Wyszukiwarka

Wyniki wyszukiwania dla frazy "lomem drodze", znaleziono 61

Miłość może wznieść się ponad tragedię i wskazać nam drogę do domu.
Jak bardzo trzeba się zgubić, żeby pozwolić diabłu wskazać sobie drogę do domu?
Nie wszystkie opowieści o Johnniem Dillingerze są prawdziwe, ale to fakt, że zawsze umiał odnaleźć drogę do domu, nawet gdy już nie miał domu.
Uważaj, bo twoje ego kiedyś wyprzedzi cię w drodze do domu.
– A jest teraz w domu? – spy­tała Kwiat­kow­ska, pod­cho­dząc bli­żej. – A gdzie ma być? On jak koń jakiś do domu cią­gnie. Jak po­pi­je, to choć­by nie wiem co, do domu drogę znaj­dzie.
Wiedział, że nigdy nie zapomni dnia, w którym odnalazł drogę do domu i na powrót zakochał się w nocnym niebie.
Pragnę ci tylko powiedzieć, że nie jesteś sama. Miłość może wznieść się ponad tragedię i wskazać nam drogę do domu.
Pan Aresnikos twierdził, że człowiek znający się na gwiazdach nigdy się nie zgubi i zawsze zdoła odnaleźć drogę do domu.
"Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu, gdy staniesz na drodze, nigdy nie wiadomo, dokąd cię nogi poniosą."
Pusta sala bilardowa w piwnicy domu prezesa zagranicznego banku intensywnie pachniała starym drewnem i drogą whisky.
Wiedziałem, że z twojego powodu będę w stanie znaleźć drogę do domu. Że doprowadzisz mnie z powrotem. Jesteś moją gwiazdą stałą.
Jakiś człowiek, który gdzieś na ciebie czeka, to jak zapałka zapalona w polu ciemną nocą. Może i nie rozjaśni ciemności, ale wskaże drogę do domu.
W czterech ścianach domu Marzę po kryjomu By świat cały zamknąć w dłoni By od nieszczęść go ochronić By uchronić go od trwogi By wytyczać nowe drogi
Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić,
Zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić.
Spotkał mnie wilkołak i w swej okropności,
Pokazał mi zęby i wyrwał wnętrzności.
Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić,
Zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić.
Zatrzymał mnie wampir, miał krzaczastą brew,
Pokazał mi zęby i wyssał krew.
Mamo, proszę, powiedz, jak do domu wrócić,
Zgubiłam się w lesie, chciałam drogę skrócić.
Jestem już półżywa, nie mam siły stać.
Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce,
Pokazał mi uśmiech i skradł moje serce.
Są takie dni, kiedy marzę, by nikogo na swojej drodze nie spotkać. Kiedy wyglądam jak milion dołów i czuję się piękna, radosna, nie spotykam nikogo znajomego. Nikogusieńko. A kiedy przemykam między domami nieuczesane, z czerwonym Michałem, nieumalowana...bach, wszyscy znajomi po drodze.
Oddawałem się pracy często ponad wszelkie normy czasowe, ale dzięki temu nie byłem zmuszony walczyć z własnymi myślami w domu czy z obcymi, wieczornymi drogami w centrum miasta.
Przypominano sobie o niej rano, w drodze do szkoły, i w południe podczas powrotu do domu. Wtedy w grupkach po dwie, trzy, a nawet więcej osób można było śmiać się z niej i dogadywać.
Wciąż oszołomiony, wsiadł do samochodu i ruszył do domu, zastanawiając się po drodze, co powie nazajutrz szefowi. Bez końca odtwarzał w umyśle scenę, której świadkiem był przed momentem. Nim dotarł do domu, sam już nie wiedział, czy cała historia nie jest wytworem jego wyobraźni.
Opowiadała mi, że od momentu moich narodzin wiedziała, że odnalazła światło w ciemnościach. Latarnię, która niezależnie od wszystkiego zawsze świeciła. Rozświetlała noc i wskazywała drogę do domu.
(...) wśród nich jeden słynny awanturnik światowej sławy, bo już raz uciekł z domu na wyspy Robinsona, ale go złapali na następnej stacji. Robinsonadę wybili mu z głowy drogą okrężną, przez plecy.
Chcę już wracać do domu, do dzieci, pomyślał. Nie chcę już spotykać na swojej drodze mężczyzn z kałasznikowami, na których dla zachowania rachuby wyryli znaki upamiętniające zabitych przez siebie ludzi.
(...)
- Jak się bawiłaś? Z iloma chłopakami się całowałaś?
- Z siedemdziesięcioma. Co najmniej.
- A ile szotów wypiłaś?
- Czternaście. W połowie drogi do domu puściłam kierownicę i dalej prowadził Chrystus.
(...)
Opuszczała dom, tak dla niej drogi, a coś jej mówiło, że opuszcza go na zawsze, może z wyjątkiem wakacyjnego odpoczynku. Nic nigdy nie będzie już takie samo, przyjazd na wakacje nie będzie tym samym co mieszkanie tutaj. Och, jak drogi i ukochany był tu każdy przedmiot! [...] Tysiąc i jeden ukochanych miejsc, gdzie gromadziły się wspomnienia z dawnych lat. Czy gdzieś indziej będzie kiedykolwiek naprawdę szczęśliwa?
Jeśli potrafisz stanąć w pełni w swoim braku przynależności i zaprzyjaźnić się z lękami samotności oraz wykluczenia, nie pozwolisz, żeby unikanie ich dłużej tobą rządziło. Innymi słowy: znajdziesz się na drodze do swojego domu.
Później, w drodze do domu, zapytał ją formalnie, czy zechce pójść z nim na wiosenny bal. Powiedziała, że tak. Zapytał, czy zdecydowała coś w sprawie Carrie. Powiedziała, że nie. On zauważył, że to i tak nic nie zmieni. Ona nie odpowiedziała, ale pomyślała, że on nie ma racji. To mogło wszystko zmienić
Wzgórza, plamy zieleni, winnice, zaniedbany, ale malowniczy dom na skraju wąskiej drogi, niebieskie niebo i równie niebieskie morze, słońce, Chorwacja - ładnie. Powinna się tym cieszyć, a ona po prostu się bała.
Dom stał na zboczu góry, nieco powyżej lasu. Ostatnie drzewa rosły jakieś dwadzieścia metrów niżej i tylko pojedyncze jodły zaglądały w okna. Prowadziła tu tylko jedna droga. Kończyła się tuż pod drzwiami.
To, na co patrzysz to tylko chata. Dach i ułożone drewniane bele, a prawdziwy dom powinien być tutaj — Walon położył rękę na Gucka sercu. — Niby tak blisko, a jak czasami trudno do niego drogę odnaleźć.
Powinna zbliżać się już do budynku liceum, a nie być w drodze do domu swojego chłopaka. Gdyby mama się o tym dowiedziała, byłaby rozczarowana, a ojciec jak zawsze zacząłby rzucać te swoje okropne uwagi: "Jesteś beznadziejna" albo "Zachowujesz się jak skończona idiotka".
Druga waga, którą pamiętam, była niewielka, lekka, kwadratowa i składała się tylko z małego podestu z okienkiem, w którym pokazywał się wynik ważenia. Jako że nazywano ją "łazienkową", łatwo się domyślić, gdzie ją w domu trzymaliśmy.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl