Sąsiednie kolory

Jakub Małecki
7.7 /10
Ocena 7.7 na 10 możliwych
Na podstawie 34 ocen kanapowiczów
Sąsiednie kolory
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
7.7 /10
Ocena 7.7 na 10 możliwych
Na podstawie 34 ocen kanapowiczów

Opis

Lato 1926 roku. Stolarz Krystian Dzierzba rozpoczyna pracę nad trumną dla kobiety, która rzekomo umarła z tęsknoty. Szalona Leokadia jak co wieczór czeka ze strzelbą na znienawidzonego kormorana. Nękany wspomnieniami syn miejscowego lekarza stoi na moście i rozważa skok. Ich losy nieoczekiwanie się przetną, kiedy po podsłuchaniu przypadkowej rozmowy córka Krystiana postanowi wyruszyć do lasu w poszukiwaniu Diabła. Wkrótce wszyscy staną przed decyzjami, które zmienią ich życie.
Data wydania: 2023-04-26
ISBN: 978-83-8210-498-1, 9788382104981
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Stron: 252
dodana przez: Tanashiri

Autor

Jakub Małecki
Urodzony 25 czerwca 1982 roku w Polsce (Koło)
Polski tłumacz oraz pisarz zaliczany początkowo do nurtu fantastyki, obecnie piszący głównie literaturę obyczajową. Absolwent Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, tłumacz literatury z języka angielskiego. W marcu 2007 roku zadebiutował opowiadaniem Dł...

Pozostałe książki:

Horyzont Rdza Nikt nie idzie Święto ognia Saturnin Dygot Dżozef Ślady Sąsiednie kolory Zabójczy pocisk Historie podniebne Inne Światy Wojna starego człowieka Przemytnik cudu W odbiciu Wydech Korowód Legendy polskie Błędy Listy niezapomniane Czego dusza zapragnie Zakon smoka Fantastycznie nieobliczalni Herosi Nowe idzie Odwrotniak Szepty - charytatywna antologia na rzecz WOŚP Futbonomia Jedna chwila Zaksięgowani Mike Tyson. Moja prawda Pożądanie. Antologia opowiadań miłosnych, zmysłowych, erotycznych i dziwnych Mój Che. Bardzo intymnie Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2010 Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2012 Nowe życie Brudne wojny Gangster Squad. Pogromcy mafii Magazyn literacko-kryminalny Pocisk Nr 19/20 (Lipiec - Sierpień 2018) Ojciec. Opowiadania Piekielnie twarda sztuka Pismo. Magazyn opinii, nr 4 (16) / kwiecień 2019 SQN charytatywnie: Wszyscy razem
Wszystkie książki Jakub Małecki

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Opowieść o tęsknocie, marzeniach, pragnieniach

WYBÓR REDAKCJI
24.06.2023

Proza Jakuba Małeckiego, ekonomisty z zawodu, a pisarza z serca i duszy jest fenomenalna! Jego powieści przepełnione są wrażliwością na człowieka, opowiadają o jego słabościach, tęsknotach, marzeniach, o zwyczajnym, niezwyczajnym życiu. Tak jest również w przypadku jego ostatniej książki, “Sąsiednich kolorów”. Małecki po raz kolejny zabiera na... Recenzja książki Sąsiednie kolory

Smutne życie mieszkańców małego miasteczka.

24.08.2023

Jakub Małecki potrafi fantastycznie operować słowem, czaruje językiem, tworząc klimat małych miasteczek. Ja jednak lubię, jak autor mnie czymś zaskakuje, a w tej książce niczym mnie nie zaskoczył. Zastanawiałam się, jaki jest stosunek autora do mieszkańców małych miasteczek? Czy tak widzi mieszkańców wszystkich małych miasteczek? Ja bym tej książc... Recenzja książki Sąsiednie kolory

@jatymyoni@jatymyoni × 40

Łącząca bohaterów nierozerwalna nić przeznaczenia i Jakub Małecki

4.05.2023

,,Sąsiednie kolory" są książką, którą podejrzewałam o to, że mnie zachwyci. Po raz kolejny już Jakub Małecki operując pięknym, ale przy tym dość prostym i przystępnym językiem, przybliża nam każdą z przedstawionych w powieści dusz. Ta książka niesie ze sobą ogrom smutku, żalu i dotyk nieszczęśliwej miłości. To wszystko sprawia, że historia zostawi... Recenzja książki Sąsiednie kolory

@aalexbook@aalexbook × 5

Sąsiednie kolory - recenzja

22.05.2023

Z twórczością Jakuba Małeckiego nigdy nie było mi po drodze. Kilka lat temu przeczytałam jedną jego książkę i choć nie miałam do niej większych zastrzeżeń, to nie do końca przypadła mi ona do gustu. Najnowsza powieść, „Sąsiednie kolory”, zaintrygowała mnie zarówno okładką, jak i opisem, więc nie zastanawiałam się zbyt długo i zdecydowałam na lektu... Recenzja książki Sąsiednie kolory

Moja opinia o książce

Opinie i dyskusje

@Antoniowka
2023-07-14
7 /10
Przeczytane

Niby wszystko w stylu "starego" Małeckiego, ale jakoś czuję niedosyt. Całość pięknie napisana w typowy dla autora sposób, wszystkie wątki ładnie łączą nie pod koniec, a jednak czegoś mi brakuje.

× 14 | Komentarze (1) | link |
@mewaczyta
2023-06-15
7 /10
Przeczytane 🍃 Współprace 🍃

Początek poprzedniego wieku w małej miejscowości, gdzie każdy każdego zna. Gdzie kobieta umiera z tęsknoty, inna zostaje zgwałcona i na próżno szuka sprawiedliwości czy ukojenia, a kolejna celowości życia wypatruje w pragnieniu urodzenia syna. Dwie małe dziewczynki żyją na pograniczu światów, w jakie spychają je dorośli, a zwierzęta są wiernymi towarzyszami. Mężczyźni natomiast przytłoczeni są życiem, boją się opinii społecznej, pozostają bierni bądź agresywni, krzywdzą i próbują stawać w obronie. Cierpią z powodu straty, rozsypują się i zamykają w sobie. Wszyscy ci bohaterami są przypadkowymi ludźmi, którzy zapadali się w splotach wydarzeń, jakie ściśle ich ze sobą połączyły.

Jakub Małecki uderzył w tony, jakie lubię. Dał czytelnikowi małą, zamkniętą społeczność, która utknęła w świecie otoczonym lasem. Nie znalazłam jednak u niego tego, na co najmocniej liczyłam. Nie dowiedziałam się w co właściwie wierzyli bohaterowie. Jedynie częściowo zobaczyłam, czego się bali. Radości codzienności nie było w tym niemalże wcale. Co za tym idzie — Małecki stworzył klimatyczny świat z zadziwiająco płytkimi bohaterami, jak na to że zaznaczył ich problemy natury psychicznej oraz niejednoznaczne relacje między nimi. Sama fabuła też jedynie częściowo mnie zadowoliła, bo choć lubię ciąg przypadkowych zdarzeń, które wołają o katastrofę, to tym razem zakończenie nie dało mi uczuć, jakie mogłyby pozostawić mnie z czymś intensywnym lub chociaż interesującym.

„Sąsiednie kolor...

× 6 | Komentarze (1) | link |
EK
@EwaK.
2023-12-29
8 /10

W opinii do „Saturnina” pisałam mniej więcej tak:
„Gdybym w ciemno miała obstawiać o czym ta książka, strzelałabym, że będzie to opowieść o prostych ludziach, z odniesieniem do historii i jakimś wyrzutkiem społecznym i trafiłabym.
Gdybym miała przewidzieć co mnie na pewno zachwyci, odpowiedziałabym, że magiczne pisanie o trudnych tematach. I znowu tak się stało.
Czy jestem takim znawcą Autora? Czy zaczyna być trochę powtarzalnie?”

W „Sąsiednich kolorach” nie trochę, a mocno powtarzalnie. Wtedy to był zarzut, ale coś się zmieniło i teraz nic a nic mi to nie przeszkadza.
W jego powieściach jest zawsze mądrze, smutno i tęsknie. Schemat mniej więcej ten sam, ale opakowania inne. Różni bohaterowie, ich zajęcia, otoczenie, problemy.

A że schemat podobny?
Że zawsze w jakiejś formie przewijają się podobne motywy?
Ja nawet na nie czekam. Czuję się tak, jakbym czytała kolejny tom tej samej sagi o życiu, tylko raz mnie autor rzuca tu, raz tam.

Bohaterowie nigdy nie mają lekko, ale takie jest właśnie życie. Nieprzewidywalne i rozedrgane. Czy to w „Dygocie”, „Rdzy”, „Saturninie”, a teraz w „Sąsiednich kolorach”. Jest jak zwykle, czyli dla mnie cudownie. Zachwyca mnie nie tylko koncepcja powieści, historie bohaterów, ale przede wszystkim mnóstwo zaskakujących szczegółów. Tu: jeden umiera z tęsknoty, inny tańczy, by żyć. Ktoś rozprawia o stopach, ktoś gada z pszczołami, inny walczy z kormoranem lub przygotowuje takie desery, że hej. Di...

× 3 | link |
@czytanie.na.platanie
2023-05-23
8 /10
Przeczytane Posiadam Przeczytane 2023

Dzięki powieściom Jakuba Małeckiego za każdym razem odkrywam w sobie nowe pokłady wrażliwości. Wyzwalają we mnie to, co najlepsze i poruszają najczulsze struny. A przecież Autor nie pisze o niczym niezwykłym dając głos codzienności i ludziom grzęznącym w niej dzień po dniu. Jego wyjątkowość polega jednak na umiejętności wydobycia z tego co zwykłe emocji, które uderzają niczym młotem roztrzaskując nasze serca na milion kawałków, lub przeciwnie, tchną wszechogarniającym spokojem otulając nas szczelnym kokonem.

Empatia, z jaką Autor postrzega naturę człowieka i otaczającego go świata skłania czytelnika do przemyśleń o wszystkim, co w nas najlepsze i najgorsze, o tym co przychodzi i przemija, o wyborach i ich konsekwencjach. I przypadku, nieporozumieniu, zaniechaniu, które może pchnąć życie ku przepaści.

Wchodząc w życie małej społeczności Koła upalnego lata 1926 roku nie od razu rozumiemy emocje, myśli, decyzje jego mieszkańców. Nie wiemy co nimi kieruje. Nie wiemy, dlaczego stolarz Krystian zwleka z wyjęciem drzazgi, choć ręka mu puchnie i zmienia kolory, a jego córka wyrusza do lasu na poszukiwanie Diabła. Dlaczego szalona Leokadia jak co dzień poluje na kormorana, a syn lokalnego lekarza po raz kolejny planuje rozstać się z życiem.

Z czasem wyłania się z fragmentów myśli i zdarzeń obraz bolesny i ciężki od tęsknoty za tym co było i tym, co nieosiągalne. Samotności i żalu, poczucia krzywdy i depresji. A wszelkie te emocje przenikają się i łączą ...

× 3 | link |
@aellirenn
2023-05-16
10 /10
Przeczytane

Jakub Małecki potrafi czarować. A ja niestety tych czarów nie potrafię opisać. Chłonę je, doświadczam, ale cokolwiek nie powiem, to będzie za mało.

Tym razem było o tęsknocie, o przemijaniu, o tym co tak nieuchwytne. I to nie jest traktat filozoficzny. To jest powieść z krwi i kości - z fabułą, z bohaterami, ze smutkiem wylewający się z każdego akapitu.

Przeczytajcie, bo to jest po prostu piękne.

× 3 | link |
@ilona_m2
2023-05-06
6 /10
Przeczytane

Nazwisko, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, rozgrzewa serca czytelników od lat tworząc nieoczywiste historie o zwykłym życiu. Autor posiada niebywałą umiejętność by sprowokować do zatrzymania się, pobudzić do refleksji nas własnym życiem i naszym miejscem w świecie. Nie inaczej jest w Sąsiednich kolorach.
Przeczytamy tu o poszukiwaniach diabła, o szalonej Leokadii polującej na kormorana, kobiecie, która umarła z tęsknoty i zagadce trzech uciętych palców. Każdy z bohaterów doświadcza tu najbardziej przełomowego momentu życia, a Jakub M. specjalista od łączenia ludzkich losów umiejętnie je przetnie.
Zawsze zaskakuje mnie jak w subtelny sposób autor potrafi uchwycić piękno tego świata.

Jest w tej historii pewna melancholia, jest też coś, co nas uwiera, pozwalając dojść do głosu podskórnym lękom. Tym razem coś nie do końca mi z tą prozą było po drodze, nie doświadczyłam jej wystarczająco mocno, nie mogłam się zaangażować i wniknąć w tą "kolską" społeczność. Być może jest to wina zbyt krótkich rozdziałów, które niewystarczająco pozwoliły mi zaznajomić się z bohaterami, a może postaci było zbyt wiele. Pewne zdarzenia biegną tu donikąd i brakuje mi puenty, która połączyłaby całość. Przeczytam ją ponownie, być może zgubiłam gdzieś sedno tej historii po drodze, między zbyt szybko przewracanymi stronami.

× 2 | link |
@etiudyliterackie
2023-05-21
9 /10

Czy można umrzeć z tęsknoty? Zatracić się w swoim smutku, żalu, melancholii?

Jakub Małecki w swojej najnowszej powieści pokazuje czytelnikowi, że można… bowiem właśnie jedna z bohaterek umiera, a stolarz Krystian musi wykonać dla niej trumnę…
Już pierwszych kilka zdań sprawiło, że sama wpadłam w stan przygnębienia, w spleen… i od razu w mojej głowie pojawił się obraz Aleksandra Gierymskiego „Trumna chłopska” (widziałam to płótno wiele razy, przystawałam przy nim i rozmyślałam, teraz kiedy znowu przyjdzie mi go zobaczyć, będę również myślała o Iwonie, Leokadii, Krystianie, Diable i innych) A każda kolejna strona tylko utwierdzała mnie w przekonaniu, ze te dwa dzieła, literackie i malarskie, „mówią” do nas tymi samymi słowami przekazując te same emocje.

Andrzej Wajda napisał: „Nie znam w polskim malarstwie obrazu, gdzie obecność tragizmu byłaby równie silna. Właśnie tragizmu, nie dramatyzmu. Jest w tym obrazie duch antycznej tragedii, która rozstrzyga się zawsze w pełnym świetle dnia, na oczach sąsiadów, przed domem…” <źródło: Wikipedia>

A ja miałam podobne odczucia poznając koleje losów każdego z bohaterów. Początkowo zastanawiałam się, czy każda z postaci chce opowiedzieć inną historię? One były inne, ale tak bardzo podobne do siebie pod względem emocjonalnym. I kiedy poznałam ich finał okazało się, że wszystkie z nich mają wspólny punkt, że każda z tych dróg w końcu się krzyżuje ze sobą.

To opowieść pełna smutku, szarości, ale rów...

× 1 | link |
@Spizarnia_ksiazek
2023-04-29
Przeczytane

"On sam wiedział, że niedobrze jest być zbyt mądrym. Mądrość przydaje się czasami w bardzo wąskim zakresie (...), ale w domowym życiu, na co dzień mądrość tylko człowieka rozmiękcza, zabiera mu ochronę przed światem, jaką daje bezmyślność."

1926 rok.
Krystian Dzierzba, miejscowy stolarz otrzymuje zlecenie wykonania trumny, dla kobiety, która zmarła z tęsknoty. I chociaż to zadanie, w niczym nie wyróżnia się od pozostałych, to w pewien sposób wnika w jego duszę, myśli, nie dając spokoju.
Poznajemy jego rodzinę, bliskich i innych mieszkańców Koła, których losy połączy jedno zdarzenie.

Zastanawiałam się, w czym tkwi fenomen popularności powieści Jakuba Małeckiego.
Może w prostocie przekazu, gdzie nawet zwykłe słowa mają zdolność dogłębnego przenikania albo namacalna wręcz wrażliwość, którą odczuwamy podczas czytania.
A może ukryty jest w wyśmienitej kreacji postaci, prostej, a zarazem wnikliwej i tak bliskiej każdemu z nas.
Może skrywa się w przesiąkniętej emocjami palecie, która nie daje o sobie zapomnieć i pozostaje w nas długo po zamknięciu książki.

"Sąsiednie kolory" hipnotyzują, sprawiając, że na kilka godzin wnikamy w małą społeczność mieszkańców Koła, towarzysząc im nie tylko w codziennym życiu, ale w chwilach smutku, zwątpienia, bezradności i odwagi.
Kolejny raz dałam się oczarować słowem, uświadamiając sobie jego wielką moc i wartość.


× 1 | link |
@aniabex
2023-04-28
9 /10

„Jeśli oczyścić czas z tego, co na nim zalega, widać wyraźnie jego kształt, wszystkie zgrubienia, przetarcia, rysy i otwory”.

Któż z nas przynajmniej raz w życiu nie wbił sobie drzazgi w rękę, nogę.. w serce. I czy to był kawałek drewna, opiłek metalu, drobina szkła, kolec rośliny czy odłamek kamienia, a może bolesna przeszłość, kłamstwo, zdrada, krzywda, wstyd, krytyka, wina – kluczowym zawsze jest to, jak głęboko ta drzazga utkwiła. Bo jej wyciągnięcie bywa albo proste albo skomplikowane. Czasami da się to zrobić samodzielnie, a niekiedy wymaga pomocy drugiej osoby.. A potem zawsze zostaje rana, po ranie blizna.. A z bliznami, szczególnie tymi na sercu, czasem bywa tak, że łatwo je rozdrapać i otworzyć boląca ranę na nowo..

Jakub Małecki nie raz już pokazał, że pisząc o rzeczach prostych, przyziemnych, codziennych - potrafi wznieść się pomad. Namalować obraz na pozór jednoznaczny, ale nic bardziej mylnego. Bo im podejdzie się bliżej, im spojrzy się uważniej, im otworzy się oczy szerzej, tym bardziej staje się widoczny każdy szczegół nadający sens przekazu. I wtedy okazuje się, że ten z pozoru oczywisty widok wymyka się z ram, a sąsiadujące ze sobą kolory nie są w najmniejszym stopniu przypadkowe, a tworzą przemyślaną, hybrydową i intensywną gamę odcieni ludzkich serc oraz dają ogromną przestrzeń na inwencję własną..
„Sąsiednie kolory” to piękna powieść o relacjach ze światem i ludziach, których można przeczytać, jeśli się to potrafi. O stawianiu ż...

| link |
@z_kultury_
2024-03-05
8 /10
ZY
@Zyta
2024-02-28
7 /10
Przeczytane
@book_wszechmogacy
2024-01-30
8 /10
Przeczytane
@w.moich.kregach
2023-12-25
8 /10
Przeczytane
@lu369lu
2023-12-02
7 /10
Przeczytane
@justyna_
2023-10-19
7 /10
Przeczytane
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

O nie! Książka Sąsiednie kolory. czuje się pominięta, bo nikt nie dodał jeszcze do niej cytatu. Może jej pomożesz i dodasz jakiś?
Dodaj cytat
© 2007 - 2024 nakanapie.pl