Ciekawią Cię lata 90 w Polsce? Sprawdź te książki!

@a.boniecka
{} 2021-10-12 {} 9 komentarzy
Ciekawią Cię lata 90 w Polsce? Sprawdź te książki!

Lata dziewięćdziesiąte dla wielu osób wydają się magiczne – zupełnie inna muzyka, moda, środowisko. Niejedna osoba oddałaby wiele za wehikuł czasu, by poczuć klimat tamtych lat. Za takie urządzenie mogą posłużyć książki, które świetnie opisują ten czas w Polsce. Sprawdź poniższe pozycje, być może znajdziesz tu coś dla siebie!


Jak kształtowała się polska muzyka po transformacji? Rafał Księżyk świetnie opisuje chaos, który ogarnął całe społeczeństwo i pokazuje, jakie przełożenie miało to na powstającą muzykę (szczególnie undergroundowych artystów). Muzycy przekraczali granice, cieszyli się wolnością i zarażali energią kolejnych młodych słuchaczy. W książce znajdziecie historie z legendarnych klubów, niezapomnianych koncertów, czy przełomowych teledysków. „Dzika rzecz” została w dużym stopniu poświęcona najważniejszym polskim zespołom tamtego czasu: Apteka, Armia, Brygada Kryzys, Houk, Izrael, Kazik, Kinsky, Kormorany, Max & Kelner, T. Love. Jeśli zastanawia Was, jak kreowała się muzyka w pierwszych latach po transformacji – to propozycja dla Was.

Jak rodził się w Polsce kapitalizm? To zbiór reportaży, który stara się opowiedzieć ten specyficzny czas w możliwie najbardziej przystępny sposób. To nie tylko fascynująca wędrówka do lat dziewięćdziesiątych, ale także próba odpowiedzi na pytanie, czy nasz sentyment do tamtych czasów jest uzasadniony. Polska lat 90-tych to z jednej strony nowoczesne teleturnieje telewizyjne, kasety VHS, odkurzacze marki Rainbow, zabawne reklamy, gazety pełne erotycznych treści, magiczni uzdrowiciele. Z kolei z drugiej strony widniało rosnące bezrobocie, trudność odnalezienia się w nowej rzeczywistości, zmiany nazw ulic i pozbywanie się wszystkich śladów socjalizmu. Jak odnajdywali się w tym wszystkim obywatele Polski? Ta książka stara się odpowiedzieć na to pytanie.

Sex, disco i kasety video. Polska lat 90, Wojciech Przylipiak

To świetnie przygotowany reportaż o zmieniającej się polskiej kulturze, który postał na podstawie rozmów z uczestnikami zachodzących przemian. Wojciech Przylipiak rozmawiał między innymi z właścicielem wypożyczalni kaset VHS, stadionowym handlarzem, twórcami gier video, właścicielami lokali gastronomicznych, redaktorem prywatnej stacji radiowej, wydawcą prasy erotycznej, a także kelnerką z jednego z nocnych klubów. Co ekscytowało Polaków w latach 90? Jak bardzo zachwycały ich zachodnie trendy? Jeżeli chcecie wiedzieć, jak wyglądało otwarcie pierwszego McDonaldu w Polsce, jak wyglądały reklamy telewizyjne, jakie filmy były wybierane w wypożyczalniach, co było czytane, kto sprzedawał najwięcej płyt – sięgnijcie po tę książkę. Publikacja jest wzbogacona o zdjęcia z prywatnego archiwum autora.

Mariusz Szczygieł to swego rodzaju symbol lat dziewięćdziesiątych w Polsce. Prowadził on popularny talk-show „Na każdy temat”, który był pierwszym programem w polskiej komercyjnej telewizji poruszające kontrowersyjne tematy. W swojej książce Szczygieł opisuje wydarzenia, które rejestrował w Polsce po transformacji. To historia o tym, jaki wpływ na społeczeństwo miały zmiany ustrojowe, jak Polacy sobie z nimi radzili i jak niektórzy nie potrafili się dostosować do nowej rzeczywistości. Sam autor mówi, że „są to reportaże o przeciętności, bo sam pochodzę z przeciętnego miasteczka i, jak mówi mój tata Jerzy Szczygieł, to piękne być przeciętnym. Nowa Polska po upadku komuny postawiła przed przeciętnymi nieprzeciętne zadanie. Dlatego proszę potraktować tę książkę jako relację z zawodów w utrzymywaniu się na powierzchni.”

Nie każdy potrafi to otwarcie przyznać, ale disco polo było ważną częścią polskiej kultury lat dziewięćdziesiątych. To muzyka, która pojawiała się na wiejskich i miejskich imprezach, w telewizji, na bazarach, a nawet w spotach wyborczych (Waldemara Pawlaka i Aleksandra Kwaśniewskiego). Jak zrodziła się ta muzyka, jaką pełniła rolę i dlaczego generuje tyle uprzedzeń? Monika Borys przygotowała świetną pozycję, która bardzo obiektywnie, wręcz naukowo analizuje kwestię fenomenu muzyki disco polo.

Taśmy rodzinne, Marcisz Maciej

Ostatnia propozycja to książka fabularna, która przeniesie Was w wyjątkowy klimat lat dziewięćdziesiątych. Ta wspaniała opowieść ze swobodą przedstawia blaski i mroki życia w latach 90. „Taśmy rodzinne” to słodko-gorzka historia Marcina i jego perypetii rodzinnych. Główny bohater dowiaduje się, że ojciec decyduje się go wydziedziczyć i przekazać wielomilionowy majątek na cele dobroczynne. To świetnie poprowadzona historia, której tłem są polskie lata dziewięćdziesiąte. Idealnie się sprawdzi, jako pozycja na coraz zimniejsze, jesienne dni.

Tęsknicie za latami dziewięćdziesiątymi?

Aleksandra Boniecka

Komentarze

@jatymyoni
@jatymyoni · 16 dni temu
Lata dziewięćdziesiąte to był "wysyp" wspaniałej literatury. Po raz pierwszy w oficjalnym obiegu mogły się pojawić książki dotąd krążące w drugim. Po raz pierwszy mogliśmy czytać Miłosza, Gombrowicz i innych pisarzy zakazanych w PRL, nie mówiąc o literaturze zachodniej. Po raz pierwszy można było mówić i pisać otwarcie o zsyłkach na Sybir i do Kazachstanu. Zaczęto wydawać pamiętniki i wspomnienia z tej "nieludzkiej ziemi" i było one autentyczne, nie ubarwiane. Ossolineum zaczęło wydawać różne przedwojenne pamiętniki. nawet w literaturze dziecięcej nastąpiły duże zmiany. Po raz pierwszy ukazały się książki przy których bawili się dziadkowie. Niestety niektóre wydania były jednorazowe, po przeczytaniu rozpadały się.
Dla mnie lata 90-siąte to targowiska, gdzie kupowało się wszystko i nikt nie chodził do sklepów i wszędzie słyszała się "Mydełko Fa".

{}× 12
@Airain
@Airain · 12 dni temu
Och, handel w latach 90 to było coś. Tzw. "szczęki". Tureckie sweterki (swoją drogą, niektóre całkiem ładne!) na każdym rogu. Handel w pasażach, przejściach podziemnych, a o targowiskach to już szkoda gadać. Dziwne promocje (moja mama nabyła kiedyś od ulicznego sprzedawcy komplet noży - zupełnie niezłej klasy, przetrwały wiele lat w dobrym stanie - a do tego, jako bonus, dostała sznur plastikowych pereł. :D)
A co do książek - jak się system zmienił, to w centralnej księgarni mojego miasta co dzień niemal stała kolejka, bo coś "rzucili". A to coś z drugiego obiegu, a to najnowsza rzecz polityczna, a to jakiś Alistair MacLean - o "Działa Nawarony" to się ponoć ludzie pobili.
A ja byłam wtedy taka młoda...
{}× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · 12 dni temu
Ja szukałam wtedy książek dla dzieci, których jako dziecko nie miałam szans poznać, jak na przykład "Piotruś Pan".
{}× 1
@jorja
@jorja · 16 dni temu
WOW! Przeczytam ;) oj gumy Donald, program Pegaz, komiksy z Bąbelkiem i Kudłaczem, serial z Alfem (i Cudowne lata). No mimo wszystko, mimo szarości i beznadziei tych czasów łezka w oku się kręci...
{}× 7
@Betsy59
@Betsy59 · 15 dni temu
Dla mnie lata 90- te to była walka o przetwanie. Troje małych dzieci bez 500+, dwoje rodziców na państwowych posadach, zakupy w sklepie do 30 zł, bo na wiecej nie było mnie stać. Pampersy- co z tego, że były, jak dla nas za drogie, zupki w słoiczkach też. Zupki sama gotowałam i przecierałam a pampersy moje bliźniaki miały tylko na noc i na spacer. Młyn- uprać ugotować , praca, dom. Po opłaceniu przedszkola i potem wszystkich opłat szkolnych z mojej pensji nic nie zostawało. Do lat 90- tych raczej nie chcę się cofać, chociaż byłam wtedy piękna i młoda :)
{}× 4
@Airain
@Airain · 12 dni temu
Oj tak, też bym nie wróciła. I ta inflacja, rany boskie. Człowiek miliony zarabiał przed denominacją, a siła nabywcza ulatywała z dnia na dzień (po denominacji też). "Zachodnie" produkty - jak te pampersy czy zupki - cenowo się nijak miały do naszych pensji (zwłaszcza jak to była budżetówka, błe, hłe, hłe). Ale taka w nas była jakaś chęć, i para, żeby się trochę jakoś "uświatowić", dorównać... ech.
{}× 1
@literackiespelnienie
@literackiespelnienie · 15 dni temu
Lata 90. Zapamietam na długo. Dzisiejsze wynalazki typu Facebook mogą się schować. To była kopalnia nowych rzeczy, często niedostępnych i wartych uwagi. No i myślenie było inne. Była pogoń za nowością, lecz nie na skalę kosmiczną. Dostęp do kultury łączył ludzi. Było więcej frajdy ze zdobycia. Teraz jesteśmy podwójnie zmobardowani, a nowości przestają zaskakiwać.
{}× 3
@aga.kusi_poczta.fm
@aga.kusi_poczta.fm · 10 dni temu
mamy i chcemy więcej i pazerność idzie za rękę z konsumpcją

