Moonlight. Tom 1. Lucyfer

Moonlight. Tom 1. Lucyfer
8.0
Ocena 8.0 na 10 możliwych
Na podstawie 7 ocen kanapowiczów
Mężczyźni z rodu de Vincent mogą zakochać się tylko raz.... Julia Hughes przez c...
Mężczyźni z rodu de Vincent mogą zakochać się tylko raz.... Julia Hughes przez całe życie postępowała ostrożnie, jednak pewno dnia wszystko zmienia się, gdy otrzymuje bolesną lekcję. Teraz Julia stara się rozpocząć wszystko od początku, zaczynając od nowej pracy na luizjańskich bagnach. Poznaje tam ...
Pełny opis
ISBN: 978-83-8075-542-0 ( 9788380755420 )
Wydawnictwo: Filia
puchar @Z_Ksiazkami_i_Sloncem @Z_Ksiazkami_i_Sloncem pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Napisz swoją opinię

Opinie

@Nowe_Horyzonty
@Nowe_Horyzonty 2018-12-27
Przeczytane (2018-11-26)
Jestem wierną fanką twórczości Jennifer L. Armentrout, dlatego, kiedy w Polsce ukazuje się jej najnowsza książka, to od razu ją zapisuję, jako must read i nie ukrywam, że za każdym razem mam duże oczekiwania. W moim prywatnym zestawieniu Jej serie Lux czy Dark Elements są moimi ulubionymi i uważam je za najlepsze. Jak dla mnie najsłabiej wypadła książka Co przyniesie wieczności, którą uważam za mdłą, dość przewidywalną ze stereotypowymi bohaterami, w dodatku zawaloną zapychaczami – i przyznaję, że musiałam sobie odświeżyć jej recenzję, ponieważ nie pamiętałam, o czym była, tak więc, jak sami widzicie... słabo. Niemniej nie o tej książce tutaj będę pisać, a o najnowszej, która ukazała się nakładem wydawnictwa Filia, i jest nią Lucyfer. „Gdzie go znalazłaś? – zapytała Julia. – Zamówiłaś go z katalogu pod tytułem Spełnienie fantazji?”. Lucyfer otwiera nowy cykl pt. de Vincent, w którym główne role odgrywają trzej bracia o iście piekielnych przydomkach, Lucyfer, Demon i Diabeł, którzy są najbogatszymi kawalerami w Ameryce i skrywają wiele tajemnic. I jest też ONA – czyli piękna Julia, która nie ma grosza przy duszy. Niby nic nadzwyczajnego i dość stereotypowego prawda? Jednak nie chodzi tutaj o to, jak się oni prezentują wizualnie, czy też o ich status majątkowy. Dlatego, że tylko te dwa aspekty są dość banalnie opisane. Natomiast cała reszta, czyli ich myśli, to co wychodzi z ich ust, oraz to jak się zachowują w danej, sytuacji sprawiają, że potrafią przyciągnąć uwagę czytelnika, który z zaangażowaniem śledzi ich losy, a wtedy całkowicie zapomina o ich pochodzeniu czy wyglądzie. „(…) była chwastem pośród róż”. Śmiało mogę napisać, że dzieje się tutaj, ojjjj dzieje! Autorka połączyła romans z wątkami kryminalnym i tymi z pogranicza grozy. Niektóre momenty autentycznie wywoływały ciarki na mej skórze, nie mówię, że było tak cały czas, ale faktycznie wystąpiły takie chwile. Wyobraźcie sobie moment, kiedy w fabule bohaterowie słyszeli kroki, jak w nocy ktoś/coś stąpa na poddaszu, a tu nagle bum! – sąsiadka mieszkająca nade mną rzuca czymś o podłogę. Wierzcie mi, że mało zawału serca nie dostałam. Jednak za chwilę zostało mi to osłodzone dawką romansu, gorącego, ale nie wulgarnego czy mdłego – takiego akurat. No i wkracza też wątek klątwy ciążącej na mężczyznach z rodu de Vincent, który teoretycznie został zamknięty w tej części i nie wiem, czy będzie kontynuowany w jakiś sposób w kolejnej. Niemniej wydaje mi się, że nie do końca autorka wykorzystała ten motyw, bo czegoś mi tutaj zabrakło. No, chyba że faktycznie pociągnie go jeszcze, bo dzieją się rzeczy, które wymagają wyjaśnienia. Reasumując. Mimo niektórych przewidywalnych momentów to muszę napisać, że miło spędziłam czas z tą książką i nie żałuję ani chwili. To lektura, która może stanowić tę tak zwaną odskocznią od codzienności. Czyta się ją szybko i z zaangażowaniem. Idealna na zimowe wieczory, luźna lektura, która może być przerywnikiem podczas czytania bardziej skomplikowanej prozy. Mnie się podobało! Czy Ty się skusisz? :)
@Z_Ksiazkami_i_Sloncem
@Z_Ksiazkami_i_Sloncem 2018-12-03
Przeczytane (2018-11-23)
Zbierałam się do zakupu powieści bardzo długo, za to przeczytałam w kilka godzin Luciano pochodzi z rodu de Vincent, uchodzi za mężczyznę sukcesu razem ze swoimi braćmi. Pewnego dnia w ich domu dochodzi do tragedii i jest ona bardzo zagadkowa. Sprawy nie ułatwia pojawienie się Julii, pielęgniarki, która miała zająć się ich chorą siostrą. Kolejnym ciekawym aspektem jest to, że dom de Vincentów jest nawiedzony i dochodzi w nim do wielu niewyjaśnionych sytuacji. Nasz główny bohater, Lucian od początku skradł moje serce i murem stałam za nim w wielu sytuacjach. Julia zaś jest kobietą z zasadami, które nasz przysłowiowy Lucyfer łamię i nie ma przez to wyrzutów sumienia. Cała historia była wciągająca, nieprzewidywalna i przepełniona walką o to czego chcemy. Lucianowi cały czas jednak towarzyszyło powiedzenie ich prababki „Mężczyźni z rodu de Vincent mogą zakochać się tylko raz…”. W książce ogromne znaczenie ma rodzeństwo Luciana, czyli dwóch braci i siostra, którą zajmuje się Julia. Gabe jest moim zdaniem bardziej związany z bliźniakiem Maddie, przez co bardziej pokochałam go niż Deva. Nie mniej jednak ich przezwiska nie wzięły się z znikąd. To historia o Lucyferze, Diable i Demonie. Jedynym problemem, który mnie nie dotyczył jest narracja trzecioosobowa. Wiem, że niektórzy za nią nie przepadają, jednak w tej powieści sprawdza się genialnie. Pikanterii dodaje w powieści fakt, iż Lucian przed przyjazdem Julii zdążył ją poznać. A po jej pojawieniu się, nie może sobie odpuścić uwagi głównej bohaterki. Julia zaś nie może odnaleźć się wśród przystojnych mężczyzn, zagadkowej śmierci i choroby Maddie oraz w luksusach z jakimi mają na co dzień do czynienia bracia de Vincent. Historia pełna uczuć, humoru i tajemnic. Świetnym tłem jest zagadka śmierci i choroby siostry Luciana. Historia dla każdego kto lubi zagadki, pożądanie i walkę o swoje.