Avatar @Christina

@Christina

46 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
46 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około godziny temu.
wtorek, 4 sierpnia 2020

Hans Christian Andersen: Ojciec współczesnej Baśni

Bajka to to złoto, które błyszczy w oczach dzieci.
Hans Christian Andersen

Powszechnie uważa się, że wszystkie bajki to historie z tradycji ludowej, przekazywane z pokolenia na pokolenie przez gawędziarzy od zarania dziejów. Chociaż prawdą jest, że większość bajek ma swoje korzenie w ustnym folklorze, w mniejszym lub większym stopniu wiele z najbardziej znanych historii pochodzi z literatury.

Tym razem zwracamy się do XIX-wiecznej Danii, gdzie Hans Christian Andersen (1805-1875) napisał jedne z najbardziej lubianych baśni wszech-czasów: Mała Syrenka, Dzikie Łabędzie, Księżniczka na ziarnku grochu, Nowe szaty króla, Słowik, Krzesiwo, Brzydkie kaczątko, Dzielny ołowiany żołnierz, Czerwone trzewiki, Choinka, Królowa Śniegu (jego arcydzieło) i wiele innych.

Życie Hansa Christiana Andersena miało aspekty baśniowe, ponieważ urodził się on jako syn biednego szewca i umarł jako bogaty i sławny człowiek, celebrowany na całym świecie, serdeczny przyjaciel królowych i królów. Chociaż dziś Andersen jest znany przede wszystkim jako autor opowiadań dla dzieci, za życia był również ceniony za swoje inne dzieła literackie, w tym sześć powieści, pięć dzienników podróżniczych, trzy wspomnienia oraz liczne wiersze i sztuki. Współczesny obraz Andersena przedstawia go jako prostego, niewinnego, dziecięcego gawędziarza, postaci z jednej jego własnych historii. Listy i pamiętniki Andersena i jemu współczesnych rysują jednak obraz zupełnie innego człowieka: niezwykle inteligentnego, ambitnego pisarza z trudną przeszłością, miłością do wyższych sfer i udręczoną duszą. Podobnie bajki Andersena, czytane w oryginalnym duńskim (lub w dobrych, pełnych tłumaczeniach), są znacznie bardziej wyrafinowane i wielowarstwowe niż proste bajki dla dzieci, którymi stały się w zbyt wielu przetłumaczonych wydaniach. Pisarz nie był niewinnym naiwnym opowiadającym o fantazjach szeptanych przez wróżki; był poważnym artystą, zręcznym rzemieślnikiem literackim, wnikliwym obserwatorem natury ludzkiej i sceny społecznej XIX-wiecznej Danii.


Czytanie prozy Andersena po dorastaniu ze skróconymi i zmienionymi wersjami jego opowieści może być zaskakującym doświadczeniem - podobnie jak czytanie przebiegłego, wywrotowego Piotrusia Pana z oryginału J.M. Barrie. Andersen i Barrie pisali historie dla dzieci, w których starannie i umiejętnie osadzili komedię, krytykę społeczną, satyrę i filozofię skierowaną do dorosłych czytelników. Andersen był pionierem tego stylu, a pisarze tacy jak Barrie są mu wdzięczni. Jego baśnie można czytać po prostu jako magiczne przygody, ale dla wymagającego czytelnika zawierają one znacznie więcej, najeżone postaciami zaczerpniętymi z własnego życia Andersena i wielu światów, przez które przemierzył jego niezwykłą życiową podróż.

Podobnie jak brzydkie kaczątko, urodzone na skromnym podwórku dla kaczek, ale przeznaczone do bycia łabędziem, Andersen urodził się jako syn biednego szewca w mieście Odense, gdzie rodzina dzieliła jeden pokój i prowadziła egzystencję ręka-usta . Jedzenie było zawsze, ale nigdy wystarczająco; na półce były książki, ale nie było pieniędzy na gimnazjum. Zamiast tego Andersen został wysłany do szkoły dla ubogich i oczekiwano, że nauczy się zawodu. Wysoki i gburowaty, niespokojny w towarzystwie innych dzieci, chłopiec spędzał czas na czytaniu, marzeniach, szyciu kostiumów ze skrawków do swojego teatru lalek i nawiedzaniu drzwi miejskiego teatru, kiedy podróżujący gracze przyjeżdżali do miasta. W tamtym czasie Odense było miastem prowincjonalnym, wciąż zakorzenionym w wiejskiej przeszłości, z żywą tradycją duńskiego folkloru i barwnym ludowym widowiskiem. W „Prawdziwej historii mojego życia” Andersen opowiada, jak w młodości nauczył się duńskich opowieści ludowych od starszych kobiet w przędzalni przytułku dla obłąkanych, w którym pracowała jego babcia. „Uważali mnie za cudowne, mądre dziecko” - wspomina - „zbyt mądrego, by żyć długo, i nagrodzili moją elokwencję, opowiadając mi bajki, a świat tak bogaty jak ten z Tysiąca i Jednej Nocy powstał przede mną”. Arabskie opowieści z tysiąca i jednej nocy również rozpaliły wyobraźnię chłopca, ponieważ była to jedna z niewielu cennych książek, które posiadał ojciec Andersena.

Andersen zaczął pisać w młodym wieku (niezwykłe zajęcie dla chłopca z jego klasy), ale jego prawdziwą ambicją było wejście na scenę jako aktor, tancerz lub piosenkarz. Zapamiętywał sceny ze sztuk teatralnych i wiersze i uwielbiał je deklamować każdemu, kto chciał słuchać; posiadał również piękny głos (był znany jako Słowik Odense) i ten talent w szczególności zaczął otwierać mu drzwi. Chłopiec otrzymywał zaproszenia do śpiewania na przyjęciach w domach bogatych mężczyzn, gdzie jego młody wiek w połączeniu z nędznym wyglądem budził tyle samo rozbawienia, co podziwu. Był to pierwszy smak wyższego społeczeństwa, smak, którego nigdy nie utracił, gdy później wspinał się do najwyższych kręgów Danii.


Kiedy Andersen miał 11 lat, zmarł jego ojciec, pozostawiając rodzinę bez środków do życia bardziej niż kiedykolwiek, a chłopca wysłano do pracy w fabryce, przy której przetrwał tylko kilka dni. W 1819 roku, w wieku 14 lat, opuścił całkowicie dom i Odense, podróżując samotnie do Kopenhagi, aby zdobyć sławę i fortunę. Zdecydowany wstąpić do Teatru Królewskiego, przedstawił się dyrektorowi teatru, który bez ogródek poradził niewykształconej młodzieży, aby poszła do domu i nauczyła się zawodu. Niezrażony chłopak odszukał znanego krytyka, a następnie miejską primabalerinę, oboje wypędzili niechlujnego urwisa i kazali mu wracać do domu. Będąc coraz bardziej zdesperowanym gdyż, brakowało pieniędzy, Andersen nękał każdego luminarza, o którym mógł pomyśleć, dopóki nie pojawił się na progu Giuseppe Siboniego, dyrektora Królewskiej Szkoły Chóralnej. Christoph Weyse, znakomity kompozytor, był tego dnia na obiedzie. Sam wyszedł z biedy i zlitował się nad chłopcem. Szybko zebrał pieniądze, które pozwoliły Andersenowi wynająć tani pokój i uczyć się z Sibonim i innymi osobami związanymi z Teatrem Królewskim.

W ten sposób rozpoczął się nowy okres w życiu Andersena. Za dnia uczył się i wałęsał w teatrze nocami mieszkał w skąpym pokoiku w jednej z najbardziej zaniedbanych dzielnic miasta, często nie jadając posiłków i wydając te niewielkie pieniądze na książki. Podobnie jak w Odense, chłopca wezwano, by śpiewać i recytować na dystyngowanych przyjęciach. Pomoc, którą otrzymywał przez następne trzy lata, była sporadyczna i niepewna, nigdy nie wystarczająca, by powstrzymać głód od drzwi, obdarzona mieszaniną hojności i protekcjonalności, która pozostawiła trwałe ślady na psychice Andersena. (Skorzystał z tego doświadczenia wiele lat później, tworząc opowieści takie jak Mała syrenka, w której bohaterka poddaje się stracie i cierpieniu, aby przejść do innego świata - tylko po to, by odkryć, że nigdy nie zostanie w pełni zaakceptowana, kochana lub zrozumiana.) Jednak pomimo trudów, które znosił i upokorzeń, przez które przeszedł, młody Andersen był podekscytowany, że jest na swojej drodze do kariery teatralnej ... a przynajmniej tak myślał. Ćwiczył sceny ze słynnych sztuk, próbował swoich sił w pisaniu tragedii, rozpoczął naukę tańca w Szkole Baletowej Teatru Królewskiego. Ale w wieku 17 lat jego głos się zmienił; jego niezdarna sylwetka okazała się nieodpowiednia do baletu. Został zwolniony ze szkoły, poinformowany, że nie ma przyszłości na scenie.


Inny młodzieniec niż Hans Christian Andersen mógł się rozpaść pod tym ciosem, ale przez całe życie posiadał niezwykły (nawet irytujący) stopień pewności siebie i nigdy nie stracił wiary w swoją wartość, bez względu na to, jak często spotykał się z odrzuceniem. Zdeterminowany, by odnieść sukces w duńskim teatrze, ale pozbawiony możliwości kariery teatralnej, Andersen skupił się na swoim pozostałym talencie: został autorem sztuk teatralnych. Przesłał już jedną sztukę dla Royal Theatre, która została natychmiast odrzucona. Teraz chłopiec rzucił kolejną sztuką, tym razem historyczną tragedią. To też zostało odrzucone. Jednak spektakl ukazał błysk obietnicy, co zwróciło na niego uwagę Jonasa Collina, potężnego urzędnika dworskiego i dyrektora finansowego Teatru Królewskiego. Collin dostrzegł to, co spostrzegli wszyscy inni: chłopiec był bardzo upośledzony przez brak formalnego wykształcenia. Collin postanowił jednak coś zrobić, aby rozwiązać problem Andersena, organizując fundusz edukacyjny, który miał opłacić król Danii. Andersen został wysłany do liceum w mieście Slagelse, 57 mil od Kopenhagi. Był sześć lat starszy od swoich kolegów i koleżanek, daleko za nimi w ogólnej edukacji i temperamentem nie nadawał się do długich dni w klasie. Niemniej jednak wytrwał, zdeterminowany, by udowodnić, że jest godny zainteresowania Collina, mecenatu króla i wiary jego małego kręgu zwolenników w Kopenhadze.

Ale życie studenta gramatyki okazało się szczególnie trudne, nawet dla młodzieńca, którego życie nie było do tej pory łatwe. Dyrektor Andersena był pedagogiem, który mógł wyjść ze stron powieści Dickensa, lubił kpiny, upokorzenia i pogardę, by zmusić uczniów do nauki. Był szczególnie złośliwy dla rozmarzonego młodego Andersena, zdeterminowany, by zmiażdżyć dumę chłopca, zarozumiałość, a zwłaszcza jego wielkie ambicje - i nauczyć go, że jego miejsce na świecie (ze względu na pochodzenie) musi być pokorne. W szczególności Andersenowi surowo zabroniono „oddawać się” jakiejkolwiek pracy twórczej, takiej jak kreatywne pisanie - pozbawienie, które chłopiec, który pisał od dziecka, uważał za szczególnie trudne. Przez cztery lata Andersen znosił tę tyranię, cierpiał, martwił się, że oszaleje i pisał rozpaczliwe listy do domu - które Jonas Collin spokojnie odrzucił jako młodzieńczy użalanie się nad sobą. W 1826 roku, w wieku 21 lat, emocje Andersena zagotowały się; przeciwstawił się swojemu dyrektorowi, pisząc wiersz zatytułowany „Umierające dziecko”.

Oparty na powszechnym wątku XIX-wiecznym (w czasach wysokiej śmiertelności niemowląt) wiersz ten był nietypowy, jeśli chodzi o opowiadanie z punktu widzenia dziecka i wywoływał nawiedzający smutek, podsycany własną nędzą autora. Dyrektor Andersena ogłosił wiersz śmieciem (stał się jednym z najsłynniejszych wierszy stulecia). Nauczyciel rozmawiał bezpośrednio z Jonasem Collinem i ten szybko zabrał Andersena ze szkoły. Andersena przez resztę życia nawiedzały koszmary swojego dyrektora.

Andersenowi pozwolono teraz wrócić do Kopenhagi, gdzie mieszkał w małym, czystym pokoju na poddaszu, uczył się z prywatnymi nauczycielami i jadał na zmianę z rodziną Collinsów i innych wybitnych rodzin. Jego szczególne przywiązanie do rodziny Collinów umocniło się w tym okresie i w kolejnych latach stanie się stałym źródłem zarówno radości, jak i bólu. Jonasa, kochał jako drugiego ojca; pięcioro dzieci Collinsów było mu równie drogich jak bracia i siostry; a Collins z kolei przyzwyczaili się do tego dziwnego młodzieńca siedzącego przy ich kominku. Wsparcie Jonasa Collina dla Andersena było zarówno hojne, jak i niezachwiane, a dom Collina zapewnił młodemu mężczyźnie rodzinę i stabilność, której pragnął. Ale chociaż otworzyli przed nim swój dom, włączali go do spotkań rodzinnych i pomagali mu na niezliczone sposoby, nigdy nie pozwolono Andersenowi zapomnieć, że nie był jednym z nich w całości, ponieważ nie należał do ich klasy. Nawet w czasach swojej światowej sławy, kiedy był w domu z rodziną Collinsów, był jeszcze synem szewca z Odense...

Najbardziej skomplikowany z wszystkiego stosunki Andersen z synem Jonasa były Edvard, który był nie tylko najdroższym przyjacielem Andersen lecz także (zdaniem uczonych) wielką życiową miłością Andersena. Natomiast odpowiedź Edvarda na Andersena była powściągliwa i pozbawiona sentymentów. Wyraził swoją lojalność wobec Andersena niestrudzonymi aktami praktycznej pomocy, ale zawsze ukrywał małą część siebie przed przyjacielem. „Jeśli zapomnisz okoliczności moich narodzin” - napisał przejmująco Andersen do Edvarda - „ zawsze będziesz dla mnie tym, czym jestem dla ciebie, znajdziesz we mnie najbardziej uczciwego i sympatycznego przyjaciela”. Nic to nie pomogło. Edvard trzymał się formalnego De do końca życia.

Rok po powrocie do Kopenhagi Andersen usiadł w swoim małym pokoiku na poddaszu i napisał swoją pierwszą książkę A Walking Tour from the Holmen Canal to the Eastern Point of Anger. Chociaż tytuł brzmi (celowo) jak książka podróżnicza, to sprytne i fantastyczne dzieło, napisane, gdy miał zaledwie 22 lata, podąża za młodym poetą ulicami Kopenhagi w ciągu jednej nocy. Nie mogąc zainteresować wydawcy, Andersen zebrał środki, by samemu ją opublikować - i książka była hitem, szybko wyprzedając cały nakład. Następnie napisał sztukę, która ku jego radości została przyjęta do Teatru Królewskiego. Zatytułowana Love on St. Nicholas Tower okazała się popularnym sukcesem.

Teraz Andersen na dobre porzucił studia (po zdaniu dwóch egzaminów uniwersyteckich) i poświęcił się pisaniu i wydawaniu pierwszego zbioru wierszy. Pomimo tego jasnego początku, wczesne lata jego kariery były ciężkie - pełne upadków i wzlotów, naznaczone niechętnymi recenzjami w duńskiej prasie. Dopiero gdy jego książki i wiersze zaczęły wzbudzać zainteresowanie za granicą, szczególnie w Niemczech, krytycy zaczęli traktować go poważnie w ojczyźnie. Ta mieszanka pochwał (z zagranicy) i krytyki (w domu) była dla Andersena bolesna i dezorientująca, podobnie jak mieszane przesłania akceptacji i odrzucenia, które otrzymał od swoich przyjaciół z wyższej klasy. Wyhodował ochronną zbroję dowcipu, ale zapisywał każdy ból, każdy cios; a w późniejszych latach żadna pochwała nie była wystarczająca, aby zrównoważyć karty wyników. Wyrósł na mężczyznę o dwóch odrębnych i sprzecznych stronach swojej natury. W swoich talentach był niezwykle pewny siebie, szczerze mówiąc o swoich wysokich ambicjach i opowiadając o każdym sukcesie - co czyniło go czymś dziwnym dla swoich przyjaciół (i okazją do kpiny dla swoich wrogów) w środowisku społecznym, ambicja była źle widziana. Jednak Andersen potrafił być również wrażliwy, emocjonalny łaknący aprobaty. To czyniło go czasami irytującym towarzyszem, ale wielu uważało jego przyjaźń za wartą kłopotów, ponieważ był także zdolny do wielkiego ciepła, humoru, życzliwości i chwil zaskakującej mądrości.

Najwyraźniej tę stronę Andersena widzimy w jego baśniach, które zaczął pisać w wieku 29 lat, z wielkim podekscytowaniem. Tom zawierający jego pierwsze cztery opowieści został opublikowane w maju 1835 r., A w grudniu następnego roku wydano tom trzech kolejnych. Najwcześniejsze historie Andersena są bardziej wyraźnie inspirowane duńskimi opowieściami ludowymi niż jego późniejsze dzieła - jednak żadna z nich nie jest bezpośrednią, pozbawioną ozdób powtórką duńskich opowieści ludowych. Są to raczej oryginalne fikcje, które wykorzystują duński folklor jako punkt wyjścia, a następnie zmierzają w śmiałych nowych kierunkach, czerpiąc dalsze inspiracje z Tysiąca i jednej nocy, salonowych opowieści o siedemnastowiecznej Francji, niemieckich opowieści zebranych przez braci Grimm, i fantazje ETA Hoffmana, między innymi.

Nie sposób dziś w pełni zrozumieć sensacji, jakie wywoływały te małe historie, ponieważ nic podobnego do nich nie widziano nigdy w duńskiej literaturze. Opowieści były rewolucyjne z kilku powodów. W całej Europie dziedzina literatury dziecięcej wciąż znajdowała się na bardzo wczesnym etapie i nadal była zdominowana przez nudne, pobożne historie mające na celu nauczanie i wpajanie wartości moralnych. Magiczne opowieści Andersena były bogate jak ciasto czekoladowe po diecie składającej się z pełnowartościowego kleiku, a narracyjny głos przemawiał do dzieci znajomo, ciepło i konspiracyjnie, zamiast głosić im z wysokości. Pomimo powtarzających się w opowieściach chrześcijańskich obrazów (typowych dla dziewiętnastowiecznej fikcji), są to historie niezwykle ziemskie, anarchiczne, czasem nawet amoralne - na przemian komiczne, cyniczne, fatalistyczne, a nie moralnie pouczające. I w przeciwieństwie do opowieści ludowych zebranych przez Grimm, osadzonych niegdyś w odległych krainach, Andersen osadził swoje opowieści w Kopenhadze i innych znanych, współczesnych sceneriach, mieszając fantastyczne opisy ze zwykłymi zwykłymi i inwestował w przedmioty codziennego użytku (zabawki, naczynia, itp.) z osobowościami i magią.

Andersen starannie opracował narrację swoich opowieści, aby przywołać moc opowiadania ustnego, ale głos narracji jest charakterystyczny, a nie bezosobowy głos większości opowieści ludowych. Udoskonalił swoje historie, czytając je na głos w swoim kręgu towarzyskim, a wiele przyjęć kończyło się, gdy dzieci i dorośli domagali się opowieści. Gdy bajki Andersena stały się znane i kochane, stał się bardzo poszukiwany jako gość na kolacji, a także zaczął otrzymywać prośby o publiczne przeczytanie jego pracy. Chociaż nie był przeznaczony do kariery aktorskiej, jego młodzieńcze szkolenie teatralne dobrze mu służyło.

Szczególny wpływ na dziewiętnastowiecznych czytelników wywarł sposób, w jaki opowieści dawały głos bezsilnym - młodym, biednym, bardzo starym - i nadawały im szczególną siłę, mądrość i więź ze światem przyrody (w przeciwieństwie do sztuczności rozumu czy szaleństw społecznych). Na przykład Gerda walczy ze swoją rywalką (bogatą, olśniewającą, zimną intelektualną Królową Śniegu) uzbrojoną jedynie w swoją młodość i współczucie; W nowych szatach cesarza dziecko wykazuje więcej mądrości niż król. Ten wątek odnajdujemy w tradycyjnych opowieściach ludowych (dobroduszna wieśniaczka lub chłopak, którego dobroć zdobywa bogactwo lub koronę), ale Andersen nadał tym postaciom nowe życie, umieszczając je we współczesnych sceneriach, nakładając na ich historie elementy ostrze krytyki społecznej .

Kiedy Andersen miał 33 lata, widmo ubóstwa zostało na zawsze wygnane z jego życia, gdy król Danii przyznał pisarzowi coroczne dożywotnie stypendium. Teraz nie polegał już na przyjaciołach ani na kaprysach czytelników; teraz mógł pisać tak, jak lubił - i przez pewien czas odkładał na bok pisanie powieści, które były jego chlebem powszednim, i skoncentrował się na baśniach i dziełach dla swojego ukochanego teatru. Andersen napisał w sumie dwieście dziesięć bajek, opublikowanych w ciągu swojego życia. Opowieści zostały przetłumaczone w całej Europie, a następnie rozeszły się po całym świecie, czyniąc go najbardziej znanym skandynawskim pisarzem w swoim wieku. Drzwi do szlacheckich domów otworzyły się przed nim i wędrował z dworu do dworu, wracając okresowo do Kopenhagi, do Teatru Królewskiego.

Dużo podróżował również za granicę, co było niezwykłe jak na Duńczyka swoich czasów, i opublikował kilka popularnych książek o swoich podróżach. Szczególnie lubił południowe Włochy i Weimar (obecnie część Niemiec) i cieszył się bliską, ważną przyjaźnią z kochającym literaturę księciem Weimaru. W Cassel (również część Niemiec) przedstawił się Jacobowi Grimmowi, a następnie uciekł upokorzony, ponieważ Grimm nigdy nie słyszał o jego opowieściach. Wilhelm Grimm, który czytał opowieści Andersena, później odszukał go w Kopenhadze, a Anderson zaprzyjaźnił się z braćmi Grimm i ich kręgiem entuzjastów folkloru w Cassel.

Andersen odbył swoją pierwszą podróż do Anglii w 1847 roku. Jego opowieści ukazały się w języku angielskim w czterech różnych tomach w 1846 roku i pomimo jednakowo kiepskich tłumaczeń, były one bardzo lubiane przez wiktoriańskich czytelników. Charles Dickens był wielbicielem i postanowił spotkać się z Andersenem, przekazując duńskiemu pisarzowi podpisane kopie swoich zebranych dzieł. Obaj utrzymywali ciepłą korespondencję, dopóki podczas następnej podróży Andersena Dickens zaprosił go do swojego wiejskiego domu w Kent. Wizyta była katastrofą. Sam Andersen nigdy nie rozumiał, dlaczego nigdy więcej nie otrzymał wiadomości od Dickensa.

Częściowo problem polegał na tym, że Andersen praktycznie nie mówił po angielsku, co skłoniło londyńskie społeczeństwo do postrzegania pisarza jako kogoś w rodzaju prostaka. Jego opowieści zostały również przetłumaczone na język angielski przez tłumaczy o ograniczonych umiejętnościach literackich, pracujących na tekstach niemieckich, a nie oryginalnych duńskich. Tak więc wersje opowieści, które były najlepiej znane czytelnikom angielskim były prostsze, słodsze, mniej komiczne i ironiczne niż te, które faktycznie napisał Andersen.

Ten brak wyrafinowania w angielskim tekście spowodował, że Andersen został uznany za pisarza tylko dla dzieci, w przeciwieństwie do jego szerszej reputacji w pozostałej części Europy. Jego cicha, zdezorientowana postawa, gdy podróżował przez Anglię (ze względu na jego niezdolność do komunikacji) sprawiła, że sprytny i dowcipny Andersen wydawał się równie naiwny i dziecinny jak jego opowieści - i narodził się mit. Sam Andersen narzekał na to, że jest postrzegany jako człowiek, który spędził życie z dziećmi, kiedy sprzeciwił się projektom posągu. "Powiedziałem głośno i wyraźnie, że jestem niezadowolony ... że moje opowieści są tak samo dla starszych ludzi, jak i dla dzieci, które rozumieją tylko zewnętrzne pułapki i nie rozumieją i nie przyjmują całej pracy, dopóki nie osiągną dojrzałości - że naiwność była tylko częścią moich opowieści, to humor był tym, co naprawdę nadało im ich smak ”.

Chociaż humor Andersena jest rzeczywiście charakterystyczną cechą opowieści (kiedy są dobrze przetłumaczone), to, co wielu czytelników pamięta najbardziej z twórczości Andersena, to wszechogarniający smutek. Dziewczynka z zapałkami umiera, Mała Syrenka zostaje zdradzona przez swojego księcia , Jodła leży porzucona po Bożym Narodzeniu, wzdychając nad przeszłymi chwałami. Nawet opowieści, które kończą się szczęśliwie - Królowa Śniegu, Brzydkie kaczątko, Calineczka, Dzikie łabędzie - są poruszające, gdy opisują udrękę, która dotknęła ich drogę.

Sam Andersen był fizycznie niezgrabnym i swojskim człowiekiem („Nie odniosę sukcesu z moim wyglądem” - napisał kiedyś, oceniając siebie z otwartą szczerością, „więc wykorzystuję wszystko, co jest dostępne”) i miał skłonność do żywienia pasji dla ludzi, których nigdy nie mógł mieć. Andersen za życia publicznie zabiegał o dwie kobiety: siostrę studenckiego przyjaciela, który wkrótce zaręczył się z inną, oraz szwedzką piosenkarkę Jenny Lind, która mogła mu zaoferować jedynie przyjaźń.



Prywatnie miał większą obsesję na punkcie mężczyzn: najpierw na punkcie Edvarda Collinsa, potem młodego studenta teologii, a wreszcie w późniejszych latach z przystojnego młodego tancerza baletowego. To aspekt jego życia, który był długo ignorowany przez badaczy Andersena, dopóki nie zauważono, jak ból jego ukrytego, społecznie nieakceptowalnego homoseksualizmu był dodany do wielu psychologicznych obciążeń, które nosił biedak.

Życie Andersena było tragiczne pod wieloma względami - a mimo to, podobnie jak postać z jednej ze swoich opowieści, miał dar przemiany słomy w złoto: przekształcania smutków i radości z podróży życia w historie, które nadal kochamy.

W 1867 roku, mając 62 lata, Hans Christian Andersen wrócił do Odense. Śpiewał chór, a całe miasto zostało oświetlone na jego cześć. „Nade mną wisi gwiazda fortuny” - napisał kiedyś Andersen. „Tysiące zasłużyły na to bardziej niż ja; często nie mogę zrozumieć, dlaczego to dobro powinno być mi przyznane pośród tylu tysięcy. Ale jeśli gwiazda miałaby zajść, nawet gdy piszę te linie, niech tak będzie; wciąż mogę powiedzieć świeciło i otrzymałem bogatą część".

Andersen zmarł w 1875 roku, a jego historie są nadal żywe.


#Hans_Christian_Andersen#Dania#XIX_wiek#basnie#sztuka#teatr#ballet#opera
{}× 8
Komentarze
@adam_miks
@adam_miks · około rok temu
Czy możemy powiedzieć że Andersen był homoseksualistą?
{}
@Christina
@Christina · około rok temu
Istnieją tęgie głowy, które tak uważają. Dla mnie nie ma to większego znaczenia. Nawet jeśli kochał Pana zamiast Pani, w niczym nie umniejsza to jego twórczości.
{}
@Airain
@Airain · około rok temu
@adam_miks - trudno powiedzieć. Na pewno był człowiekiem bardzo przywiązującym się do innych - podtrzymywał swoje przyjaźnie latami i dosłownie odchorowywał wszelkie konflikty. Lektura jego Dziennika wyraźnie to pokazuje. Do związków z przyjaciółmi płci obojga podchodził bardzo emocjonalnie - a czy był w tym element homoseksualny? Być może.
{}

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe