Avatar @ksiazkanaprezent

Książka na prezent

@ksiazkanaprezent
4 obserwujących. 3 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 miesięcy. Ostatnio tutaj około 10 godzin temu.
{} ksiazkanaprezent
{} ksiazkanaprezent.blogspot.com
{} Napisz wiadomość
4 obserwujących.
3 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 miesięcy. Ostatnio tutaj około 10 godzin temu.

Blog

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

"Kiedy nadejdzie czas"- Patrycja Giesecke

Kiedy sięgałam po książkę, spodziewałam się typowej romantycznej historii, ale autorka Patrycja Giesecke mocno mnie zaskoczyła. Opis na książce nie oddaje tego, co znalazłam w środku. Dostałam dużo więcej, niż mogłam się spodziewać.

Kiedy nadejdzie czas
Powieść obyczajowa osadzona w bajkowej scenerii z piękną, młodą i bogatą główną bohaterką. Hope Lanstor ma dobre serce i umie się dzielić, tym co ma z innymi. Wokół siebie ma wielu przyjaciół, którzy ją kochają i wspierają. Jest zajęta pracą i działalnością charytatywna. Jej główny cel w życiu to pomaganie innym i nie myśli o życiu osobistym. Gdy jednak pojawia się bardzo przystojny, lecz gburowaty lekarz Dru jej życie się zmienia. Uzasadniona niechęć do mężczyzny z czasem zmienia się w uczucie, które pozwoli, choć na chwile zapomnieć jej o chorobie, którą udało jej się niedawno zwalczyć. Czy majątek i miłość dadzą jej szczęście ?
To bardziej złożona opowieść nie tylko o miłości, ale o tym jak życie potrafi być niesprawiedliwe. Cierpienie i ból nie wartościują wedle zamożności. Są przeznaczone dla wszystkich niezależnie od statusu materialnego. Autorce udało się nawiązać do trudnych tematów. Łączy je z przecudowną, dobrą bohaterką, która niczym anioł pomaga innym. Tylko czy jej życie jest anielskie ? Czy ten lukier, który zobaczyłam na początku powieści, aby się nie zmienił w gorzki smak życia ? Spoglądając czasem na cudze życie, wydaje nam się takie idealne. Ludzie zamożni kojarzą się nam ze szczęściem. Czy jednak takie jest ?
Książkę czyta się płynnie i zaskakuje z każdą stroną. Bohaterowi drugoplanowi wiarygodni, dobrane cechy charakteru ciekawe. Dialogi napisane tak, że nawet ich nie zauważyłam. Wtapiają się doskonale w całość, tworząc bardzo ciekawą fabułę. Po prostu zostaje tylko przyjemność z czytania. Dużo wzruszających momentów, które ściskały za serce. Styl pisania autorki jest lekki, książkę czyta się szybko. Piękna okładka, ale blurb umieszczony na niej zmylił mnie, bo wydał mi się mało ciekawy.
Autorka doskonale przekazała emocje i obdarowała nas dużą dawką wzruszeń. Historia, która na początku wydawała się słodka i romantyczna, okazała się zupełnie inna. Intrygująca, nieprzewidywalna, a lukier, który widziałam na początku książki, nagle zniknął. Jakby autorka chciała powiedzieć: „witamy w realnym świecie”. Czytałam z ciekawością, płakałam ze wzruszenia, zakończenie mnie zaskoczyło. Polecam i czekam na kolejną powieści autorki.
Więcej na blogu:https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #kobieta, #milosc, #literatura, #czytam, #recenzja, #dobraksiazka
piątek, 27 marca 2020

"Z głową w gwiazdach" - Jenn Bennett

Po książkę sięgnęłam z dużą ciekawością. Wiedziałam, że „Z głową w gwiazdach” to powieść dla młodzieży. Nie raz się przekonałam, że nie powinnam się sugerować tym, że moje osiemnaście lat już dawno minęło. Właśnie książki dla młodzieży wielokrotnie sprawiały mi dużo przyjemności z czytania.

książka na prezent
Bohaterowie, to młodzi ludzie, którzy wkraczają w dorosłe życie. Zorie to dziewczyna, dla której gwiazdy są tym, co kocha najbardziej. Poza swoim hobby ma problemy takie, jak większość młodych ludzi. Rozterki sercowe, brak porozumienia z rodzicami, przyjaźnie i troski związane ze szkołą. Lennon to chłopak, który nie miał łatwego życia, a przyjaźń z Zorie wiele dla niego znaczyła. W pewnym momencie los ich rozdzielił i ich przyjaźń przerodziła się w dużą niechęć. Ich rodziny poróżniły się i delikatnie mówiąc, nie pałały do siebie miłością. Dużo w ich życiu jednak się zmienia, gdy wyjeżdżają w góry razem z przyjaciółmi ze szkoły. W pewnym momencie pozostają sami w głuszy i muszą sobie poradzić, by przetrwać, by się nie zgubić. Sytuacja, w której się znajdują, daje im możliwość wyjaśnienia nieporozumień z przeszłości. Tylko czy im się to uda ? Czy tajemnice skrywane w sercach da się wybaczyć ?
Autorka Jenny Bennett poprowadziła nas do świata ludzi młodych. Mogłoby się wydawać, że to powinny być najszczęśliwsze lata. Niestety nie zawsze tak jest. Młodzież, która wkracza w dorosłe życie, musi zmierzyć się z wieloma trudnymi decyzjami. Mogą się ważyć ich losy na resztę życia. Te trudne wybory jak studia, czy przynależność do odpowiedniej grupy w szkole, by być lubianym. Jeszcze do tego rodzice, którzy często są mniej odpowiedzialni od swoich dzieci.
Dużym atutem książki jest to, że fabuła toczy się w przepięknej scenerii parku krajobrazowego. Mamy możliwość przenieść się w ten piękny region. Bardzo realnie opisany teren, dużo przydatnych informacji, jak odnaleźć się w takim odosobnieniu i bez cywilizacji. Bohaterowie bardzo realni, dopracowani szczegółowo. Widzimy ich dokładnie oczami autorki.
Nie myślałam, że tak często się wzruszę, że znajdę tak dużą dawkę emocji. Czyste uczucia, romantyczne uniesienia i piękno okolicy, w której się to wszystko dzieje sprawiły, że powieść czyta się jednym tchem. Każdy rozdział zakończony tak, by chcieć bardzo przeczytać następny. Ciężko odłożyć książkę, bo napisana lekko z ciekawymi dialogami pełnymi humoru. Wiem, że to książka dla młodzieży, ale zawarte w niej tematy dotyczą osób w różnym wieku.
Może osoby, które mają w domu nastolatki, powinny specjalnie sięgnąć po tę lekturę, by lepiej zrozumieć ich problemy. Świat ludzi młodych naprawdę jest trudny i nie polega tylko na zabawie. Duże oczekiwania pokładane w nich powodują, że nie każdy młody człowiek może je udźwignąć.
Cudowna powieść o młodych ludziach. Akcja osadzona w przepięknej scenerii z przyrodą i gwiazdami w tle. O uczuciach, lękach, problemach i zakazanej miłości. Polecam nie tylko tym młodszym czytelnikom. Refleksje, które na nas spłyną po przeczytaniu, przyniosą ukojenie niejednej skołatanej duszy. A może znajdziemy wśród bohaterów siebie z młodych lat ?
Więcej recenzji na blogu:https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #dziewczyna, #chlopak, #mlodziez, #milosc, #recenzja, #blog, #czytam, #dobraksiazka
piątek, 20 marca 2020

"BIURO M" - Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński

Książka „Biuro M” powstała przy współpracy dwóch znakomitych autorów, którzy już nie pierwszy raz tworzą razem.

książka na prezent
Magdalena Witkiewicz, której powieść „Czereśnie zawsze muszą być dwie” zwyciężyła w 2017 r. w plebiscycie Lubimy Czytać na najlepszą książkę obyczajową.
Alek Rogoziński – autor, który w swoich książkach morduje z uśmiechem, a popularność zdobył w 2016 r. powieścią „Jak Cię zabić, kochanie ?”. Ten znakomity duet stworzył powieść komediową o miłości i oddał ją w nasze ręce w 2018 r.
Główna bohaterka Barbara, mimo że jest ładną dziewczyną, po przykrych doświadczeniach z mężczyznami nie wierzy już w miłość. Jedynym mężczyzną w jej życiu jest kot Puszysław. Ona sama unika mężczyzn i stara się ułożyć życie jak najdalej od nich, chowając się pod szerokimi swetrami i nieciekawymi ubraniami. Drugą postacią jest Jacek, życiowy pechowiec. Każda jego praca kończy się w dziwnych pechowych okolicznościach. Jedyne co mu się udaje, to podrywanie kobiet, bo umiejętnie roztacza swój urok osobisty i nie jest obojętny na ich wdzięki.

Ta przesympatyczna para zaczyna pracę w biurze matrymonialnym. Nieoczekiwanie ich zajęcie okazuje się bardzo interesujące i nie ma mowy o nudzie. Przeżywają ciekawe przygody pod okiem szefowej, od które każdy chciałby uciec jak najdalej.
Poznajemy miejsce, w którym pracują i ich wyjątkowych sąsiadów, dzięki którym wątki stają się bardziej atrakcyjne, a bohaterowie drugoplanowi bardzo lubiani.

Ciekawa fabuła pędząca do przodu z każdym rozdziałem. Dowcipne dialogi i zabawne wątki poboczne, które dopełniają doskonałą całość. Książkę czyta się szybko i z zaangażowaniem, bo chcemy wiedzieć, co będzie dalej. Cały czas uśmiech gości na naszych twarzach, a ciekawość nie pozwala się rozstać z lekturą.

Wciągająca powieść o poszukiwaniu miłości z dużą dawką humoru. Bawimy się świetnie i już od pierwszych stron dajemy się wciągnąć w życie głównych bohaterów.
Sięgając po tę pozycję, spodziewałam się dobrej lekkiej lektury. Autorzy stanęli na wysokości zadania i nie zawiedli. Czekam na kolejne propozycje duetu Witkiewicz- Rogoziński, które zaspokoją mój rozbudzony apetyt.
Więcej na blogu:https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #komedia, #milosc, #magdalenawitkiewicz, #alekrogozinski, #czytam, #recenzja
piątek, 20 marca 2020

"W POSZUKIWANIU SZCZĘŚCIA"- Kinga Suchecka

Kinga Suchecka debiutuje, wydając powieść „W poszukiwaniu szczęścia”, która opowiada o kobiecych rozterkach i codziennych zmaganiach w poszukiwaniu szczęścia.


Główna bohaterka Anka ma 24 lata i noworoczne postanowienia, które szczególnie dotyczą jej wagi. Co roku te same postanowienia, których nie realizuje z różnych powodów. Nadchodzi jednak moment w jej życiu, że postanawia wiele zmienić, wyprowadzając się od rodziców, zamieszkując w wynajętym mieszkaniu. Praca, własne rachunki i codzienne zmagania ze sobą i wagą, która nie pozwala dziewczynie uwierzyć w siebie. Samotna z kotem u boku marzy o bliskiej osobie, marzy o miłości.
Anka ma do siebie duży dystans i potrafi śmiać się z własnych wpadek i codziennych trudności. To taki śmiech przez łzy, wołanie o pomoc. Dowcipne dialogi i narracja w pierwszej osobie okraszona sarkazmem i autoironią powodują, że książkę czyta się cały czas z uśmiechem. Kochamy naszą bohaterkę i utożsamiamy się z wieloma jej rozterkami i przeżyciami. To normalna dziewczyna z sąsiedztwa z kobiecymi problemami. Czytając, sto razy powtarzałam zdanie: „ja też tak mam”.
W książce nie zabraknie głębszych refleksji, a fabuła jest bardzo ciekawa. To dziwne, ale dałam się zaskoczyć, kiedy fabuła nagle skręcił w inną stronę, a ja się tego nie domyśliłam. Taki pomysł na zwrot akcji bardzo mi się podobał.

Mam wrażenie, że problem dążenia do idealnej figury dotyka połowę kobiet. Każda kobiet kiedyś walczyła z 3, 5 czy 10-cioma kilogramami, dążąc do ideału. Wydawałoby się, że to tylko waga i kilka kilogramów więcej, ale niekiedy potrafią zdominować życie niejednej kobiety. Diety, życie fit, magazyny kobiece, telewizja, z każdej strony jesteśmy atakowane kanonami piękna, w który próbujemy się wpisać.
To niesamowite jak rozmiar ubrań może wpłynąć na nasze życie i jak je podporządkować, ale my kobiety niestety tak mamy. Jedno jest pewne, bycie szczęśliwą nie zależy od rozmiaru 36 czy 38. Szczęście jest w naszych głowach, a nasze życie nie może się kręcić tylko wokół diet i wystających fałdkach na brzuchu.

To debiut ? Aż trudno uwierzyć. Czyta się świetnie, a uśmiech na twarzy nie schodzi cały czas. Powieść bardzo dobrze napisana z dużą dawką humoru i nieoczekiwanym zakończeniem.
Droga autorko – poproszę o jeszcze.

Polecam wszystkim.
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #literatura, #czytam, #recenzja, #blog, #dieta, #powiescobyczajowa
piątek, 20 marca 2020

"MOTYL I SKRZYPCE" - Kristy Cambron

W tym roku przypada 75 rocznica wyzwolenia Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady AUSCHWITZ. Wiele publikacji w związku z tym wydarzeniem ma premierę właśnie w roku 2020.
Autorka książki „Motyl i skrzypce” ma w swoim dorobku wiele nagrodzonych powieści historycznych. Kristy Cambron jest historykiem sztuki i doskonale swoją wiedzę przeniosła na karty tej powieści. Fascynuje się okresem II wojny światowej, o której słyszała z opowiadań dziadka. Ta niezwykła książka, to doskonałe połączenie zainteresowań autorki, czyli historii i sztuki.

Powieść opowiada o młodziutkiej Adele von Bron, której żyje się beztrosko pod opieką zamożnych rodziców. Dziewczyna ma talent muzyczny i kocha skrzypce. Mimo młodego wieku zaczyna rozumieć co okrutnego dzieje się na świecie. Pomaga żydowskim rodzinom, wbrew woli jej rodziców, za co zostaje ukarana. Jej życie dramatycznie się zmienia, gdy przekracza próg Auschwitz. Zderzenie tych dwóch tak różnych światów, nie pomaga dziewczynie. Musi odnaleźć się w tych warunkach i tylko miłość do muzyki i mężczyzny bliskiemu jej sercu, pozwala jej trwać w tych warunkach.
Drugą bohaterką powieści jest Sera James, która prowadzi galerię sztuki na Manhattanie. Jej życie toczy się w obecnych czasach i poszukuje portretu młodej skrzypaczki, który pierwszy raz zobaczyła, gdy była dzieckiem. W odszukaniu tajemniczego obrazu pomaga jej William Hanover, który ma w tym nieco inny cel, ale jego istotą jest te sam obraz.
Autorka przenosi nas do okresu z czasu wojny, kiedy żyła Adele, a za kilka stron znajdujemy się w galerii Sery, która poszukuje tajemniczego obrazu. Bardzo dobrze skonstruowana powieść. Czytelnik zawsze wie, czy mowa jest o dzisiejszych, czy dawnych czasach. Czekamy z niecierpliwością na kolejne rozdziały, bo fabuła pochłania i zaskakuje tak jak samo zakończenie.
Tajemnice z przeszłości, próba rozwiązania zagadki obrazu, to wszystko powoduje ciekawość czytelnika. Z drugiej strony losy Adele, która żyje w trudnych czasach. To czasy i wydarzenia bardzo smutne, dlatego też warte zapamiętania. Powieść zmusza do refleksji i daje nadzieje oraz wiarę w siłę człowieka. Nie możemy zapomnieć, co się wydarzyło w obozie koncentracyjnym 75 lat temu i jak okrutne były losy ludzi żyjących w tamtych czasach. Dzięki tej książce poznamy fakty, które są osadzone w powieści razem z wątkiem miłosnym.
Czytając, nie sposób się nie wzruszyć, oczu z łez nie otrzeć, ale za chwile nadzieja wstępuje i dalej się czyta tę piękną fabułę. Powieść roztopiła serce me, ale w pozytywny sposób, bo do rozmyślań skłoniła i dała wiarę w lepsze jutro. Miłość, obóz koncentracyjny, wiara w Boga, siła kobiet i determinacja, by żyć. O ludziach silnych i niezłomnych, o miłości jakże trudnej w czasach tak okrutnych. Bardzo wysoko oceniam tę powieść i na długo zostanie w mej pamięci.

Polecam wszystkim.
Tagi:
#ksiazka, #powiesc, #literatura, #auschwitz, #milosc, #historia, #recenzja, #bloger, #blog, #kobieta
środa, 18 marca 2020

"Mało brakowało" - Monika B. Janowska

Gdy przeczytałam opis na okładce, nabrałam dużej ochoty, by zapoznać się z tą książką. Monika B. Janowska oddaje w nasze ręce kolejną dobrą powieść. Wyjątkowo ciekawa fabuła i szybka akcja powoduje, że o nudzie nie mam mowy.

"Mało brakowało"
Dwie główne bohaterki, to Magda i Blanka, ale w ich życiu pojawi się jeszcze jedna kobieta, Babka Władysława. Trzy kobiety na początku nie wiedzą o swoim istnieniu, ale ich losy autorka sprytnie łączy w piękną opowieść.
Magda jest hydraulikiem i pracuje często na różnych budowach wśród mężczyzn. Prowadzi firmę ze swoją wspólniczką i jest doskonałym fachowcem. Wpada w oko przystojnemu architektowi, któremu brudne robocze spodnie wcale nie przeszkadzają. Magda ma dziwną przypadłość i pod wpływem stresu nie może wypowiedzieć ani słowa, co nie ułatwia jej życia.
Blanka to atrakcyjna blondynka, którą porzuca mąż. W jej życiu nastaje ciąg niecodziennych zdarzeń. Swoje rozsypujące się życie próbuje pogodzić z opieką nad ojcem, który ma zaniki pamięci. Jej nieporadność stwarza dużo niepotrzebnych komplikacji i utrudnia jej życie. Cechy charakteru dziewczyny potrafią lekko irytować, a zachowanie bawić.
Te dwie kobiety poznają się w dziwnych okolicznościach, mimo to szybko się polubią. Jest jeszcze jedna wyjątkowa bohaterka choć drugoplanowa, jednak w całej fabule bardzo ważna. Babka Władysława to energiczna staruszka z tajemnicą z przeszłości, która namiesza w życiu obu dziewczyn.
W książce dzieje się bardzo dużo, a wątek kryminalny dodaje dodatkowych emocji. Tajemnice Babki Władysławy okażą się bardzo intrygujące. Wszystkie bohaterki cudowne, z dokładnie zarysowanymi charakterami.
Powieść obyczajowa z domieszką akcji kryminalnych o kobietach, miłości, rozterkach sercowych i darowaniu życia. Wielowątkowa fabuła nie pozwala się nudzić. Napisana lekko z dowcipnymi dialogami i narracją z dużą dawką humoru. Dobrze spędzony czas, a wnioski, które wyciągniemy, mogą zaowocować na przyszłość i zmienić nasze lub czyjeś życie.
„Mało brakowało” – To książka o trzech kobietach, o różnych zainteresowaniach i preferencjach, ale życie niespodziewanie krzyżuje ich losy. Opowieść czasem wzruszająca, czasem śmieszna lub zmuszająca do zadumy i przemyślenia. Dopracowane cechy bohaterek i ich życiowe problemy uwiodą nas. Nie będziemy się nudzić, bo akcja biegnie do przodu i nie ma czasu na odkładanie książki nawet na chwilę.

Polecam wszystkim.
Więcej recenzji na:
https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Książka na prezent dla…

Dla Kobiet, bo znajdą dużo pozytywnych emocji, które dodadzą blasku ich życiu. Ważne tematy, a zarazem ogromne poczucie humoru da nam dużą przyjemność z czytania.
Powieść dla Dziewczyn, bo sytuacje w powieści są życiowe i mogą pomóc w rozwiązywaniu ich problemów, a troski dnia codziennego już nie będą wydawać się tak duże. Wątek osób starszych pozwoli lepiej zrozumieć własnych dziadków.
Doskonała książka na prezent dla Babci, której spodoba się bohaterka w sędziwym wieku o niebywałej energii i mądrości życiowej. Fabuła wielowątkowa, w której nie pominięto problemów i chorób ludzi starszych.
Tagi:
#ksiazki, #ksiazka, #powiesc, #polscyautorzy, #dobraksiazka, #ksiazkaobyczajowa, #recenzja, #czytam, #blog, #kobieta
środa, 11 marca 2020

"Jeśli zatęsknię" - Anna Ficner - Ogonowska

Recenzja przedpremierowa.
W marcu przed premierą miałam przyjemność zapoznać się z kolejną książką Anny Ficner – Ogonowskiej, która jest autorką niejednego bestselleru. Jej książki cieszą się dużą popularnością, bo nie brakuje w nich codziennego życia i dużej dawki ludzkich emocji.


Główną bohaterką jest Anka, a jej liczne grono przyjaciół dopełnia doskonale jej życie. W wieku czterdziestu lat zakończyła związek z żonatym mężczyzną. Nie układa się jej w miłości, za to odnosi sukcesy w pracy. Za namową przyjaciółki jedzie na wcześniej zaplanowane wakacje z przyjaciółmi, mimo smutnego nastroju. Jej świat się rozsypał, życie uczuciowe legło w gruzach, a poczucie zmarnowanych lat w związku bez przyszłości tylko potęguję te złe emocje. Jednak przyjaciele, piękna pogoda i cudowna okolica, daje jej chwilowe wytchnienie od smutnej rzeczywistości. W tej pięknej scenerii poznaje Filipa, który jest nią oczarowany i stara się zdobyć jej serce. Nie jest to proste, bo Anka po smutnych przeżyciach nie jest gotowa na nowe związki.

Poznajemy Ankę i jej życie. Filip to chłopak, który się nie poddaje i podąża za swoją miłością. Nie mniej ważni są przyjaciele ze szkoły, którzy są przy niej w ważnych i trudnych chwilach: Mańka, Kaśka, Basia i Rafał. Mańka, najbliższa przyjaciółka, to kobieta żywiołowa z dużym temperamentem. Wprowadza dużo chaosu, ale i radości. Główni bohaterowie są dopracowani, dokładnie przedstawieni. Poznajemy ich teraźniejsze życie, ale i przeszłość, co pozwala zrozumieć ich postępowanie. Energiczna przyjaciółka Anki zachwyci niejednego czytelnika i przez chwilę można się zastanowić, kto tu jest główną bohaterką ? Czy na pewno Anka ?

Kiedy po dwustu stronach myślałam, że wiem, jak się ta historia zakończy, nastąpił nagły zwrot wypadków. Nie powiem jaki, by nie psuć przyjemności czytania. Niespodziewany zwrot, jak to w życiu bywa. Jedna chwila, jeden moment, a potrafi zmienić całe życie. Powieść czyta się bardzo dobrze i szybko. Fabuła wciąga i z ciekawością czekamy, co będzie dalej. W książce opisane są życiowe sytuacje, które dostarczają wielu emocji. Doskonale przedstawione miejsca, w których toczy się akcja, pozwalają je sobie wyobrazić, a opisy przyrody sprawiają dużą przyjemność czytelnikowi.
To nie jest tylko opowieść o miłości, ale o przyjaźni, która okazuje się tak bardzo ważna w trudnych życiowych sytuacjach. Nie jest to banalna historia, jakich wiele. Jest w niej głębszy przekaz do ludzi, których życie załamuje się nagle, bo los nie był dla nich łaskawy. Jeden z wątków urzekł mnie szczególnie.


Polecam wszystkim.
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #powiesc, #kobieta, #dobraksiazka, #literatura, #milosc, #przyjazn, #czytam
czwartek, 5 marca 2020

„Wypocznij i zgiń”

To siódma książka z serii „Kryminał pod psem”, ale dla mnie to pierwsza przeczytana książka tej autorki. Marta Matyszczak jest autorką scenariuszy fars teatralnych i gier typu Virtual Reality. Jej kryminały z przymrużeniem oka cieszą się dużą popularnością.

Wypocznij i zgiń
Akcja książki toczy się w Szczawnicy. Pod wyciągiem znaleziono ciało Mateusza Słowika. Śmierć lokalnego biznesmena nie może być przypadkowa i należy znaleźć zabójcę. Właściciel wyciągu chce wyjaśnić tę sprawę, bo zarobki zaczęły mu drastycznie maleć. Wynajmuje prywatnego detektywa Szymona Solańskiego i zleca mu jak najszybsze złapanie mordercy. Prywatny detektyw wraz z Różą Kwiatkowską i kundelkiem Guciem zjawiają się w Szczawnicy w celu rozwiązania sprawy morderstwa. W toku śledztwa okazuje się, że sprawa morderstwa związana jest z wydarzeniami z czasów dwudziestolecia międzywojennego. Oprócz spraw zawodowych detektyw musi się zmierzyć z osobistymi zawirowaniami miłosnymi.
Fabuła przybliża nam wydarzenia z dawnych lat oraz z czasów obecnych, w których toczy się śledztwo. Mnie osobiście bardzo spodobał się tajemniczy wątek sprzed lat i dodał całości smaczku kryminalnego, tajemnicy i niedomówienia. Moje podejrzenia co do mordercy, zmieniają się wraz z kolejną stroną. Nie udało mi się przechytrzyć autorki i nie znalazłam winowajcy wcześniej, niż podała mi to na tacy, co jest dużym plusem przy czytaniu kryminałów.

Muszę przyznać, że jako czytałam po raz pierwszy książkę z tej serii, to dużym zaskoczeniem okazał się dla mnie pies. A właściwie pies - narrator, dzięki czemu możemy poznać wydarzenia z jego perspektywy. Zagłębiamy się w jego myśli, refleksje z obserwacji, które z wyjątkowym poczuciem humoru nam przekazuje.
Książka inna niż te, które do tej pory czytałam. Bardzo cenię sobie poczucie humoru autorki i ciekawych bohaterów, których stworzyła. A pies spodoba się każdemu, kto choć trochę lubi zwierzęta.
Nie odgadłam wcześniej, kto jest mordercą, obejrzałam Szczawnicę oczami autorki i dobrze się bawiłam. Już sam tytuł wywołał uśmiech na moje twarzy, a środek dostarczył przyjemnej lektury.

Więcej recenzji na blogu:
https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #kryminal, #polscyautorzy, #powiesc, #ksiazkanaprezent
czwartek, 27 lutego 2020

„Karma. Odważne i romantyczne”

Malwina Chojnacka – autorka powieści obyczajowej, komediowej. Dramat, który stworzyła na potrzeby telewizji pt. „Upał”, zdobył wyróżnienie w 2018 r. „Karma. Odważne i romantyczne”, to pierwszy tom z serii o prawdziwej przyjaźni i sile miłości – do siebie, ludzi i zwierząt.

W książce zauroczą nas trzy przyjaciółki, Wiktoria, Justyna i Ola. Każda z nich inna z własnymi problemami i rozterkami życiowymi. Wspólnie zakładają Karmę – kawiarnię przyjazną psom. Wiktoria to silna kobieta, która po ciężkiej chorobie powraca do normalnego życia. Justyna, miłośniczka zwierząt pracuje w schronisku. Prowadzi własne śledztwo w sprawie katowania psów przez nieznanego sprawcę. Ola podejmuje trudną decyzję o rozstaniu z mężem. Stara się stanąć na nogi i być finansowo niezależną. Łączy ich przyjaźń i miłość do zwierząt. Jeden rok z życia trzech kobiet. Co się może wydarzyć, czy znajdą to, czego szukają ?

Przepiękna okładka zachęca, by otworzyć książkę i poznać życie trzech przyjaciółek. Każda z dziewczyn opowiada wydarzenia ze swojego punktu widzenia, co jaszcze bardziej wprowadza nas w ich świat. Mamy możliwość poznać ich myśli, nastroje i pragnienia. Charaktery bohaterek są bogate, szczegółowe i dopracowane, nie sposób je pomylić. Autorka zadbała, by bohaterki nie były nudne i każda kobieta odnalazła w nich własne cechy i podobieństwo. Dajemy się wciągnąć w ich życie, które nie jest pozbawione smutków i problemów, ale także żartów, uśmiechów i radości. Przyjaciółki wspierają się nawzajem, co stanowi o ich sile. Dzięki relacjom, jakie je łączą, wierzą, że wszystkie problemy mogą zostać rozwiązane.

Szybko się czyta i płynie lekko za fabułą. Z zaciekawieniem pochłania się każdą stronę czasem z uśmiechem, czasem ze zmarszczonym czołem i smutkiem. Paleta emocji, przyjaciółki barwne jak kolorowe ptaki lecące w stronę szczęścia. Czytając, odpoczywałam, uśmiechałam się i czułam się świetnie – to książka stworzona dla mnie.

Doskonale napisana bez zbędnych opisów, nieoczekiwane zwroty akcji, dużo się dzieje i nie można jej odłożyć, bo przyciąga jak magnes. To jedna z tych książek, przy których zapominamy, że nadeszła noc, a dopiero ostatnia strona przypomina, że nastał ranek.
Więcej recenzji na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/


Polecam wszystkim.
Tagi:
#ksi, #powie, #kobieta, #przyja, #romantyczne, #polskieautorki, #ksiazka
piątek, 21 lutego 2020

„KOLUMB A.D. 2100” Sensacja, romans i technologia przyszłości.

To pierwsza powieść Mariusza Kaniewskiego i od razu wystartował z tak mocnym przytupem. Mam wrażenie, że autor doskonale widział, o czym pisze. Wykorzystał swoją wiedzę z zakresu filozofii, gdyż jest doktorem z tej dziedziny, a strefa IT nie jest mu obca.

„KOLUMB A.D. 2100” – to opowieść o naszej przyszłości z elementami science fiction, sensacji i romansu. Los Angeles rok 2100. Technologia dominuje w każdej dziedzinie życia społecznego. Ludzie nie muszą pracować, ale otrzymują co miesiąc pieniądze, by mogli spokojnie żyć. Wydawałoby się, że to spełnienie marzeń każdego z nas. Czy aby na pewno ? 

Jonathan jest prezesem jednej z największych grup kapitałowych, które wprowadzają monopol i dążą do ciągłego poszerzania swoich wpływów. Jon należy do wyższej kasty, posiada pieniądze i pracę, rozwija się, co nie jest dane większej grupie ludzi. Pewnego dnia odkrywa, że ktoś wymazał wszystkie dane z sieci na temat polskiego matematyka, który żył w latach dwudziestych. Zaciekawiony Jonathan próbuje dociec prawdy i napotyka na wiele tajemnic i zagadek. Następuje światowa rewolucja prowadzona przez tajemniczą grupę KOLUMB. We wszystkim pomaga mu jego partnerka Susan, a ich soczysty romans wchodzi na wyższy poziom uczuć. 

Narracja w pierwszej osobie, prowadzona jest dwutorowo. Mamy obraz sytuacji z punktu widzenia Jona oraz Susan, co bardzo mi się podobało. Cechy osobowościowe, jakimi obdarzył ich autor, są bardzo wyraziste. 
Jonathan to inteligentny facet z dużą wiedzą matematyczna uzależniony od seksu. Susan to ambitna o nieprzeciętnej inteligencji osoba, a zarazem piękna i seksowna, dbająca o siebie kobieta. Zarys bohaterów intryguje od samego początku czytania. Można się z nimi zaprzyjaźnić i wczuć w ich role. Po kilkudziesięciu stronach sprawdzam nerwowo, czy mam dobrze ogolone nogi, ale to zrozumie tylko ten, kto przeczyta powieść.

Okładka przyciąga wzrok i intryguje. Ilość stron na początku może przerażać, lecz niepotrzebnie. To pięćset sześćdziesiąt stron dobrej lektury. Wiele wątków, kilku drugoplanowych bohaterów dobrze wykreowanych, fabuła związana z polską może się podobać. Maszyny, które są wszechobecne, wydaje się, że zaczynają rządzić światem. Wydaje się ? Czy może już rządzą ? Czy takie jutro może nastać ? Może, ale oby tak było tylko w wyobraźni autora. Książka ku przestrodze, by ludzkość nie zapędzała się w swych wynalazkach, które czasem mogą przerosnąć ich samych. 

Bardzo dobrze napisana, wciągająca fabuła, wiele wątków, interesujący bohaterowie. Opisy sytuacji, miejsc w taki sposób, by czytający przeniósł się do innego świata. Każdy znajdzie tu coś, co go pochłonie bez reszty. Narracja z punktu widzenia kobiety i mężczyzny urzekła mnie. To raczej powieść sensacyjna z domieszką science fiction, bo wydarzenia zawarte w powieści nie są niemożliwe. Wartka akcja i dużo satysfakcji z czytania, polecam.
Recenzje na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksi, #ksiazka, #powie, #sensacja, #przysz, #polskiautor
poniedziałek, 17 lutego 2020

"Spadek Barbary Tryźnianki" - Andrzej F. Paczkowski

 
Autor powieści debiutował w 2011 r. i od tego czasu wydał już ponad dwadzieścia książek. W jego dorobku znajdują się powieści obyczajowe oraz młodzieżowe. Pozycje te znalazły duże grono wiernych odbiorców.

Andrzej F Paczkowski pisząc „Spadek Barbary Tryźnianki”, inspirował się twórczością Marii Rodziewiczówny. Akcja powieści rozgrywa się na polskiej wsi oraz w Warszawie, która jeszcze nie została wyniszczona przez wojny. Umiera ojciec, który pozostawia ogromny majątek. Trójka dorosłych już dzieci oczekuje ze zniecierpliwieniem na odczyt testamentu, ale nie dostaje ani grosza. W zamian należną im część dostaje nikomu nieznana Barbara Tryźnianka. Rodzeństwo podejmuje próby znalezienia owej damy, by ją podać do sądu i odebrać majątek. Jednak nikt nie wie, kim ona jest i gdzie przebywa. Czy uda im się odzyskać bogactwa po ojcu i odkryć tajemnicę Barbary Tryźnianki ? 
W powieści poruszany jest niezwykle ważny temat dziedziczenia. Czy dzieciom należy się majątek rodziców, bez względu na ich zachowanie ? Rodzeństwo w powieści zapatrzone w pieniądze nie odnajduje w sobie winy. Chciwość przysłania wartości rodziny, tradycji, ojcowizny, domu, w którym się wychowali. Żyją w Warszawie, zapominając o matce, która została sama i o swoim pochodzeniu. Są skupieni wyłącznie tylko na sobie i swoich potrzebach. Relacje i różnice między pokoleniami również dziś odgrywają dużą rolę w życiu społecznym. Brak szacunku do ciężkiej pracy, do ziemi i natury jest obecny w naszym codziennym życiu. 
Wprowadzony wątek Barbary Tryźnianki jest doskonały, gdyż czytelnik ciągle oczekuje informacji o niej. Kobieta, której nikt nie zna, przewija się przez całą powieść i wprowadza duży element zaciekawienia. 
Opisy polskiej wsi i przyrody są dla mnie dużym atutem tej powieści. Z ciekawością zostały przedstawione czasy, gdy jeździ się powozem, a życie na wsi toczy się zgodnie z porami roku. Przypomniano wartości, jakie stanowi ziemia, wiara w Boga i dbałość o tradycję. Ludzie żyjący z pracy rąk, kontra życie wielkomiejskie  w Warszawie. Czy to drugie jest lepsze ? Czy więcej zarobionych pieniędzy stanowi o szczęściu ? 

Na początku z lekkim ironicznym uśmiechem zaczytywałam się w poczynaniach bohaterów. Czym jednak dalej, uśmiech mój zamieniał się w smutek i zadumę. Wciągająca powieść z wartościowym przekazem do społeczeństwa. Porusza ważne tematy i kieruje ukłon w stronę ludzi ciężkiej pracy. 
Autor uzyskał swój cel i zainteresował mnie Marią Rodziewiczówną, którą się inspirował, pisząc tą powieść. Czeka na mnie około pięćdziesięciu powieści tej autorki, więc jest w czym wybierać. 

Polecam wszystkim. 
Tagi:
#ksiazka, #ksiazki, #recenzja, #dobrapowiesc, #czytam, #polscyautorzy, #czytambolubie
czwartek, 13 lutego 2020

Zostałaś wybrana, by stać się aniołem.

Karolina Wilczyńska oddała do rąk czytelników „Anielski kokon”. Autorka wielu znakomitych powieści, ale ja mam przyjemność zapoznać się z jej twórczością dopiero pierwszy raz.
Pewnego dnia trzydziestoletnia Olga, otrzymała wiadomość na swoją skrzynkę pocztową: „Zostałaś wybrana, by stać się aniołem”. Jedna wiadomość jest początkiem dziwnych zdarzeń. Olga ma pracę w prestiżowej firmie, własne mieszkanie, przystojnego i bogatego chłopaka. Jej życie dotychczas wydawało się poukładane i przewidywalne, ale może jednak czegoś jej brakowało do szczęścia ? Czegoś, co trudno uchwycić w kilku zdaniach i trudno wyrazić słowami, bo leży na dnie serca kobiety. Pewnego dnia zjawia się tajemniczy mężczyzna, który przekonuje ją, że została wybrana, aby czynić dobro.
Fabuła zaskakuje, bo zakończenie, które sobie wyobraziłam, po kilkudziesięciu stronach się nie sprawdziło. Książkę czyta się bardzo dobrze, jest napisana zrozumiałym językiem i bez zbędnych opisów. W fabule pojawiło się kilka drugoplanowych postaci ściśle związanych z bohaterką. Są zróżnicowane, a ich cechy charakteru wyraziste i nie pozwalają ich pomylić. 
 Autorka porusza głębszy problem, to nie bajka o aniołach i dobrych uczynkach. Każdy człowiek jest inny i inaczej postrzega świat. Składa się na to zawsze wiele czynników. Geny, które nosimy w sobie, charakter, wychowanie, okolica, w której spędzamy dzieciństwo. Czy to, co myślimy, jest dobre, czy tylko nam się tak wydaje ? A może inni mają racje, a my się mylimy ? Czy biedak, który śpi na ławce, jest dziwakiem, czy to może my w dużym łóżku z pięknie pachnącą pościelą wyglądamy dziwnie – czy to, co robi ogół, jest dobre, a jednostka złe?
Cała fabuła, wszystko tak pięknie mi się układało i bohaterowie i Olga, a tu nagle, to co wydawało się oczywiste, takie nie było. Pomału po karteczce, domyślałam się, co oznaczają kolejne wydarzenia. Pięknie napisana powieść. Nie mówi wszystkiego wprost, ale prowadzi czytelnika za rękę wolnym, lekkim krokiem.
Gdy zamknęłam ostatnią stronę, zamyślona byłam jeszcze długo. Książka zostawia po sobie wiele pytań, na które tylko czytelnik może sobie odpowiedzieć. Zmuszająca do przemyśleń opowieść o świecie rzeczywistym, jak i nierealnym. Obojętność wobec tej powieści nam nie grozi. Oryginalna fabuła sprawia, że z ciekawością ją dokończymy.

Polecam wszystkim. Więcej na blogu: https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksiazki, #ksiazka, #dobraksiazka, #literaturakobieca, #recenzja, #kobieta
czwartek, 13 lutego 2020

Historia, która może wydarzyć się obok nas.

„W obłokach marzeń” ukazało się w 2018 r., a autorka Izabela M. Krasińska stworzyła opowieść pełną emocji, ludzkiego cierpienia i wzruszeń. Temat, który zdecydował się opisać, nie należy do najłatwiejszych, za to należą jej się ogromne podziękowania.
W obłokach marzeń

Piotr i Marta przeprowadzają się do wymarzonego domu wraz z dziećmi. Po wielu przejściach, tragicznym wypadku, należy im się teraz spokój i wytchnienie. Poznają sąsiadów, idealną rodzinę z dwójką dzieci. Piotr jednak wsłuchując się w swoją intuicję, nie wierzy, że ten obrazek szczęśliwej rodziny jest prawdziwy. Nie darzy zaufaniem męża sąsiadki. Piotr jest strażakiem i nie umie przejść obojętnie obok cudzego nieszczęścia. Kiedy odkrywa, co dzieje się u sąsiadów jest przerażony i bezsilny.  
W książce znajdziemy dużo emocji i często łza zakręci się nam w oku. Fabuła spogląda na życie trzech rodzin, każda z nich inna z własnymi problemami i bagażem doświadczeń. To powieść o ludziach, którzy mieszkają obok nas i borykają się z problemami, jak każdy.
Książka uwrażliwia na otoczenie i ludzi mieszkających obok. Czasem warto zainteresować się i zapytać sąsiada jak się czuje ?
Może to będzie wstęp do zwierzeń, może przyjmie od nas pomocną dłoń. Ta krótka rozmowa może będzie znaczyła o wiele więcej, niż nam się wydaje i da początek zmiany w jego życiu. Pochłaniałam każdy rozdział i wzruszyłam się wielokrotnie. Czyta się jednym tchem.

Cała recenzja na blogu:
https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksiazka
czwartek, 13 lutego 2020

Cudowna powieść z ogromem kobiecych emocji.

„Tylko oddech”, to jedenasta książka Magdaleny Knedler. Autorka pisze powieści obyczajowe, a także detektywistyczne. Dwukrotnie nominowana do nagrody „Warto” przez Gazetę Wyborczą. 
Powieść opowiada o relacji dwóch sióstr, Niny i Izy. Dzieli je duża różnica wieku, ale łączy wyjątkowa więź, budowana poprzez wspólne wspomnienia z dzieciństwa. Wydarzenia sprzed dwóch lat spowodowały, że siostry oddaliły się od siebie. Jadą w podróż przez Mazury, Mazowsze i Półwysep Helski. Czy uda im się wyjaśnić wszystkie niedomówienia ? Czy błędy, które popełniły, da się jeszcze naprawić ? Dużo tajemnic skrywa każda z nich, a szczera rozmowa to trudne zadanie.
Po przeczytaniu mojej pierwszej książki tej autorki już doskonale rozumiem, dlaczego otrzymała statuetkę „Emocje 2017” Radia Wrocław. Opowieść o rodzinie, w której zdarzyła się tragedia, to mnóstwo pięknych emocji, opisanych w bardzo lekki sposób.

Cała recenzja na blogu: 
https://ksiazkanaprezent.blogspot.com/
Tagi:
#ksi
{}