Artykuł
{} 5 komentarzy

Komedia kryminalna - ani komedia, ani kryminał?

autor: Poligon Domowy - Kaśka
data publikacji: 2019-10-23

Jak komedia to śmiać się do łez, jak kryminał to krwawo i tak, żeby człowiek bał się iść samotnie ulicą, ale żeby to połączyć?


Gdybym kiedykolwiek miała natknąć się na jakąś zagadkę kryminalną, to jestem pewna, że byłoby to zetknięcie w stylu Zojki z serii „Kronika pechowych wypadków” Joanny Szarańskiej, ewentualnie potknęłabym się i runęła na ciało jak u Aleksandry Rumin („Zbrodnia i Karaś”). Ok, nie byłoby mi do śmiechu, ale to bardziej w moim stylu, niż znalezienie ciała w lesie z rozrzuconymi dookoła znakami prowadzącymi wprost do oprawcy. Ale, gdyby jednak, to poproszę o przystojnych panów z policji (coś w stylu Hanny Greń, bo nie dość, że przystojni, to jeszcze zawsze znajdują mordercę!).

Rok temu za „dopieszczenie” kategorii komedii kryminalnej zabrał się Jacek Getner. Dwa lata z rzędu ufundował statuetkę w plebiscycie "Zbrodnia z przymrużeniem oka" dla autora najlepszej komedii kryminalnej. Obie zgarnął Alek Rogoziński, ale jestem przekonana, że już czuje oddech rywali na karku, natomiast rywalki dostojnie na szpilkach depczą mu po piętach! 

Alek Rogoziński rzeczywiście jest jednym z najbardziej rozpoznawanych autorów komedii kryminalnych, zresztą napisał ich sporo, a jedna z nich „Raz, dwa, trzy… giniesz ty!” 29 listopada ma premierę na deskach teatru. Jestem jednak przekonana, że wpływ na jego popularność, oprócz (świetnych!) książek, mają również jedyne w swoim rodzaju spotkania autorskie, oraz to co dzieje się po nich 😉

Nie jest to jedyny autor, którego dzieła zostały przeniesione na deski teatru, bo Jacek Getner, mimo iż jest autorem świetnych książek, ze sztuk słynie przede wszystkim (i scenariuszy serialowych)! W temacie komedii kryminalnych, szczególnie jednak warta polecenia jest jego seria  „Pan przypadek i…”. Każdy tom składa się z trzech zagadek kryminalnych, a bohater jest (delikatnie mówiąc) specyficzny. 

Aleksandra Rumin w tym zestawieniu jest nazwiskiem nowym, bo na swoim koncie ma zaledwie dwa tytuły, ale już pokazała na co ją stać. Debiutowała książką o przewrotnym tytule „Zbrodnia i Karaś”, gdzie Karaś był bohaterem znalezionym w kałuży krwi. Samozwańcza grupa detektywistyczna to barwni bohaterowie skupiający się na plotkach – oj jest zabawnie! Natomiast niedawno premierę miała kolejna jej książka „Zbrodnia po irlandzku” dość prześmiewczo opowiadająca o Polakach na wakacjach. Chyba nie muszę wyjaśniać, że to JEST zabawne.

Nie będę ukrywać, że Joannę Szarańską uwielbiam, nie tylko za Kalinę (bohaterkę serii Kalina w malinach), ale przede wszystkim za barwną Zojkę grasującą w okolicy Wadowic. Myślę, że „grasująca” jest słowem jak najbardziej na miejscu, bo dziewczyna jak magnes przyciąga wszelkie kłopoty. Dobrze, że w jej „drużynie” gra babcia Zofia, redaktor Kordecki i policjant Chochołek (choć na diecie jest nieco mniej przydatny!). 

W świat morderstw szturmem wkroczyła (o lasce) również pani Henryka, która jest bohaterką książek Katarzyny Gurnard. Henryka Orłowska łączy w sobie cechy dobrotliwej starszej pani i równocześnie wyjątkowo wścibskiej i ciekawskiej kobiety. Ale jednak da się lubić! A to jak próbuje rozwiązać zagadkę to przyjemna lektura na dłuższe jesienne wieczory. 

Olgę Rudnicką poznałam kilka lat temu przy okazji jakiegoś wyzwania czytelniczego i za Natalie - pokochałam. Kto nie zna serii o Nataliach („Natalii 5”, „Drugi przekręt Natalii”, „Do trzech razy Natalie”) koniecznie musi nadrobić, ale i inne książki autorki są warte polecenia. Jeśli o Natalie chodzi to okazuje się, że są przyrodnimi siostrami, a „dowcipny” tatuś wszystkim córkom dał tak samo na imię. Już to zwiastuje kłopoty, prawda? A potem jest tylko ciekawiej…  

Przyznam szczerze, że bardzo lubię komedie kryminalne. Sądziłam, że ten gatunek mam przerobiony i nie ma on dla mnie tajemnic. A jednak!  Gdy zaczęłam przypominać sobie nazwiska i wspomagać się stronami internetowymi, to odkryłam mnóstwo nowych książek, które wpisują się w tę kategorię! Natychmiast stworzyłam listę czytelniczą i wpisałam na nią sporo nazwisk. Jak tylko poznam bliżej twórczość Marty Obuch, Małgorzaty J. Kursy, Karoliny Morawieckiej, Iwony Czarkowskiej czy Marty Matyszczak na pewno Wam o nich napiszę!
Znacie tych autorów? Czytacie komedie kryminalne, czy uważacie, że to ni komedia, ni kryminał i szkoda tracić czasu?

 

O autorze:
@poligondomowy
Poligon Domowy - Kaśka @poligondomowy
Autorka bloga Poligon Domowy, organizatorka spotkań autorskich i blogerów w ramach Blog Book Meeting w Katowicach oraz wyzwania czytelniczego #czytambopolskie. Prywatnie mama cudownego syna i uroczej córci, w jej przepastnej torebce zawsze obok zabawek, smoczków i drobiazgów dzieci znajdzie się książka.

Komentarze

AL
@Alojka · 25 dni temu
Dla mnie najlepszą przedstawicielką tego gatunku zostanie Joanna Chmielewka. Bardzo kojarzy mi się też z nią Daria Doncova.
{}× 3
Komentarze (1)
@Vemona
@Vemona · 19 dni temu
Karolinę Morawiecką i Małgorzatę J. Kursę polecam z całego serca!!  Szczególnie przy tej drugiej i jej serii kryminałów z Kraśnika bawię się wspaniale, a seria o Wiedźmach jest dla mnie bezkonkurencyjna. :)
{}× 2
Komentarze (2)
@timido2
@timido2 · 25 dni temu
Świetny artykuł! Dawno nie czytałam czegoś w tym stylu, więc chętnie się zainspiruję podanymi tytułami. Dzięki!

{}× 2
Komentarze (1)
@Danuta_Chodkowska
@Danuta_Chodkowska · 23 dni temu
Kocham komedie kryminalne i kryminały z humorem.
Uważam, że świetną książką z tego nurtu jest "Morderstwo w pensjonacie" Poli Andrus czy "Trup na trzepaku" Konstancji Nowickiej. 
W tym duchu, komediowym, z humorem, piszą też Iwona Banach i Iwona Mejza. 
Do serii o Nataliach doszła czwarta, która opowiada o czasach mocno wcześniejszych, bo na początku ich ojciec jest małym chłopcem: "Miłe złego początki".

{}× 1
Komentarze (1)
@Danuta_Chodkowska
@Danuta_Chodkowska · 19 dni temu
A może stwórzmy listę komedii kryminalnych i kryminałów z humorem? Z własną oceną :D Czy może taka gdzieś jest?
{}× 1
Komentarze (1)