Misja Ambasadora

autor: Canavan Trudi
Misja Ambasadora
4.45
Ocena 4.45 na 5 możliwych
Na podstawie 49 ocen kanapowiczów
Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanaw...
Sonea jest przerażona, kiedy jej syn, który właśnie ukończył studia, postanawia dołączyć do grupy Ambasadorów Gildii, wybierających się do Sachaki. Kiedy nadchodzi wiadomość, że zaginął, Sonea chce koniecznie ruszyć na poszukiwania, ale nie może opuścić miasta, nie łamiąc prawa zabraniającego cza...
Pełny opis
Data wydania: 2010
ISBN: 978-83-62170-01-2 ( 9788362170012 )
Wydawnictwo: Galeria Książki

Recenzje

Misja Ambasadora - Trudi Canavan
UWAGA! Osobom, które nie czytał Trylogii Czarnego Maga (czyli trzech książek, w których akcja ma miejsce ponad 20 lat wcześniej, niż wydarzenia opisana w "Misji Ambasador") a mają ją w planach, radzę rozpocząć lekturę mojej opinii tak od 3 akapitu. Po prostu, aby przybliżyć fabułę "Misji Ambasado...
"Misja Ambasadora", czyli co dzieje się w Imardinie 20 lat później.
Lorkin jest synem Czarnego Maga Sonei oraz Wielkiego Mistrza Akkarina. Jego ojciec poległ z rąk Ichanich podczas ich najazdu na Kyralię 20 lat temu. Lorkin zakończył już swoje studia i kiedy nadarza się okazja do uzupełnienia luk w historii Kyralii, bez wahania decyduje się na wyjazd. Jak się jed...
Napisz swoją opinię

Opinie

RE
@Regalia 2018-12-04
Przeczytane (2018-07-21)
Trudno jest się wkręcić w ten świat magii, kiedy człowiek nie przeczyta poprzedniego cyklu. Cóż, moje pojecie o ichanich, czarnej magii, jakiś kamieniach i krwawych obrączkach (nie wspomnieć o postaciach, nie znając ich genezy strzela się w ślepo) powiększyło się i ugruntowało dopiero pod koniec księgi pierwszej, czyli tak mniej więcej w połowie. No super no. Podział na cztery wątki i dwa kraje uważam za plus, póki nie muszę czytać o rozterkach Sonei i przygodach Lorkina (ta pierwsza jest irytująca, a ten drugi... jeszcze bardziej irytujący). Sam język... cóż, czyta się jak fanfika. Dużo, sporo przemyśleń - czasami niepotrzebnych, i prowadzenia za rączkę w drugiej księdze (bo a nóż zapomnieliśmy, co przeczytaliśmy w pierwszej). Zdarzają się powtórzenia i przeinaczenia słów, jak choćby ta cała 'spylunka', która równie dobrze mogłaby być 'speluną', ale nie, bo ma brzmieć obco i egzotycznie. A co z wątkami? Przygoda Lorkina jest przewidywalna do bólu, z czego jedynym zaskoczeniem jest fakt, że swojej "wybranki" w pierwszym tomie nie przeleciał. Sonea oczywiście jak to zmartwiona matka i w pełni poświęcona pracy pani uzdrowiciel miota się to tu, to tam, jedną nogą goniąc za synem, a drugą ZA KIMŚ. Dannyl chyba został tu dodany, by wnieść wątek "gejowskiego Indiany J.", ale przyznam, że cieszy mnie fakt, iż nie musiałam (jak na razie) czytać żadnej sceny seksu (widocznie chłopina bierze przykład z Lorkina i czeka na kolejny tom, by w końcu iść do łóżka). A Cery jest po prostu ciekawy. I tyle. Czy warto przeczytać? Hm. Poszło mi w miarę szybko, spodobało się podejście do magii, historia już nie za bardzo... Nie wiem, może z braku czasu można zajrzeć...
@Nivell
@Nivell 2011-02-16
Przeczytane (2011-01-01)
[SPOLIER] Za dużo oczekiwałam od tej książki. Rozkeciła się dopiero po 400 stronach! Wiem, że T. Canavan strasznie długo sie rozkręca, ale na prawdę się zawiodłam. Nie lubię Sachakan, Zdrajczyń itd. \Nie podoba mi sie to, że Lorkin już od pierwszych stron czuje coś do Tyvary, nie lubię jej jak na razie i... Czy to nie za szybko? Nie lubię tych przesłodzonych scen "Och, czy ona mnie lubi, czy nie?" Z Trylogią Czarnego Maga było tak samo straaasznie wolno się wszystko rozkręcało, a potem zakochałam się we wszystkich 3 książkach i mam nadzieję, że teraz będzie tak samo. Boleję, że Akkarina nie ma, chociaż kiedy skończyłam czytać Wielkiego Mistrza byłam usatysfakcjonowana zakończeniem. Nie mogę się doczekać następnej części.
@Edhiel
@Edhiel 2010-06-22
Przeczytane (2010-06-22)
Niesamowita książka - wciągająca, lekka , przyjemna i szybko się ją czyta ( zresztą jak wszystkie książki Pani Canavan ) Po raz kolejny możemy przenieść się do Kyralii i przeżywać przygody bohaterów z Trylogii " Czarnego Maga " oraz syna Sonei - Lorkina, który ( jak dotąd ) mało przypomina rodziców. Oczywiście trochę brakował Akkariana. Zaskoczyło mnie powiązanie z " Uczennicą Maga" tej autorki. Ogólnie bardzo dobra książka, więcej tajemnic i zwrotów akcji, czasami nie wiadomo kto stoi po czyjej stronie. Polecam wszystkim co przeczytali trylogię. Czekam na kolejne części i mam nadzieje, że będą na tym albo i wyższym poziomie.
@cordiale
@cordiale 2014-04-23
„Misja Ambasadora” o wiele bardziej przypadła mi do gustu niż chociażby „Gildia Magów”. Tutaj coś się dzieje konkretnego od samego początku: Łowca Złodziei, tajemnicza magia oraz ugrupowanie Zdrajców. Czytelnik śledzi tutaj aż trzy wątki przedstawiające różnych bohaterów i różne problemy. Jednak każdy wątek jest ze sobą powiązany i tworzy całość. [całą recenzję "Misji Ambasadora" oraz pozostałych tomów "Trylogii Zdrajcy" znajdziecie na moim blogu: http://zapomnianypokoj.blogspot.com/2014/04/misja-ambasadora-otr-krolowa-zdrajcow.html zapraszam :)]
@lakeu
@lakeu 2013-01-21
Przeczytane (2013-01-01)
"Misja Ambasadora" zdecydowanie nie jest tak dobra jak cała trylogia Czarnego Maga, jednak świat jaki stworzyła Trudi Canavan jest nadal jednym z moich ulubionych. Wszystkie barwne opisy przyrody i cech fizycznych różnych nacji sprawiają, że naprawdę czuję się jakbym była jedną z bohaterek. Mimo wszystko, zabrakło trochę napięcia w fabule, a wątek lekko kryminalny dotyczący Łowcy Złodziei dłużył się. Jednak z pewnością sięgnę po kolejne części i już się mogę się doczekać nowych historii wymyślonych przez moją ukochaną Trudi ;)
@Iroxa
@Iroxa 2012-12-27
Przeczytane (2012-01-01)
Ah ta nasza Pani Canavan... zawsze czymś zaskoczy. Książka jest wspaniała i czuje się po niej niedosyt. Niestety wiem, że jak zacznę czytać kolejne części, które czekają na półce na swoją kolej to koniec z nauką. I jak tu teraz czytać "Mistrza i Małgorzatę?". Jedyną wadą jest to, że brakowało mi Sonei i jej przygód dwadzieścia lat wcześniej. Ale to dopiero pierwsza część, może "Trylogii Zdrajcy" uda się przebić pierwszą, wspaniałą trylogię autorki. Chociaż w to wątpię, tamta była NIESAMOWITA. Niemniej: POLECAM! ;)
@Yoggobela
@Yoggobela 2010-09-01
A mi się bardzo podobała. Cudownie było powrócić do Irmadinu z perspektywy 20 lat później. Autorka dodała sporo nowych postaci, oraz wątków i każde mi się podobały, a szczególnie dotyczące Zdrajców. Często wspominane były wydarzenia z Trylogii Czarnego Maga. Czytałam z zainteresowaniem, choć z początku bałam się, że książka została napisana "na siłę", ale na szczęście tak nie było. :) Nie mogę doczekać się kolejnego tomu Trylogii Zdrajcy.
@coconut
@coconut 2011-05-20
Przeczytane (2011-05-20)
Bardzo pozytywnie. Chociaż dalej irytuje mnie to, że Akkarin nie żyje. Przynajmniej w tej serii postarali się o lepszego edytora - nie ma już tylu błędów interpunkcyjnych. A i jeszcze Lorkin podejmuje bardzo dziwne/głupie decyzje. Ale nie będę spoilerować. Mimo wad, polecam, ponieważ naprawdę przyjemnie się czyta.
@Raven78
@Raven78 2011-06-24
Przeczytane (2011-06-24)
Jakoś nie mogłam się do tego zabrać ale w końcu przeczytałam i okazuje się, że się nie zawiodłam. Wszystko jak dla mnie w porządku, tylko nieco dziwnie czyta się bo mamy tu kilku głównych bohaterów, jeśli można to tak nazwać. Ogólnie to polecam i mam nadzieję niedługo dorwać się do kolejnej części.
@Ledina
@Ledina 2011-05-21
Przeczytane (2011-05-21)
Świetna, ale nie przewyższa swoją rewelacyjnością "Trylogii Czarnego Maga". Brakuje w niej starych bohaterów, za to są nowi, co mimo wszystko nie jest tym samym. Warto jednak przeczytać i dowiedzieć się co było dalej z Soneą, chodź "Łotr", czyli kolejny tom już bardziej mi się podobał xD
Współtworzący tę stronę
puchar @Carlotta @Carlotta pierwsza opinia

Dzięki takim kanapowiczom jak ty, ta strona może się rozwijać.

Popraw tę książkę
Autorzy
Canavan Trudi
Inne książki:
Książka Głos Bogów
Książka Priestess of the White
Książka Last of the Wilds
Książka Voice of the Gods