Chłopki. Opowieść o naszych babkach

Joanna Kuciel-Frydryszak
8.2 /10
Ocena 8.2 na 10 możliwych
Na podstawie 78 ocen kanapowiczów
Chłopki. Opowieść o naszych babkach
Lista autorów
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
8.2 /10
Ocena 8.2 na 10 możliwych
Na podstawie 78 ocen kanapowiczów

Opis

(Wydanie I, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa, 2023)

"Chłopki. Opowieść o naszych babkach" - Autorka "Służących do wszystkiego" wraca do tematu wiejskich kobiet, ale tym razem to opowieść zza drugiej strony drzwi chłopskiej chałupy. Podczas, gdy Maryśki i Kaśki wyruszają do miast, by usługiwać w pańskich domach, na wsiach zostają ich siostry i matki: harujące od świtu do nocy gospodynie, folwarczne wyrobnice, mamki, dziewki pracujące w bogatszych gospodarstwach. Marzące o własnym łóżku, butach, szkole i o zostaniu panią. Modlące się o posag, byle „nie wyjść za dziada” i nie zostać wydane za morgi. Dzielące na czworo zapałki, by wyżywić rodzinę. Często analfabetki, bo „babom szkoły nie potrzeba”.
Nasze babki i prababki.

Joanna Kuciel-Frydryszak daje wiejskim kobietom głos, by opowiedziały o swoim życiu: codziennym znoju, lękach i marzeniach. Ta mocna, głęboko dotykająca lektura pokazuje siłę kobiet, ich bezgraniczne oddanie rodzinie, ale też pragnienie zmiany i nierówną walkę o siebie w patriarchalnym społeczeństwie.

Joanna Kuciel-Frydryszak mówi prawdę. Opisuje historię wsi biedą i głodem naszych babek i rozrywa nam serca. Wstrząsająca historia polskich kobiet. Moja babka była jedną z nich.
Izabela Kuna

Ta książka powinna być lekturą obowiązkową. Nie zrozumie nikt współczesnej Polski, społecznych napięć i historii własnej rodziny bez zrozumienia tego, co Joanna Kuciel-Frydryszak opisała w Chłopkach. Tej mieszaniny krzywdy od kołyski i heroizmu aż po grób. Wstrząsający obraz nieludzkiej męki codziennego życia, poniewierki, biedy, upokorzenia naszych babek i prababek. Na zegarze historii to przecież było wczoraj, dlatego siedzi w nas tyle demonów i buntu…
Joanna Kos-Krauze

Osoby, których życie stanowiło tło dla historii powszechnie uważanych za istotniejsze, wreszcie stają na pierwszym planie. Wspaniała i poruszająca książka.
Kacper Pobłocki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, autor książki Chamstwo

Autor

Joanna Kuciel-Frydryszak Joanna Kuciel-Frydryszak Joanna Kuciel-Frydryszak – absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, dziennikarka. Autorka biografii Słonimski. Heretyk na ambonie, nominowanej w najważniejszych konkursach na Historyczną Książkę Roku – im. K. Moczarskiego i O. Haleckieg...

Pozostałe książki:

Chłopki. Opowieść o naszych babkach Służące do wszystkiego Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie Słonimski. Heretyk na ambonie
Wszystkie książki Joanna Kuciel-Frydryszak

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Nędza, harówka i ciemnota

WYBÓR REDAKCJI
6.04.2024

Sięgnąłem wreszcie po tę okrzyczaną i niezmiernie popularną pozycję, sprzedano prawie 300 tysięcy egzemplarzy, a w bibliotekach czeka się na nią w długich kolejkach! Na pozór temat to niezbyt interesujący, opowiada Kuciel-Frydryszak o życiu wiejskich kobiet w czasach drugiej Rzeczypospolitej. Ale lektura pobudza wspomnienia rodzinne, z drugiej str... Recenzja książki Chłopki. Opowieść o naszych babkach

@almos@almos × 37

Co z tym rzekomym fenomenem?

WYBÓR REDAKCJI
22.12.2023

Prawie 3 miesiące - tyle zajęła mi lektura "Chłopek". I nie przyczyniła się do tego, bynajmniej, objętość książki. Już przed premierą o pozycji Joanny Kuciel-Frydryszak było bardzo głośno. Każdy się zachwycał, powstawały setki peanów opiewających świetność tej świeżynki. Używano wielu słów wartościujących - przełomowa, odkrywcza, wspaniała, odsłan... Recenzja książki Chłopki. Opowieść o naszych babkach

@snaky_reads@snaky_reads × 19

Czy pochodzenie ma znaczenie?

18.11.2023

Do tej pory ludzie najczęściej starali się udowodnić swoje szlacheckie pochodzenie. Z wielkim przejęciem przeczytałam „Chłopki” Joanny Kuciel – Frydryszak. To historie mojej prababci, babci i mamy, które znałam będąc dzieckiem. Bywałam w domu prababci, a raczej drewnianej chacie z klepiskiem zamiast podłogi. Opowieści snutych przez moją mamę słuch... Recenzja książki Chłopki. Opowieść o naszych babkach

@Remma@Remma × 27

Stare kobiety w młodych ciałach

9.04.2024

Są książki, których fabuła zatrzymuje cię i zmusza do notorycznego myślenia o tym, co wyczytałeś. Są książki, które budzą w ciele emocje o jakich nie miało się pojęcia. Takie książki łapią od pierwszych zdań, by potem już trzymać za nos tego, kto czyta z rozpaloną od emocji twarzą. Takie są bezsprzecznie „Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak, ale, al... Recenzja książki Chłopki. Opowieść o naszych babkach

Moja opinia o książce

Opinie i dyskusje

@denudatio_pulpae
2024-01-13
8 /10
Przeczytane Być kobietą, być kobietą Mam w domu 📚

Sielskie wiejskie życie?

Na wstępie zaznaczę, że jestem chłopską dziołchą z dziada pradziada. Lektura tej książki poruszyła we mnie bardzo wrażliwą strunę, przypomniała rzeczy, które zostały gdzieś upchnięte w odmętach pamięci, dlatego opinia pewnie będzie pełna emocji i mało wyważona. Z góry przepraszam!

Jak wyglądało życie kobiety wiejskiej na początku XX wieku? Z jakimi wyzwaniami musiały mierzyć się nasze babki? Myślę, że lektura tej książki odpowie na te i wiele innych pytań w sposób wyczerpujący.

Jedyna babcia jaką miałam, urodziła się w 1922 roku, ale nie chciała za dużo opowiadać o swoich młodych latach, a może ja byłam za mała, żeby tego słuchać? Nigdy już się tego nie dowiem, ponieważ babci już z nami nie ma, ale po lekturze tej książki mam zamiar wziąć moją mamę na długie spytki. Bardzo, bardzo długie spytki.

Książka porusza bardzo wiele aspektów życia ówczesnych kobiet. Ich rolę społeczną, sytuację rodzinną (wielodzietność, biedę, ogrom pracy, jakie musiała wykonywać w domu i obejściu), znaczenie religii w ich życiu, brak odpowiedniej opieki zdrowotnej, problemy aranżowanych małżeństw, przemoc w rodzinie, wyjazdy zarobkowe i wiele, wiele innych.

Teraz przytoczę kilka cytatów, które wryły mi się w pamięć (byłoby ich dużo więcej, ale postaram ograniczyć moje zapędy, żeby nie przedłużać za mocno).

Kobieta wiejska otoczona jest szczeg...

× 23 | Komentarze (4) | link |
@oliwa
2023-09-13
9 /10
Przeczytane Biografie, wspomnienia Polska

Zachwycająca praca, starająca się pokazać jak najbardziej wszechstronnie życie polskich chłopek. Autorka z wprawą przechodzi od szczegółu do ogółu, od tezy do ilustrujących ją konkretnych zdarzeń, korzystając z wszystkich chyba możliwych danych: statystycznych, sądowych, prasowych, pamiętników, wspomnień.

Nie sądziłam, że ta książka zrobi na mnie aż takie wrażenie, przede wszystkim dlatego, że wieś jest mi fundamentalnie obca. Z jednej strony dużo informacji było dla mnie nowych i odkrywczych. Z drugiej, miałam wrażenie, jakbym słuchała opowieści mojej Babci. Ku mojemu zaskoczeniu, wspomniana jest nawet miejscowość, w której się urodziła.

Najpierw przesłuchałam audiobooka w bardzo dobrym wykonaniu Marii Peszek, potem stwierdziłam, że chcę też mieć książkę w papierze. Jest to dużo lepszy wybór z uwagi na dużą liczbę zdjęć. Łatwiej także do czegoś wrócić, sprawdzić bibliografię itp.

Cieszę się, że dzięki takim pracom możemy odkrywać naszą wspólną przeszłość.

Mam tylko jedną wątpliwość: dlaczego wśród osób wspominających swoje chłopskie korzenie są sami inteligenci, beneficjenci awansu społecznego, nie ma nikogo (o ile dobrze zauważyłam), ze współczesnej klasy ludowej? Gdzie ich głos?

× 21 | Komentarze (2) | link |
@Siostra_Kopciuszka
2024-04-28
8 /10
Przeczytane

"Było dużo sprzyjających zbiegów okoliczności, które pozwoliły mu osiągnąć sukces. Po pierwsze, był mężczyzną"

Kiedy skończyłam czytać tę książkę, spojrzałam na górę notatek zrobionych w trakcie czytania i.... zarządziłam rodzinną telekonferencję z moją jakże liczną rodziną. Moja babcia, która już niestety nie żyje od kilkunastu lat, doskonale się wpisuje w wiele postaci opisywanych w tej lekturze. Babcia nie żyje, ale wciąż żyje moja mama i jej siedmioro rodzeństwa, wszyscy urodzeni na podlubelskiej wsi.

Z rozmów i relacji samej mojej mamy oraz jej rodzeństwa, czyli moich wujków i ciotek i ich licznych dzieci bardzo wyraźnie klaruje mi się obraz właśnie takich babek i warunków, o jakich pisze autorka. Niestety, niczego nie zmyśla, wszystko, co opisuje, ma doskonale uwiarygodnione zapiskami, dokumentami i pamiętnikami, tudzież nagraniami autentycznych rozmów z tymi, których nie ma już wśród nas.

Dużo już o tej książce napisano, więc ja nie będę się jakoś rozwlekać ze swoim zdaniem. Powiem tylko tyle, że teraz bardziej rozumiem moją nie za "ciepłą" dla swych wnuków babcię, nie za ciepłą w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, jej "babciowość" wnukom okazywana była zupełnie inaczej. Rozumiem też moją mamę, która uważa, że dzieci się nie przeprasza... ale też domyślam się komu i dlaczego ta książka mogła się nie spodobać...

Jedyny mój mini zarzut jest taki, że rzeczywiście trochę za dużo w niej powtórzeń. Czasami jakiś jeden list, jednej i t...

× 19 | link |
@pebro
2023-08-28
9 /10
Przeczytane

Książka dość obszerna, zarazem bardzo dobra, więc czyta się wartko. Wiele mówi o przeszłości naszych rodzin, o ciężkim życiu kobiet na wsi. Przez pryzmat kobiet jest pokazane życie całych chłopskich rodzin. Książka obejmuje okres od XIX wieku do połowy XX wieku. Wiele zmieniło się w mentalności i sposobie życia na wsi w przeciągu ostatnich stu lat. Autorka zgromadziła wiele źródeł, ale również przeprowadziła rozmowy z potomkami mieszkanek wsi. Kobiety musiały wiele przejść, wycierpieć za siebie i niejednokrotnie za rodzinę, aby zapewnić jej byt, aby wychować następne pokolenia.

× 17 | link |
@Bookmaania
2023-06-07
9 /10
Przeczytane Przeczytane w 2023 Współpraca Wydawnictwo Marginesy

"[..] obowiązek szkolny nie istniał, posyłanie dziecka do szkoły uznawano tam za zbytek lub zawracanie głowy. Zresztą czy każdy jest na tyle zdolny, by uczyć się w szkole?"

Czasy międzywojenne, a w nich niebywałe trudne życie wśród kobiet z wiejskiego społeczeństwa. One to babki, matki, siostry, córki opowiadają o swym losie, losie z chłopskiej chałupy, w której bieda i posłuszeństwo były na porządku dziennym.

"Dorosłość dziewczyny wiejskiej zaczyna się wraz z jej szesnastym rokiem życia. To wiek, kiedy uznaje się ją za dojrzałą do małżeństwa."

Małżeństwa z miłości były rzadkością, najczęściej śluby brano pod względem ofiarowanego posągu, dobytku czy pochodzenia. Dopiero z czasem rodziło się uczucie, albo do końca kobiety pozostawały tylko posłuszne dla męża..

Od zawsze szufladkowane, poniżane, bez prawa głosu. Mające tylko ustępować i być posłusznymi.
Na przestrzeni wieków widać, jak ciężką pracę musiały kobiety wykonywać kosztem własnego zdrowia.

Niesamowicie poruszający obraz naszych babek, prababek, kobiet, które opisując swoją przeszłość ukazują wstrząsające historie.
Prawdziwy obraz o życiu codziennym, życiu w biedzie i wysiłku, życiu podporządkowanym, trudnym i ciężkim.

Wartościowa i pełna prawd literatura faktu, która za zasługą zebranych i przeprowadzonych rozmów o wspomnieniach daje momentami wstrząsającą i poruszająca opowieść o życiu jakie miały kobiety w czasie międzywojennym.
Oprócz wartościo...

× 11 | link |
@mala_mi
2024-02-14
9 /10
Przeczytane 2024

Już od kilku dni nie mogę sobie znaleźć miejsca, po przeczytaniu rewelacyjnych „Chłopek”. W tej najbardziej lekceważonej warstwie społecznej, jaką byli mieszkańcy wsi, to one stały najniżej, mniej czasami cenione, niż zwierzęta gospodarskie. A jednak, nie potrafiąc pisać i czytać, wykształciły ludzi zajmujących się nauką, sztuką, medycyną czy prawem. Nie dojadając, karmiły często kilkunastoosobowe rodziny. Pozbawione najprostszych udogodnień prowadziły dom, uprawiały ziemię, handlowały. I nikt ich nie pytał o zdanie, nikt nie doceniał tego ogromu pracy, nikt nie dawał prawa do zabrania głosu, do możliwości rozwoju czy odpoczynku. Ograniczane pod każdym względem, potrafiły korzystać z każdej nadarzającej się okazji, by zmienić straszne położenie, jeżeli nie swoje, to choćby swoich dzieci. I w końcu, zmuszane do niemego znoszenia swojego losu, przemówiły na kartach książki Joanny Kuciel-Frydryszak. Nikt nie wywarł na mnie takiego wrażenia jak te silne, dzielne, zaradne kobiety.

× 11 | Komentarze (2) | link |
@tatiaszaaleksiej
2023-07-31
9 /10
Przeczytane

“Dla chłopów buty to symbol godności. Ale dla wielu naszych bohaterek to jeszcze inna sprawa. Dla nich buty oznaczają wolność”.

Reportaż jest swoistym hołdem i kopalnią wiedzy o życiu kobiet na wsi głównie w latach 20 i 30 XX wieku. Czuć ogromną pasję, zaangażowanie i pracę, jaką Autorka włożyła w powstanie tej książki. Podzielona na szesnaście rozdziałów, każdy przybliża koleje losu dziewcząt, które przyszły na świat w czasach bardzo im nieprzychylnym. Prosty, przyjemny, naturalny, szczegółowy język, powodował przyjemność z czytania, czyta się go jak wciągającą powieść obyczajową. Wyraźnie odczuwamy realia i klimat tamtych czasów. Los tych kobiet był nie do pozazdroszczenia, bez prawa głosu do czegokolwiek, bez możliwości edukacji, często z marzeniami i ambicjami, które nigdy nie zastały zrealizowane. Ich codzienność naznaczona ciężką pracą od świtu do zmierzchu, oddane dzieciom, bez wsparcia bliskich. Uparte, silne, wytrwałe. Wnikliwe spojrzenie na każdy aspekt życia kobiety ze wsi, poparty liczną bibliografią.

Namacalnie odczuwamy bezsilność i niemoc tych kobiet. Każda z nich miała trudne, ciężkie, bez jakichkolwiek perspektyw na coś lepszego, życie. Wszechobecna bieda, głód, choroby, brak higieny, upokorzenia, brak prawa do własnego zdania, wiejska społeczność wykorzystywana do granic możliwości. Gorzki, smutny, beznadziejny obraz.

Ważny, potrzebny, momentami wstrząsający reportaż, zrobił na mnie ogromne wrażenie, sprzeczne emocje wirowały....

× 10 | link |
@agulkag
2023-06-06
Przeczytane

"Dźwiga na plecach dom, ogród, pole, krowy, świnie, cielęta, dzieci.
Jej grzbiet dziwi się, że nie pęknie. Jej ręce dziwią się, że nie odpadną. ona się nie dziwi...."

I właściwie tym można zakończyć opinię o tej rewelacyjnej ksiazce, ale doadm kilka słów ode mnie. Każdy z nas słyszał w swoim życiu historie przekazywane przez nasze babki, matki o czasach, w których przyszło im żyć. Niejednokrotnie smutne historie, pełne dramatów, pracy ponad siły, bez zrozumienia i wsparcia ze strony bliskich, a jednyną rozrywką było cotygodniowe wyjście do kościoła, jeśli oczywiści e było w czym wyjść.Tu autorka zbiera w jedno to wszystko, czym charakteryzowała się wieś dziesiątki lat temu.
Ale to nie tylko historia dramatyczna, bo jest tu wiele ciekawych spostrzeżeń dotyczących choćby wkraczania do wsi zdobyczy nowoczesności jak radio, elektryczność itd.
I po lekturzej tej ksiązki jakoś łatwiej mi zrozumieć świat, w którym przyszło żyć moim przodkiniom i dzięki nim ja mieszkanka wsi mam to co mam, czyli względny luksus, dostęp do dóbr kultury, technologii, bez której jakoś teraz ani rusz. I stwierdzenie wsi spokojna, wsi wesoła nabiera zupełnie innego wymiaru.

× 5 | link |
@Madison
2024-05-12
10 /10
Przeczytane

Smutkiem szkli się wzrok i wściekłością pali serce.

× 5 | link |
@ilona_m2
2023-09-19
7 /10
Przeczytane

"(...)
Prababkę
bili batem.
Ten bat
błyszczy nad nią w chmurze
zamiast słońca
"
Anna Świerczyńska "Chłopka"

Nigdy bym nie przypuszczała, że ta publikacja aż tak mnie zainteresuje. Dzięki niej pogłębiłam wiedzę na temat polskiej wsi z początku XX wieku, która ani tu spokojna, ani tym bardziej wesoła.
To wspaniałe doświadczenie poznać inną stronę polskiej prowincji niż ta, którą przedstawiano m.in w Chłopach, Przedwiośniu, czy Nad Niemnem.

Zaglądamy tu do wiejskich chałup by zobaczyć ich wyposażenie, dowiedzieć się co jedzono, jak się ubierano, jak zawierano małżeństwa.
Z kart tej wielowymiarowej publikacji przebija wiele problemów trapiących mieszkańców m.in dojmująca bieda, brak higieny i edukacji, wykorzystywanie kobiet i dzieci do katorżniczej często pracy. W swoim opracowaniu autorka powołuje się na wiele źródeł wykorzystując artykuły z gazety, zamieszczając zdjęcia, czy historię zasłyszane z ust do ust.

Minusem reportażu jest wielokrotne wracanie do tej samej historii i ciągle powtarzanie wysnutych już wcześniej wniosków. Co więcej autorka zamieściła tu temat antysemityzmu i niestety pokazała go tylko z jednej strony. Takie kategoryzowanie niczemu nie służy, a jedynie stanowi aspekt mocno krzywdzący dla tej drugiej strony, która poświęcała się i heroicznie pomagała.
Takim sposobem ukazywania tematu możemy wyrządzić więcej szkody.

Reasumując nadal uważam, że warto po niego sięgnąć przymruż...

× 4 | link |
AG
@Castiel
2023-08-07
8 /10
Przeczytane

Lektura książki "Chłopki. Opowieść o naszych babkach" bardzo mocno mnie dotknęła i pozostawiła swoistą zadrę w sercu. Czyta się ją bardzo szybko, jednakże z uwagi na to, że opisuje historie bardzo trudne, a niekiedy mrożące krew w żyłach, musiałam sobie ją dawkować. Fakt, że wydarzenia przedstawione w książce, miały miejsce niecałe sto lat temu przeraża, ale również otwiera oczy. Pozbawia nas złudzeń o wiejskiej sielance i pozwala zrozumieć mechanizmy, jakie tworzyły charaktery naszych prababć oraz babć. Pozycja zdecydowanie warta uwagi, nie tylko ze względów historycznych.

× 4 | link |
@majuskula
2023-06-18
8 /10
Przeczytane

Oto książka, która premierę miała bardzo niedawno, a już zbiera praktycznie same pozytywne opinie. I ja to doskonale rozumiem, bo mamy do czynienia prawdopodobnie z najlepszym tegorocznym reportażem. Sięgając po swój egzemplarz byłam gotowa na dużą dawkę wzruszeń — cóż, nie zawiodłam się. Autorka z empatią oraz szacunkiem przybliża czytelnikom losy kobiet prowadzących życie w czasach, gdy na barkach nosiły dosłownie cały ich świat. Zmęczone biedą, nieustannym strachem o zdrowie bliskich, a dopiero później o swoje. Mogły być prababkami większości z nas, a teraz my możemy na nie spojrzeć z perspektywy lat. Spojrzeć z czułością, próbą pojęcia ich ciężkiego położenia.

Mimo trudnego tematu, książkę czyta się szybko, w czym pomaga świetny styl, w jakim ją napisano: rzeczowy, konkretny, pozbawiony zbędnego oceniania, choć pełen empatii. Jeśli szukacie reportażu godnego wszelkiej uwagi, oryginalnego, to właśnie go znaleźliście. Ogromnie mnie cieszy, iż miałam okazję po „Chłopki” sięgnąć, emocje towarzyszące lekturze zostaną ze mną na długo. Zamierzam zacząć jeszcze raz, od początku, z ołówkiem w ręku, aby podkreślić najistotniejsze fragmenty.

× 3 | link |
@boogieboga
2024-01-26
3 /10
Przeczytane audio reportaż najgorsze

Ta książka była/jest wszędzie. Widziałam ją nie tylko w księgarniach, czy na portalach czytelniczych. Jej reklama zdawała się mnie osaczać. Kiedy w końcu pojawiło się podejrzenie, że reportaż wypadnie mi z lodówki, to w końcu zakasałam rękawy i odpaliłam audiobooka.

Autorka wykonała ogrom pracy, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Książka jest napisana spójnie, fajnym językiem i za to również należą się brawa. Niestety, z mojej strony ta pozycja więcej komplementów nie dostanie, więc jeśli jesteście fanami tej lektury, to najlepiej zakończcie czytanie mojej opinii w tym miejscu.

Pochodzę ze wsi. Moi rodzice pochodzą ze wsi. Również moi dziadkowie i – o dziwo – pradziadkowie także pochodzą ze wsi. Podczas tej lektury poczułam się jak kretynka. Mam wrażenie, że książka powstała tylko po to, żeby szokować czytelnika. W audiobooku aż się prosiło, aby dodać głosy zachwyconych słuchaczy, którzy co chwilę zgodnym chórem reagowaliby gromkim „łooooo” na rzekome rewelacje przedstawione w reportażu. Podczas lektury zdziwiły mnie dwie rzeczy, cała reszta to kwestie, z których doskonale zdawałam sobie sprawę. Co więcej, uważam, że każdy człowiek posiadający odrobinę wyobraźni może sobie uzmysłowić jak (mniej więcej) wyglądały realia dawnej wsi. Czy aż tak bardzo powinno nas szokować, że kobiety były bite, wcześnie wydawane za mąż i miały ograniczony dostęp do edukacji? Bo mam wrażenie, że cała książka opiera się na tych trzech filarach i mog...

× 2 | link |
@tata_czika
2023-10-11
Przeczytane

Ciężko o bardziej popularną książkę na rynku w ostatnich miesiącach. Jej bohaterkami są proste kobiety zamieszkujące najbiedniejsze wioski w Polsce podczas dwudziestolecia międzywojennego. Autorka opisuje ich codzienność na każdej możliwej płaszczyźnie, wnika w najgłębsze i dobrze ukryte zakamarki. Dzięki jej pracy uświadamiamy sobie, że ich życie, z naszej perspektywy, było piekłem.

W dobie globalizacji, tak rozwiniętej technologii, większość z nas ma to co chce lub może to mieć. Oczywiście jest to uproszczenie, jednak w zasadzie tak jest. Sky is the limit… Równo sto lat temu świat bohaterek kończył się na wiosce w której mieszkały. Szczęściem był urodzaj na polu i zdrowie. Jest to… dramatyczne i aż nie do wyobrażenia. Sytuację pogłębia fakt, że poprzednie wieki wcale nie były lepsze. Autorka w swojej publikacji skupia się na życiu kobiet, pomija mężczyzn. Ma to swoje uzasadnienie, ponieważ to właśnie na kobietach koncentrowało się wszystko. Utrzymanie gospodarstwa, domu, wychowywanie dzieci, dbanie aby ognisko domowe było zawsze rozpalone. Zasobów wręcz żadnych, a efekty, jak na ich możliwości, olbrzymie. Dzięki książce dowiemy się jak wyglądało kształcenie szkolne dziewczynek, ich szara codzienność, obowiązki, jakie były ich szanse na przyszłość. Co jedli i pili, jak były wielokrotnie upadlane i pracowały ponad swoje siły. A co najgorsze, jak często, jako małe dziewczynki były gwałcone w trakcie wypasania zwierząt, by trzy dni później wrócić ...

× 2 | link |
ZA
@zaczytaniania
2023-06-12
9 /10

Najnowszy reportaż Joanny Kuciel-Frydryszak, “Chłopki. Opowieść o naszych babkach” to prawdziwe mistrzostwo. Autorka daje przestrzeń do wypowiedzenia się wiejskim kobietom. W końcu ktoś, po tylu latach to zrobił. Pozwolił tym kobietom wygadać się i rozliczyć z przeszłością. Ta lektura przenosi czytelnika do Polski przełomu XIX i XX wieku, do wiejskich chałup, w których ciężko pracowały nasze babki i prababki.

Praczka. Szwaczka. Kucharka. Sprzątaczka. Rolniczka. Nauczycielka. To tylko kilka z wielu ról, jakie pełniły ówczesne kobiety, mieszkające na wsiach. Nie dla nich była nauka w szkole, ani piękne stroje. W patriarchalnym świecie, ich głos znaczył tyle, co nic. A to właśnie one były podporą gospodarstwa i domu, niekoniecznie zdając sobie z tego sprawę, a traktując, jak obowiązek, który należy spełnić.

Tytułowe chłopki, to kobiety uległe, wycofane, zawsze pokornie słuchające poleceń i rad mężów — panów domu. Ich marzenia? Wyżywić dzieci, żeby miały w życiu dobrze, żeby nie klepały biedy. Czy wiejskie kobiety pragnęły od życia więcej? Tak, ale walka w świecie rządzonym przez mężczyzn nie była wyrównana. To, co naprawdę myślały i czuły, zostawiały dla siebie. W końcu od momentu narodzin słyszały, że gdyby były chłopcami, to wtedy by się nadawały do roboty.

Autorka porusza tematy trudne, czasami traumatyczne. Bieda, ciężkie porody, tytaniczna praca w gospodarstwie, a to wszystko w rytm posłuszeń...

× 2 | link |
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

Kara fizyczna to wyłącznie sprawa rodziców , jeśli nie przeradza się w katowanie, nikogo nie interesuje, że na ciele dziecka widać ślady pasa lub dyscypliny.
Małżeństwo chłopskie to spółka, która ma zabezpieczać przetrwanie rodziny, a nie romatyczny, emocjonalny związek ludzi sobie bliskich.
Dzieci i szklanek nigdy dość.
Dodaj cytat
© 2007 - 2024 nakanapie.pl