Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
9.17
Ocena 9.17 na 10 możliwych
Na podstawie 334 ocen kanapowiczów
Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie dziennikarz pisma „Millennium”, ma ro...
Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie dziennikarz pisma „Millennium”, ma rozwikłać zagadkę kryminalną sprzed czterdziestu lat. Pomaga mu w tym Lisbeth Salander, młoda, intrygująca outsiderska i genialna hakerka. Wspólnie wpadają na trop mrocznej historii rodzinnej. „Wyjątkowa... Witaj wśród ni...
Pełny opis
Data wydania: 2017-11-22
ISBN: 978-83-8015-888-7 ( 9788380158887 )
Wydawnictwo: Czarna Owca
Stron: 634
puchar
MI
@Mirko dodana książka

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Recenzje

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Kto nie zna Stiega Larssona? A przynajmniej kto o nim nie słyszał? Nie ma chyba takiej osoby, której nie obiło się o uszy nazwisko szwedzkiego pisarza, którego powieści do tej pory bardzo dobrze się sprzedają, mają rzesze wiernych czytelników, a nawet są ekranizowane. Ja również znam tego pisarza od...
Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Niewiele potrzeba, by szwedzki dziennikarz zajmujący się na co dzień prawicowym ekstremizmem i rasizmem, postanowił napisać powieść, która zawiera w sobie wiele ciekawych informacji, zdobytych przez autora na przestrzeni lat. Dla czytelników są one niezwykle wartościowe i cenne dla tego typu publika...
Napisz swoją opinię

Opinie

@Artemis_Shelf
@Artemis_Shelf 2014-09-08
Całą serię otrzymałam jako prezent na osiemnaste urodziny od mojej kochanej babci. Te jakże ważne urodziny obchodziłam w drugiej klasie liceum, aktualnie jestem na trzecim roku studiów więc, no cóż powiedzmy, że trochę na półce czekały aby w końcu ktoś je przeczytał. Pierwszy tom liczy sobie bagatela 634 strony, ale czytałam go dosyć długo, jak dla mnie za długo. Mimo to nie mogę ocenić tej książki nisko, po prostu nie mogę, ale nie mogę też ocenić jej zbyt wysoko. Rzadko to robię jednak w tej sytuacji warto wspomnieć sobie o autorze. Pan Stieg Larsson urodził się w 1954 roku, natomiast zmarł w 9 listopada 2004 roku. Naprawdę nazywał się Karl Stieg-Erland Larsson. Był szwedzkim dziennikarzem zajmującym się prawicowym ekstremizmem i rasizmem. Jest autorem w sumie siedmiu książek. Jego debiut literacki miał miejsce w 1991 roku. Najbardziej znany jest z sagi "Millennium", którą mam nadzieję uda mi się w całości zrecenzować. Natomiast smutne w jego historii jest to, że pierwszy tom sagi został wydany w 2005 roku, kolejne tomy w 2006 i 2007, a więc już po jego śmierci. Nie mógł więc już oglądać, jak jego dzieło wzbija się na szczyt. We wrześniu 1966 roku znika Harriet Vanger. Stało się to na niewielkiej wyspie, którą od dawna zamieszkuje dosyć spora część rodziny Vanger i niewielu innych obywateli, a mimo to szesnastolatka znika bez śladu, od tak, nie ma ciała, nie ma śladów... Prawie czterdzieści lat po tym wydarzeniu Mikael Blomkvist, który jest wydawcą skromnego magazynu "Millennium" zostaje zatrudniony przez Henrika Vangera. Jego zlecenie z pozoru jest proste znaleźć Harriet, jednak było to tak dawno, że nawet domniemany morderca mógłby już nie żyć. Mikael zostaje przyparty do muru i zgadza się, jednak odkrywanie tajemnic rodziny Vangerów może sprawić, że przypłaci za to życiem. Na jego szczęście nie pracuje sam, a z Lisbeth Salander, która jest najlepszą na świecie reasercherką, chociaż może powinnam napisać hakerką o osobliwym wyglądzie, nie budzącym zaufania. Przez lata przysporzyłem sobie wielu wrogów. Nauczyłem się jednego: nie podejmuj walki kiedy wiesz, że z pewnością przegrasz. Ale nigdy nie pozwól, żeby komuś kto Cię znieważył uszło to na sucho. Czekaj na stosowny moment i oddaj kiedy znajdziesz się w dużo lepszej sytuacji, nawet jeśli nie pragniesz odwetu. Jeśli mam być szczera to prolog mnie zaintrygował tak bardzo, że chciałam pochłonąć książkę w jeden wieczór. Był tak niepokojący i zawierał tak szczątkowe informacje, że musiałam wiedzieć co się wydarzy. Bądźmy szczerzy "Millennium", to w końcu światowy bestseller. Jednak po przeczytaniu pierwszego rozdziału moje odczucie zmieniło się diametralnie, nie chciałam nigdy więcej widzieć tej książki na oczy, była PRZERAŹLIWIE nudna. ... każda rodzina ma swojego trupa w szafie, ale rodzina Vangerów, miała całe cmentarzysko. Co najmniej 1/3 książki opisuje samego Mikeala Blomkvista, jego przegraną rozprawę w sądzie i jego jakże nudne życie. Oprócz tego możemy również dowiedzieć się wszystkiego o aferze, która wysłała go do więzienia. Niestety sposób w jaki zostało to opisane, u wszystkich osób, które nie lubią gospodarki, chęć spalenia całej książki. Ani razu z nią nie flirtował. Przez cały tydzień był zajęty dochodzeniem. Pytał ją o zdanie, ale dawał po łapach, gdy popełniała błędy, i przyznawał rację, gdy słusznie go karciła. No, kurwa mać, traktował ją jak człowieka! Ciekawszym momentem tej części książki była bez wątpienia Lisbeth, jej wyjątkowa osobowość oraz dziwny styl ubierania był tak wyjątkowy, że przysłonił wszystkie nudne wydarzenia. Niestety przygotowała ona raport o Mikaelu, z którego dowiedzieliśmy się o nim jeszcze więcej, o zgrozo! Nagły atak serca. End of the problem. Sęk w tym, ze (...)pięćdziesięciolatkowie nie dostają zawału na zamówienie. Ale to było do załatwienia. Jednak pozostała część książki była znacznie lepsza. Mikael co raz bardziej zagłębia się w tajemnicach wielkiej rodziny Vangerów. Co ciekawe udaje mu się znaleźć trop w sprawie Harriet, co przecież wydawało się niemożliwe, a kiedy pojawia się Lisbeth akcja jest tak szybka, że kiedy następuje koniec jesteśmy w szoku. nigdy nie mógł pozbyć się przekonania, że życie Salander prowadzi prostą drogą do katastrofy. Niestety autor zamiast zakończyć książkę skróconym epilogiem, rozwlekał to przez kilka rozdziałów, w tak irytujący sposób, że tylko ostatnie kilka kartek uchroniło go przed porażką z pierwszej części książki. -Chyba rozumiesz, że to jest chore? Martin wzruszył ramionami. -Myślę, że nie potrafisz pojąć tego boskiego uczucia. Uczucia absolutnej kontroli nad życiem i śmiercią innego człowieka. Wydawałoby się, że podczas rozwiązywania sprawy Harriet, która jest makabryczna nie ma czasu na romans, jednak pan Stieg go znalazł. Jest on tak minimalny, tak oryginalny i tak dziwny, jak sama Lisbeth. miłość to ten moment, kiedy serce nagle zaczyna rwać się na strzępy. Nigdy nie będę żałowała, że przeczytałam I tom i mam nadzieję, że uda mi się przeczytać dwa pozostałe. Jestem również wstanie zrozumieć fenomen tej książki. To inteligentny thriller/horror/kryminał z serii "archiwum x", a więc sprawy nie dające się rozwiązać. Jednak nie mogę zapomnieć, że nie cała książka jest idealna i choć pomysł jest genialny, to nie został w całości zrealizowany. Jednak polecam wszystkim o mocnych nerwach.
@ewfor
@ewfor 2013-01-06
Przeczytane (2013-01-06)
Zanim książka dostała się w moje ręce było w moim otoczeniu wokół niej trochę "szumu" z powodu nakręconego na jej podstawie filmu pt "Dziewczyna z tatuażem". Początek książki wydał mi się mało ciekawy i momentami zastanawiałam się - o co ten cały szum?. Jednak gdzieś od połowy książki wciągnęło mnie tak, że miałam już problemy z oderwaniem się od jej stron. Kryminał połączony z lekkim thrillerem. Dwoje ludzi - dziennikarz oraz jego partnerka, dość kontrowersyjna młoda kobieta, porządnie zakompleksiona rozwiązują przedawnione śledztwo zaginionej młodej dziewczyny. Z pozoru zwykła niewiadoma okazuje się bardzo brutalnym poczynieniem jednego z członków bogatej rodzinnego klanu. Ciekawa fabuła i wątek, ciekawi bohaterowie. Niestety, ale jedno mnie w tej książce się nie podobało. Tłumaczka tego skandynawskiego autora nie potrafiła tak do końca przekazać istoty niektórych słów, co dla pewnej grupy czytelników może być problemem, ponieważ jest w tekście bardzo dużo angielskich nazw, zwrotów i zdań. Dla kogoś, kto nie zna angielskiego jest to spory kłopot, bo chwilami nie wie tak właściwe o co chodzi. Ponieważ mój angielski jest na poziomie "słaby" raziły mnie te anglojęzyczne wyrazy. Ogólnie - książka ciekawa, zwłaszcza od drugiej połowy i polecam ją osobom, które lubią literaturę skandynawską. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" jest pierwszą częścią trylogii zmarłego niestety autora, ale wartą przeczytania.
@indie-doll
@indie-doll 2012-03-31
Sceptycznie podchodziłam do tego "bestsellera" - czyli jak zawsze. Jednak ta książka rzeczywiście zasługuje na to miano, nie tylko ze względu na liczbę sprzedanych egzemplarzy, ale także dlatego, że jest naprawdę dobrze napisana (i przetłumaczona) i z przyjemnością się ją czyta. Historia jest wciągająca, liczba zagadek i podejrzeń wzrasta wraz z każdą przewróconą stroną. Nie można nie wspomnieć także o pełnych wyrazu postaciach. Dodatkowym istotnym elementem książki jest poruszenie drażliwych tematów - jak chociażby przemoc wobec kobiet. Książka poza niewiarygodnie ciekawą i wciągającą historią dotyka aktualnych tematów tabu i społecznych problemów, a to wszystko razem czyni ją książką wartą przeczytania (chociaż jej rozmiar może onieśmielać ... ).
@karolinajonska
@karolinajonska 2011-12-27
Przeczytane (2011-12-27)
Przeczytałam i mam bardzo mieszane uczucie. Niby fajna, bo wciąga, zaskakuje, chce się ją czytać...ale...wiele elementów składowych tej lektury przeszkadza. Na przykład idiotyczne, nieprzetłumaczone zwroty z angielskiego! I to nie idiomy, tylko jakieś zwykłe zdania. Poza tym, można by ta książkę uszczuplić o 1/3- jak dla mnie za dużo szczegółów. Po co opisywać komputer i jego zalety, wygląda to na reklamę! No i na dobrą sprawę trzeba przeczytać 400 stron, żeby akcja stała się naprawdę wartka. Inną kwestią jest sama treść. Niektóre opisy są przerażająco brutalne, aż nie do pomyślenia. Co do bohaterów, to autor stworzył dwie skrajne postaci: przerysowaną Salander ( ah te jej komiczne przebieranki!) i nijakiego Blomkvista (dziennikarza bez wyrazu). No i zakończenie: w sprawie morderstwa-zaskakujące, w sprawie afery z Wannerstomem, wygląda to tak, jakby autorowi zabrakło pomysłu i szybko chciał zakończyć zanadto rozbudowana książkę. Tak jak już któryś z Czytelników napisał, nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy ta książka jest dobra, czy zła. Wiem jedno, po jej przeczytaniu nie mam ochoty wstać i biec do księgarni po kolejną część "Millennium". Nie zostałam wielką fanką twórczości Stiega Larssona. Polecam ja każdemu przeczytać i ukształtować własną opinię!
@Dark_Sister
@Dark_Sister 2012-01-29
Przeczytane (2012-01-29)
Na mnie nie podziałał urok tej książki. Słyszałam, że jak już zaczniesz lekturę, nic innego się nie liczy. Starałam się przeczytać ją w miarę szybko tylko i wyłącznie dlatego, że spieszę się do kina na ekranizację Finchera. Bo kiedy musiałam odłożyć książkę, nie obgryzałam paznokci ze zdenerwowania i wcale mnie do niej nie ciągnęło. Muszę się zgodzić z opinią, że jest przegadana. Za dużo elementów "byłem w sklepie, kupiłem to i to". Zbyt wiele wybiegów w przeszłość, za mało akcji. W pewnym momencie autor znacznie przyspieszył, jakby miało mu braknąć stron i bohaterzy nagle bardzo łatwo wpadali na kolejne tropy. Poza tym intryga moim zdaniem niedopracowana i niezbyt skomplikowana, właściwie jeden pomysł wystarczył za rozwiązanie całej zagadki. Nie uważam jakoby książka ta miała być zła. Jak już siedzisz z nią na kanapie, to faktycznie potrafi zatrzymać przy sobie przez dłuższy czas i tak czy siak warto ją przeczytać, chociażby dla Lisbeth Salander, która jest ewidentnie największym atutem całej powieści i chyba tylko ona sprawiła, że mam chęć przeczytać resztę trylogii. Oraz może nadzieja, że Larsson poprawił swój warsztat w następnych tomach, bo niewątpliwie miał potencjał.
@anna.urbanska
@anna.urbanska 2012-04-16
Przeczytane (2012-04-16)
Czyta się jednym tchem, pochłonęłam ponad 600 stron w dwa dni. Styl porządny, ale bez fajerwerków - cóż, rzadko trafia się na kryminał pisany tak, jak robił to Dostojewski:) Akcja - znakomita i wciągająca. Postaci świetnie skonstruowane, żywe i prawdziwe. Opowieść wielowątkowa, wielopłaszczyznowa - życie prywatne i zawodowe bohaterów przeplatają się, ale są osobnymi opowieściami, motyw główny jest równoważny z motywami pobocznymi, nie spycha ich poza nawias, do tego smutny i przerażający, ale bardzo prawdziwy obraz współczesnego społeczeństwa szwedzkiego, w którym nie ma już świętości i miejsca dla normalności - rodziny, wierności, samodzielności, pomocy ze strony władz, sprawiedliwości, w którym króluje przemoc i oszustwa. Jeśli chodzi o książkę, to mogę wyrażać się w samych superlatywach!:):):) http://zielonowglowie.blogspot.com/
@toska82
@toska82 2010-11-21
Przeczytane (2010-11-21)
Grube to było tomisko i przez pierwsze sto stron, jak dla mnie była trochę nudna. Jak na wstęp, był trochę przydługawy. Ale dalej to prawdziwe mistrzostwo, nawet nie wiem, kiedy ją pochłonęłam. Historia jest tak opowiedziana, dawka emocji i wydarzeń tak dawkowana, że naprawdę trudno się od niej oderwać. Larsson pisze z ogromnym realizmem, opisuje ludzi tych dobrych i tych złych oraz ich skomplikowane życie emocjonalne. Historia rodziny Vangerów potwierdza tylko powiedzenie, że "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu" . Oczywiście trochę przesadzam, ale to powiedzenie idealnie akurat pasuje do Vangerów. Najlepiej autorowi wyszła postać Lisabeth Salander, wybitnej researcherki, z mroczną przeszłością. Książka jest genialna, Larsson jest geniuszem a ja muszę się wybrać do księgarni po kolejne części.
JA
@jaspis 2012-08-28
Przeczytane (2012-08-28)
Zabrałam tę książkę na wakacje... i to był błąd. Dokładniej: błędem było, to że zabrałam tylko tę i tylko jedną. Gdy już grono moich znajomych wychwalało pod niebiosa ekranizację hollywoodzką tej pozycji ja przekornie postanowiłam przeczytać książkę i nie żałuję ani trochę. Pisząc o błędzie wakacyjnym mam na myśli fakt, iż przeczytałam tę książkę w 4 dni i nie miałam co robić przez następne 10. Nie spodziewałam się, że tak mnie "wciągnie". Jest z gatunku , który preferuję ale fakt, iż nie jest to kolejna książka amerykańskiego autora i nie traktuje o morderstwach z CIA w tle jest bardzo pozytywny. Książka jest ciekawa, akcja dość złożona i bardzo przyjemnie się czyta. Jestem już po skończonej całej trylogii i bardzo ubolewam nad tym, że autor nie napisze już nic więcej.
@MarKo
@MarKo 2012-08-17
Przeczytane (2012-12-05)
Zawsze spoglądam z dużym dystansem na książki, które cieszą się zbiorowym aktem uwielbienia. Sięgnęłam po tę pozycję ze zwykłej ciekawości i niestety się zawiodłam. Powieść jest zdecydowanie za długa. Naliczyłam ponad 200 zbędnych stron. Mniej więcej w połowie odgadłam co się stało z Harriet, aż sama byłam zaskoczona tym faktem. Znam swoje marne możliwości dedukcji dlatego jeśli nawet ja byłam w stanie wymyślić zakończenie to zdecydowanie nie świadczy to dobrze o autorze... Poza tym za dużo było w tej powieści gwałtu i przemocy. Pozostał mi po niej jedynie mentalny niesmak. Pozostałych dwóch tomów na pewno nie przeczytam.
@o.t
@o.t 2014-02-07
Przeczytane (2014-02-07)
18.01 - 7.02.2014 Pożyczyłam od koleżanki, kiedy nie miałam pomysłu, co poczytać, a to akurat rzuciło mi się w oczy u niej na półce. Ostatecznie przerzuciłam się jednak na ebook. Bałam się, że książka będzie przereklamowana, bo wiele już o niej słyszałam, ale nie rozczarowałam się, mimo że mniej więcej w połowie przyszło mi do głowy, co mogło się stać z Harriet. Wciągnęłam się w tę historię. Wprawdzie nie uważam tej powieści za arcydzieło, ale nie żałuję poświęconego czasu. Moje słownictwo się raczej nie wzbogaciło podczas czytania, ale jestem skłonna to wybaczyć. Prawdopodobnie przeczytam pozostałe części.
Autorzy
Stieg Larsson
Stieg Larsson
(Urodzony 15 sierpnia 1954 w Umeå, zmarł 9 listopada 2004 w Sztokholmie. Szwedzki dziennikarz i autor powieści kryminalnych, za które dwukrotnie uzyskał skandynawską nagrodę Szklanego Klucza. W młodoś...
Inne książki:
Książka Dziewczyna, Która Igrała z Ogniem
Książka Zamek z piasku, który runął
Książka Pakiet Trylogia Millennium
Książka Girl Who Kicked the Hornets Nest