Moi rodzice nazwali koty na ich cześć.
Do pisania potrzebuję jednak ciszy, bo tylko wtedy słyszę, co mówią do mnie moi bohaterowie.
Moi znajomi wiedzą, że nie piszę SMSów , a raczej "LMSy"...
No i na własnej skórze doświadczam tego, co moi bohaterowie, wiem więc o czym piszę.
Ja dostaję ataku wścieklizny, gdy moi uczniowie zamiast serio mówią seryjnie...
Aha, bo kiedyś myślałam że ptasie mleczko robi się z mleka ptaka... więc zastanawiałam się jak się tego ptaka doi... na szczęście zostałam w porę uświ...
Ostatecznie jednak zdecydują moi Czytelnicy - jeśli książka spotka się z dużym zainteresowaniem (na razie, trzy miesiące po premierze wyglada to dość ...
Dziś środa, moi mili, więc wracamy na chwilę do hien!
Tu należę – ja, moje serce i myśli, mój ukochany ojciec, moi przyjaciele.