Avatar @Christina

@Christina

46 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj 13 minut temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
46 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj 13 minut temu.
poniedziałek, 16 listopada 2020

Czary w Europie



Na długo przed tym, zanim religie oparte na wierze w jednego Boga, takie jak judaizm, chrześcijaństwo i islam, stały się dominującymi religiami świata, większość kultur wierzyła w więcej niż jednego boga. W centrum tego starożytnego systemu wierzeń była idea, że świat jest kontrolowany przez moce, które są zarówno widzialne, jak i niewidzialne, a ludzie polegają na magii - używają środków, które mają nadprzyrodzoną moc nad siłami natury - aby zrozumieć i kontrolować swoje otoczenie. Archeolodzy badający pozostałości starożytnych kultur odkryli rysunki jaskiń sprzed 17 000 lat, które przedstawiają praktykę magii. W starożytnej społeczności jedna lub dwie osoby posiadały mądrość i umiejętności magiczne, które obejmowały tworzenie mikstur i rzucanie zaklęć wywołujących określone efekty lub zdarzenia. Przepowiadały przyszłość, dawały rady i interpretowały wolę nieznanych sił duchowych. Hodowały zioła na ból i choroby, pomagały przy narodzinach dzieci.

Osobom posiadającym te szczególne umiejętności, które uważano za święte, przyznawano wysoki status moralny i społeczny. Większość z nich stanowiły kobiety, ale wielu mężczyzn posiadało również wiedzę pozwalającą zmieniać wydarzenia za pomocą nadprzyrodzonych i naturalnych środków. Niemniej jednak wierzono, że kobiety mają bezpośredni związek z niewidzialnymi siłami poprzez zdolność rodzenia dzieci, a tym samym wpływają na ciągłość życia. Kobiety zajmowały szczególne miejsce w społeczności. W końcu osoby z magicznymi umiejętnościami zaczęto nazywać czarownicami. Termin „wiedźma” wywodzi się ze słów staro-krzyżackich (germańskich), takich jak wik (oznaczające zginać) lub staroangielskich, takich jak wiccian (rzucać zaklęcia) i witan (mądra osoba).

Magia, Czary i Czarnoksięstwo

Niezależnie od tego, czy magia jest używana do celów produkcyjnych, czy destrukcyjnych, składa się z czterech elementów. Pierwszym jest użycie symbolicznych gestów i zrytualizowanych zachowań, które mogą obejmować taniec, śpiew lub dowolną liczbę ruchów, które mają przynieść pożądany rezultat. Każda kultura na Ziemi zawiera jakiś aspekt symbolicznych gestów lub zrytualizowanych zachowań wykonywanych przez całą grupę lub przez kilka wybranych osób. Kolejnym elementem jest użycie określonych przedmiotów i / lub substancji, które wywołują magiczne efekty. Wśród nich są totemy (emblematy), proszki, amulety i mieszanki ziołowe.Naukowcy prowadzili badania z substancjami powszechnie używanymi przez starożytnych praktyków magii. Odkryli, że substancje te mogą wywoływać intensywne poczucie mocy i przemiany. W jednym przypadku składniki „eliksiru lotu” z XIII wieku zostały zmieszane przez dwóch naukowców, którzy niezależnie zgłosili, że czuli, iż wlecieli na szczyt wysokiej góry i rozmawiali z duchami. Trzecią częścią magii jest specjalna wypowiedź lub seria słów, które, jak się uważa, mają znaczną moc. Ostatnim elementem są cechy posiadane przez wykonawcę rytuałów. Każda kultura miała własną definicję osoby, która była zdolna do praktykowania magii, czy był to szaman, położna wioskowa czy rada druidów. Tylko nielicznym ufano - a nawet się ich obawiano - ze względu na ich zdolność do wejścia w unikalny stan psychiczny i fizyczny niezbędny do praktykowania magii.

W Starożytności rozróżniano czarowników i czarownice. Uważano, że oboje mają moc wpływania na wydarzenia za pomocą magii, ale czarowników obawiano się bardziej niż czarownic. Działając w złowrogi i złośliwy sposób, czarownicy dokonywali tego, co nazywano „czarną magią”. Z drugiej strony czarownice używały „białej magii” dla dobra swoich społeczności. Aż do początku Średniowiecza uważani byli za wartościowych i niezbędnych członków społeczeństwa. Rozróżnienie między czarownikami i czarownicami zostało ostatecznie zatarte przez ruch chrześcijański, który zrównał każdą formę praktyki magicznej z satanizmem i złem.

Chrześcijaństwo powoli przejmuje władzę

K
iedy Chrześcijaństwo stało się dominującą religią w Europie, starożytne tradycje były coraz bardziej spychane na margines społeczeństwa. Jednak na początku okresu przejściowego konflikt między Chrześcijanami a tymi, którzy kontynuowali tradycyjne praktyki, był minimalny. W rzeczywistości tradycyjne praktyki były często łączone z rytuałami chrześcijańskimi (ceremoniami religijnymi). Pierwszymi nawróconymi na chrześcijaństwo byli ludzie należący do wyższych sfer i szlachty. W ten sposób bycie Chrześcijaninem stało się oznaką wysokiego statusu społecznego i politycznego. Chłopom i członkom niższej klasy, zwanych „poganami” (od starożytnego łacińskiego słowa oznaczającego chłopa lub mieszkańca wsi), na ogół pozwalano praktykować swoje wersje starej religii, o ile nie stanowili zagrożenia dla kościoła i klasy rządzącej. Z czasem wierzenia niechrześcijańskie zaczęły być nazywane przez chrześcijan „pogaństwem”. Chociaż Chrześcijanie budowali kościoły bezpośrednio na znaczących miejscach kultu pogańskiego, we wczesnych latach nie poświęcali znacznych pieniędzy ani energii na nawracanie mieszkańców obszarów wiejskich. Rzemieślnicy zatrudniani do budowy nowych kościołów często byli niechrześcijanami, którzy włączyli aspekty starej religii do nowej. Na przykład w tych nowych pomnikach pozostawili rzeźby rogatych bogów i bogiń płodności (pogańskie obrazy życiodajnych sił).

Pogaństwo i chrześcijaństwo zostało łączone w inny sposób. . W niektórych kościołach chrześcijańskich obok siebie wznoszono dwa ołtarze (ośrodki kultu), aby czciciele mogli składać ofiary zarówno Chrystusowi, jak i różnym pogańskim bogom jednocześnie. Jeszcze w XIII wieku wielu chrześcijańskich kapłanów prywatnie praktykowało magię. Wczesne prawa zniechęcały do praktykowania religii pogańskich w całej Europie. Jednak były to raczej łagodne próby stopniowego odzwyczajania ludzi od ich tak zwanych przesądów, a nie wyrachowana kampania mająca na celu wyeliminowanie pogaństwa. W roku 600 Papież Grzegorz Wielki (540–604) ogłosił, że „wszyscy bogowie pogan są demonami” i powinni zostać ukarani. Ta wiadomość zakorzeniła się dopiero kilkaset lat później.

Przygotowanie sceny do „The Burning Times”

M
iędzy XII a XV wiekiem Chrześcijanie zaczęli postrzegać pogaństwo jako główne zagrożenie dla Kościoła. Do tego czasu pozytywne starych religii zostały zdefiniowane na nowo, aby wydawały się zarówno destrukcyjne, jak i złe. Jak na ironię, czarownice, które kiedyś odgrywały kluczową rolę w zapewnieniu ciągłej płodności, dobrego zdrowia i obfitych zbiorów, nagle zostały pociągnięte do odpowiedzialności za bezpłodność, choroby, śmiertelność niemowląt, głód i zarazę. Jednym z powodów tej zmiany było to, że monoteizm Chrześcijaństwa był w bezpośredniej sprzeczności ze starym pojęciem wielu bogów i sił przyrody działających w tajemniczym wszechświecie. Pogańskie podejście do życia oparte na naturze zostało zastąpione przez sztywne przywiązanie do jedynego wszechwiedzącego Boga i jedynej „prawdziwej” religii, Chrześcijaństwa. Teraz skupiono się na życiu po śmierci - chrześcijańskiej koncepcji nieba (raju) i piekła (wiecznego cierpienia) - a nie na istnieniu człowieka na Ziemi. Przywódcy Kościelni oświadczyli, że jakakolwiek forma kultu lub mocy duchowej inna niż chrześcijaństwo jest związana z diabłem. Ten wąski pogląd pozostawiał niewiele miejsca na pogańskie wierzenia i tajemnicze praktyki lecznicze czarownic. Ponieważ Kościół nie mógł zlekceważyć faktu, że uzdrowiciele posiadali jakąś autentyczną władzę w społecznościach pogańskich, Chrześcijańscy urzędnicy po prostu oświadczyli, że czarownice wykonują pracę diabła. Innymi słowy, Chrześcijanie rozumowali, że skoro uzdrowiciele nie otrzymują mocy od Kościoła, to muszą ją otrzymać od diabła, który używa ich do popełnienia zła. Był to również czas w historii, kiedy wierzono że ludzie są na Ziemi, aby cierpieć dla Boga. Uważano, że każdy, kto może złagodzić cierpienie, działa wbrew woli Boga i współpracuje z siłami Zła. Czarownice były więc antychrześcijańskie i dlatego należało je zniszczyć.

Nowe systemy zastępują stare sposoby

N
agonka na Czarownie była również napędzana przez poważne zmiany społeczne, gospodarcze i polityczne zachodzące w całej Europie. Na przykład dżuma, szeroko rozpowszechniona choroba zakaźna, która szalała przez około dwadzieścia lat, począwszy od 1334 r., Zabiła prawie trzy czwarte populacji Europy i Azji. Ponadto duży procent mężczyzn zginął na wojnach, pozostawiając więcej kobiet niż mężczyzn w wielu krajach europejskich. Wystąpił również wysoki wskaźnik śmiertelności niemowląt. Jednocześnie kobiety były coraz bardziej podejrzane ze względu na ich rolę w rodzeniu dzieci i tajemnicze funkcje ich ciał. Wiele wiejskich uzdrowicielek i czarownic było niezamężnymi kobietami lub wdowami, które wydawały się nie pasować do społeczeństwa, a przywódcy Kościoła stali się podejrzliwi wobec władzy, jaką sprawowali w swoich społecznościach. Niektórzy historycy uważają, że mizoginia (nienawiść do kobiet) szybko zastąpiła stary pogański szacunek dla kobiecych cech, ponieważ Chrześcijanie zaczęli kojarzyć seksualność i wolność kobiet z dziełem Diabła.

Pogański Rogaty Bóg staje się Diabłem

Eliphas Levi - Dogme et Rituel de la Haute Magie, Volume 2

J
ednym z głównych bóstw (bogów) występujących w całym przedchrześcijańskim świecie był Rogaty Bóg. Znany jako bóg polowań, płodności, szczęścia i zimy (kiedy polowanie było podstawowym środkiem przetrwania), nazywano go wieloma imionami, takimi jak Pan, Dionizos czy Bachus. Różne kultury czciły tego boga podczas ceremonii, podczas których uczestnicy przed dużymi wyprawami myśliwskimi nosili poroże lub rogi. Relikty z ceremonii i rysunki z nich znajdowano na całym świecie, a wspólnym czynnikiem zawsze było istnienie rogów z głównych zwierząt pasterskich regionu. Wielu historyków i archeologów uważa, że chrześcijaństwo przejęło symbole starej religii i na zawsze zmieniło ich znaczenie, tworząc obraz Diabła. Do repliki starego rogatego boga dodano charakterystyczne skrzydła upadłego anioła oraz inne elementy związane z chrześcijańską wiarą w niebo i piekło. W istocie Chrześcijaństwo ukradło Rogatego Boga, który symbolizował pozytywne aspekty relacji ludzkości z naturą i uczynił z niego reprezentację zła na Ziemi i największego wroga znanego Bogu. Współczesne słowa odnoszące się do Diabła nie mają podstaw w samym chrześcijaństwie. W Starym Testamencie hebrajski termin Ha–Satan oznacza po prostu „wróg”. To samo dotyczy Nowego Testamentu, w którym greckie słowo diabolos oznacza również „przeciwnika”. Jak na ironię, czarownice nawet nie wierzyły w diabła, ale stały się z nim blisko i śmiertelnie związane przez ich związek ze starą religią.

W tym samym czasie powstanie dziedziny medycyny, leczącej choroby i dolegliwości metodami naukowymi - i która dotyczyła wyłącznie klasy wyższej, Chrześcijańskiej i męskiej - wyparło konkurencję ze strony uzdrowicieli wiejskich i innych tak zwanych „pogan”.

Żydzi, wyznawcy judaizmu (religii, której wyznawcy wierzą w jednego Boga i nie kierują się naukami Jezusa, ale raczej Starym Testamentem Biblii) byli jedynymi chirurgami w Europie przed tym nowym ruchem. Ostatecznie placówka medyczna oświadczyła, że uprawianie jakichkolwiek sztuk leczniczych bez „formalnej certyfikacji” jest nielegalne, tym samym redukując tradycyjnych chirurgów i uzdrowicieli do statusu przestępców. Nawet położne wiejskie, które pomagały przy porodzie, zostały zdyskredytowane.

Kolejnym czynnikiem był nowy system sądowniczy, który powstał w XII wieku i znacznie osłabił władzę jednostek i małych wspólnot. Wcześniej tradycyjny system prawny (znany jako lex talionis) stanowił, że oskarżyciel musi udowodnić prawdziwość swojego oskarżenia lub ponieść karę, jaką oskarżony otrzymałby, gdyby udowodniono mu winę. Innymi słowy, osoba nie mogła po prostu postawić zarzutu bezkarnie (bez kary, jeśli kłamał), ale musiała przedstawić poważny i konkretny dowód popełnienia przestępstwa. Celem starego systemu była harmonia społeczna i sprawiedliwość oraz zniechęcanie do nadużywania prawa i sądów. W przeciwieństwie do tego nowy system był oparty na Prawie Rzymskim i zachęcał do stosowania surowych kar, grzywien, kar, a nawet śmierci dla oskarżonych o poważne przestępstwa. Celem była ochrona władzy i zjednoczenia Państwa i Kościoła, a nie małej społeczności. W zależności od statusu oskarżonego w wielu przypadkach wystarczyło aresztowanie i postawienie przed sądem po prostu na podstawie nieudowodnionych zarzutów.

Celem Kościoła jest eliminacja "wrogów"


Z
większona centralizacja - i skupienie władzy - Kościoła i Państwa wymagała eliminacji wszystkich „wrogów” Kościoła, nie tylko pogan i uzdrowicieli. W XIII wieku Kościół katolicki rozpoczął kampanię sądową znaną jako Inkwizycja, która wykorzystywała zarówno rząd, jak i Kościół do wymordowania lub nawrócenia heretyków w Europie Zachodniej. Przed nadejściem nagonki na czarownice szczególnie narażeni byli Żydzi, podobnie jak muzułmanie, homoseksualiści i Cyganie (wędrowni ludzie pochodzący z Indii). Członkowie tych grup docelowych zostali zmuszeni do przesiedlenia się do Europy Wschodniej i Południowej. Wiele z tych samych oskarżeń, które później podsycały histerię przeciwko czarownicom, było początkowo skierowanych do tych ludzi. Oskarżeni o zawieranie paktów z diabłem, zjadanie dzieci i mordowanie chrześcijan, byli często torturowani do tego stopnia, że przyznawali się do zbrodni, których nie popełnili. Słowo Synagoga (żydowskie miejsce kultu) zostało w rzeczywistości przedefiniowane, aby opisać czas i miejsce kultu diabła. Słowo Szabat, tradycyjnie kojarzone z żydowskim dniem odpoczynku, zaczęło symbolizować spotkania w dużej grupie między czarownicami i diabłem. Nawet stereotyp wiedźmy został zapożyczony z rasistowskiej karykatury Żydów i Arabów jako posiadających wyjątkowo duże, krzywe nosy. To tylko kilka sposobów, w jakie różnice przekształciły się w konkretne lęki.

Chociaż Żydzi, Muzułmanie, homoseksualiści i Cyganie nie stanowili w rzeczywistości zagrożenia politycznego, byli wykorzystywani przez przedstawicieli Kościoła i rządu do wzniecania podejrzeń i przemocy podczas Inkwizycji. W ten sposób przywódcy chrześcijańscy zdobyli przewagę dzięki rosnącej nietolerancji wobec „obcych” lub kogokolwiek innego, kto mógłby zagrozić statusowi quo. Ta kampania wywołała wielki strach wśród zwykłych ludzi, przygotowując drogę do prześladowania czarownic. Czarownice zostały dodane do listy oficjalnych herezji podlegających karze w 1320 roku, ale nie stały się głównym celem przez ponad sto lat. Następnie w 1484 r. Papież Innocenty VIII (1432–1492) wydał bulę papieską wzywającą do wytępienia czarownic i innych pogan. Chociaż wcześniej wydano wiele takich edyktów, bulla papieska z 1484 r. miała przewagę dzięki nowemu wynalazkowi, prasie drukarskiej, która rozprzestrzeniła histerię przeciwko czarownicom jak pożar w całej Europie.

Malleus Maleficarum wywołuje horror


W
wyniku masowej produkcji możliwej dzięki prasie drukarskiej, drugą najlepiej sprzedającą się książką w Europie od ponad dwóch stuleci był Malleus Maleficarum (Młot na Czarownice). Ta trzyczęściowa praca była oficjalnym podręcznikiem do wykrywania, chwytania, próbowania i egzekucji czarownic. Została napisana w 1486 r. przez austriackiego księdza Heinricha Kramera (1430–1505) i niemieckiego księdza Jakoba Sprengera (ok. 1436–1495) na prośbę papieża Innocentego VIII. Szczególnie przerażający wpływ Malleus polegał na tym, że zjednoczył Kościół i Państwo, czyniąc przerażające tortury całkowicie legalnym sposobem uzyskiwania „zeznań” od oskarżonych czarownic. Jednym z najpowszechniejszych środków tortur było Łoże sprawiedliwości, urządzenie, które powoli odrywało człowieka od kończyny, gdy wielokrotnie wydawano mu rozkazy przyznania się do określonych przestępstw. Podobnym narzędziem było Wahadło, które polegało na przyczepianiu ciężarków do nóg ofiary, a następnie powolnym podnoszeniu, aby nogi zaczęły się wyrywać. Inna metoda polegała na rozebraniu ofiary do naga i powolnym przecięciu na pół przez przeciągnięcie po bardzo napiętej linie. Niektórzy ludzie byli przywiązani do pali i umieszczani w pobliżu ognia, który bardzo powoli ich „gotował”. Wielu innym wyłupiono oczy lub pobito, zgwałcono, wypatroszono (z wycięciem narządów wewnętrznych), zrzucono z dużej wysokości lub poddano licznym urządzeniom stworzonym specjalnie do tego zadania. Popularne były również „Hiszpańskie Buty”, które zakładano na nogi ofiary i działały na dwa sposoby: jeden wykorzystywał wewnętrzne imadła, które powoli miażdżyły nogi ofiary, a drugi polegał na wlewaniu do butów wrzącej wody lub oleju. "

Te metody były niezwykle skuteczne. Ludzie byli bliscy śmierci i obiecywano ulgę, jeśli przyznają się do stawianych im zarzutów. Tysiące poddało się, bez względu na to, jak sfabrykowane lub absurdalne mogły się one wydawać, by uchronić się przed dalszymi torturami. . Z kolei „wyznania” podsycały masową histerię, „udowadniając”, że początkowe podejrzenia były słuszne i czyniąc wroga z niewinnych ludzi. Urzędnicy w niektórych regionach stosowali „testy”, które wskazywały na winę oskarżonego na różne sposoby. Jednym z niezwykle popularnych w Anglii (gdzie tortury uważano za przestępstwo) był test wody. Wyniki miały określić, czy dana osoba jest rzeczywiście czarownicą - jednak nikt nie mógł tak naprawdę „zdać” testu. Polegał on na związaniu rąk i nóg oskarżonego, a następnie wrzuceniu go do wody. Jeśli ofiara zatonęła, nie była czarownicą i Bóg odpowiednio potraktowałby ją w niebie. Ponieważ w tamtym czasie noszono wielowarstwowe ubrania, ludzie dość często pływali, ponieważ ich ubrania tworzyły kieszenie powietrza, które zmuszały ich do pozostawania na powierzchni wody. Wiele „czarownic” zostało uznanych za winnych dzięki tej metodzie, a następnie publicznie spalonych na stosie w centrum miasta. Palenie uważano za kolejny test, a także najostrzejszą formę kary: sądzono, że czarownice mogą przetrwać ogień dzięki ich obcowaniu z diabłem. Powszechność testu ogniowego doprowadziła do tego, że ta epoka została nazwana „The Burning Times”.

Malleus staje się podstawą praw

I
nnym okrutnym aspektem polowań na czarownice było to, że krewni oskarżonych musieli płacić za proces dotyczący ich bliskich. Nie tylko płacili pensję sędziemu /katowi, ale także ponosili koszty wyżywienia i zakwaterowania oskarżonego w więzieniu. Ponadto krewni byli obciążeni opłatami za drewno i słomę użyte do rozpalenia ognia egzekucyjnego, a także za wystawne bankiety, które zwykle wydawano urzędnikom przed masowymi egzekucjami. W przypadku oskarżonych, którzy nie mieli krewnych w regionie, w celu opłacenia rachunków konfiskowano majątek osobisty. W rezultacie wielu ludzi straciło ziemię, pieniądze i życie, podczas gdy kilku łowców czarownic i sędziów gromadziło bogactwo po każdym udanym procesie.

Według Malleusa „nigdy nie było wiadomo, czy niewinna osoba została ukarana za podejrzenie o czary i nie ma wątpliwości, że Bóg nigdy nie pozwoliłby na to, aby coś takiego się wydarzyło.” Książka stała się przewodnikiem po prawie cywilnym i kościelnym przez ponad dwa stulecia, w okresie od 1486 do 1600 roku, przez dwadzieścia osiem wydań.". Został zaakceptowany zarówno przez Katolików, jak i Protestantów, jako autorytet w uwolnieniu Europy od satanizmu i czarów, które teraz uważano za nierozłączne. Malleus był zarówno katalizatorem, jak i napędem dla intensywnej paniki i nienawiści, które przetoczyły się przez Europę, skutkując tym, co niektórzy nazywają ludobójstwem, planowaną i systematyczną eksterminacją całej grupy ludzi.

Papież i autorzy

H
istoryczne zapiski z końca XV wieku pomagają rzucić światło na postacie odpowiedzialne za kampanię przeciwko czarownicom. Papież Innocenty VIII, który w 1484 roku wydał papieską bullę potępiającą czarownice, był znany ze swojego nieugiętego stanowiska przeciw wszystkim rzeczom związanym z płodnością i seksualnością. Na przykład opublikował edykty opisujące kilka sytuacji, w których aktywność seksualna nie mogła być uznana za dzieło diabła, wyznaczając tym samym nierealne wytyczne dla zwykłych ludzi. Jednak historycy dowiedzieli się, że utrzymywał długotrwały związek z kobietą, która urodziła mu dwoje nieślubnych dzieci. Mówi się również, że przez kilka miesięcy utrzymywano go przy życiu na łożu śmierci, karmiąc piersią kobiety, i otrzymał transfuzję krwi, która kosztowała życie czterech młodych „dawców”.

Heinrich Kramer i Jakob Sprenger, autorzy podręcznika przeciw czarownicom Malleus Maleficarum, również pozostawili mniej niż zaszczytne zapisy w podręcznikach historii. Jedna relacja mówi, że Kramer kiedyś przekupił starą kobietę, aby weszła do pieca piekarskiego i krzyknęła, że diabeł ją tam umieścił. Następnie została zmuszona do oskarżenia kilku osób w wiosce o pracę dla diabła i wszyscy zostali skazani na śmierć. Kramer był znany z rozkoszowania się swoją władzą i autorytetem nad życiem oskarżonych wieśniaków. Wiadomo, że Sprenger sfałszował oficjalny list pochwalny z wydziału teologicznego Uniwersytetu w Kolonii, popierający Malleus Maleficarum. Ta prestiżowa rada była odpowiedzialna za cenzurowanie i zatwierdzanie wszystkich publikacji w całej Europie, a sfałszowany list znajdował się w każdym egzemplarzu książki, z wyjątkiem wydań sprzedawanych w samej Kolonii. Fakt ten pozostawał ukryty do 1898 r., Kiedy niemiecki uczony odkrył dowody oszustwa Sprengera. Chociaż nie było to wówczas powszechnie znane, Sprenger cieszył się tak złą opinią, że jego koledzy z Uniwersytetu w Kolonii nie pozwolili na odprawienie tradycyjnej mszy na jego pogrzebie.

Zakres nagonki na czarownice

Wojna z czarownicami osiągnęła swój szczyt w latach 1580-1660, a oficjalnie zakończyła się 17 czerwca 1782 roku, kiedy to miała miejsce ostatnia egzekucja w Szwajcarii. Histeria szalała głównie we Francji, Niemczech i Szwajcarii, ale rozprzestrzeniła się także na całą Europę Zachodnią, obejmując obszary Europy północnej i wschodniej, a ostatecznie kolonie amerykańskie w Nowej Anglii. Hiszpania była jednym z niewielu krajów niezwiązanych z polowaniem na czarownice, ponieważ hiszpańscy urzędnicy nie wierzyli w czarownice zdefiniowane przez Malleus. W Hiszpanii z „czarownicami” walczyło się poprzez zamykanie ich w klasztorach. Trudno jest ustalić liczbę osób, które zginęły w kampanii przeciwko czarownicom, ponieważ wielu zmarło w więzieniach z powodu tortur i głodu i nie zostało odnotowanych w oficjalnych obliczeniach egzekucji. Szacunki oparte na zestawieniach danych regionalnych w całej Europie wahają się od 100 000 do 9 000 000. Większość zabitych niekoniecznie była wyznawcami starych religii, ale niesłusznie oskarżonymi Chrześcijanami, kobietami i dziećmi. Średnio 80% oskarżonych stanowiły kobiety. Większość oskarżonych mężczyzn była albo spokrewniona z kobietami, które były sądzone, albo posiadali rejestr karny, w którym wskazywano na inne przestępstwa przeciwko Kościołowi i Państwu.

Zapisy z określonych regionów pomagają naświetlić pełną skalę tych wydarzeń. Najbardziej przerażające i ekstremalne środki podjęto w Niemczech. Na początku XVII wieku panujący książę zachodnich Niemiec utworzył ogromny zespół prokuratorów i oprawców wyposażonych w specjalne budynki i urządzenia wykonane specjalnie do tortur. Na przykład w mieście Bamberg tylko w pierwszej połowie wieku urzędnicy spalili dziewięćset czarownic. Trzysta ofiar miało mniej niż cztery lata. We wsi Langendorf wszystkie oprócz dwóch kobiet zostały aresztowane jako czarownice. W dwóch innych niemieckich wioskach pozostała tylko jedna mieszkanka. Dokumenty pokazują, że w pobliskiej Alzacji, prowincji we Francji, podczas polowań na czarownice spalono łącznie pięć tysięcy osób.

Anglia również przeżywała ciężkie chwile, szczególnie po 1604 roku, kiedy król Jakub I (1566-1625) uchwalił prawo, które oficjalnie zabraniało paktów z diabłem. Jakub oświadczył publicznie, że na dwadzieścia jeden czarownic dwadzieścia to kobiety, co przyczyniło się do tego, że kobiety stały się celem. W jednym przypadku po wyjątkowo srogiej zimie biskup Treves stracił mieszkańców całej wioski, ponieważ nie mógł ustalić, kto jest czarownicą. Postanowił pozwolić Bogu być sędzią. Inny Anglik, Matthew Hopkins, zbił fortunę na polowaniu na czarownice, ponieważ płacono mu za każde skazanie, a nie tylko za liczbę oskarżonych. Był znany ze swoich intensywnych sesji tortur (zanim tortury zostały zakazane w kraju) i był samodzielnie odpowiedzialny za ponad 230 „wyroków skazujących”.

Chociaż w całej Europie było kilku głośnych przeciwników nagonek na czarownice, bardzo niewielu przeżyło własną otwartość. Większość została uznana za winnych przez stowarzyszenie i była praktycznie bezsilna wobec rozmiarów kampanii. Jednak pod koniec XVII wieku dwa czynniki spowodowały ustanie prześladowań. Po pierwsze, urzędnikom kończyły się ofiary: zginęło tak wiele osób, że zmieniły się całe regionalne populacje. Wysoka liczba egzekucji zaczęła budzić obawy o konieczność zwolnienia tempa. W odpowiedzi na okrucieństwa w Bambergu i innych rejonach Niemiec Ferdynand II (1578–1637), Święty Cesarz Rzymski, wydał dekret o zaprzestaniu zabójstw. Inni urzędnicy spowolnili mechanizmy kampanii, gdy zaczęli zdawać sobie sprawę, że nie jest to już konieczne: w pewnym sensie wojna została wygrana i polowanie nie było szczególnie opłacalne. Innym czynnikiem, który pomógł zatrzymać maszynę, była nowa ideologia europejska (system przekonań o miejscu jednostki w społeczeństwie), przewidująca bardziej racjonalny i uporządkowany wszechświat. Ta zmiana myślenia ostatecznie doprowadziła do epoki zwanej Oświeceniem, która rozpoczęła się w XVIII wieku. Już wtedy odrzucono przeszłość jako wynik irracjonalnych, starożytnych przesądów. Ludzie wkroczyli w nowy wiek, decydując się nie oglądać się za siebie.
#Czarownice#Wiedzmy#Polowanie#Inkwizycja
{}× 13
Komentarze
@Mackowy
@Mackowy · 10 miesięcy temu
Dlaczego Twoje wpisy nie są na stronie głównej ja się pytam?
{}× 8
@Tanashiri
@Tanashiri · 10 miesięcy temu
Powinny, zgadzam się! Ja się na operze nie znam bo jednak Lotte bardziej na sztuce się skupia w swoim blogu, ale już kiedyś jej tu pisałam, że wiedzę ma imponującą. O czarownicach więcej wiem i znów mogę zapewnić, że Lotte blog ma serio ciekawy i rzetelnie przygotowany :)
{}× 5
@Wiesia
@Wiesia · 10 miesięcy temu
Popieram przedmówców 👍
{}× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · 10 miesięcy temu
Ja też popieram.
{}× 2
@margota13
@margota13 · 10 miesięcy temu
No właśnie, dlaczego ?
{}× 2
@Christina
@Christina · 10 miesięcy temu
@Mackowy Po pierwsze brakuje mi elokwencji. Po drugie zawsze bardzo się denerwuję, gdy coś napiszę w Internecie, potem zawsze zastanawiam się po co się odzywałam, trzeba było siedzieć cicho i basta. Wiem, że to głupie, ale tak jest. Po trzecie jestem bardzo nieśmiała. Dlatego najlepiej czuję się w wąskim gronie.
{}
@Tanashiri
@Tanashiri · 10 miesięcy temu
A czemu Ty, Lotte, masz siedzieć cicho, kiedy masz dużą wiedzę i Twój blog czyta się z zainteresowaniem? My Ci krąg zainteresowanych będziemy poszerzać ;)
{}× 5
@Mackowy
@Mackowy · 10 miesięcy temu
Dokładnie jak pisze Tanashiri. Szkoda takich dobrych, merytorycznych i ciekawych tekstów tylko na bloga.
Little_Lotte tremę rozumiem, ale ty już masz grono czytelników tutaj, więc dużo gorzej nie będzie :)
{}× 4
@Christina
@Christina · 10 miesięcy temu
@Tanashiri Dziękuję za komplement :) Od zawsze miałam silną potrzebę podążania własną drogą życiową, i tak padło na sztukę (lubię mieć coś swojego). Imponująca wiedza, to w rzeczywistości ludzka ciekawość, z tym że nie lubię "wiedzieć" w samotności. Muszę mieć kogoś, z kim będę dzielić się ciekawostkami. Padło na Was. Staram się weryfikować informację, gdyż nie potrafię traktować rzeczy powierzchownie. Ja potrzebuję wgłębić się w temat. :)
{}× 4
@Christina
@Christina · 10 miesięcy temu
@Mackowy Pewnie nie, ale póki co odwagi mi brak.
{}× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · 10 miesięcy temu
Najtrudniejszy pierwszy krok. Za każdym razem kiedy piszę opinię, czy recenzję denerwuję się czy jest po polsku, czy polskiemu. Zawsze mi mówiono w domu, że nie potrafię pisać. W ramach walki z własnymi kompleksami zaczęłam pisać.
{}× 2
@Tanashiri
@Tanashiri · 10 miesięcy temu
Odważ się Lotte, odważ z tą stroną główną, pomyśl, zastanów się, prześpij się z tą myślą, bo ja mam niekiedy wrażenie, że Twoje wpisy marnują się tylko na blogu a powinno więcej oczu je przeczytać, bo aż szkoda. To tak jakby teraz Sapkowski wydał Trylogię Husycką i powiedział, że wcześniej to nie był pewny odbioru i się wstydził :)
{}× 6
@Christina
@Christina · 10 miesięcy temu
@Tanashiri Obiecuję pomyśleć :)
{}× 3
@anetakul92
@anetakul92 · 10 miesięcy temu
Bardzo ciekawy post! Interesuję mnie polowanie na czarownice i jakakolwiek odmiana magii (biała, czarna), więc z dużym zainteresowanie przeczytałam całość. Nie byłam zaskoczona, że kobiety stanowiły dużą rolę w obrzędach czarowników, w końcu wielu Rzymian wciąż wierzyło że stwórcą jest kobieta Ra, od słońca; natomiast zaskoczył mnie końcowy aspekt postu. Opłaty za egzekutora? Nigdy o tym nie słyszałam, dziękuję za tę informację! Więc na biednej Joannie D'Arc też zarobili? Potworność!
{}× 4
@Wiesia
@Wiesia · 10 miesięcy temu
@Little_Lotte i znowu poszerzyłaś moją wiedzę na temat który mnie fascynuje!
{}× 3
@Christina
@Christina · 10 miesięcy temu
Cieszę się, mam nadzieję że zachęci Cię to do dalszego zdobywania wiedzy :)
{}× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · 10 miesięcy temu
Ciekawe, że mimo konfliktu między kościołem katolickim, a protestanckim w jednym się zgadzali, w paleniu i zachwycie nad "Młotem na czarownice". Ciekawe pośród wiernych z którego kościoła spalono więcej kobiet? Inkwizycja protestancka obejmowała też kraje skandynawskie. U mnie "Młot na czarownice" czeka na przeczytanie, jak też książka dominikanów o inkwizycji. Teraz często spotykamy się z inkwizycją w drugą stronę, świat się nie zmienia.
{}× 2
@Christina
@Christina · 10 miesięcy temu
Właśnie, pewnie o wiele za dużo. Ciekawe, że wywody zawarte w owym Młocie zostały tak bezmyślnie przyjęte. Rozumiem, że wtedy światopogląd był jaki był, ale nikt się nigdy nad tym nie zastanawiał? Nie drążył, nie zadawał pytań, u nikogo logika się odezwała?
{}× 1
@jatymyoni
@jatymyoni · 10 miesięcy temu
Wiele spraw majątkowych było dzięki temu załatwianych, a także zawiści sąsiedzkie. To było wygodne narzędzie na przykład na niechciane żony. Kiedyś kupiłam książkę napisaną przez dominikanów o Inkwizycji, to jakby relacja z drugiej strony. Czekają na lepsze czasy.
{}× 2
@jbutton
@jbutton · 10 miesięcy temu
Przerażające szczegóły! Czarna karta historii ludzkości.
Napisałaś, że ofiar tego procederu było 100 000 do 9 000 000.
Szacuje się, że Chrześcijaństwo na przestrzeni lat pochłonęło 10 000 000 - 60 000 000 ofiar.
Co gorsze, gdy społeczeństwo porzuciło religię to skończyło się tragicznie.
W samym XX wieku komunizm zabił 96 000 000 ludzi, faszyzm - 28 000 000 ludzi.

Wracając do tematu.
Ktoś zmontował fragmenty horroru "Pogromca czarownic" (1968) z nagraniem zespołu NWOBHM - Witchfinder General inspirującego się tym filmem/motywem
uwaga - obraz jest przerażający.


Patrząc na te sceny wiem, że nie dałbym rady obejrzeć tego filmu.
{}× 1

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe