. - mruknąłem do wiedzimna, ten jednak był zbyt pochłonięty kokoszą, by zwrócić na mnie uwagę, starzec gadał dalej: - Zaraz za tym uroczyskiem jest st...
Zamek ten jest niebezpieczny.
Autorka swoją historia opowiada o nieco innej niż znana nam prostytucja." - autorka i zaraz potem autorka.
Po kilku minutach szczęknęły zamki, do środka zajrzał barczysty mężczyzna w czarnym mundurze pozbawionym dystynkcji oraz plakietki identyfikacyjnej. –...
– Nie jest ci zimno?
Bez wątpienia siła była kobietą, i to nad wyraz zaradną.