napisze to chyba zejdę.
I pan chyba Prezes.
Konrad jeszcze nie wrócił z miasta, inaczej na podjeździe stałoby tico, Szymon to Szymon, ma swoje zasady, a Szczęsny stanowczy, alleluja, zakaz wchod...