w latach 90tych to jak się miało, to się człowiek cieszył. mówił sąsiadowi o tym, ludzie sobie jakoś pomagali. teraz nadmiar informacji otumanił ludzi. pojawili się egoiści, materialiści i ludzie "obrazkowi" - szybko muszą się przesuwać obrazy, a ksiązki? te już zapomniane często stoją
{}× 1
@kasiarz1983
@kasiarz1983 · 16 dni temu
Polecam książkę A.Gacek pt."Ekstaza.Lata 90 Początek". Znajdują się w jej zdjęcia oraz informacje na temat aktorów, piosenkarzy i modelek popularnych w latach 90
{}× 3
@viki_zm
@viki_zm · 15 dni temu
Chociaż nie osobiście to właśnie z książek i opowieści rodziny poznałam ten wyjątkowy okres. Jak każdy inny miał swoje wady i zalety ale myślę, że chociaż na chwilę bym się do niego przeniosła, by trochę zwolnić :)
{}× 2
@spragnionasztuki
@spragnionasztuki · 13 dni temu
Jako, tak zwany, Post-Millenials, czuję się zaciekawioną latami 90. :)
{}× 1
@aga.kusi_poczta.fm
@aga.kusi_poczta.fm · 10 dni temu
tamte czasy były kolorowe. Ludzie mieli więcej czasu dla siebie i dla domu. Wszystko było inne - niektórzy notorycznie narzekali i narzekają dalej, na tamto i to, co jest - ale lata 90te były czymś niesamowitym. gumy Donald, Turbo, paczki z Ameryki (ja nie miałam), długie kolejki. potem pierwszy Pewex i Baltona....
{}

Zobacz także:

Komentarze

@jatymyoni
@jatymyoni · 16 dni temu
Lata dziewięćdziesiąte to był "wysyp" wspaniałej literatury. Po raz pierwszy w oficjalnym obiegu mogły się pojawić książki dotąd krążące w drugim. Po raz pierwszy mogliśmy czytać Miłosza, Gombrowicz i innych pisarzy zakazanych w PRL, nie mówiąc o literaturze zachodniej. Po raz pierwszy można było mówić i pisać otwarcie o zsyłkach na Sybir i do Kazachstanu. Zaczęto wydawać pamiętniki i wspomnienia z tej "nieludzkiej ziemi" i było one autentyczne, nie ubarwiane. Ossolineum zaczęło wydawać różne przedwojenne pamiętniki. nawet w literaturze dziecięcej nastąpiły duże zmiany. Po raz pierwszy ukazały się książki przy których bawili się dziadkowie. Niestety niektóre wydania były jednorazowe, po przeczytaniu rozpadały się.
Dla mnie lata 90-siąte to targowiska, gdzie kupowało się wszystko i nikt nie chodził do sklepów i wszędzie słyszała się "Mydełko Fa".

{}× 12
@Airain
@Airain · 12 dni temu
Och, handel w latach 90 to było coś. Tzw. "szczęki". Tureckie sweterki (swoją drogą, niektóre całkiem ładne!) na każdym rogu. Handel w pasażach, przejściach podziemnych, a o targowiskach to już szkoda gadać. Dziwne promocje (moja mama nabyła kiedyś od ulicznego sprzedawcy komplet noży - zupełnie niezłej klasy, przetrwały wiele lat w dobrym stanie - a do tego, jako bonus, dostała sznur plastikowych pereł. :D)
A co do książek - jak się system zmienił, to w centralnej księgarni mojego miasta co dzień niemal stała kolejka, bo coś "rzucili". A to coś z drugiego obiegu, a to najnowsza rzecz polityczna, a to jakiś Alistair MacLean - o "Działa Nawarony" to się ponoć ludzie pobili.
A ja byłam wtedy taka młoda...
{}× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · 12 dni temu
Ja szukałam wtedy książek dla dzieci, których jako dziecko nie miałam szans poznać, jak na przykład "Piotruś Pan".
{}× 1
@jorja
@jorja · 16 dni temu
WOW! Przeczytam ;) oj gumy Donald, program Pegaz, komiksy z Bąbelkiem i Kudłaczem, serial z Alfem (i Cudowne lata). No mimo wszystko, mimo szarości i beznadziei tych czasów łezka w oku się kręci...
{}× 7
@Betsy59
@Betsy59 · 15 dni temu
Dla mnie lata 90- te to była walka o przetwanie. Troje małych dzieci bez 500+, dwoje rodziców na państwowych posadach, zakupy w sklepie do 30 zł, bo na wiecej nie było mnie stać. Pampersy- co z tego, że były, jak dla nas za drogie, zupki w słoiczkach też. Zupki sama gotowałam i przecierałam a pampersy moje bliźniaki miały tylko na noc i na spacer. Młyn- uprać ugotować , praca, dom. Po opłaceniu przedszkola i potem wszystkich opłat szkolnych z mojej pensji nic nie zostawało. Do lat 90- tych raczej nie chcę się cofać, chociaż byłam wtedy piękna i młoda :)
{}× 4
@Airain
@Airain · 12 dni temu
Oj tak, też bym nie wróciła. I ta inflacja, rany boskie. Człowiek miliony zarabiał przed denominacją, a siła nabywcza ulatywała z dnia na dzień (po denominacji też). "Zachodnie" produkty - jak te pampersy czy zupki - cenowo się nijak miały do naszych pensji (zwłaszcza jak to była budżetówka, błe, hłe, hłe). Ale taka w nas była jakaś chęć, i para, żeby się trochę jakoś "uświatowić", dorównać... ech.
{}× 1
@literackiespelnienie
@literackiespelnienie · 15 dni temu
Lata 90. Zapamietam na długo. Dzisiejsze wynalazki typu Facebook mogą się schować. To była kopalnia nowych rzeczy, często niedostępnych i wartych uwagi. No i myślenie było inne. Była pogoń za nowością, lecz nie na skalę kosmiczną. Dostęp do kultury łączył ludzi. Było więcej frajdy ze zdobycia. Teraz jesteśmy podwójnie zmobardowani, a nowości przestają zaskakiwać.
{}× 3
@aga.kusi_poczta.fm
@aga.kusi_poczta.fm · 10 dni temu
mamy i chcemy więcej i pazerność idzie za rękę z konsumpcją

w latach 90tych to jak się miało, to się człowiek cieszył. mówił sąsiadowi o tym, ludzie sobie jakoś pomagali. teraz nadmiar informacji otumanił ludzi. pojawili się egoiści, materialiści i ludzie "obrazkowi" - szybko muszą się przesuwać obrazy, a ksiązki? te już zapomniane często stoją
{}× 1
@kasiarz1983
@kasiarz1983 · 16 dni temu
Polecam książkę A.Gacek pt."Ekstaza.Lata 90 Początek". Znajdują się w jej zdjęcia oraz informacje na temat aktorów, piosenkarzy i modelek popularnych w latach 90
{}× 3
@viki_zm
@viki_zm · 15 dni temu
Chociaż nie osobiście to właśnie z książek i opowieści rodziny poznałam ten wyjątkowy okres. Jak każdy inny miał swoje wady i zalety ale myślę, że chociaż na chwilę bym się do niego przeniosła, by trochę zwolnić :)
{}× 2
@spragnionasztuki
@spragnionasztuki · 13 dni temu
Jako, tak zwany, Post-Millenials, czuję się zaciekawioną latami 90. :)
{}× 1
@aga.kusi_poczta.fm
@aga.kusi_poczta.fm · 10 dni temu
tamte czasy były kolorowe. Ludzie mieli więcej czasu dla siebie i dla domu. Wszystko było inne - niektórzy notorycznie narzekali i narzekają dalej, na tamto i to, co jest - ale lata 90te były czymś niesamowitym. gumy Donald, Turbo, paczki z Ameryki (ja nie miałam), długie kolejki. potem pierwszy Pewex i Baltona....
{}
  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe