Sto lat samotności

Sto lat samotności
4.42
Ocena 4.42 na 5 możliwych
Na podstawie 236 ocen kanapowiczów
Nowy wspaniały świat to jedna z najsłynniejszych antyutopii w literaturze XX ...
Nowy wspaniały świat to jedna z najsłynniejszych antyutopii w literaturze XX wieku. Przedstawiona w powieści Huxleya wizja przyszłego społeczeństwa, które osiągnęło stan całkowitego zorganizowania i zrealizowało ideał powszechnej szczęśliwości, jest wizją przerażającą... Nowy wspaniały świat to ...
Pełny opis
Data wydania: 2011
ISBN: 9788377580189
Wydawnictwo: Muza
Napisz swoją opinię

Opinie

@kasia.kolataj
@kasia.kolataj 2012-03-01
Przeczytane (2012-03-01)
Na początku wciągnięcie się, a nawet czytanie przychodziło mi z trudnością, styl autora był taki inny od książek, które czytałam. Jednak z czasem przyzwyczaiłam się do niego, a nawet polubiłam i nie zauważywszy kiedy, naprawdę zżyłam się z Macondo i rodem Buendiów. Lekkość pióra autora jest niezwykła, kreśli historię rodziny przez pokolenia, jakby opisywał jeden ciąg niekończących się, powiązanych zdarzeń. Czasem odnosiłam wrażenie, że czytam "o niczym", ale jest tak zgrabnie i ciekawie napisane, że nawet tego nie zauważam. To coraz rzadziej spotykany dar. W sumie książkę czytałam kilka tygodni, bo zawsze było mało czasu, może dlatego ostatnie kilkadziesiąt stron było takie słodko-gorzkie - z jednej strony wymęczone, ale z drugiej bardzo dobre i podsumowujące specyficzną, mądrą naukę o nas samych. Były fragmenty lub spostrzeżenia, przy których się zatrzymywałam i odnosiłam do własnej rzeczywistości i wtedy był ten moment zaskoczenia: panie Garcia, ma pan rację! Dlatego pozostaje mi tej książce pozytywne wrażenie i już się nie dziwię, że jest uznana za arcydzieło literatury współczesnej. Daje do myślenia.
@basima
@basima 2011-09-15
Przeczytane (2011-09-15)
Ta książka to zły sen geniusza. Opisuje życie, nawet nasze, współczesne w krzywym zwierciadle. Rzeczywistość miesza się z fikcją, a każdy widzi i czuje to co chce. Wędrówka pokoleń, życie które nieustannie obraca się jak w czarodziejskim kole. Dom, który jest świadkiem wszystkich wydarzeń i "plasteliną" w rękach bohaterów, którzy albo dbają o niego i wnoszą ducha gościnności i zabawy, albo zamykają go i tkwią w ruinie. I tak na zmianę, ciągle i ciągle. Miłość i nienawiść, porywająca siła i obojętność ciągle w ruchu. Książka nie dla wszystkich, nie wiem czy ja jestem choć w połowie obdarzona taką mądrością, by ją zrozumieć i wyciągnąć z niej te najważniejsze wnioski. Każdy ją inaczej zinterpretuje, znajdzie tam trochę swego świata, ale też świata obcego i niepodobnego do niczego. Magiczna i niesamowita. Wciąga, bo wciąż zaskakuje. Dla mnie 6. Polecam, chociaż spróbować zajrzeć w głąb tego świata, ludzi żyjących pomiędzy sobą, lecz w ciągłej samotności, sam na sam z dziwami tego świata.
@Archideus
@Archideus 2010-09-14
Przeczytane (2010-09-14)
Powieść na pewno moim zdaniem ma w sobie coś. Na chwilę obecną, mam wrażenie, że można ją było nieco bardziej skrócić zachowując przy tym sens, a na pewno nie ciągnąć tego przez tyle pokoleń - może stąd w pewnym momencie wkradło się znudzenie - ze względu na wałkowanie tych samych motywów kilka razy. No ale tak jak po jakimś czasie człowiek nie wyobraża sobie ulubionego serialu bez któregoś z aktorów, który w mniemaniu od zawsze był tym jedynym, idealnym i bez niego serial nie byłby ten sam, tak pewnie choćby zdanie urwane z powieści, może czasami diametralnie zmienić jej odbiór u osoby, która ją wcześniej czytała :) Dla mnie może nie jest to powieść, do której będę wracał, ale za to chyba taka, z którą ten jeden jedyny raz warto było się zmierzyć.
@puls
@puls 2008-05-23
Przeczytane (2008-05-23)
"Skoro idee (byty wyobrażone) wpływają na nasze zachowania, jak można odmówić im realności?" - parafrazując Junga. W "Stu latach samotności" mamy byty wyobrażone, które zupełnie swobodnie uczestniczą w życiu bohaterów, do tego stopnia, że stają się równoprawnymi członkami opowieści. Nieodparcie przypomina mi się opowieść o wspólnotach plemiennych w Afryce: mieszkańcy wioski siadają pod drzewem, i jeden z nich mówi: "Śniło mi się, że..." Po czym reszta analizuje opowieść i zastanawia się, jakie będzie mieć ona konsekwencje dla całej społeczności. I o tym właśnie jest ta książka. O braniu faktów w cudzysłów. A przy tym, jaka dynamiczna. Jak pięknie mówi o uczuciach. P.S. Ja też musiałam rozrysować podczas lektury drzewo genealogiczne bohaterów :o)
@Deleviretta
@Deleviretta 2012-06-25
Przeczytane (2011-11-27)
Niesamowita książka. Mimo iż przeczytałam ją ponad rok temu, pamiętam większość wydarzeń, jakbym dopiero wczoraj żegnała bohaterów. Od momentu zapoznania się z twórczością pana Marqueza bez pamięci zakochałam się w realizmie magicznym. Ta książka to niepowtarzalny zapis życia w Kolumbii jakim go zapamiętał autor. Wydarzenia surrealistyczne niezauważalnie przeplatają się ze zdarzeniami rzeczywistymi, znajdując dla siebie uzasadnienie w takim stopniu, iż czytelnik nawet nie podejrzewa, jak bardzo jest to niezgodne z obowiązującymi prawami. Osobom choć trochę zaznajomionym z twórczością pana Gabriela polecam biografie pisarza napisaną przez Geralda Martina. Wówczas czytelnik będzie mógł zweryfikować jak wiele książek "pisze" życie. :)
@sonyaa
@sonyaa 2008-08-28
Przeczytałam w podręczniku do polskiego fragment, w którym opisywany był "deszcz maleńkich żółtych kwiatów, i stwierdziłam, że muszę ją przeczytać, i nie dlatego, iż jestem zagorzałą fanką Myslovitz. Przyznam szczerze, że jej nie dokończyłam, stanęłam gdzieś przed połową z wielkim mętlikiem w głowie, wszystko mi się już poplątało, i odłożyłam ją na bok, ale na pewno do niej wrócę muszę! Była pełna magii i swoistego klimatu w którym się zakochałam, przepełniona przedziwnymi wydarzeniami, które nadawały jej absolutnego uroku.
@Maynard
@Maynard 2008-09-13
Przeczytane (2008-09-13)
Doskonała powieść dla inteligentnego czytelnika. Realizm magiczny, oniryzm, odrealnienie a zarazem zwykłe ludzkie czynności i zachowania, namiętności i zgubne przeznaczenie, którego sens najlepiej oddaje ostatnie zdanie powieści. Pogmatwane losy rodu Buendia na przestrzeni wieku naznaczone piętnem samotności i zagubienia przypominają barwną karuzele a sny mieszają się z jawą, żywi z umarłymi, życie ze śmiercią. Pierwsza piątka kanonu powieści XX wieku. Marquez to taki iberoamerykański Jan Jakub Kolski a może na odwrót...
@tortoise84
@tortoise84 2008-04-29
Przeczytane (2008-03-08)
Naprawdę bardzo rzadko zdarza się, żeby po przeczytaniu książki tak mocno odczuwać, że to już koniec, zwłaszcza, że jest przebogata w ludzkie, niesamowite historie i czytając ostatnie strony miałam wrażenie, że patrzę na wysychającą rzekę. Być może to napuszona metafora, ale prawdziwa, ostatnie zdanie sprawiło, że ciarki mi przebiegły po plecach. Szczerze mówiąc, nie wiem, czy rozumiem tych, którzy do niego nie dotarli, ale cieszę się, że do nich nie należę.
@beatta
@beatta 2008-01-06
Przeczytane (2008-02-29)
Przepiękna książka,pełna magii,nauk moralnych,niesamowitych opisów ludzkiego życia w dalekim świecie.Jest to jedna z tych pozycji,do których wciąż się wraca.Pełno w niej deformacji fizycznej bohaterów,deformacji uczuć,deformacji życia i poglądów.Trudna w czytaniu,jednakże otwarta na każdego.Bije od niej fanatyzm.Jest ścieżką w dżungli ludzkich pragnień.
H1
@h104 2007-09-07
Przeczytane (2007-08-25)
jak dla mnie jedna z tych książek,której wolałabym nigdy nie czytać...żeby mieć to przed sobą i przeżyć jeszcze raz. Absolutnie fenomenalna.Zaczarowana historia rodu, może jest trochę zawiła i ponoć niektórzy spisują drzewko genealogiczne i robią notatki.Jedzenie ziemi.plaga bezsenności.i historia pięknej Remedios - Marquez jest geniuszem
Autorzy
Gabriel García Márquez
właściwie Gabriel José de la Concordia "Gabo" García Márquez. ur. 6 marca 1926 w Aracataca.
Inne książki:
Książka Generał w labiryncie
Książka Opowieść rozbitka, który dziesięć dni dryfował na tratwie bez jedzenia i picia, był ogłoszony bohaterem narodowym, całowany przez królowe piękności, obsypany złotem przez agencje reklamowe, a potem znienawidzony przez władze i zapomniany na zawsze
Książka Nie ma kto pisać do pułkownika
Książka Zła godzina
Książka Zła godzina
Współtworzący tą stronę
puchar
AG
@mysza pierwsza opinia