Avatar @Christina

@Christina

47 obserwujących. 47 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 10 godzin temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
47 obserwujących.
47 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 10 godzin temu.
poniedziałek, 9 listopada 2020

Pauline Viardot i Iwan Turgieniew. Cztery dekady miłości na odległość.


Ich związek trwał 40 lat - od 1843 do 1883 roku. To chyba najdłuższa historia miłosna.

Ale słuszniej byłoby powiedzieć, że jest to historia miłosna tylko jednej osoby, Iwana Turgieniewa. Przez czterdzieści lat wielki rosyjski pisarz miał status wiecznego przyjaciela rodziny, „na skraju cudzego gniazda”, u boku męża divy operowej Pauline Viardot. Życie w domu i osobiste szczęście rodzinne zamienił na beznamiętną przyjaźń ukochanej osoby i nawet w podeszłym wieku był gotów „nawet jako woźny” iść za nią na krańce ziemi.

Wcale nie jest pięknością, wręcz przeciwnie. Pochylenie, wyłupiaste oczy, duże, prawie męskie rysy, ogromne usta. Ale kiedy „boska Viardot” zaczęła śpiewać, jej dziwny, niemal odrażający wygląd magicznie się zmienił. Wydawało się, że wcześniej twarz Viardot była tylko odbiciem w krzywym lustrze i dopiero podczas śpiewu publiczność zobaczyła oryginał. W czasie jednej z tych przemian początkujący rosyjski pisarz Iwan Turgieniew zobaczył na scenie opery Pauline Viardot.


Iwan Turgieniew został po raz pierwszy przedstawiony Pauline Viardot 1 listopada 1843 r. jako „wielki rosyjski właściciel ziemski, dobry strzelec, miły towarzysz i zły poeta”. Nie można powiedzieć, że taka rekomendacja przyczyniła się do jego szczęścia: sama Pauline zauważyła później, że nie wyodrębniła przyszłego pisarza z kręgu nowych znajomych i licznych wielbicieli jej talentu. Ale młody Turgieniew, który miał wtedy zaledwie 25 lat, zakochał się od pierwszego wejrzenia w 22-letniej śpiewaczce, która przyjechała do Petersburga z parysko - włoską operą. Cała Europa w tamtym czasie ubóstwiała jej talent, a nawet nieatrakcyjny wygląd Viardot nie kolidował z jej sławą jako wspaniałej artystki.

Współcześni wspominali, jak wraz z początkiem śpiewu primy iskra zdawała się przebiegać przez salę, publiczność wpadła w całkowitą ekstazę, a pojawienie się śpiewaczki przestało mieć jakiekolwiek znaczenie. Według kompozytora Saint-Saens Pauline Viardot miała głos gorzki jak pomarańcza, stworzony do tragedii i elegijnych wierszy. Na scenie fascynowała ją namiętna realizacja oper, a wieczorami muzycznymi urzekała publiczność piękną grą na fortepianie - nauka u Liszta i Chopina nie poszła na marne. - Dobrze śpiewa, przeklęta Cyganka! - przyznała się nie bez zazdrości po wysłuchaniu przemówienia Pauline, matka Turgieniewa.

Naprawdę było coś cygańskiego w niepozornej, zgarbionej kobiecie z wyłupiastymi oczami: przejęła południowe rysy od swojego ojca, hiszpańskiego piosenkarza Manuela Garcii. „Jest beznadziejnie brzydka, ale gdybym ją zobaczył po raz drugi, z pewnością bym się zakochał” - powiedział o piosenkarce jej przyszłemu mężowi Louisowi Viardot jeden z belgijskich artystów. George Sand przedstawiła Pauline historykowi sztuki, krytykowi i dyrektorowi paryskiej Opery Włoskiej. Sama pisarka uważała czterdziestoletniego Louisa za nudnego, „jak szlafmyca” Całkowicie zafascynowana piosenkarką, George Sand udokumentowała ją w głównej kobiecej bohaterce powieści „Consuelo” odradzała małżeństwo z pisarzem i poetą Alfredem de Mussetem, a później przymknęła oko na romans już zamężnej Pauline z jej synem.

W młodości pierwszym hobby był Franz Liszt , u którego Pauline pobierała lekcje gry na fortepianie, później lubiła kompozytora Charlesa Gounoda, Turgieniew był o nią bardzo zazdrosny. Reszta romansów Madame Viardot pozostanie nieznana historii, ale sądząc po paradoksalnej atrakcyjności primadonny, było ich wiele. Jednak w tym czasie Pauline wychodziła za mąż z miłości i przez pewien czas naprawdę dała się uwieść mężowi. Jednak wszystko mija - i wkrótce Pauline wyznała George Sand, że jest zmęczona żarliwymi wyrazami miłości męża.


Ale co z Turgieniewem? Stał się dla Madame Viardot jednym z wielu wielbicieli, nie bez wartości. Rzadki człowiek potrafił rozbawić artystę zabawną historią, opowiedzianą tak umiejętnie, że jego zaproszenie do garderoby nie wydawało się daremne. Ponadto Turgieniew chętnie podjął się nauczenia Pauline Viardot języka rosyjskiego, którego potrzebowała do perfekcyjnego wykonania romansów Glinki, Dargomyżskiego i Czajkowskiego. Ten język później pomógł jej stać się pierwszą słuchaczką utworów Turgieniewa. „Ani jedna linijka Turgieniewa nie trafiła do prasy, zanim mnie jej przedstawił. Wy, Rosjanie, nie wiecie, ile jesteście mi winieni, że Turgieniew nadal pisze i pracuje" - powiedziała kiedyś Viardot.

Aby być użytecznym dla swojej ukochanej, Iwan Siergiejewicz Turgieniew - wówczas nieznany i biedny właściciel ziemski - wyjechał do Francji po Pauline i jej mężu, gdy zakończyła się trasa artystyczna po Rosji. Z Louisem Viardot pisarz znalazł wspólny język na tle zamiłowania do polowań i zainteresowania tłumaczeniem pisarzy rosyjskich na język francuski. Często odwiedzał rodzinną posiadłość pod Paryżem, brał udział w domowych występach, gromadził gości i bywał na wieczorach artystycznych. Kiedy Pauline Viardot wyruszyła w trasę koncertową, Turgieniew podążył za nią: „Och, moje uczucia do Ciebie są zbyt wielkie i potężne” - pisze Iwan w jednym ze swoich wielu listów do ukochanej. - Nie mogę żyć z dala od Ciebie, muszę czuć Twoją bliskość, cieszyć się nią. Dzień, w którym twoje oczy nie świeciły dla mnie, jest dniem straconym. Rodacy odwiedzający Turgieniewa za granicą byli zdumieni jego stanem:„ Nigdy nie sądziłem, że potrafi kochać tak bardzo ”- pisze Lew Tołstoj po spotkaniu z przyjacielem w Paryżu.

Jednocześnie Turgieniew doskonale rozumiał swoją niejednoznaczną pozycję w domu Viardot , niejednokrotnie musiał dostrzec ukradkowe spojrzenia swoich paryskich znajomych, którzy wzruszyli ramionami w oszołomieniu, gdy Pauline, przedstawiając im Iwana Siergiejewicza, powiedziała: „A to jest nasz rosyjski przyjaciel , proszę, poznaj go ”... Turgieniew poczuł, że on, dziedziczny rosyjski szlachcic, stopniowo zmienia się w kolanowego psa, który zaczął merdać ogonem i wesoło kwilić, gdy tylko kochanka spojrzała na niego życzliwie, ale nie mógł nic zrobić ze swoim niezdrowym uczuciem. Bez Pauline Iwan Siergiejewicz czuł się naprawdę chory i załamany.

Jeśli chodzi o jego własną córkę, jej życie na majątku babci wcale nie było beztroskie. Władcza właścicielka ziemska traktuje swoją wnuczkę jak poddaną. W rezultacie Turgieniew prosi Pauline, aby zabrała dziewczynę do rodziny Viardot . Jednocześnie, chcąc zadowolić ukochaną kobietę, lub będąc ogarnięty gorączką miłosną, Turgieniew zmienia imię własnej córki, na Polinette (oczywiście na cześć uwielbianej Pauline). Oczywiście zgoda Pauline Viardot na wychowanie córki Turgieniewa dodatkowo wzmocniła poczucie pisarza. Teraz Viardot stała się dla niego także aniołem miłosierdzia, który wyrwał jego dziecko z rąk okrutnej babci. To prawda, że Pelageya-Polinette w ogóle nie podzielała uczucia ojca do Pauline Viardot. Mieszkając w domu Viardot do pełnoletności, Polinette zachowywała urazę do ojca i niechęć do przybranej matki do końca życia, wierząc, że odebrała ojcu miłość.

Tymczasem popularność Turgieniewa jako pisarza rośnie. W Rosji nikt nie postrzega Iwana Siergiejewicza jako początkującego pisarza - teraz jest prawie żywym klasykiem. Jednocześnie Turgieniew mocno wierzy, że swoją sławę zawdzięcza Viardot. Przed premierami spektakli opartych na jego twórczości szepcze jej imię, wierząc, że przynosi mu to szczęście.

W latach 1852-1853 Turgieniew mieszkał w swoim majątku praktycznie w areszcie domowym. Władzom nie podobał się nekrolog, który napisał po śmierci Gogola - w nim tajne biuro dostrzegło zagrożenie dla władzy cesarskiej.


Dowiedziawszy się, że w marcu 1853 roku Pauline Viardot przyjeżdża z koncertami do Rosji, Turgieniew stracił głowę. Udaje mu się zdobyć fałszywy paszport, z którym pisarz przebrany za kupca jedzie do Moskwy na spotkanie ze swoją ukochaną kobietą. Ryzyko było ogromne, ale niestety nieuzasadnione. Kilka lat rozłąki ostudziło uczucia Pauline. Ale Turgieniew jest gotów zadowolić się prostą przyjaźnią, choćby od czasu do czasu zobaczyć, jak Viardot kręci chudą szyją i patrzy na niego tajemniczymi czarnymi oczami.

Jakiś czas później Turgieniew mimo to podjął kilka prób poprawy swojego życia osobistego. Wiosną 1854 r. Pisarz spotkał się z Olgą. 18-letnia dziewczyna tak urzekła pisarza, że pomyślał nawet o ślubie. Ale im dłużej trwał ich romans, tym częściej pisarz wspominał Pauline Viardot. Świeżość twarzy młodej Olgi i jej ufnie i czułe spojrzenia spod opuszczonych rzęs nadal nie mogły zastąpić odurzenia opium, które pisarz odczuwał na każdym spotkaniu z Viardot. Wreszcie, całkowicie wyczerpany tą dwoistością, Turgieniew wyznał zakochanej w nim dziewczynie, że nie może odwzajemnić jej nadziei na osobiste szczęście. Olga była bardzo zdenerwowana nieoczekiwanym zerwaniem, a Turgieniew obwiniał się za wszystko, ale nie mógł nic zrobić z nowo rozpaloną miłością do Pauline.

W 1879 roku Turgieniew podejmuje ostatnią próbę założenia rodziny. Młoda aktorka Maria
Sawinowa jest gotowa zostać jego życiową partnerką. Dziewczyna nawet nie boi się ogromnej różnicy wieku - w tym momencie Turgieniew miał już ponad 60 lat.

W 1882 roku Sawinowa i Turgieniew wyruszyli do Paryża. Niestety ta podróż oznaczała koniec ich związku. W domu Turgieniewa wszystko przypominało Viardot, Maria ciągle czuła się zbyteczna i dręczyła ją zazdrość. W tym samym roku Iwan poważnie zachorował. Lekarze postawili straszną diagnozę - rak. Na początku 1883 r. był operowany w Paryżu, a w kwietniu, przed powrotem prosi o odprowadzenie domu Viardot, gdzie czekała na niego Pauline.

Turgieniew nie miał żyć długo, ale był szczęśliwy na swój sposób - obok niego była jego Pauline, której dyktował ostatnie historie i listy. Turgieniew zmarł 3 września 1883 roku.

Po raz pierwszy po śmierci Turgieniewa Viardot była tak nieszczęśliwa, że nawet nie wyszła z domu. Jak wspominają ludzie wokół niej, nie można było patrzeć na nią bez litości. Trochę wyzdrowiała, cały czas ograniczała wszystkie rozmowy do Turgieniewa, rzadko wspominając o swoim niedawno zmarłym mężu. Po pewnym czasie odwiedził ją artysta, a śpiewaczka powiedziała mu bardzo ważne dla zrozumienia jej relacji z Turgieniewem słowa: "... zbyt dobrze się rozumieliśmy, żeby przejmować się tym, co o nas mówią, bo nasze wspólne stanowisko zostało uznane za słuszne przez tych, którzy nas znali i cenili. Jeśli Rosjanie cenią imię Turgieniewa, to z dumą mogę powiedzieć, że nazwisko Viardot w żaden sposób go nie umniejsza ... "

Viardot bardzo doświadczyła Turgieniewa, jak przepowiedział w wierszu „ Когда меня не будет...” i nie odwiedziła jego grobu, co również przewidział pisarz...

Wpływ Viardot na literackie losy Turgieniewa jest olbrzymi (i nie mogło być inaczej) wszystkie jego tematy to niezauważalna piosenka o miłości. Cała „miłość” Turgieniewa nie ma ziemskiej korony, nie wychodzi za mąż.

W 1843 r. nastąpił przełom w życiu wybitnego pisarza i poety Iwana Siergiejewicza Turgieniewa. W swoim dzienniku zanotował: „Spotkanie z Pauline ” i z jakiegoś powodu narysował obok krzyżyk. Gdyby tylko 25-letni pisarz wiedział, że będzie musiał nosić ten krzyż przez całe życie.



Pauline Viardot

W
XIX wieku nie byłoby ani jednej osoby z wyższych sfer, która choć raz nie słyszałaby tego imienia - Pauline Viardot. Wybitna diva operowa urodziła się w stolicy Francji w 1821 roku. Jej ojciec, Manuel Garcia, jest hiszpańskim śpiewakiem i nauczycielem muzyki.

Rodzina miała jeszcze dwoje dzieci, które również stały się sławnymi wykonawcami (Manuel Garcia Jr. i Maria Malibran). Swój talent zawdzięczały ojcu, który przekazał, a następnie prawidłowo rozwinął ich zdolności muzyczne.

Umiejętności wokalne młodej Pauline były tak wybitne, że już w wieku 16 lat koncertowała solo. A dwa lata później zagrała rolę Desdemony w sztuce „Otello” w London Opera House.

Dziewczyna nie miała pięknego wyglądu, niektórzy nawet twierdzili, że zupełnie nie można na nią patrzeć. Ale gdy tylko zaczęła śpiewać, wszyscy zamarli z podziwu. Głos był niezwykle piękny, wyrafinowany i pełen uczuć.

W wieku 19 lat Pauline wyszła za mąż za kompozytora, dyrektora paryskiej opery, Louisa Viardot . Był o dwadzieścia jeden lat starszy, ale zakochał się w swojej żonie. Nie można powiedzieć, że ona też pasjonowała się swoim mężem, raczej pozwalała sobie na uwielbienie.

Pauline tęskniła za uczuciami, namiętnością, chciała mieć blisko siebie, jak to określiła, „stado fanów”. Śpiewaczka dużo koncertowała, w tym w całej Rosji. Często przyjeżdżała do tego kraju, występując z innymi znanymi piosenkarzami. Swoim talentem Polina zainspirowała wielu kompozytorów, którzy pisali dla niej utwory osobiście.
Wśród nich byli: Fryderyk Chopin, Camille Saint-Saëns, Hector Berlioz, Giacomo Meyerbeer.

Ponadto sama Viardot napisała utwory muzyczne (opera „The Last Sorcerer”). Mówiła w kilku językach obcych: po hiszpańsku, rosyjsku, niemiecku, francusku, włosku i w języku angielskim.

Ta utalentowana kobieta przetłumaczyła na francuski kilka dzieł literatury rosyjskiej. Ponadto była troskliwą matką, urodziła i wychowała czworo dzieci. W 1863 roku rodzina Viardot przeniosła się do Baden-Baden z powodu polityki Napoleona.
Później wrócili do Paryża, gdzie podjęła pracę nauczyciela w konserwatorium i zorganizowała własny salon muzyczny.


Historia miłosna Pauline Viardot i Turgieniewa wciąż nie jest w pełni zrozumiała i pełna jest tajemnic. Oczywiście kreatywni ludzie mają tendencję do ciągłej miłości do różnych ludzi, których potrzebują do inspiracji. Ale ta relacja różniła się od wielu innych.

To była naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia. Śpiewaczka tak bardzo oczarowała młodego pisarza, że nie mógł już o nikim myśleć. Marzenie było tylko jedno - zobaczyć ukochaną, cieszyć się jej przemówieniami, być blisko. Myślał o niej samej, pragnienie jej zobaczenia było jak potrzeba życia, oddychania powietrzem. Z dala od niej Iwan po prostu nie istniał. Oczywiście pisarz zaczął poświęcać swoje utwory śpiewaczce.

Następnie rodzina Viardot wróciła do Paryża. Turgieniew rzucił wszystko i poszedł za nimi. Osiadł w domu przyjaciół na niezrozumiałych prawach. Ale był z tego bardziej niż zadowolony. Turgieniew i Viardot rozmawiali codziennie przez długi czas, razem komponowali różne utwory (np. Pauline napisała operę na podstawie libretta Turgieniewa).

Wikipedia, podobnie jak wiele innych źródeł, podaje, że nadal nie jest jasne, czy Pauline Viardot i Iwan Turgieniew mieli ze sobą relacje fizyczne. Przypuszczalnie w czasie, gdy Louis był sparaliżowany, żyli jako mąż i żona. W 1857 roku urodził się syn Pauline, Paul. Krążyły plotki, że Turgieniew był jego ojcem.

Miłość pisarza i śpiewaczki trwała 40 lat. Matka Turgieniewa była bardzo zła, kiedy dowiedziała się o ich romansie. Zagroziła, że pozbawi syna spadku, jeśli nie opuści tej „Cyganki”, jak nazywała Pauline. Ale nic nie mogło sprawić, że Iwan Siergiejewicz przestanie kochać i zapomni o swojej muzie. Czasami był w bardzo złej sytuacji materialnej, ponieważ matka nie dawała mu pieniędzy przez trzy lata, ale jego dusza śpiewała, gdy był obok ukochanej. Powiedział, że nawet godziny nie mogłaby żyć bez blasku jej oczu.

Kiedy Iwan Turgieniew i Pauline Viardot zostali zmuszeni do rozstania, ich komunikacja była kontynuowana drogą korespondencyjną. Listy Turgieniewa do Pauline Viardot przetrwały do dziś. Są przepełnione czułymi, serdecznymi uczuciami, a czasem namiętnością.

W jednym z listów pisarz informuje swoją Muzę, że po przybyciu do Rosji znalazł w posiadłości własną córkę. Stała się już całkiem dorosła, a teraz nie wie, co z nią zrobić. Musiał przyznać ojcostwo, ponieważ dziewczyna była bardzo podobna do Turgieniewa.

Wtedy pisarz postanowił wysłać ją do swojej muzy w Paryżu. Ta chętnie podjęła się jej wychowania, a wkrótce poddana zmieniła się w wychowaną i wykształconą Mademoiselle Paulinette.

Iwan Siergiejewicz zmarł we Francji na rękach ukochanej. Czy to nie było dla niego szczęście: ujrzeć oczy swojej muzy przed śmiercią, cieszyć się jej pieszczotami i słowami. Najprawdopodobniej odszedł do wieczności, czując się całkowicie szczęśliwą osobą.


Diva operowa stała się namiętną miłością pisarza na czterdzieści lat. Kiedy się poznali, Turgieniew miał 25 lat, Viardot - 22 lata, ale znana na całym świecie piosenkarka miała już męża. To z nim Iwan Siergiejewicz spotkał się na polowaniu, a Louis Viardot przedstawił żonie swojego nowego przyjaciela. Po zakończeniu trasy koncertowej piosenkarki rodzina wyjechała do Paryża ... a Turgieniew wyjechał z nimi. Odszedł namiętnie zakochany pisarz, który nie był jeszcze znany w Europie, ale opuścił swój rodzinny kraj bez pozwolenia matki i bez pieniędzy. Po powrocie do Rosji wyjeżdża ponownie za granicę dwa lata później, po dowiedzeniu się o trasie Viardot w Niemczech, wyjeżdża do Anglii i Francji. Nie mogli zawrzeć oficjalnego małżeństwa, ale Turgieniew mieszkał z rodziną Viardot „na skraju cudzego gniazda”, jak sam powiedział. Turgieniew nigdy nie założył własnej rodziny, nawet jego nieślubna córka była wychowywana przez Pauline. I to ukochana kobieta Turgieniewa, a nie jego nieślubna córka, została dziedziczką pisarza.

Aktorka teatralna stała się ostatnią miłością Turgieniewa, która trwała cztery lata. Pisarz po raz pierwszy zobaczył ją na scenie w sztuce opartej na własnej sztuce „Miesiąc na wsi”. Maria, wbrew opinii reżysera, wybrała drugorzędną rolę Very i zagrała ją tak żywo, że sam Turgieniew był zdumiony. Po występie pobiegł za kulisy do niej z ogromnym bukietem róż i zawołał: „Czy naprawdę napisałem tę Verę ?!”. Aktorka pocałowała go w policzek - był to przejaw ciepłych uczuć, ale Turgieniew nie mógł liczyć na coś więcej niż tylko szacunek. I zakochał się w Marii, co jej otwarcie wyznał. Ze względu na tę niedopasowanie uczuć spotkania były raczej trudne i rzadkie, co rekompensowała częsta korespondencja trwająca cztery lata. W listach Turgieniew nie oszczędzał na delikatnych frazesach, ale dla Marii był dobrym przyjacielem, którego poinformowała o zbliżającym się małżeństwie. Turgieniew życzył jej szczęścia, ale nie porzucił wzruszających snów o niej, a kiedy małżeństwo było chwilowo nie możliwe, ponownie zaczął planować wspólne wyjazdy za granicę. Nie miały się one spełnić - pisarz zmarł w kręgu rodziny Viardot , a Maria wiele lat później przychodziła codziennie do domu-muzeum Turgieniewa, zostawiając przed portretem bukiet kwiatów.

Wcale nie była pięknością. Raczej odwrotnie. Poeta Heinrich Heine powiedział, że przypomina krajobraz, zarówno potworny, jak i egzotyczny, a jeden z artystów tamtej epoki określił ją jako nie tylko brzydką, ale okrutnie brzydką. Tak opisywano wówczas słynną piosenkarkę Pauline Viardot. Rzeczywiście, wygląd Viardot był daleki od ideału. Była zgarbiona, z wyłupiastymi oczami, dużymi, prawie męskimi rysami, wielkimi ustami.

Tej tajemniczej, atrakcyjnej jak narkotyk kobiecie udało się przykuć do siebie pisarza na całe życie. Ich romans trwał 40 długich lat i podzielił całe życie Turgieniewa na okresy przed i po spotkaniu z Pauline .

Podróżując po Europie w 1843 roku Turgieniew poznał Pauline i od tego czasu jego serce należy tylko do niej. Iwana Siergiejewicza nie obchodzi, że jego miłość jest mężatką, chętnie zgadza się na spotkanie z jej mężem. Wiedząc, że jest szczęśliwa w tym małżeństwie, Turgieniew nawet nie nalega na intymność z ukochaną i jest zadowolony z roli oddanego adoratora.

Matka Turgieniewa była okrutnie zazdrosna o „śpiewaczkę”, dlatego podróż do Europy (która wkrótce sprowadziła się tylko do odwiedzenia miast, w których koncertował Viardot) musiała być kontynuowana w trudnych warunkach finansowych. Ale jak takie drobiazgi, jak niezadowolenie krewnych i brak pieniędzy, mogą powstrzymać uczucie, które spotkało Turgieniewa.


Rodzina Viardot staje się częścią jego życia, jest przywiązany do Pauline, z Louisem Viardot łączy coś w rodzaju przyjaźni, a ich córka stała się dla pisarza rodziną. W tamtych latach Turgieniew praktycznie mieszkał u rodziny Viardot , pisarz albo wynajmował domy w okolicy, a potem długo przebywał w domu swojej ukochanej. Louis Viardot nie ingerował w spotkania żony z nowym adoratorem. Z jednej strony uważał Pauline za rozsądną kobietę i polegał całkowicie na jej zdrowym rozsądku, z drugiej jego przyjaźń z Turgieniewem obiecała całkiem materialne korzyści: wbrew woli matki Iwan Siergiejewicz wydał dużo pieniędzy na rodzinę Viardot. Nie żądając niczego w zamian, pomagał jej finansowo, bawiąc się jej dziećmi i siłą uśmiechając się do Louisa Viardot.

Zgodnie z testamentem chciał zostać pochowany w Rosji, a podczas ostatniej podróży do ojczyzny towarzyszyła mu Claudia Viardot, córka Pauliny Viardot. Turgieniew został pochowany nie w ukochanej Moskwie i nie w swoim majątku , ale w Petersburgu.

Czy popularna śpiewaczka operowa Pauline Viardot mogła sobie wyobrazić, że jej triumfalna podróż do Petersburga przyniesie jej nie tylko miłość rosyjskiej publiczności, ale także niesamowity czterdziestoletni romans. Nie każde małżeństwo, nawet małżeństwo stworzone z wielkiej miłości, może trwać tak długo. Ale to był szczególny związek między zamężną kobietą a rosyjskim szlachcicem.

Jesienny sezon teatralny w Petersburgu rozpoczął się od tournée po włoskiej operze Pauline Viardot, nazywanej Muzyczną Mrówką. Niezwykle utalentowana piosenkarka postanowiła podbić publiczność swoim śpiewem w operze Cyrulik sewilski, dodając do arii Rosaline wstawki z romansu Alabjewa Słowik. Widzowie byli zachwyceni.

Wśród fanów byli poeta Aleksiej Pleszczejew i pisarz Iwan Turgieniew. Pleszczejew zadedykował wiersz Paulinie Viardot, a Iwan - swoje serce i życie. „Muzyczna mrówka” nie grzeszyła urodą, współcześni otwarcie nazywali ją brzydką, ale rozkochiwała w sobie śpiewem i charyzmą. Jej głos uderzył Turgieniewai uczynił go najbardziej lojalnym wielbicielem. Rezultatem jest dziwny „duet”: atrakcyjny asesor kolegialny Turgieniew i brzydka śpiewaczka Viardot. Z ukochaną spotyka się na wieczorach muzycznych, balach i przyjęciach.

Para Viardot mieszkała w domu na Newskim, niedaleko teatru, pisarz najpierw stał się częścią domu, a następnie stał się najlepszym przyjacielem rodziny. Mąż nie był bynajmniej zazdrosny, był po prostu przyzwyczajony do obfitości fanów. Co więcej, można było odnieść korzyść z serdecznej namiętności Turgieniewa. Wprowadził Pauline i Louisa Viardot do kręgu bohemy i napisał cykl wierszy, które Pauline zamieniła w niesamowite piosenki. Ponadto pisarz stał się najlepszym przyjacielem Louisa i podzielił z nim zamiłowanie do polowania. Dla Turgieniewa powieść była naprawdę oszałamiająca. Pauline Viardot stała się miłością jego życia, duszą i prawdziwą muzą.

Dzięki tej miłości (jedni badacze twierdzą, że była platoniczna, inni temu zaprzeczają) narodziły się prawdziwe arcydzieła literackie. Iwan Siergiejewicz rozwijał swoją karierę pisarską, a Pauline jako pierwsza przeczytała wszystkie jego prace i poznała wszystkie jego sekrety i pragnienia. Pod koniec trasy rodzina Viardot wyjechała do Wiednia, ale rok później wróciła do Moskwy.

Turgieniew spieszy na spotkanie z ukochaną, spędzają czas spacerując po mieście, odwiedzając przyjaciół. Podczas tej wizyty Pauline Viardot w Rosji pisarz przedstawia ją swojej matce. Dominująca matka była bardzo zazdrosna o odwiedzającą śpiewaczkę i starała się na wszelkie możliwe sposoby odciągnąć go od niewłaściwego romansu z zamężną cudzoziemką. Kobieta otwarcie powiedziała, że nienawidzi odwiedzającej Cyganki, ale po wizycie w operze była zmuszona przyznać się do jej niesamowitego talentu. Władcza pani Turgieniew była bardzo zazdrosna o swojego syna o odwiedzającą piosenkarkę i starała się na wszelkie możliwe sposoby odciągnąć go od niewłaściwego romansu z zamężną cudzoziemką. Kobieta otwarcie powiedziała, że nienawidzi odwiedzającej Cyganki, ale po wizycie w operze była zmuszona przyznać się do niesamowitego talentu pasji Iwana Siergiejewicza. Nieustannie koncertująca Viardot wyjeżdża do Paryża, nie mogąc znieść rozstania, Turgieniew podąża za nią i wynajmuje mieszkanie bliżej teatru.Rok później rodzina Viardot wraz z córką ponownie odwiedzają Rosję. Wyjazd przeradza się w poważną chorobę dziecka i samej śpiewaczki, a rodzina postanawia wrócić do domu do Francji.


Bliskość z ukochaną kobietą miała najbardziej pozytywny wpływ na jego pracę. Pod skrzydłami śpiewaczki napisał swoje najlepsze dzieła. Sama Pauline okresowo opuszczała operę, a Iwan Siergiejewicz pozostał z prawowitym mężem ukochanej i jej dziećmi.

W 1850 roku matka Turgieniewa na krótko oddzieliła syna od znienawidzonej Cyganki. Iwan Siergiejewicz wrócił do domu, po czym odbył poważną rozmowę z rodzicielką. Rodzinna kłótnia zakończyła się zerwaniem z matką. Turgieniew wrócił do Francji i zabrał swoją nieślubną córkę do nowej rodziny.

Mieszkała we Francji, dużo koncertowała, był zmuszony wrócić do Rosji. Podczas separacji romans Turgieniewa i Viardot przeszedł do gatunku epistolarnego. Z Rosji nadszedł niekończący się strumień listów, w których pisarz wyraził swoją miłość do śpiewaczki. Sądząc po treści listów Viardot, pisarz czuł szczere uczucia, niestety doznał rozłąki z ukochaną. A sama diva pozwoliła się bardziej kochać. Wiadomo, że po śmierci Turgieniewa Viardot pozostało pięćset listów, z których trzysta opublikowała, dokładnie przeglądając korespondencję i ukrywając wszystkie osobiste tajemnice.

Czytelnicy mają dostęp tylko do listów z nutką uczuć, dyskusji o pracach i innych codziennych perypetiach. Z listów napisanych przez Viardot opublikowano nie więcej niż dwa tuziny, resztę śpiewaczka usunięta ze spuścizny Turgieniewa. Więc ta miłość miała być ukryta przed wzrokiem ciekawskich, chociaż sami kochankowie byli przez cały czas na widoku. Iwan Turgieniew przeżył przez kilka miesięcy Louisa Viardot i nie zdołał nazwać swojej ukochanej Pauline swoją żoną. Z czterdziestoletniej powieści pozostały tylko dzieła literackie i muzyczne oraz liczne korespondencje.

A
dziś dla wielu pozostaje tajemnicą, jak udało jej się podbić serca wielu mężczyzn.
#Pauline_Viardot#Iwan_Turgieniew#Opera#Mi#XIX_wiek#Romans
{}× 12
Komentarze
@Mackowy
@Mackowy · 12 miesięcy temu
„Jest beznadziejnie brzydka, ale gdybym ją zobaczył po raz drugi, z pewnością bym się zakochał”
No ładnie, jaki romantyk ;)
Swoją drogą to jest mega ciekawe, jak kiedyś te światy literatury i muzyki się przenikały, bardzo fajny wpis.
{}× 4
@Christina
@Christina · 12 miesięcy temu
Właśnie. Sztuka inspirowała sztukę, a ta z kolei inspirowała inną sztukę. Niesamowite. Nie ma to jak szczere wyznanie. Myślę, że 'komplement' dość przesadzony. Owszem nie była urodziwa, ale nie była też brzydka (beznadziejnie, okropnie itd). Jest w niej jakaś charyzma, która czyni ją piękną na swój sposób.

Ps. Dziękuję za dotrwanie do końca :)
{}× 5
@LetMeRead
@LetMeRead · 12 miesięcy temu
Bo każdy jest piękny - na swój sposób. Poza tym - nie to ładne, co ładne, tylko to, co się komu podoba. :)
{}× 1
@Christina
@Christina · 12 miesięcy temu
@LetMeRead Może nie grzeszyła urodą ale talentu może jej pozazdrościć nie jedna piękność. Nie wiele jest kobiet - Kompozytorów, a utwory Viardot są znane i wykonywane do dzisiaj. Była inspiracją dla wielu utworów i postaci literackich. Tłumaczka, lingwistka, będąc nastolatką występowała na scenie operowej. A wciąż mówimy o XIX-wiecznej kobiecie. " Wy­bu­do­wa­łem po­mnik trwal­szy niż ze spi­żu " jak pisał Horacy.
{}× 3
@LetMeRead
@LetMeRead · 12 miesięcy temu
O to mi chodziło. Jest wiele rodzajów piękna.
{}× 1
@Christina
@Christina · 12 miesięcy temu
@LetMeRead W zasadzie wszystko podlega ocenie według gustu, więc są dwa: nasz gust i gust pozostałych.
{}× 1
@Mackowy
@Mackowy · 12 miesięcy temu
Czytałem na raty, a komentarz przyszedł mi do głowy kiedy byłem mniej więcej w połowie i od razu napisałem żeby nie zapomnieć :) Jedna rzecz jest lepsza teraz względem kiedyś - w sztuce panuje jako taki egalitaryzm :)
{}× 2
@Christina
@Christina · 12 miesięcy temu
@Mackowy Czytanie/pisanie na raty jest zdradliwe, bo może powstać długi tekst :) Zgadza się, choć czasem wolałabym żeby panował elitaryzm.
{}× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · 12 miesięcy temu
Taka miłość też bywa. Niedawno przeczytałam u Kundery: "Skarb miłości i skarb łoża zdawały się wykluczać. " Czyżby najsilniejszą miłością jest miłość niespełniona? Przepraszam, ale nie rozumiem zdania: "Cała „miłość” Turgieniewa nie ma ziemskiej korony, nie wychodzi za mąż."
{}× 1
@Christina
@Christina · 12 miesięcy temu
Cała to znaczy ta literacka stworzona na potrzeby powieści jak i prywatna. Nie pamiętam takiego wiersza żeby owa miłość nie była niespełniona.
{}
@jatymyoni
@jatymyoni · 12 miesięcy temu
"nie wychodzi za mąż" Rozumiem, że jest to ta miłość, ale Turgieniew jest mężczyzną.
{}
@margota13
@margota13 · 12 miesięcy temu
Jak zwykle starannie dopracowany tekst i super fotki jako uzupełnienie. Normalnie buziaczki 😘
{}

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe