Avatar @ksiazkanaprezent

Książka na prezent

@ksiazkanaprezent
23 obserwujących. 15 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 2 godziny temu.
{} ksiazkanaprezent
{} ksiazkanaprezent.blogspot.com
{} Napisz wiadomość
Obserwuj
23 obserwujących.
15 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 2 godziny temu.

Blog

poniedziałek, 3 stycznia 2022

"Zapomniany" - Adrian Bednarek

To już moje kolejne spotkanie z autorem, dlatego świadomie sięgnęła po tę książkę. Nie gustuję w mrocznych scenach, ale spodziewałam się dobrej, wciągającej fabuły i nie zawiodłam się.

Patryk i Jędrek podróżują po Polsce, szukając okazji do zabawy z młodymi dziewczętami. Ich Łowy, tak nazywają te eskapady, dostarczają im emocji i doznań seksualnych, które są dla nich istotne w wieku osiemnastu lat. Oszukane dziewczyny myślą, że spędzają czas z chłopakami, którzy załatwią im angaż w branży rozrywkowej. Kilka miesięcy po ostatnich Łowach, Patryk budzi się w ciemnym pomieszczeniu. Nie wie kto go więzi i dlaczego. Porywacz dostarcza mu jedzenie, a sam skrywa się pod maską. Gdy tam trafia, jest rok 2005. Mijają miesiące i lata, mężczyzna popada w obłęd. W pewnym momencie jego oprawca przestaje przychodzić, a on zostaje skazany na pewną śmierć głodową. Gdy już jest na granicy życia i śmierci, nieoczekiwanie zjawiają się obcy ludzie.

Akcja książki rozgrywa się dwutorowo. W roku 2005, gdy dwóch kumpli prowadzi luźne życie towarzyskie, oszukując młode dziewczyny i dziesięć lat później. Czy po latach ich życie jest spokojne i stabilne, a może przeszłość upomni się o zadośćuczynienie?

W tej historii seks został zniżony do zwierzęcych instynktów, które drzemią w bohaterach, co przeraża i nadaje powieści zatrważającą aurę. Jak daleko jest w stanie posunąć się osoba nastawiona na zaspakajanie tylko własnych chorych potrzeb seksualnych? Gdy przestają kontrolować nieokiełznany popęd seksualny, wyzwalają się najgorsze instynkty, w konsekwencji niszcząc człowieka od wewnątrz. Przyjaźń między bohaterami jest szorstka i interesowna. Czyny, których dopuścili się w młodości, nie będą zapomniane, a kara może dosięgnąć ich w każdej chwili.

Adrian Bednarek stworzył doskonałą fabułę, intrygującą i nieprzewidywalną. Mroczne wydarzenia, emocje towarzyszące bohaterom, opisuje bardzo dosadnie, wszedł w ich głowę i stworzył postacie, które mrożą krew w żyłach. Jest strasznie, ekscytacja miesza się z obrzydzeniem, strach z przerażeniem. Rozpracowanie postaci pod względem psychologicznym jest bardzo dużym atutem powieści. Autor wielokrotnie pokazał również przy innych publikacjach, że jest to jego bardzo mocną stroną.

Wszystkie elementy fabuły pasują idealnie, narracja prowadzona w pierwszej osobie powoduje, że czujemy to, co w głowie bohaterów narasta, ból, strach, złość. Poznanie szczegółowo psychiki bohaterów powoduje, że rozemocjonowani wchodzimy w ich skórę i przeżywamy ich tragedie. Popaprana psychika nie bierze się znikąd. Człowiek nie rodzi się zły, ale pewne okoliczności i wydarzenia powodują, że jego instynkty ewoluują, niestety nie zawsze w dobrym kierunku, wszystko zależy od napotkanych ludzi.

Już sam początek wciska w fotel, a później jest jeszcze lepiej. To doskonały thriller psychologiczny, kolejny w wykonaniu Adriana Bednarka. Doceniłam pomysł na fabułę, lekkość czytania i zwroty akcji, a zakończenie jak zawsze u autora zaskakuje i jest wisienką na torcie, na którą czekam. To książka, przez którą zarywa się noc i pozostaje w pamięci na długo.

 

Więcej recenzji https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

poniedziałek, 20 grudnia 2021

"Likwidacja" - Nadia Szagdaj

Zaskakujące to moje pierwsze spotkanie z twórczością Nadii Szagdaj. Wrocławianka, autorka świetnych książek, nominowanych do wielu nagród literackich dostarczyła mi sporo emocji.

Kaja poznaje przez aplikacje randkową Daniela z Opola. Po raz pierwszy spotykają się w realu. Niestety plany dziewczyny o namiętnych chwilach w ramionach mężczyzny, niweczy fakt, że on ma żonę. Nieudana randka kończy się wieczorem w klubie, a poznana Monika, okazuje się bratnią duszą Kai. Nowa przyjaciółka ma problemy z byłym mężem. Kaja ofiaruje swoją pomoc, ale czy o taką pomoc tamtej chodziło? Ich znajomość zaczyna się rozkręcać, ale czy w odpowiednim kierunku, czy to przyjaźń, czy może coś więcej?

Początek zwykły, momentami nawet nudny, ale gdy tylko przebrniemy przez te kilkadziesiąt stron, robi się bardzo ciekawie. Z każdą stroną oczy otwierały mi się coraz szerzej, a pomysły autorki na fabułę wciskały w fotel. Miałam wrażenie, że ten senny początek specjalnie zafundowała autorka, by za chwilę z mocnym uderzeniem trafić w nas, ogromem zwrotów akcji, intensywnymi wydarzeniami i emocjami, od których aż kipi powieść.

Kaja, Monika, Daniel, trzy osoby uwikłane w intrygę. Kto pociąga za sznurki, kto wodzi ich za nos, a może żadne z nich, może jest ktoś jeszcze. Profil psychologiczny Kai jest bogaty, a jej zachowanie odbiega od wielu standardów. Monika krucha, uległa, poddaje się przemocy byłego męża, a Daniel chłopak o wielkich ambicjach, który tkwi w zakłamanym związku.

To, w jaki sposób autorka potrafi tę trójkę ze sobą połączyć, zaskakuje  i fascynuje. Od zwrotów akcji, aż wiruje w głowie, a zakończenia nie da się odgadnąć ot tak, co wróży bardzo dobrze tej powieści oraz kolejnym częściom. Czyta się płynnie, dużo się dzieje i mimo spokojnego początku, który może zmylić czytelnika, dostajemy satysfakcjonującą całością.

Bardzo dobry thriller. Bohaterowie prawdziwi z wyrafinowanymi cechami, skomplikowanymi charakterami. Ich psychika zbrukana wydarzeniami z przeszłości, trudami życia. Do końca nie wiadomo, kto jest ofiarą, a kto katem. Dobro miesza się ze złem, zemsta z wymierzaniem sprawiedliwości, nie dając jednoznacznej odpowiedzi, które góruje, kto wygrywa. Mnóstwo odmian szarość, nic nie jest takie, jak nam się wydaje.

Doskonała fabuła, charakterystyczni bohaterowie i napięcie, które funduje nam autorka, jest mocno wyczuwalne. Intryga, rujnuje życie niejednej osobie, wciąga i nadaje powieści sporej dawki tajemniczości. Dostajemy wszystko to, czego oczekujemy od thrillerów. Po sporej dawce zaskakujących wydarzeń czeka nas jeszcze niebanalne zakończenie.

 

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

czwartek, 2 grudnia 2021

"Retorsja" - Tomasz Brewczyński

Mam przed sobą kolejną część kryminalnych przygód bankowca Jana Poniatowskiego. Mimo że bałam się krwawych scen, bo okładka to sugeruje, dostałam satysfakcjonującą lekturę, która ukazuje różnorodność emocji w człowieku, źle potraktowanym przez życie.

Jan Poniatowski i jego przyjaciółka Anna Sass znajdują zwłoki młodego mężczyzny dobrze im znanego, który niebawem miał wziąć ślub. Sprawa wydaje się prosta – samobójstwo. Oboje mają pewne wątpliwości, a osoba, która się do nich zgłasza z prośbą o pomoc, tylko ich w tym utwierdza. Zaczynają na poważnie przyglądać się rzekomemu samobójstwu, przez co nieświadomie ściągają na siebie niebezpieczeństwo.

Fabuła mnie zaskoczyła swoją złożonością. Wątki różnych osób, jak nici przeplatają się ze sobą, by na końcu stworzyć doskonały węzeł intrygi, nad którym pracują barwni bohaterowie. Autor prowadzi nas zręcznie przez wydarzenia sprzed dziewięciu lat, co bardzo wzbogaciło fabułę i nadało jej tajemniczości. Z dużym zaciekawieniem czekałam właśnie na te powroty do przeszłości.

Trudne tematy opisane tak, że chwytają za serce, złożone emocje kipią w bohaterach, a ich wybuch jest nieunikniony. Pojawiający się motyw obyczajowy wzrusza, morderstwo i intrygi utkane z taką pieczołowitością, że ze smakiem wprowadzają nas w kryminalną ucztę. Precyzyjnie zbudowana intryga, wielowątkowa fabuła z bohaterami, których się kocha i nienawidzi. Autor doskonale uchwycił, fakt, że zło, które czai się w ludziach, nie bierze się znikąd, a stoi na mocnych fundamentach.

Postać bankowca Jana Poniatowskiego dobrze scharakteryzowana, ale Anna Sass, cudowna wraz ze swoimi prostymi, infantylnymi cechami. Moją ulubienicą stała się Julia Węgorzewska, mocny charakter, spryt, przebiegłość i poszarpana psychika. Bardzo ciekawa postać bez lukru obchodzi się z życiem. Tak wiele bohaterów i wątków z nimi związanych, że każdy znajdzie dla siebie, tego najbardziej intrygującego.

Książkę nie można szybko czytać, trzeba spokojnie się delektować informacjami, powoli dawkowanymi przez autora, by nie pogubić się i nie przeoczyć, tych ważnych dla rozwiązania tajemniczego morderstwa. Nie czytałam pierwszej części, autor co prawda wracał do tych wydarzeń, ale nawet niepotrzebnie. W tej części, nowi bohaterowie i kolejna sprawa do rozwiązania, bronią się doskonale swoją odrębnością.

Świetny kryminał z zabawną parą przyjaciół, a akcja trzyma w napięciu do końca. Na strasznych scenach zamykałam oczy, kto lubi będzie usatysfakcjonowany, bo autor malowniczo je przedstawił. Emocji nie zabraknie, a przerażające wydarzenia ścielą się gęsto, by dostarczyć czytelnikowi niezapomnianych wrażeń.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

 

środa, 17 listopada 2021

"Milcząc jak grób" - Małgorzata Rogala

Kryminał na jesienny wieczór, dlaczego nie, a jeżeli jeszcze taki, że chłonie się go bez opamiętania, to tym bardziej polecam. Małgorzata Rogala, zapisałam to nazwisko, bo po tej lekturze jestem już pewna, że sięgnę po kolejne książki autorki.

Podkomisarz Monika Gniewosz przeprowadziła się z Warszawy do małego miasteczka Pełnia, gdzie życie płynie wolniej i każdy zna się choćby z widzenia. Kobieta się rozwodzi i chce zostawić przeszłość za sobą, a to miejsce wydaje się idealne dla niej i nastoletniej córki Neli. Już pierwszego dnia w komisariacie ma pełne ręce roboty, bo ktoś napadł młodego mężczyznę. Dowiaduje się też o tajemniczym zaginięciu sprzed dwóch lat, gospodyni pensjonatu, w którym się zatrzymała, a opowieści o duchu topielicy nad jeziorem, okazują się, nie do końca źródłem fantazji mieszkańców.

 

Monika Gniewosz to ciekawa bohaterka z traumatycznymi wydarzeniami z przeszłości. Mamy okazje poznać jej życie osobiste, relacje z mężem, mamą i córką. W pracy harda kobieta, prywatnie, krucha, nieradząca sobie z życiem osobistym walczy o swoje dobre imię. Genialnie skonstruowana postać, którą chcemy poznać dogłębnie. To bohaterka, która dostarcza wiele emocji i chętnie przeczytam o niej w kolejnych seriach. 

 

Akcja toczy się szybko, wydarzenia następują jedno po drugim, a wplecione życie osobiste pani komisarz tylko dodaje smaczku. Mamy wiele wątków pobocznych, postaci drugoplanowych. Mieszkańcy miasteczka dobrze opisani, nie pogubiłam się, czekałam na wydarzenia z ich udziałem. Informacje, które podaje autorka z finezją i gracją, smakujemy i chcemy więcej, snujemy domysły uczestniczymy razem z komisarz Moniką w śledztwie. Wszystkie wątki połączone ze sobą płynnie, a powieść czyta się doskonale.

 

W książce czuć, że na każdej stronie znajdziemy coś ciekawego i gdy docieramy do kolejnego rozdziału, to znowu nie możemy odłożyć książki. Styl pisania autorki bardzo mi odpowiada, duży plus za wykreowanie intrygującego miasteczka, którego mieszkańcy są niewątpliwe jego atutem.

To doskonały kryminał z interesującą bohaterką, a wydarzenia wzbudzają wiele emocji. Zawroty akcji i bohaterowie, nie pozwolą nam się nudzić. Polecam wszystkim miłośnikom tego gatunku, ale i fani powieści obyczajowych też powinni być zadowoleni, bo życie bohaterki jest równie bogate i ciekawe. Gratulacje dla wydawnictwa za okładkę, nie mogłam się napatrzeć, jest jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach. Pięknie wydana pozycja z intrygującą treścią.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

środa, 10 listopada 2021

"Czerwony kalendarz" - Sylwia Markiewicz

Czy zdarza się Wam kłaść spać z poczuciem, że Wasze życie nie jest takie, o jakim marzyliście? Jaki sposób znalazła bohaterka „Czerwonego kalendarza”, by zaliczyć każdy dzień do tych szczęśliwych i czy to w ogóle możliwe?

Amelia codziennie wieczorem zaznacza w kalendarzu na czerwono dni, gdy była nieszczęśliwa. Po kilku miesiącach okazuje się, że tych dni jest bardzo dużo, za dużo. Dobrze zarabiający mąż, wygodny dom i upragnione dziecko, szczęśliwa rodzina – tak ją widzą sąsiedzi. Dlaczego więc jej kalendarz jest pełen czerwonych kropek? Kobieta podejmuje decyzje, która zmienia jej życie już raz na zawsze. Wyprowadza się i odchodzi z bezpiecznego domu, chce, by jej kalendarz wreszcie zapełnił się zielonym kolorem szczęścia. Czy jej się to uda, a może brak pieniędzy okaże się przeszkodą trudną do przejścia?

Kobieta podchodzi bardzo rozsądnie do zmiany w swoim życiu i planuje wszystko dokładnie. Opuszcza męża wraz z dzieckiem i dlatego chce mieć wszystko dopracowane. Ale życie weryfikuje szybko jej plany. Decyzja, by poradzić sobie samej z dzieckiem w nowym miejscu, była trudna, a jej wyobrażenie samodzielnej i zaradnej kobiety, którą chciała się stać, nie pokryło się z rzeczywistością. Spotyka wielu ludzi, którzy wyciągają do niej pomocna dłoń, ale i takich, którzy chcą ją wykorzystać.

Przyjaźń, romans, proza życia, zmagania z brakiem pieniędzy i problemy z dzieckiem. Do czego ją to wszystko doprowadzi i jak zareaguje jej mąż na te zmiany?

Z pozoru szczęśliwe małżeństwo, jakich wiele obserwujemy, ale czy na pewno? To, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami i między nimi, wiedzą tylko oni sami. Samotność, gdy jesteśmy sami, jest trudna, ale samotność w związku, potrafi być nie do zniesienia.

Powieść zmusza do refleksji nad własnym życiem. Czy jest ono szczęśliwe, czy możemy wieczorem postawić przysłowiową zieloną kropkę? Jeżeli się na tym zastanawiamy, to sprawdźmy, co możemy zmienić w życiu tylko przez tydzień, bo tyle czasu dała sobie Amelia. Okazuje się, że to, co zapisane bardziej dociera do naszej świadomości, staje się faktem, także nasze smutki, które często bagatelizujemy, przyzwyczajamy się do nich.

Kilka ważnych tematów porusza historia, a wartość przyjaźni okazuje się nieoceniona. Najważniejsza jest zmiana kobiety, jej myślenie i poczucie własnej wartości, które próbuje odnaleźć. Bo to, że kobiety są matkami i żonami, to nie znaczy, że muszą przestać być sobą. Własne pragnieniach są tak samo ważne, jak rodziny, nie dla wszystkich jest to takie oczywiste, ale to od nas zależy, czy ulegniemy oczekiwaniom, czy tupniemy nogą, powalczmy o siebie i osobiste szczęście.

Chwila refleksji po przeczytaniu może nadejść, bo życie bohaterki może otworzyć oczy i zmobilizować do zmiany. Okazuje się, że nie pieniądze, nie piękny dom dają szczęście, a życie w zgodzie z własnymi pragnieniami i marzeniami.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

czwartek, 4 listopada 2021

"Podróż do Carcassonne" - Agnieszka Janiszewska

Agnieszka Janiszewska, wraz z rodziną Leszczyńskich zabiera nas w podróż z historią w tle. Jako pasjonatka oraz nauczycielka historii, doskonale przedstawia rzeczywistość Polaków w okresie międzywojennym.

Warszawa 1921 r. Hrabina Stefania Leszczyńska aranżuje synowi Ksaweremu małżeństwo, które wprowadzi go do odpowiedniego towarzystwa i ułatwi mu drogę do kariery dyplomaty. Jednak romans Ksawerego z początkującą aktorką Natalią Moore i jej ciąża, są przeszkodą w realizacji planów Hrabiny. I z tą sytuacją sobie radzi, pod jej wpływem, kobieta wyjeżdża z miasta i znika. Ksawery układa sobie życie na nowo, jednak dawna ukochana nie może mu wyjść z pamięci. Czy ich losy jeszcze kiedyś się zbiegną?

Akcja toczy się w latach 1921-1956 w Warszawie oraz w Krakowie, dzięki temu poznajemy, jak wygląda życie ludzi w tych miastach w czasie wojny. Co prawda powieść składa się z dwóch tomów, ale by mieć w pełni obraz wydarzeń, powinno się czytać je razem. Wojna, która na początku wydaje się być tłem, wysuwa się na pierwszy plan, bo życie zupełnie inaczej wygląda w czasach okupacji. Walka o przetrwanie i podstawowy byt stają się ważniejsze, niż rodzinne tajemnice i niedomówienia.

Losy rodziny Leszczyńskich są rozciągnięte w czasie i obserwujemy ich życie na przestrzeni trzydziestu lat. Poznajemy historie Natalii Moore, która uwikłana w romans z zamożnym mężczyzną z innej sfery, musi ponieść tego konsekwencje. Trudne życie samotnej matki jest również przedstawiana oczami jedenastoletniej córki, a później już dorosłej dziewczyny, co daje zupełnie inne spojrzenie na całą historię.

Możemy się spodziewać dużo emocji i poszarpanych więzów rodzinnych. Miłość matki do syna, okazuje się być zbyt natarczywa, chęć kontroli nad nim, dominuje inne uczucie. Kontakty między kuzynami, rodzeństwem nie zawsze są przyjacielskie. Głęboka relacja matki z córką, ich samotne życie jest pełne wyrzeczeń, wzruszeń i matczynego strachu o swoją latorośl.

Autorka opisuje losy ludzi, którzy borykają się nie tylko z rodzinnymi problemami, tajemnicami, ale i walczą o przetrwanie w czasie wojny. Pięknie napisana historia z wojną, która się wdziera w codzienny spokój. Doskonale oddaje rozterki w owych czasach młodych ludzi, którzy szanując wartości patriotyczne, miotają się między tym, co słuszne dla kraju, a tym co dobre dla bliskich. Każda książka z historią w tle, uzmysławia mi, jak wojna jest okrutna i mam wrażenie, że nie ma wygranych, tylko sami przegrani.

Dobrze napisana powieść wielowątkowa z ciekawymi bohaterami, rodzinnymi koligacjami, emanująca dużą dawką wzruszeń. Miłość, rodzinne więzy, trudy wojny, to wszystko w tych dwóch tomach, podszyte skrajnymi emocjami i prawdziwą historią.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

środa, 20 października 2021

„Dom pod Czerwonym Dębem” - Grzegorz Skorupski

Autor zabiera nas ponad siedemdziesiąt lat wstecz, by pokazać życie ludzi, ich poglądy oraz scenę polityczną w Polsce i na świecie. To trzecia część z prokuratorem Karskim i mimo że nie czytałam poprzednich, zupełnie tego nie odczułam, co świadczy o dobrze skrojonej fabule.

Jest rok 1930. Zygmunt Korniłowski członek BBWR, biznesmen, hotelarz urządza kolację, zaprasza kilka osób, które niekoniecznie darzą go sympatią, czego jest dokładnie świadomy. Całe grono wydaje się dziwnym wyborem, zważywszy na ich działalność polityczną, ale tylko gospodarz wie, dlaczego chciał zebrać ich wszystkich razem. Niestety, do końca kolacji nie doczeka. Prokurator Karski ma wielu podejrzanych, a inteligentny morderca szanuje go jako przeciwnika, ale nie spoczywa na laurach.

Przede wszystkim dostajemy zarys historii z lat 1918-1930, by czytelnik mógł lepiej zrozumieć czasy, w których mają miejsce wydarzenia. Gostyń nie bez powodu jest miejscem akcji, bo sam autor tam mieszka i zna dobrze okolicę, a jego historyczne wykształcenie czuć na każdym kroku.

Fabuła i morderstwo wplecione w wydarzenia historyczne. Wszelkie koneksje, układy, dopełniają obraz polskiej sceny politycznej, a rola kościoła pozostaje nie bez znaczenia. Niektóre fakty przerażają, bo przytaczają niewinny rozwój partii Hitlera i jak się to wszystko zaczęło, a wszyscy wiemy, jak się okrutnie skończyło. Życie ludzi w owym czasie nie należy do najłatwiejszych, a Żydzi nie czuli się wtedy bezpieczni.

Bohaterowie bardzo dobrze scharakteryzowani i przefiltrowani przez prokuratora Karskiego. Wszyscy będący na kolacji są podejrzani, dzięki temu uczestniczymy w wielowątkowym kryminale, a każda z tych postaci mogła mieć dobry motyw.

Dostajemy świetny kryminał, ciekawe postacie, inteligentnego mordercę i prokuratora Karskiego, którego polubimy za naturalność i spryt. Wspaniale się czytało i byłam zaskoczona, że nie tylko zagadka kryminalna mnie wciągnęła, co było oczywiste, bo intryga jest zbudowane genialnie. Zafascynowana, połykałam fakty historyczne na każdym kroku i czułam ogromną satysfakcję z czytania i wiedzy, która została mi przekazana.

Doskonała fabuła z polityką w tle oraz historią, która niby tak odległa, a jednak bliska, bo scena polityczna jakby znajoma. Przerażająca myśl mnie nachodziła, że historia lubi się powtarzać i niestety to powiedzenie bardzo wydało mi się aktualne. Książka skłania do refleksji, bo mimo postępu cywilizacji i rozwoju gospodarczego świata nie jest takie oczywiste, że to, co się kiedyś wydarzyło, już się nie powtórzy. Polecam nie tylko miłośnikom historii, ale i wszystkim, którzy lubią poszerzyć wiedzę lub przypomnieć sobie wydarzenia sprzed wielu lat, bo warto.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#ksiazka#ksiazki#literatura#czytam#kryminal#retro#historia#morderstwo#recenzja#book#gift#dladziadka#dlamezczyzny
piątek, 8 października 2021

"W jak morderstwo" - Katarzyna Gacek

Na książkę zaczęłam zerkać, gdy pojawiły się wzmianki o ekranizacji powieści. Filmu nie oglądałam, wolałam sięgnąć do źródła i bez zaskoczenia się nie obyło.

Magda to pani weterynarz, która swoją karierę odłożyła ze względu na dzieci i od tego czasu spełnia się, jako tradycyjna kura domowa. Pewne fakty sprawiają, że zaczyna podejrzewać męża o zdradę, na domiar złego na spacerze znajduje zwłoki obcej kobiety. Czy na pewno obcej, bo na szyi denatki widnieje wisiorek jej przyjaciółki Weroniki, która zaginęła kilkanaście lat temu? Krok po kroku odkrywa coraz więcej tajemnic sprzed lat. Wspólnie z mężem przyjaciółki, który jest policjantem, analizują sprawę. Jej życie osobiste nabiera tempa, co wprowadza chaos do jej spokojnej i uporządkowanej codzienności.

Po okładce nie spodziewałam się, że zawartość tak przypadnie mi do gustu. Myślałam, że będzie to bardziej mroczny kryminał z ciężkimi scenami, na szczęście dla mnie, było inaczej.

Magda to osoba, z którą może się utożsamiać wiele kobiet z prozaicznymi problemami, ukazującymi, że w życiu pani domu nie wieje nudą, a codzienne perypetie mogą się zdarzyć każdej z nas. Bohaterowie drugoplanowi równie ciekawi, co powoduje, że całość jest doskonale skomponowana. Do tego morderstwo, zagadka sprzed lat, a intryga, którą autorka sprytnie uknuła, zaskakuje, gdy już myślimy, że wszystko wiemy. Gdyby nie było wątku kryminalnego, który cały czas przewija się przez fabułę to i tak historia by mnie zadowoliła, bo życie osobiste Magdy, autorka opisała w równie ciekawy sposób z inteligentnym poczuciem humoru i smaczną ironią.

Całość to wspaniała komedia kryminalna lekko napisana, gdyż bohaterka emanuje naturalnymi cechami, za co ją pokochamy i z zaciekawianiem śledzimy jej losy. Czytając, czekałam równie podekscytowana na dalsze losy pani weterynarz, jaki i rozwiązanie sprawy morderstwa.

Zaskoczyła mnie książka, że jest tak dobra, tak pode mnie skrojona. Znalazłam wszystko to, co lubię. Naturalnych bohaterów, tajemnicę z przeszłości, zagadkę kryminalną, codzienne życie rodzinne i poczucie humoru, które wywołuje uśmiech raz po raz u czytelnika. Dałam się wciągnąć w niepowtarzalną intrygę i ciekawą wielowątkową fabułę, tak bardzo, że książkę nie wypuszczałam z rąk, aż do jej zakończenia.

Doskonale teraz rozumiem, dlaczego powieść doczekała się ekranizacji, oby film był tak samo dobry. To dla mnie idealne połączenie wciągającej obyczajowej historii z wątkiem kryminalnym. A jeżeli dochodzą do tego dowcipne dialogi i cudowne poczucie humoru głównej bohaterki, która w pierwszej osobie opowiada o swoim życiu, to dostajemy genialną książkę z niezapomnianym klimatem. Gratuluje autorce pomysłu na sympatyczną bohaterkę i intrygującą fabułę.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#ksiazki#book#literatura#recenzja#czytam#kryminal#ksiazka#kobieta#prezent#hobby#humor
{}× 3
poniedziałek, 23 sierpnia 2021

"Dziedzictwo zbrodni" - Adrian Bednarek

Czy zastanawialiście się kiedyś, kim bylibyśmy, gdyby wychowywali nas inni rodzice? Jak potoczyłyby się nasze losy? Po tej lekturze ta refleksja sama się nasuwa.

Dominik wraz z ojcem są płatnymi zabójcami. Ich dobre przygotowanie do każdej akcji sprawia, że są nieuchwytni. Dostają kolejne zlecenie. Komuś przeszkadza czteroosobowa rodzina Grabowskich. Popełniają błąd i dziewczynie udaje się uciec. Marysia ma w sobie dużo sprytu i ogromną determinację, co nie ułatwia Dominikowi odnalezienie jej, by dokończyć to, za co im zapłacono. Okazuje się, że mają wspólnego wroga i tylko, gdy połączą siły, uda im się może wyjść z tego cało.

Dwoje dorosłych ludzi niesie na swoich barkach błędy rodziców. To, w jakich okolicznościach się znaleźli, w dużej mierze zależy od innych osób. Teraz, jednak gdy decydują już sami, czy za swoje wybory również mogą ich winić?

Autor stworzył bohaterów, którzy wystawiają na próbę naszą wrażliwość. Przekraczają granice między dobrem a złem, szukają usprawiedliwienia dla swoich czynów. Podobała mi się charakterna dziewczyna Marysia, a Dominik intrygował na każdym kroku. Nawet imię dziewczyny brzmi tak delikatnie, co kontrastuje, z jej silnym charakterem, tworząc ciekawą całość postaci.

Musiałam oczy zamknąć na krwawych scenach, bo sprawiało mi to trudność w odbiorze. Dla tych, co lubią mroczne klimaty to dodatkowy atut. Mimo to bardzo chciałam czytać dalej, bo wydarzenia biegną szybko, akcja wciąga, a losy bohaterów stały mi się bliskie. Miejscem akcji jest Częstochowa miasto, w którym mieszkam, co stanowiło dla mnie kolejną zaletę, gdy śledziłam losy bohaterów, którzy przemieszczali się po okolicy, którą dobrze znam.

Adrian Bednarek bardzo dobrze wykreował bohaterów i stworzył wątki, które wciskają w fotel, a chwile grozy zapadają w pamięć. Niebanalna fabuła od samego początku daje dużo satysfakcji. Mocny początek, bardzo dobre zakończenie, potoczny język, którym płynnie operuje autor, naturalne dialogi, wszystko to razem tworzy świetną książkę sensacyjną. Bardzo dobrze się czyta, dużo zwrotów akcji, a i bohaterowie wzbudzają u nas silne emocje o różnym zabarwieniu.

Pod płaszczykiem morderstw i akcji z bronią w ręku, ukryte są relacje rodzinne oraz emocje dwojga zagubionych ludzi, którzy muszą zmierzyć się ze skomplikowaną sytuacją, którą postawił przed nimi los. Trudne wybory, ryzykowne decyzje, strach, rozterki umysłu, który uczy się odróżniać zachowania etyczne oraz te pozbawione ludzkich odruchów. Ich rozterki serca, uczucia, które bolą, powodują wstyd i niechęć do samego siebie, targają czytelnikiem do końca tej historii.

Bardzo dobra powieść z wartką akcją i bohaterami, których nie sposób nie lubić mimo ich mrocznych charakterów, wyrachowania i cynizmu w postępowaniu. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, dlaczego polubiłam mordercę i obdarzyłam go współczuciem, koniecznie przeczytajcie!

Więcej recenzji na:

https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#ksiazki#sensacja#kryminal#literatura#czytam#book#recenzja
wtorek, 3 sierpnia 2021

"Za ścianą ciszy" Anna Ziobro

Różnimy się od siebie wzrostem, kolorem włosów, sposobem mówienia, a co, jeśli ktoś wyróżnia się bardziej i nie wpisuje się w przyjęte kanony urody, ogólne zachowania, gdy jego inność wywołana jest chorobą, z którą boryka się na co dzień. Czy społeczeństwo jest gotowe, by zaakceptować i z niewymuszoną naturalnością traktować wszystkich jednakowo? Ta opowieść to ukłon w stronę ludzi, którzy choć raz czuli, że czegoś się wstydzą lub boją się braku akceptacji, który jest tak ważny do budowy własnej wartości.

Ida to kobieta, która od dziecka uczy się żyć ze swoją niepełnosprawnością. Próbuje budować relacje z mężczyzną, mimo że w tym związku, nie czuje się tak naprawdę szczęśliwa, nie rezygnuje jednak z obawy przed samotnością. W dniu swoich trzydziestych urodzin spotyka Adama. Mężczyzna ma za sobą bolesne przejścia i już od młodych lat czuje, że nie pasuje do tego świata. Wychowuje samotnie sześcioletnią córkę, która daje mu motywację, by się nie poddawać. Wydaje się, że tych dwoje ma ze sobą niewiele wspólnego, czy aby na pewno?

Przypadek splata losy dwojga ludzi. Oboje mają tajemnice z przeszłości i trudne przeżycia, które odcisnęły na nich piętno i nie dają o sobie zapomnieć do dziś. Borykają się z problemami, których większość ludzi nigdy nie doświadczy. Próbują się wpisać w przyjęte kanony społeczne, uczą się tuszować swoje niedoskonałości, by społeczeństwo ich zaakceptowało.

Poznajemy życie Idy od lat młodości aż po obecny czas. Kobietę, autorka przedstawia bardzo wnikliwie, dzięki czemu mamy możliwość poznać codzienność osoby niepełnosprawnej, jej obawy, codzienne lęki, myśli, które zna tylko ona sama. Jej ograniczenia nie zawsze wynikają z choroby, a czasem z braku wiary we własne możliwości i małą samoocenę. Mnie podobała się drugoplanowa, ale jakże ważna postać, jest to siostra Idy. Kolejną wartością, którą przekazuje nam między wierszami autorka, to wpływ rodziny na nasze życie. Czasem znajdujemy w niej opacie, a czasem przeciwnie, jest toksyczna jak trucizna.

 Wpleciona tajemnica dziewczyny zaciekawia, a mężczyzny intryguje. Ida i Adam są bardzo wyjątkowymi ludźmi i wręcz pragniemy poznawać ich codzienne rozterki i problemy, które szykuje dla nich życie. Nie są idealni i może właśnie dlatego tak nam bliscy. Emocje, które przerastają bohaterów, lęk przed śmiesznością, próba zadowolenia wszystkich dokoła, codzienne zmaganie się z niepełnosprawnością, samotność oraz brak wiary w siebie po wydarzeniach, które jak drzazga siedzą w ich sercach i nie chcą opuścić ich wrażliwe dusze.  To wszystko sprawiło, że doświadczyłam moc wzruszeń, a ciekawość jak potoczą się losy sympatycznych bohaterów, trwa aż do ostatniej strony.

Przejmująca historia bardzo dobrze napisana pełna emocji z wrażliwymi bohaterami i tematami społecznymi jakże ważnymi. Wymagały one analizy i przygotowania ze strony autorki, a opakowane w piękną opowieść sprawiają, że zaczytamy się w niej bez pamięci. Trochę smutna, trochę nostalgiczna, ale daje też nadzieję, wiarę w dobro i lepsze jutro. 

Bardzo wartościowa publikacja nie tylko ze względu na poruszane kwestie, ale i styl pisania Anny Ziobro, który aż prosi się o pochwałę, bo czyta się płynnie i jedyną wadą tej opowieści jest to, że się kończy. Chcemy więcej i więcej, by poznać kolejne losy bohaterów bardzo prawdziwych i wyrazistych. Nic nie pozostaje mi innego, jak czekać na kolejną propozycję autorki, a wiem, że to już niebawem.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#niepelnosprawnosc#ksiazka#book#literatura#czytam#recenzja
środa, 28 lipca 2021

"Wybaczam ci" - Remigiusz Mróz

To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, którego książki w Polsce sprzedają się w milionach egzemplarzy. Nie miałam żadnego wyobrażenia, co mnie czeka, ale bardzo chciała się przekonać osobiście, skąd tak dobre opinie o poprzednich publikacjach.

Życie Iny Kobryn płynie spokojnie, praca, kochający mąż, z którym stara się o dziecko. W jej życiu nie ma zbyt wielu zmartwień. Przez przypadek przegląd konto męża na jednym z portali społecznościowych, z którego to mężczyzna nieopatrznie zapomniał się wylogować. Odczytuje wiadomość od kobiety „Wybaczam ci”. Próbuje się tym nie przejmować aż do momentu, gdy następnego dnia w wiadomościach słyszy, że owa kobieta popełniła samobójstwo na palcu Konstytucji w Warszawie. Świadoma, że jej mąż był w pobliżu tego miejsca, gdy to się stało, zaczyna analizować całą sytuację i jej błogi spokój oraz stabilne życie, właśnie przestaje istnieć.

Bardzo dobry początek, który od razu wciąga czytelnika. Wraz z główną bohaterką szukamy prawdy i odpowiedzi, kim jest jej mąż i dlaczego w pracy, do której rzekomo codziennie chodził, nikt go nie zna.

Dużo zwrotów akcji funduje nam Remigiusz Mróz. Bohaterowie drugoplanowi ciekawi, a sama Ina ma ukrytą tajemnice i zaskakuje swoim zachowaniem. Narracja w pierwszej osobie pozwala wczuć się w jej sytuację. Kobiecie w zbieraniu informacji pomaga Gracjan. Bardzo rzetelnie zbudowana postać mężczyzny wprowadza mętlik w naszej głowie. Niejednoznaczna, zmuszająca czytelnika do spekulacji i przemyśleń, przez co wiele razy zmieniałam zdanie co do udziału jego w zagmatwanej sprawie męża Iny.

Historia nie pozwala się nudzić, bo bohaterowie co chwilę odkrywają nowe fakty, które budują w naszej głowie historię w całość. Ironiczne dialogi, sarkazm i dobrej jakości poczucie humoru między Iną i Gracjanem wyróżniają się i nadają ich relacji szczególnej więzi. W pewnym momencie fabuła mnie zirytowała, ale wybaczyłam szybko ten wątek, bo genialne zakończenie wbiło mnie w fotel i zaskoczyło ogromnie. Finał historii przemyślany od początku ze szczegółami, by efekt końcowy był unikatowy, co w pełni mnie usatysfakcjonowało.

Niespodziewane zwroty akcji, ciekawie rozbudowani bohaterowie z przeszłością, która ich dogania i nie pozwala żyć spokojnie, dopóki się z nią nie zmierzą. Styl pisania autora bardzo przyjemny, lekki, zawiła tajemnica skrupulatnie stworzona, a dopracowane szczegóły w efekcie końcowym okazują się bardzo istotne. Czytelnik ma sporo miejsca na domysły i analizowanie przedstawionych wiadomości. Ale medal dla tego, kto przewidzi zakończenie.

Cieszę się, że poznałam twórczość Remigiusza Mroza i z pewnością sięgnę po kolejną książkę, by znowu pozwolić się wodzić za nos i dać się zaskakiwać na każdym kroku, co uwielbiam.

Więcej recenzji na blogu:

https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#ksiazki#literatura#book#czytam#recenzja#ksiazka#prezent
{}× 1
wtorek, 6 lipca 2021

"Każde twoje słowo" - Marta Reich

Każdy ma jakąś przeszłość, ale nie wszyscy zamknęli ją za sobą i żyją teraźniejszością. To kim jesteśmy obecnie, zawdzięczamy naszym decyzjom sprzed lat.

Karolina ma pracę, w której się spełnia i stabilne, poukładane życie. Silna i niezależna kobieta pewnego dnia spóźnia się na spotkanie z Jackiem Stowie, który przyleciał z Londynu, by przeprowadzić kontrolę w jej firmie. Na widok mężczyzny, ożywają wspomnienia sprzed lat. Bohaterowie wracają pamięcią do 1999 roku, gdy ich drogi krzyżowały się i wydarzenia z tamtych lat zostają wskrzeszone. Pierwsze ich spotkanie, radości i zdarzenia, które spowodowały, że dziś stoją naprzeciw siebie jak zupełnie obcy ludzi. Co się stało, dlaczego los ich rozdzielił?

Fabuła poprowadzona dwutorowo, życie bohaterów toczy się pomiędzy Warszawą a Londynem. Mamy okazje poznać ich losy sprzed piętnastu lat, jak i te obecne. Z perspektywy mężczyzny oraz kobiety widzimy, jak zmienia się ich życie i kariera, która kiedyś stała przed nimi otworem, a dziś…, no właśnie, czy udało im się osiągać, to co zamierzali jako młodzi ludzie, pełni cudownych marzeń. Mieli te same możliwości rozwoju, ale realizacja celu nie zawsze tak samo łatwa i pozbawiona potknięć.

Czyta się szybko, bo fabuła skręca w różne strony, a życie bohaterów nie jest takie oczywiste i co chwilę napotykamy niespodzianki, które uszykowała dla nas autorka. Marta Reich powoli, z rozmysłem odkrywa tajemnicze wydarzenia sprzed lat, by czytelnik nie mógł oderwać się od kolejnych stron. Wciągające wydarzenia i zwroty akcji nie pozwalają się nudzić, a emocje bohaterów nam się udzielają.

Historia opisuje losy dwojga ludzi, których kiedyś coś łączyło, ale mimo silnego uczucia ich drogi się rozeszły. Piękne opisane emocje, ciekawe wydarzenia sprzed lat, które odciskają piętno na ich obecnym życiu. Przyjaźń, która rozczarowuje i miłość, która daje nadzieje. Wzruszające historia z pracą w korporacji w tle, wraz z jej wadami i zaletami. Wzruszyła mnie przyjaźni, która buduje i oddaje otuchy, a jednocześnie niszczy i jest nieszczera, a dzieciństwo Karoliny i jej pasja wycisnęły niejedną moją łzę.

Jest to emocjonalna opowieść o miłości, która musi dojrzeć wraz z doświadczeniem życiowym. Moc wzruszeń, pięknie zbudowani, wyraziści bohaterowie i życie, które nie rozpieszcza, a wręcz wytyka im błędy młodości, za które do dziś płacą zranionym sercem i niespokojną duszą. Słowa mają moc, a nieodpowiednio użyte mogą zranić lub zmienić czyjeś losy, ku przestrodze. Wartościowa fabuła zmusza do refleksji i daje niebywałą przyjemność z czytania.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#ksiazka#literatura#kobieta#prezent#czytam#recenzja#milosc#przyjazn#book
wtorek, 29 czerwca 2021

"Kąkol" - Zośka Papużanka

 

Wakacje na wsi kojarzą mi się z beztroską dla dzieci, gdzie poranna rosa kusi, by nie zakładać butów, chleb z masłem smakuje, jak wykwintne danie, a śmietana pachnie wiosennym powietrzem. Tak wyobrażam sobie sielskie wiejskie wakacje u dziadków. Czy nasi bohaterowie również takie mieli, czy może ich wspomnienia nijak się mają do moich?

Rodzina z miasta, Ojciec, Matka, dwóch synów i jedenastoletnia córka wyjeżdżają do dziadków na lato. Oczami tej nastoletniej dziewczynki obserwujemy otoczenie i relacje międzyludzkie. Myśli, które rodzą się w młodej głowie, są prawdziwe i szczere, a odczucia pozbawiają dorosłych obłudnej ochrony. Tylko dzieci mówią prawdę, jak jest, a dorośli, udając, że jest dobrze, chowają się za fałszywym „Dzień dobry”, skrywają swe myśli, by zadbać o pozory. Poznajemy życie dzieci na wsi i różnice między tymi, które tam przyjechały. Czym są obowiązki dla jednych, a czym dla drugich. Ten sam wiek, ta sama dziecięca radość, a codzienność zupełnie inna.

Piękny język autorki, barwne opisy przyrody. Każdy szczegół, każda rzecz opowiedziana w finezyjny sposób. Łąka, po której aż chce się biegać, owoce rozpływają się w ustach i pachną soczystością, a zioła swoimi niebanalnymi cechami powodują respekt i szacunek. Zewsząd unosi się zapach, z każdej strony opowieści i każdego zdania pachnie trawą, zwierzętami, ogrodem pełnym warzyw i obejściem, na którym kury dostojnie kroczą, każdy szczegół, to zapach wsi. Każdy opisany człowiek, jak przez lupę, jego wnętrze ujrzymy i pozornie nijaki, okazuje się wyjątkowy, bo tak autorka zdania utkała, że każda istota w tej historii dużo zyskała. Realni ludzie, prawdziwa wieś i problemy, których w mieście nie znamy.

Tytułowy Kąkol to chwast niepotrzebny, jak wizyta rodziny. Nikt go nie chce, a który na nowo odradza, się mimo wyrwania, jak oni, którzy przyjadą na kolejne wakacje. Czytamy wolno z rozmysłem, delektujemy się bogatym słownictwem autorki. Opowieść wzrusza, a ja co chwilę podnoszę oczy znad kartek, by przemyśleć, czym autorka mnie uraczyła i dopiero po chwili mogę dalej zagłębić się w nieprzewidywalnym ciągu zdarzeń.

Dla mnie to thriller psychologiczny z wakacjami w tle, który z ust dziewczynki wybrzmiewa jeszcze bardziej dobitnie. Znajdziemy tu spory o miedze, rodzinne kłótnie, niedomówienia. Jest i kontrowersyjna postać, dziadek Antoni, który jest ponad wszystko i ludzie, którzy starają się przetrwać w tych warunkach, sprawiając, by codzienność była znośna, a może ta codzienność jest cudowna, tylko z perspektywy dziewczynki wychowanej w mieście wygląda to inaczej? Sami już wnioski wyciągniecie, a warto się o to pokusić, bo historia zostanie zapamiętana na długo.

Nie jest to jedna z wielu książek, którą czytałam nie przewertujemy jej szybko, a będziemy się nią upajać, nie wyobrazimy sobie zakończenia lub części fabuły, bo jest unikatowa. Każde zdanie ma sens, każdy bohater ważny i doskonale skrojony na miarę, a każdy kamień czy źdźbło trawy niezwykłe, jakby inne niż te, które widzimy na co dzień, bo opowiedziane doskonałym słowem autorki. Już wiem, co to humor według Zośki Papużanki, o którym tak dużo słyszałam, już wiem i poproszę o więcej.

Wiecej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#recenzja#literatura#ksiazki#przyroda#book#wies#czytam
czwartek, 17 czerwca 2021

"W twoją stronę" - Karolina Winiarska

Rodzinne niedomówienia ciągną się czasem latami. Milczenie tylko potęguje tę przepaść. Czy jesteśmy w stanie wznieść się ponad żale, by cieszyć się z obecnych chwil, a przeszłość zostawić za sobą?

Dwie dorosłe siostry mają już własne życie, które nie jest pozbawione problemów. Ich różne charaktery nie ułatwiają im wzajemnych relacji i obwiniają się wzajemnie za życiowe niepowodzenia. Małżeństwo Łucji się rozsypuje, co ją przytłacza. Felicja po starcie narzeczonego i przejściu żałoby poszukuje szczęścia, ale na próżno. Obie żyją przeszłością i pielęgnują wzajemnie urazy. Niespodziewany wyjazd w rodzinne strony spowoduje zmiany, tylko czy te, na których im zależało?

 

Miłość siostrzana ma różne blaski, może rozświetlić codzienność lub ją zaślepić. Trudne rodzinne relacje są głęboko osadzone i nie da się ich naprawić bez dokopywania do samych korzeni. Dwie kobiety, które poszukują szczęścia, ale ich decyzje nie zawsze są dobre i mogą ranić innych. Obie bohaterki cudownie przedstawione, naturalne, borykają się z prawdziwą codziennością. Mężczyźni tutaj stanowią tylko tło, ale również zasługują na uwagę, bo pomagają zrozumieć postępowanie głównych bohaterek. Doskonale uchwycona smutna relacja małżeńska, której towarzyszą obojętność, milczenie, marazm.

Opowieść czyta się bardzo szybko, wciągają wydarzenia, które wzbudzają ciekawość czytelnika przez cały czas. Tajemniczy list z przeszłości jest kolejnym wątkiem, który odkrywa się z zafascynowaniem. Polubiłam zagubioną Łucję, a podkarpackie rejony dały mi przyjemność obcowania z zachwycającą przyrodą. Doskonałe dialogi, lekkie pióro autorki i biegnące wydarzenia oraz poboczni bohaterowie, stanowią dużą wartość dla całej historii. Obraz sióstr przedstawiony bardzo wyraziście ich złośliwości, zjadliwe przytyki wypadają bardzo naturalnie.

W twoją stronę to opowieść, która da nam chwile refleksji. Doskonale opisane relacje między siostrami, ale i żale między matką i córkami. Problemy małżeńskie niespełniona miłość, tajemnice rodzinne z lat wojny, to wszystko w tej jednie opowieści, którą będziemy czytać z przyjemnością. Pięknie opisane bohaterki i ciekawa fabuła wielowątkowa to atuty tej powieści. Siostrzana miłość jest trudna i ciernista, a relacje rodzinne bolesne. Nie obyło się bez łez wzruszenia, a satysfakcja z lektury nie opuszczała mnie aż do ostatnich stron. To historia o kobietach poszukujących szczęścia i niełatwej drodze do niego.

 

https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/2021/06/w-twoja-strone-karolina-winiarska.html

 

Tagi:
#ksiazka#powiesc#literatura#rodzina#book#recenzja#siostry
środa, 2 czerwca 2021

"Porzucona narzeczona" - Magdalena Krauze

Każdy był kiedyś pod wpływem miłości i wyobrażeniu o szczęściu, które go czeka. Dla niektórych zakończyło się to happy endem, a dla innych rozczarowaniem. Miłość jest ślepa w tym przypadku, to powiedzenie pasuje doskonale do historii, którą znalazłam na kartach książki „Porzucona narzeczona”.


Zuzanna ubrana w piękną białą suknię z uśmiechem oczekuje na wyjście przed ołtarz. Dostaje SMS-a od narzeczonego, że ślubu nie będzie. Przez ten trudny okres pomagają jej przejść przyjaciele i rodzina. Zuza jest zdruzgotana tym, że została porzucona przed ołtarzem oraz kosztami, które wiążą się już z zaplanowanym przyjęciem. Czy jeszcze uśmiechnie się do niej szczęście, czy przyjaciele zapanują nad jej emocjami. A może życie planuje dla niej jeszcze jakieś niespodzianki?

Historia zaczyna się z przytupem od wydarzeń, które dla dwudziestosiedmioletniej dziewczyny są dramatyczne i bardzo bolesne. Przyjaciółki stanowią podporę dla Zuzy. Ich różnorodne charaktery nadają opowieści kolorowych barw, a zachowanie powoduje uśmiech na naszych twarzach. Dialogi pełne poczucia humoru sprawiają, że książkę czyta się lekko.

W takich sytuacjach wsparcie najbliższych i rodziny okazuje się przepustką do odzyskania równowagi emocjonalnej, co autorka pięknie ujęła w tej historii. Zaślepieni miłością nie dostrzegamy wad ukochanego, a osoby warte uwagi, mimo że są, tak blisko nie dostrzegamy.

Wątek, który najbardziej wzbudził u mnie emocje, to szpital przedstawiony oczami chorych kobiet, które potrzebują troski i wsparcia, ale czy je dostają? Czy pacjentki są dobrze traktowane, czy może bolesne przeżycia, wstyd niekomfortowe uczucie i zażenowanie zostaną w ich pamięci na zawsze? Ten temat zdecydowanie zasługuje na rozwinięcie, a autorka na uznanie, że miała odwagę go podjąć.

Czytając, nie miałam momentu zaskoczenia, nie było wielu zwrotów akcji, ale to był pozytywnie spędzony czas. Ciekawie napisana powieść o złamanym sercu i ślepej miłości, która przydarzyła się większości z nas. W takich sytuacjach przyjaciele i rodzina są nieocenionym elementem życia osoby zranionej, by ta mogła z powrotem uwierzyć, że szczęście jeszcze kiedyś nadejdzie.

Opowieść, która podnosi na duchu zranione serca i optymistycznie nastawia do świata. Ukłon w kierunku autorki za trudny temat o warunkach kobiet w szpitalu, a wartości takie jak przyjaźń, rodzina zastały tu słusznie docenione. Mimo ciosu, jaki dostała już na początku główna bohaterka, całą historię czyta się z uśmiechem, dzięki poczuciu humoru bohaterów oraz dowcipnie skonstruowanych dialogów z nutką ironii.

Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/

Tagi:
#ksiazka#czytam#recenzja#book#milosc#ksiazki#kiteratura#kobieta#prezent

Archiwum

{}

2022

{}

2020

O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl