Wyszukiwarka

Wyniki wyszukiwania dla frazy "loku dr a", znaleziono 81

Może odmówić - przyznał Loki. - Ale sprawia wrażenie aroganckiego i pewnego siebie, a tacy ludzie nie odrzucają wyzwania." - Loki.
- Dlaczego nie nosisz kapelusza?
-Żeby zasłonić takie włosy?- Matthew teatralnym gestem wskazał złote loki- A przysłoniłbyś słońce ?
Miał także długie loki, najwidoczniej sztucznie ułożone, a do tego puszyste jasne bokobrody, które gładził z lubością. Poza tym, oczywiście, wyrażał się wykwintnie i nie wymawiał „r”.
Alastair zerknął na Matthew.
- Dlaczego nie nosisz kapelusza?
- Żeby zasłonić takie włosy?- Matthew teatralnym gestem wskazał złote loki.- A przysłaniałbyś słońce?
Loki był mężem nadobnym i świetnie o tym wiedział. Ludzie chcieli go lubić, pragnęli mu wierzyć, był jednak w najlepszym razie niegodny zaufania i samolubny, a w najgorszym podstępny i zły.
Loki stanął na palce i pocałował Gabriela. - Aniołku nie rób scen. Jak możesz być tak małostkowy?
- Jeszcze raz mnie pocałujesz - Gabriel ze wstrętem wytarł policzek - a zobaczysz, dlaczego zwą mnie posłańcem śmierci.
-Jestem ci coś winien, czarowniku- powiedział Raphael.- Obiecuję, że cię nie zapomnę.
-Nie bądź śmieszny- odparł Magnus, a później, poniaważ wiedział, że ujdzie mu to na sucho, rozczochrał loki Raphela.
- Jesteś wilkiem w owczej skórze, Adamo ?
- A wyglądam ci na owcę ? - zapytałem nieco urażony.
- Myślę, że ukrywasz szaleństwo typowe dla twojej rodziny lepiej od swoich braci. Mogę się założyć, że dzięki tym surferskim lokom i czarującym uśmiechom udało ci się nabrać kilka osób, że jesteś miłym facetem.
- A może faktycznie nim jestem ?
- I co? - spytał Loki. - Co z tobą Heimdallu, masz jakiś pomysł?
- Mam - odparł Heimdall - ale wam się nie spodoba.
Thor rąbnął pięścią w stół.
- Nieważne czy nam się spodoba czy nie - huknął - [...] Zdradź nam swój pomysł, a jeśli uznamy go za dobry spodoba się nam.
- Nie spodoba - odparł Heimdall.
- Ależ spodoba! - zaprotestował Thor.
[...]
- Nie podoba mi się ten pomysł - przerwał Thor.
Zawsze będę u twego boku(...), a ty u mojego. Więź nie woda.
Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia.
To było jej życie, jej walka. A ja stałam u jej boku i nie miałam prawa przekazać jej "wyroku". Nikt nie ma prawa decydować, ile kto ma żyć.
"Kiedyś go spotkasz. Człowieka, który jest Ci przeznaczony. Od razu to poczujesz. A wtedy będziesz miała u boku kogoś, kto do Ciebie należy
Bardzo rzadko w całym moim życiu miałam poczucie bezpieczeństwa. Nie spodziewałam się, że znajdę to w takich okolicznościach. U boku człowieka, który mnie przerażał, a jednocześnie intrygował.
Bardzo rzadko w całym moim życiu miałam poczucie bezpieczeństwa. Nie spodziewałam się, że znajdę to w takich okolicznościach. U boku człowieka, który mnie przerażał, a jednocześnie intrygował.
W każdym mieście są te same zagrożenia, Peter. A które jest największe? To, że się nie jest i nie będzie kochanym. Strach przed życiem pośród milionów ludzi i nieposiadaniem u swojego boku nikogo.
Próbowałam uciekać spojrzeniem na boki, ale wiedziałam, że on na mnie patrzy. Czułam na ciele jego wzrok, który sprawiał, że drżałam. Policzki mnie piekły, a serce waliło mi jak młotem.
Uparty osioł szedł u mojego boku, ciągnąc swoją małą, podróżną walizkę, a ja, czyli obładowany osioł, kroczyłem z dwoma wielkimi pudłami.
Wróciłam do siebie. Do swojego pustego mieszkania. Do samotności, do której z roku na rok coraz bardziej się przyzwyczajałam. W końcu ją pokochałam, a może raczej zaakceptowałam. Nie wyobrażałam już sobie życia z kimś u boku.
Nie jest praw­dą, że z da­le­ka widok jest pięk­ny, a wszyst­ko widać le­piej z góry. Prze­ciw­nie, nie­któ­re rze­czy widać tylko z dołu. Nie­któ­re rze­czy widać tylko z boku.
Hal nic więcej nie powiedział. W takich chwilach nie ma odpowiednich słów. Mógł tylko ofiarować swą przyjaźń, wsparcie, a przede wszystkim swoją obecność u boku najlepszego przyjaciela.
Jego żona zastygła na moment w bezruchu,a potem, jak w jakimś obłąkańczym tańcu wymyślonym przez szalonego choreografa, rozrzuciła na boki ramiona i zatrzepotała nimi jak zraniony ptak.
Jak się leży w łóżko tyle, co ja, to się dużo myśli. Znam się na ludziach. Znam siebie. I znam jego. On ci nie może nic zrobić. Ale jak się usuniesz na bok, zemści się na kimś innym. A tym kimś będę ja.
Zastanawiała się czy to możliwe, a co więcej, normalne, żeby dwadzieścia lat życia spędzić u boku, kogo chwilami kochasz bardziej niż siebie samą, a chwilami nienawidzisz tak mocno, że masz ochotę wziąć nową żeliwna patelnię i zdzielić go przez głowę.
W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął: - Nie ustępuję drogi durniom. - A ja tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok.
Nie jestem lalką, którą możesz sobie ładnie ubrać, a potem odstawić na bok do czasu, gdy znów zapragniesz się nią pobawić, Kalliasie. Jestem żywą osobą. A skoro nie potrafisz tego uszanować, spakuję swoje rzeczy i wyjadę stąd już jutro.
Gdy podeszłam bliżej, podniósł się z miejsca, wielkimi oczami lustrując skórzane bryczesy i dopasowaną koszulę, które miałam na sobie. U mego boku kołysał się miecz, a do ud miałam przytroczone dwa sztylety.
Nie wiem, co się dzieje z tymi ludźmi. Za kilka lat będą żałować tego, jak się zachowują w stosunku do mnie. A zapewne podziękują mi wtedy, gdy coś się wydarzy pod blokiem i ja będę jako jedyny świadek. Wtedy to będą ustawiały się kolejki jak do jakiejś królowej.
Ocenianie ludzi przychodzi mi z łatwością (...) Wystarczy, że spędzę kilka godzin z ojcem, a gdy od niego wyjdę, wydaje mi się, że wszyscy coś przede mną ukrywają. Kiedy dorastasz u boku kogoś takiego, przejmujesz jego nawyki.
Trochę żałował, że otacza się takimi osobnikami. Nie chciał jednak ryzykować, że pod bokiem wyhoduje sobie konkurenta do władzy. A tępaki w rodzaju Struny nawet by nie pomyślały o tym, że mogą przejąć stery w grupie. Dzięki temu był spokojny o swój los.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl