Remigiusz Mróz - cytaty

Dodaj nowy

-Znasz mój stosunek do papierosów- odezwała się w końcu (...) -Są constans- zapewniła- Wciąż uważam, że fajki wpływają korzystnie na środowisko naturalne. -Korzystnie? -Usuwają jego największy problem. Ludzi.

Był winny jak ocet. Bez dwóch zdań.

Kiedy walczysz ze świniami, czasem trzeba wejść do koryta.

- Co wyszło w badaniu? - spytał, szybko do niej podchodząc. - Że mam stanowczo za mało alkoholocytów we krwi i zdecydowanie za dużo wkurwiocytów, co skutkuje stanami wzmożonego napięcia oraz mutacją genu odpowiedzialnego za właściwy dobór partnerów. Innymi słowy: po pierwsze muszę się napić, po drugie mam fatalny gust, jeśli chodzi o facetów.

Nie mogła powiedzieć, by miejsce pracy miała dobrze zorganizowane. Stanowiło raczej antytezę tego, co proponowała japońska koncepcja 5S, leżąca u podwalin korporacyjnej egzystencji. Sortowanie, systematyka, sprzątanie, standaryzacja, samodyscyplina. To miało zapewniać najwyższą efektywność pracy, przynajmniej według guru zarządzania, Takashiego Osady. Według Chyłki lepiej sprawdzała się koncepcja 1B. Jeden burdel.

-Wychodzę z założenia, żeby nigdy nie szukać szczęścia tam, gdzie je straciłam.

(...) należę do tych osób, które widząc na nawigacji czas dotarcia do miejsca docelowego, traktują to jako wyzwanie, a nie informację.

- Przechodzę samego siebie. I oczekiwania innych. - To samo można powiedzieć o kimś, kto zapchał kibel. - Co proszę? - Jak by na to nie patrzeć, przekraczasz wtedy oczekiwania projektanta sedesu.

Jak usłyszę, że nie mam prawa być kurewsko przybita, bo są tacy, którzy mają gorzej, wytłumaczę panu, że to tak, jakby zabronić szczęśliwemu się radować, bo są tacy, którzy mają lepiej.

Ciąża jest jak awans w pracy. Nigdy nie wiesz, ile razy trzeba dać dupy, żeby doszła do skutku.

Był winny jak ocet. Bez dwóch zdań.

- Idziesz- zapytała Joanna, spoglądając na opierającego się o samochód towarzysza.-Czy będziesz tak wisiał jak ptasie gówno na gzymsie?

Gdy Bóg stworzył świat i w pewnym momencie zechciał, by przestępcy mieli jeszcze szansę na lepsze życie, ulepił z gliny prokuratora. Kiedy zmienił zdanie i stwierdził, że powinni ponieść srogą karę, wymyślił dziennikarza śledczego.

Prawda nie może być "że". Prawda jest prawdą. Nie ma wersji, odmian ani wariantów.

W takim razie mamy naprawdę parszywą robotę - zauważył. - Nikt nigdy nie twierdził, że jest inaczej. Ale są gorsze. - Tak? - Pewnie. Przecież jakiś fryzjer strzyże Rutkowskiego, prawda?

Książki, recenzje, ogłoszenia, społeczność!

Znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje każdy wielbiciel książek. Załóż konto i korzystaj w pełni ze wszystkich możliwości serwisu.
Zarejestruj się
Reklama

Co słychać?

Konkurs "Mistrzyni nad mistrzyniami"
Konkurs "Mistrzyni nad mistrzyniami"
Zapraszamy na konkurs z okazji Dnia Matki
Renowacja kanapy cz.3
Renowacja kanapy cz.3
Kilka słów o nowościach w serwisie.
Dzieci psychiatryka. Dalsze losy - wywiad z Sarą Romską
Dzieci psychiatryka. Dalsze losy - wywiad z Sarą Romską
Ten wywiad jest inny od wszystkich. Miejscami trudny, ale na pewno godny uwagi.
Znajdź nas na facebooku