Kult

Łukasz Orbitowski
7.6 /10
Ocena 7.6 na 10 możliwych
Na podstawie 36 ocen kanapowiczów
Kult
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
7.6 /10
Ocena 7.6 na 10 możliwych
Na podstawie 36 ocen kanapowiczów

Opis

Mistrzowska opowieść o nas samych. 1983, okres największej beznadziei Polski Ludowej. Po prowincjonalnych parafiach rozchodzi się wieść o Maryi ukazującej się na działkach w podwrocławskiej Oławie. Kościół odcina się od objawień, a generał Jaruzelski grzmi o religijnej ciemnocie. Mimo milicyjnych szykan dziesiątki tysięcy pątników nadciągają do małego miasteczka. Prostoduszny rencista Heniek z nadludzką konsekwencją dąży do wybudowania wielkiego sanktuarium, które ma konsekrować papież Polak. Jego brat Zbyszek uporczywie lawiruje między poczuciem rodzinnej lojalności a oczekiwaniami przyjaciół, tworzących lokalną partyjno-kościelną elitę. Jego słabość do kobiet, równie silna jak miłość do żony i dzieci, to wymarzony materiał na esbecki szantaż. Kult to najdojrzalsza powieść Łukasza Orbitowskiego, snuta z humorem i czułością. Zbeletryzowana, ale doskonale udokumentowana historia oławskich objawień jest tylko pretekstem do fascynującej opowieści o miłości i stracie, lojalności i próbie zrozumienia najbliższych. O potrzebie odkupienia win. O cudach i ich tajemnicy.  
Data wydania: 2019-05-15
ISBN: 978-83-8139-098-9, 9788381390989
Wydawnictwo: Świat Książki
Nagrody: Nagroda Literacka m.st. Warszawy (Zwycięzca)
Kategoria: Powieść polska
Stron: 480
dodana przez: Mirko

Autor

Łukasz Orbitowski Łukasz Orbitowski
Urodzony 26 października 1977 roku w Polsce (Kraków)
Łukasz Orbitowski - Luke Skywalker polskiej fantastyki. Pisarz, felietonista, recenzent. Jego powieści “Tracę ciepło”, “Horror show!” i “Święty Wrocław” nadały polskiemu horrorowi rysów krwistych i świeżych, a “Prezes i Kreska. Jak koty tłumaczą sob...

Pozostałe książki:

Inna dusza Zabójczy pocisk Inne światy. Antologia inspirowana pracami Jakuba Różalskiego Balladyna Tracę ciepło
Wszystkie książki Łukasz Orbitowski

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Nasza ludowa religijność

15.06.2022

Opowieść o Heńku Hausnerze, prostym człowieku z podwrocławskiej Oławy, który doznał objawienia: w roku 1983 ukazała mu się Matka Boska na działkach, a potem często wracała. Historia oparta jest częściowo na faktach, był taki człowiek w Oławie w latach 80. i 90., przyjeżdżały do niego na działki tysiące pielgrzymów, uzdrawiał, głosił słowo boże, a ... Recenzja książki Kult

@almos@almos × 25

Nożyczki i gromnice.

9.10.2022

Z twórczością Łukasza Orbitowskiego nie miałem póki co do czynienia, nie licząc krótkiego opowiadania w zbiorze "Oblicza Grozy" (sam zbiór bardzo słaby)- gdy trafiła się okazja do nadrobienia, chętnie z niej skorzystałem. Temat przewodni i gigantyczny krzyż na okładce nie nastrajały optymistycznie, ale jeśli nabierze się większego dystansu, to lek... Recenzja książki Kult

Kult

20.03.2021

"Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie" - tym jakże trafnym cytatem z "Rewizora" Mikołaja Gogola można byłoby podsumować najnowszą książkę Łukasza Orbitowskiego "Kult". Autor ten, fenomenalną "Inną duszą" na tyle mocno zapisał się w mojej pamięci, że z utęsknieniem czekałam na jego kolejne książki. Kiedy już szykowałam się aby rozpo... Recenzja książki Kult

@nika.mail@nika.mail × 8

Buzię widzę w tym tęczu czyli żywot prowincjonalnego fryzjera.

31.10.2019

Buzię widzę w tym tęczu czyli żywot prowincjonalnego fryzjera. Niby typowy Orbitowski, a jednak potrafi zaskoczyć. Niby zgrany motyw – wspominki, nostalgia, dojrzewanie - a jednak autor „Innej duszy” czaruje czytelnika opowieścią. Głównym bohaterem, i jednocześnie narratorem „Kultu”, jest Zbigniew Hausner – fryzjer męski z Oławy, starszy brat ... Recenzja książki Kult

@Mackowy@Mackowy × 7

Moja opinia o książce

Opinie

@Johnson
2020-09-21
7 /10
Przeczytane 📚2020 Polskie Posiadam Proza Życia

Bardzo dobra lektura i choć najważniejsze rzeczy z tej książki wypisał w swojej recenzji @Mackowy, a naturę lektury, jej jednoczesny magnetyzm i tez odpychający charakter wskazała @Nina poczułem się napisać o tym, że to bardzo dobra powieść. Z Panem Orbitowskim nie miałem wcześniej do czynienia, ale jego sposób opowiadania to niesamowita magia tworzenia rzeczywistości, ludzi, realiów i co najważniejsze charakterów. Wspaniała i wyrazista postać Zbyszka, Danusi i pozornie najważniejszego Henia. Synów Zbyszka, jego rozlicznych kobiet - te postaci gdzieś tam się pojawiają i tworzą spójny obraz rzeczywistości oławskich objawień w latach 80 i kultu jaki z tego przez kilka ładnych lat wyrósł. Książka rzeczywiście nie wyśmiewa wiary, ale jarmarczność niektórych ludzkich zachowań, pokazuje oławski wycinek komunistycznej rzeczywistości lat 80. Powieść obyczajowa na poziomie Małeckiego, choć muszę przyznać, że więcej tu poczucia humoru, a zadziorność głównego bohatera, Zbyszka - to jest coś co bardzo mi odpowiadało i nie raz roześmiałem się w trakcie lektury - jak przy dobrej komedii. Ah! Ciekawym rozwiązaniem jest narracja w formie opowieści, wywiadu. Bardzo dobry zabieg. Nie można opowiedzieć tej książki, pisać o niej bez fabularnych spojlerów, więc nie przedłużając - po prostu sięgnijcie po Kult. Jestem zdania, że można znaleźć w tej książce coś dla siebie. Ale nie czytajcie na raz. Jak mówił Zbyszek do swojego rozmówcy:

Pan to mi wygląda na t...

× 26 | Komentarze (4) | link |
@Anna_GP
2020-04-09
5 /10
Przeczytane

Auć, aż mnie boli to, co napiszę.

Po "Innej duszy" nabrałam sympatii do Orbitowskiego i z pewną ekscytacją, a w każdym razie bez obaw, podeszłam do "Kultu".

Nie dalam rady. Wytrzymalam 1/3 i uznalam, ze szkoda mojego życia.

Ta książka ma dwa podstawowe minusy - treść i język.

Treść jest kompletnie mnie nie interesująca. Zupełnie nie rozumiem po co pisać książki na taki temat, i co w tym ciekawego? Że niby co ta wiedza wnosi do naszego życia? Coś wnosi w ogóle? Poza prawdami oczywistymi?

Po drugie, język, prosty, żeby nie powiedzieć prostacki. I oczywiście musi taki być, bo taka jest konwencja tej książki, ale w połączeniu z banalną, prymitywną fabuła, tego już było dla mnie za wiele.

Martwią mnie te wszystkie zachwyty nad "Kultem", bo to chyba znaczy, że kompletnie się nie zmam, ale miałam poczucie, ze Orbitowski nie umie pisać inaczej. Nie dałby rady napisać książki pięknej literacko, o głebokiej, nieoczywistej treści. Potrafi pisać prosto i przyziemnie. Jedna taka książka wystarczy. Dwie to o jedną za duzo.

× 9 | Komentarze (1) | link |
@Aleks-a
2020-10-18
9 /10
Przeczytane e-book

"Kult" to książka o tym, jak niedoskonałym stworzeniem jest człowiek.

Autor poruszając tematy przyziemne kieruje myśli czytelnika w stronę tego co nienamacalne. Stawia w kontrze to, co w życiu błahe, z tym co najcenniejsze. Przygląda się ludzkiej kondycji i zmusza do myślenia o ponadczasowych wartościach.

"Kult" to smutna książka napisana z humorem prostym potocznym językiem - idealnym do przekazania głębokiej treści.

× 8 | link |
@Zuell_Zuell
2019-11-11
10 /10
Przeczytane

Wybitna książka napisana przez genialnego autora!
"Mistrzowska opowieść o nas samych" — informuje okładka, bo chociaż powieść powstała na kanwie prawdziwych wydarzeń z 1983 roku, historii oławskich objawień i wielkiego zrywu religijnego, to jest przede wszystkim doskonałą powieścią społeczno-obyczajową.
Oto otrzymujemy szczerą opowieść o tamtych wydarzeniach, o postawach kulturowych, ideologicznych i religijnych, a — co najważniejsze — poznajemy dogłębnie realia lat osiemdziesiątych i doskonale drobiazgowo, z dbałością o najmniejsze szczegóły, tło obyczajowe.
Głos narracji oddany został głównemu bohaterowi, Zbyszkowi, który relacjonuje nam wydarzenia i swoje odczucia w sposób prostolinijny i bezpośredni. Jako prosty człowiek snuje swoją prostą opowieść, która faktycznie okazuje się skarbnicą mądrości uniwersalnych.
Orbitowski ani wydarzeń, ani postaw nie ocenia, nie osądza — absolutnie nie potępia! — jedynie opowiada, a właściwie w opowiadaniu pośredniczy. Wysłuchuje opowieści razem z nami, a wielowątkowa historia tamtych dni urzeka od samego początku. Zbyszek w poczuciu braterskiej lojalności stara się odnaleźć w trudnej sytuacji czasów transformacji, dodatkowo obciążonej "cudem" objawień.
Jak może chroni swojego niedojrzałego emocjonalnie i społecznie brata przed partyjno-kościelnymi układami i wpływami, jednocześnie wspierając go w realizacji ideałów. Lojalność braterska jest odwzajemniona i podbudowana wielką naiwną dobrocią i infantylnie ufną wiarą w ...

× 6 | link |
@Antoniowka
2021-02-27
6 /10
Przeczytane

Przez literaturę polską i zagraniczną przetacza się obecnie plaga powieści inspirowanych prawdziwymi wydarzeniami. Oczywiście zdaję sobie sprawę jakimi prawami rządzi się literatura, jakie instrumenty są dostępne autorom.

Orbitowski miał oczywiste prawo w ten sposób rozprawić się z historią objawień w Oławie. Ale ponieważ każdy kij ma dwa końce, ja jako czytelnik ze swojej strony mogę powiedzieć, że czuję się rozczarowana „Kultem”.

W posłowiu czytamy, że nie jest to książka o Kazimierzu Domańskim, a główną postacią książki jest Henryk Hausner. Czy więc nie lepiej by było gdyby umieścić akcję utworu w jakimś innym miejscu, odciąć się od tych wszystkich historycznych konotacji? Bo Autor wybiera z tej historii pojedyncze fakty, resztę tworzy sam, dlatego ktoś kto nie pamięta wydarzeń z Oławy lat 80. (i później) może myśleć, że czyta zbeletryzowany reportaż. Ba, sama konwencja powieści może nasuwać takie skojarzenie.

Na powieść składa się kilkanaście zapisanych na taśmach rozmów, a właściwie monologów Zbigniewa Hausnera, brata naszego wizjonera. Opowiada on „panu Łukaszowi” o objawieniach, o Heniu, o życiu swoim, swojej rodziny – co trzeba przyznać tworzy dość ciekawy obraz Polski u schyłku PRLu. Jest to opowieść mocno subiektywna, ale barwna, podszyta humorem (humor ten chwilami zdawał mi się trochę na siłę).

Łukasz Orbitowski ma bardzo dobre pióro – udało mu się uchwycić naszego ducha narodowego, stąd szumne zapowiedzi na okładce. Czy je...

× 6 | link |
@jatymyoni
2020-05-08
Przeczytane Bez zachwytu L. polska

Mamy rok 1983, końcówka stanu wojennego. Mimo to nadal szaleje cenzura i propaganda. Jednak pojawia się już prasa kolorowa. Władz uważa Kościół za największego wroga, gdyż pod jego skrzydła schroniła się opozycja. Trzeba znaleźć sposób na podważenie autorytetu Kościoła, trzeba znaleźć sposób aby móc wyśmiewać ludzi wierzących, ukazać ich w jak najgorszym świetle. Nie można się wyśmiewać z ludzi chodzących na Msze za Ojczyznę, bo oficjalnie ich nie ma i nikt nie chodzi na te msze. Nagle jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać w prasie wieści o różnego rodzaju objawieniach, różnego rodzaju uzdrawiaczach w różnych częściach Polski, nie tylko w Oławie. Może uda się w to wciągnąć Kościół. Nawet jeżeli nie to już można spokojnie wyśmiewać się i szydzić z ludzi wierzących. Pokazywać ich jako ciemnogród. Prasa kolorowa miał używanie, rozpisywała się, wyśmiewała ,a jednocześnie reklamowała, robiła olbrzymie reportaże ze zdjęciami. Przecież im więcej ludzi się zjawi w takich miejscach tym lepiej, bo będzie o czym pisać. Wielu przy okazji mogło nieźle zarobić, dlaczego nie.

Właśnie w takim stylu, artykułów z tamtych lat została napisana ta książka, bez kontekstu, bez wyjaśnień. Jaki jest w tej chwili jej sens i cel i tak duża reklama? To już jest sprawa czytelnika.

Dla mnie to jakby powtórka z tamtejszej prasy, jakby po raz któryś odgrzewany kotlet , długie i nudne. Ciężko nawet mieć choć odrobię zrozumienia dla głównego bohater...

× 5 | Komentarze (1) | link |
@dorota.sawicka
2020-01-31
9 /10
Przeczytane

Bardzo długo zbierałam się do przeczytania "Kultu". Objawienia i religia to nie moja bajka, ale interesuje mnie historia i dlatego w końcu przeczytałam tę książkę, która opowiada, w beletrystycznej formie, o historii objawień maryjnych w Oławie w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Książka pisana w formie wspomnień Zbyszka, brata Heńka, któremu objawiała się na oławskich działkach Maryja. Akcja powieści ma miejsce w latach przed przemianą ustrojową w Polsce oraz potem, aż do powodzi w 1997 roku. Autor świetnie opisuje realia życia zwykłych ludzi w tamtym czasie, w niewielkim mieście. Dla Zbyszka, który pomimo, że ma dość lekki stosunek do życia, najbardziej liczy się przyjaźń, miłość i więzy rodzinne. Losy ludzkie i to, gdzie znajdujemy się w danym momencie życia zależy od nas samych, ale też jest wynikiem zdarzeń, naszych relacji z innymi ludźmi i często niełatwych życiowych wyborów. By zachować człowieczeństwo i szacunek do samego siebie, trzeba być uczciwym w stosunku do swoich przekonań, poglądów i wartości, które są dla nas najważniejsze.  Nie zawiodłam się na moim ulubionym pisarzu, polecam tę niełatwą książkę każdemu, kto chce zastanowić się choć przez chwilę nad życiem, które nigdy nie jest czarne, albo białe, a ma niezliczoną ilość baw pośrednich.

× 3 | Komentarze (1) | link |
@Betsy59
2019-11-04
7 /10
Przeczytane E-book 2019

Zapiski fryzjera męskiego. O miłości do rodziny (brata, żony, dzieci), o przyjaźni, lojalności, o męskim honorze. O męskich grzeszkach, które jednak nie przesłaniają rzeczy najważniejszych. W tle- objawienia w Oławie, do których narrator ma stosunek zupełnie neutralny, żeby nie powiedzieć – obojętny. Dla niego liczy się przede wszystkim ochrona niepełnosprawnego, nawiedzonego brata. Napisane lekko, dowcipnie, lecz trochę chaotycznie. Narrator nie trzyma się chronologii. W połowie (tu siada prawie każda książka) zaczęłam mieć wrażenie, że czytam w kółko to samo. Przerwałam i przeczytałam w międzyczasie 4 inne książki. Wróciłam do „Kultu” po jakimś czasie i doczytałam do końca z zainteresowaniem. Orbitowski stworzył wspaniałego bohatera- domorosłego mędrca i filozofa, po prostu dobrego człowieka. Brata proroka.

× 3 | link |
@uczyrwik
2021-08-25
7 /10

Książka „Kult” Łukasza Orbitowskiego jest zapisem wywiadu rzeki z Zbigniewem Hausnerem, który opowiada historię objawień Maryjnych swojego brata Henryka Hausnera. Henrykowi w połowie lat osiemdziesiątych, na działkach w Oławie objawiła się Cudowna Pani dając mu moc uzdrawiania oraz wskazówki jak żyć aby uniknąć ognia piekielnego.Do Oławy zaczynają ściągać setki, tysiące „Jeremiaszy” , pragnących uzdrawiania, modlitwy, obcowania z Heniem jak również wielu cwaniaków, którzy zwietrzyli interes w zaistniałej sytuacji. Tłumy ludzi blokują miasto, wykopują towary ze sklepów i paraliżują życie mieszkańców Oławy i okolic. Brzmi znajomo ? Historia Heńka jest zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami – w Oławie w latach osiemdziesiątych Kazimierzowi Domańskiegmu również objawiła się Matka Boska. Pomimo zbieżności tych faktów, historia , która opowiada Łukasz Orbitowski jest fikcją tylko luźno inspirowana tamtymi wydarzeniami.
Mimo, że opowieść ta jest wymyślona to przez „pełnokrwistość” głównych bohaterów jest bardzo wiarygodna. Nie ma tu postaci czarno-białych. Bohaterowie popełniają błędy i ich postępowanie może być dyskusyjne moralnie. Przez to myślę, że każdy z nas może mieć wrażenie , że w swoim życiu spotkał kogoś takiego jak Zbyszek, Romek czy nawet Heniek .
Jeżeli przed sięgnięciem po tę książkę masz wątpliwości, że będzie dla Ciebie „ zbyt kościelna ‘ lub z drugiej strony, że obrazi twoje uczucia religijne, to nie masz się czego obawiać. Kult to przede wszystkim opow...

× 1 | link |
@bezksiazkiwtytule
2021-06-01
8 /10

Jest wiele objawień nieuznanych przez Kościół katolicki, i wiele z nich budzi kontrowersje. Co sądzić o Matce Bożej, ukazującej się na drzewie lub brudnej szybie? Jedno z takich objawień opisał Łukasz Orbitowski w powieści Kult. W latach osiemdziesiątych, pewien rencista wybrał się z tasiemkami na ogródki działkowe, by podwiązać pomidory. Utrzymywał, że koło altanki ukazała mu się Matka Boska, a wizje powtarzały się wiele razy. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby do niewielkiej Oławy nie zaczęły przybywać tłumy żądnych cudów i uleczenia pielgrzymów. Gromadzili się wokół „cudotwórcy” i nie przeszkodziły gromy rzucane przez kościelnych hierarchów i szykany władzy ludowej. Sprawa nabrała tak wielkiego rozgłosu, że nawiązał do niej w telewizyjnym przemówieniu generał Jaruzelski, mówiąc, że „każdy ma taki cud, na jaki zasługuje”.

Powieść napisana jest formie wywiadu, którego autorowi udziela Zbigniew Hausner, brat Heńka – uzdrowiciela i wizjonera. Opowiada on, krok po kroku, całą historię, wplatając swoje spostrzeżenia i losy rodziny. Pokazuje czytelnikowi blaski i cienie życia w PRL-u, a później czas przemian po roku 89. i życie w nowej Polsce. Kult nie jest kroniką oławskich objawień. Raczej pasjonującą opowieścią człowieka, który był w samym centrum czegoś, czego do końca nie mógł zrozumieć i próbował pogodzić te niesamowitości z trudem i problemami codzienności. Bo jak to tak, że brat, którego wcześniej musiał bronić i ...

| link |
EK
2022-05-28
9 /10
Przeczytane

O Matko Boska na Chmurce, ale książka!!!

Gdy prostemu oławianinowi Henrykowi Hausnerowi, podwiązującemu właśnie pomidory na działce, objawiła się na chmurce Matka Boska, Henio zaczął uzdrawiać, to dało początek kultowi, pielgrzymkom, narodzili się Jeremiasze i Mateusze, Oława stała się centrum maryjnym - konkurencją dla Częstochowy. Zmieniło się miasto, zmienił się i Henryk - Uzdrowiciel oraz pachnący „Przemysławką” jego starszy brat - Zbyszek, który o dziejach Henia, swojej rodziny, miasta i jego mieszkańcach opowiedział. Obrazowo i ze swadą, z dystansem i humorem, ale bez szyderstwa i drwiny.
Pan Łukasz - autor, nagrał to wszystko na 10 taśmach, spisał, a wydawnictwo opublikowało. A że zarejestrowanego dźwięku lepiej słuchać, niż czytać stenogram, sięgnęłam po audiobooka. A tam - pan Zbyszek w osobie lektora Janusza Chabiora, jak żywy. I to jak!

Parafrazując radiową panią Elizę, tę od Sułka:
Panie Zbyszku, kocham Pana! Za zmysł obserwacji, swoistą filozofię, dowcip i złote myśli, które mnie bawiły do łez, choć to czasem był śmiech przez łzy.
Za sentymentalną wycieczkę do znanej mi sprzed 40 lat peerelowskiej rzeczywistości oraz w czasy przemian. Za Danuś i panią Cesię, Żanetkę i pana Poldka. Za wszystkich zbyszkowych kumpli. Spędzenie kilkunastu godzin na słuchaniu Pana opowieści było dla mnie dużą przyjemnością. Życzę, żeby w życiu się wszystko Panu poukładało i żeby wyskoczył Pan z synem na piwo.

Zajrzę kiedyś przy okazji do Oła...

| link |
@PonuryDziadyga
2022-10-09
7 /10
Przeczytane 2022
@almos
2022-06-15
7 /10
Przeczytane ebook literatura piękna
VI
2022-05-20
8 /10
Przeczytane
BL
2021-08-15
7 /10
Przeczytane
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

“Pan to mi wygląda na takiego, co nosa z książek nie wystawia. To wielki błąd. Na starość się Pan popłacze, żeś Pan przeczytał życie, zamiast je przeżyć.”
× 1
#
“Mój brat nigdy nie interesował się dziewczynami i dawno uznałem, że jest stracony dla życia. Ja bym za baby dał się pokroić, zresztą moim zdaniem kochanie kobiet to obowiązek każdego mężczyzny...”
× 1
#
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl