Kiedy byłem dziełem sztuki

Kiedy byłem dziełem sztuki
4.3
Ocena 4.3 na 5 możliwych
Na podstawie 66 ocen kanapowiczów
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze...
Zdesperowany bohater na skraju samobójstwa podpisuje iście faustowski pakt ze spotkanym przypadkowo artystą. Odda się w jego ręce, w zamian za co odzyska sens życia. Jako żywa rzeźba staje się sławny i podziwiany. Traci tylko jedno – wolność. Gdzie kończy się sztuka, a zaczyna manipulacja? Co sta...
Pełny opis
Data wydania: 2007
ISBN: 9788324007622
Wydawnictwo: Znak

Recenzje

Absolutny geniusz
Czym jest unikalność? Jakie prawa rządzą dzisiejszym światem? Ile ludzie są w stanie poświęcić, by stać się widzialnym, kimś rozpoznawalnym, kimkolwiek, kogo by zauważano? Na te oraz inne pytania w swojej nowej-starej książce odpowiada czytelnikom Eric-Emmanuel Schmitt. Po raz kolejny oddałam swó...
Wyzuty z człowieczeństwa
Człowiek. Nic mniej, nic więcej – tylko on. Z bagażem swoich doświadczeń, porażek, skandali, przykrych słów wypowiedzianych niepotrzebnie w gniewie. Zagubiony. Samotny mimo tłumu, w którym żyje. Spragniony – uczuć, uwagi i docenienia. Marzyciel, nierzadko idealista. Poszukiwacz celu. Tak naprawdę...
Napisz swoją opinię

Opinie

@panika0
@panika0 2010-06-17
Przeczytane (2010-01-01)
Książki Schmitta mają to do siebie że pochłaniają od samego początku. I z tą książką w moim przypadku było podobnie, niestety gdzieś w połowie zapał do czytania zmalał. Dlaczego? Dlatego iż książka mimo to że jest ciekawa, szokująca i intrygująca, to jest zarazem rozwlekła i przewidywalna. Jednak nie zaraziłam się do niej. Postanowiłam wytrwać i nie żałuję. Książka opowiada o tym jak pewien artysta (a może powinnam napisać pseudoartysta) za cenę sławy i rozgłosu pozbawia człowieczeństwa osobą zagubioną i załamaną, zdołowaną życiem, chcącą popełnić samobójstwo. Człowiek ten nie zdając sobie sprawy w co się pakuje i jaką cenę przyjdzie mu zapłacić później decyduje się na krok stania się żywym dziełem sztuki, eksponatem, marionetką w rękach swojego twórcy, a co za tym idzie sprzedaje swoją dusze i ciało, za cenę popularności i sławy. Niegdyś niedostrzegany, żyjący w cieniu swoich sławnych braci, staje się teraz obiektem zainteresowania mediów. Jednak szczęście nie trwa długo, jest złudne i ulotne. Wszystko się odwraca. Postanawia walczyć o to co zostało jeszcze z jego człowieczeństwa, walczyć w imię miłości. Książka pokazuje nam jak głęboka potrafi być ludzka głupota. Gdzie może zaprowadzić nas chęć bycia w centrum. Pokazuje ludzki egoizm i okrucieństwo. Ale też pokazuje nam na czym polega siła miłości, pokazuje nam że warto walczyć do samego końca mimo przeciwności losu. Książka na pewno warta przeczytania, z czystym sumieniem polecam.
@TiTiUu
@TiTiUu 2011-04-09
Fajnie, że podałaś link @interplaygirl - przeczytałam może trochę dla hecy, bo utwory tego pana jakoś nigdy mnie nie urzekały. Jednak wyłaniający się z tego wywiadu obraz Schmitta jako twórcy w moim przekonaniu jest jeszcze bardziej rozczarowujący niż jakość jego pisarstwa. Brak skromności i pokory to, jak dla mnie, coś niewybaczalnego u osoby, która zajmuje się jakąkolwiek formą sztuki. Tak właśnie odebrałam Schmitta - jako zapatrzonego w siebie człowieczka o przerośniętym ego.
KE
@Kellhus 2008-06-18
Przeczytane (2008-05-23)
Było to pierwsze zetknięcie z tym autorem i muszę przyznać, że pisarstwo Schmitta przypadło mi do gustu. Ciekawa opowieść o tym do czego mogą popchnąć nas kompleksy i chęć "wyrównania szans". W końcu każdy chciałby być piękny, sławny i bogaty. Tylko za jaką cenę? Do jakiego stopnia można posunąć się próbując zdobyć popularność i czy w dzisiejszym świecie są jeszcze ludzie naprawdę wolni? Na te wszystkie pytania odpowiada ta książka, trzeba tylko umieć je znaleźć. Bardzo polecam.
@nadrektor
@nadrektor 2010-09-06
Przeczytane (2010-09-06)
tak zupełnie na szybko napiszę jedynie, że książka napisana melodyjnym i interesującym językiem, treść przypomina bardziej Marqueza, niż Schmitta, co jest dosyć ciekawe zważywszy na styl wszystkich innych książek tego autora. Akcja toczy się bardzo zgrabnie. I jak to zwykle bywa z autorem "Dzieci Noego" w jednej chwili związujemy się z wykreowanymi przez niego bohaterami i przezywamy ich egzystencję od początku do końca.
@Mangha
@Mangha 2009-03-12
Przeczytane (2009-03-12)
Ja Schmitta z kolei bardzo lubię! Ta książka była dla mnie wyjątkowa, inna i szczerze pokazująca to co dzieje się z nam..Bo ludzie potrafią być ślepi, bezwzględni i bardziej czuli dla zwierząt niż dla siebie nawzajem. Dlatego polecam tym którzy lubią się trochę zastanowić i nie przeszkadzają im dziwne, nietypowe hmmm... rozwiązania. Gdyż tą książkę można albo polubić albo uznać za beznadziejną. Ja tę książkę polubiłam =)
@baska.bed
@baska.bed 2012-02-03
Przeczytane (2012-03-01)
Mimo ze tytul tej ksiazki niezbyt mnie zachecil, postanowilam wziac ja ze soba w podroz w postaci umilacza czasu. Bardzo sie ciesze z tej decyzji. Nie napisze nic odkrywczego - dobrze napisana, ciekawa i sklaniajaca do refleksji nie tylko na temat samooceny oraz postrzegania otaczajacego nas swiata, rowniez dotyka biurokratyzacji dzisiejszych czasow. Zdrowy rozsadek nie ma racji bytu, gdy do akcji wkracza prawo...
@fioletowa
@fioletowa 2009-06-29
Przeczytane (2009-06-29)
Na prawdę lubię Shmitta, ale to musiałam czytać na siłę. Do prawdy nie spodziewałabym się po mim takiego "niczego", bo na dobrą sprawę w tej książce nic takiego nie było specjalnego. Język jak zwykle mi się podobał, ale w połowie książki miałam wrażenie, że już nic tam więcej nie może się stać i powinna być zakończona. Dosyć przewidywalna.
@oga
@oga 2010-11-10
Ciekawie to wygląda z opisu. Temat kojarzy mi się z książką "Klara i półmrok" Somozy, gdzie tematem są granice sztuki i człowieczeństwa (tam na bazie "żywych obrazów"). Czy ktoś może czytał obie i mógłby pokusić się o porównanie?
@CukierekShow
@CukierekShow 2008-11-05
Przeczytane (2008-10-31)
Ja natomiast nie przepadam za Schmittem, nachalnie nasuwa mi się porównanie jego twórczości do książek Coelho, gdzie jak już ktoś zauważył; podaje się owe " przemyślenia " na tacy.Książka raczej mało , że tak powiem ; wymagająca
GR
@Groch 2010-07-20
Uwielbiam Schmitta, a jednak ta książka zupełnie mnie nie przekonała.. Udziwniona i nierealna; niepodobna do innych jego książek. Dla mnie- nieestetyczna.
Autorzy
Schmitt Eric-Emmanuel
Éric-Emmanuel Schmitt (ur. 28 marca 1960 w (Sainte-Foy-lès-Lyon) - francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz, z wykształcenia filozof. Mieszka w Brukseli. Swoją pierwszą powieść napisał w wiek...
Inne książki:
Książka Ewangelia według Piłata
Książka Trucicielka
Książka Oskar i pani Róża
Książka Dziecko Noego
Książka Małe zbrodnie małżeńskie
Współtworzący tą stronę
puchar @hayde @hayde pierwsza opinia