Srebrna łyżeczka

Magdalena Witkiewicz
7.7 /10
Ocena 7.7 na 10 możliwych
Na podstawie 65 ocen kanapowiczów
Srebrna łyżeczka
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
7.7 /10
Ocena 7.7 na 10 możliwych
Na podstawie 65 ocen kanapowiczów

Opis

ŻYCIE JEST PEŁNE NIESPODZIANEK I ZWROTÓW AKCJI. MUSIMY TYLKO W TO UWIERZYĆ.

Technika Kintsugi, sztuka naprawy porcelany, przypomina nam o tym, jak bardzo krucha jest miłość. Ale jeżeli bardzo się staramy, to wszystko można posklejać na nowo.
Oto fragment mojej historii, kawałek świata, o którego istnieniu nie miałam pojęcia. To także opowieść o kilku innych osobach, dzięki którym jestem, jaka jestem. Kiedyś ktoś pokazał mi, że można wyjść ze swojej skorupy i zacząć żyć inaczej. Ktoś przetarł zabrudzoną szybę i dzięki temu zobaczyłam zupełnie inny świat.

Pewnego dnia Lidia dostaje list od tajemniczej kobiety, która przedstawia się jako przyjaciółka rodziny. Chce jej przekazać spadek. Niczego więcej nie wyjaśnia.
Kim jest ta kobieta?
Dlaczego tak jej na tym zależy?
Do kogo należą piękne, srebrne łyżeczki odnalezione w starym pudełku?
Lidia powoli odkrywa tajemnicę, która wywraca jej życie do góry nogami. Tajemnicę, dzięki której odnajduje spokój i szczęście. Ale przede wszystkim odpowiedź na pytanie, co, a właściwie kto, jest dla niej najważniejszy. I ile trzeba poświęcić, by odnaleźć tę jedyną, prawdziwą miłość.

"O matko, jaka piękna! Na taką powieść Magdaleny Witkiewicz czekałam! Jest bliska kobiecej wrażliwości, jest bliska sercu. Musicie przeczytać! Tajemnica srebrnych łyżeczek pochłonęła mnie bez reszty. Przepiękna, kobieca powieść."
Justyna Chaber, ONA CZYTA
Data wydania: 2021-07-14
ISBN: 978-83-8195-568-3, 9788381955683
Wydawnictwo: Filia
Stron: 352
dodana przez: ReginaCatta

Autor

Magdalena Witkiewicz Magdalena Witkiewicz
Urodzona 11 sierpnia 1976 roku w Polsce (Gdańsk)
Magdalena Witkiewicz, pisarka, marketer z wykształcenia. Miłośniczka literatury oraz dzieci (w szczególności swoich – trzyletniej Lilianki i dziewięciomiesięcznego Mateuszka). Jej pierwsza powieść, “Milaczek”, poprawiła humor tysiącom czytelników. Pi...

Pozostałe książki:

Jeszcze się kiedyś spotkamy Uwierz w Mikołaja Cymanowski Młyn Czereśnie zawsze muszą być dwie Wizjer. Wydanie specjalne
Wszystkie książki Magdalena Witkiewicz

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Kintsugi

27.09.2021

"Życie nigdy nie jest czarno-białe. Nigdy nie jest proste. Każdy z nas ma jakieś tajemnice, o których nie chce mówić [...]" Czasem jedno zdarzenie, pozwala spojrzeć na problemy z odpowiedniej perspektywy, zobaczyć szansę na zmianę, chociaż wcześniej wydawało się, że nie ma już innego wyjścia, że trzeba przyzwyczaić się, zaakceptować i dopasować... Recenzja książki Srebrna łyżeczka

@gala26@gala26 × 18

"Srebrna łyżeczka"

29.07.2021

„Los bywa jednak przewrotny i czasem wcale nie trzeba go kusić. Pewne sytuacje uruchamiają lawinę zdarzeń, nad którą nie da się zapanować…” Pani Magdalena zabiera nas do trudnego świata Lidii. Poznajemy ją w momencie, gdy jej życie jest ustabilizowane, a ona wydaje się, że ma wszystko. Czy tak jest rzeczywiście? Lidka ma za sobą bardzo bolesne, n... Recenzja książki Srebrna łyżeczka

Posklejane życie

17.07.2021

Drogi czytelniku, Zwracam się dziś do Ciebie dość nietypowo, bo w tym oto liście. Spieszę donieść, że dosłownie przed dwoma dniami miała swoją premierę najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz pt. "Srebrna łyżeczka". I już teraz, na gorąco, chcę się z Tobą podzielić swoimi wrażeniami z lektury. Podobny list, choć o zupełnie innej treści nieoczekiwa... Recenzja książki Srebrna łyżeczka

Srebrna łyżeczka

7.08.2021

Pióro Magdaleny Witkiewicz jest mi znane nie od dziś. Kiedy więc ujrzałam, że zbliża się premiera najnowszej jej powieści — przysięgłam sobie, że ją przeczytam. Tak oto w moje łapki trafiła Srebrna łyżeczka. Kiedy przeglądałam sobie inne recenzje, zmartwił mnie odrobinę fakt, iż nie wszystkim ona podeszła. Wcześniejsze historie autorki cieszyły si... Recenzja książki Srebrna łyżeczka

Moja opinia o książce

Opinie

@Nina
2021-09-07
8 /10
Przeczytane E-book 2021

Mam wrażenie, że Magdalena Witkiewicz z każdą kolejną książką staje się coraz lepsza, jej twórczość bardziej dojrzała, lektura jej książek to już nie tylko odskocznia od codziennych trosk, ale coś więcej. Coś, co w nas zostaje na długo po zakończeniu lektury, coś, nad czym przystaniemy na chwilę, pomyślimy. To jest coś, czego obecnie szukam, niby lekkiej poczytajki, ale z drugim dnem, odprężającej, ale dającej do myślenia. I taka właśnie była lektura „Srebrnej łyżeczki”.

Lidia, przebojowa właścicielka dobrze prosperującej firmy, zdaje się wieść życie, jakiego zawsze pragnęła; uporządkowane, trochę schematyczne, bezproblemowe mogłoby się wydawać. Taki styl życia ma jej zrekompensować chaos dzieciństwa, kiedy to ona musiała dbać o dom i matkę, niedającą sobie rady z życiem. Kiedy dostaje list od tajemniczej kobiety, twierdzącej, że jest przyjaciółką rodziny i Lidia odziedziczy po niej mieszkanie, gdyż takie było ostatnie życzenie ukochanej osoby, fundamenty jej pieczołowicie budowanego życia zaczynają się lekko chwiać.

Magda Witkiewicz po raz kolejny zaprosiła mnie do swojego świata, a ja czuję się w nim swobodnie, bezpiecznie, jak wśród przyjaciół. Polecam Waszej uwadze jej najnowszą książkę, ale zachęcam również do sięgnięcia po poprzednie pozycje.

× 22 | link |
@tsantsara
2021-11-19
2 /10
Przeczytane Literatura polska (1800-1990)

Ta książka to coś, co zapewne powszechnie określa się "literaturą kobiecą", choć jest mnóstwo kobiet, które piszą bardzo dobrą literaturę i... nikt jej wtedy do kobiecej nie zalicza. Historie, jak ta, kiedyś kobiety po wsiach opowiadały sobie plotkując przy darciu pierza, haftowaniu czy przędzeniu. Nie musiały wychodzić z domu, by wiedzieć wszystko o ludziach ze wsi: kto komu się spodobał, kto z kim kogo zdradza, jakie są czyjeś historie rodzinne i dyżurne mądrości życiowe, w rodzaju, że za późno jest może tylko wtedy, gdy cię ubierają na pogrzeb (zwracam uwagę na może) i że każdy musi przejść przez te same etapy w życiu. Historia jest opowiadana retrospektywnie w pierwszej osobie z punktu widzenia każdej z dramatis personae: Konrad, Lidia, pani Irena... Bohaterowie kurczowo trzymają się zdawkowych "mądrości" życiowych, które usłyszeli od rodziny lub wyczytali w książkach. Ich wyobrażenia o prawdziwym życiu kształtują komedie romantyczne, do których scenariusze zapewne również napisała pani Witkiewicz. Łzawie romantyczna historia, która niewątpliwie każe się "rozpaść się na tysiąc kawałków" sercom większości kobiet, które bez wątpienia natychmiast "pokochają bohaterów" tego romansu z odchyleniem obyczajowym.
Język opowiadania w miarę poprawny, nie przeszkadza. Narracja, prowadzona dość sprawnie, jest jednak tak przewidywalna, tak topornie prowadzona od punktu A do B, tak nielotna i przyziemna, że zęby mnie bolały i nawet przy szybkości słuchania x2...

× 15 | Komentarze (1) | link |
@Anjanka
2022-10-15
7 /10
Przeczytane ✅Literatura obyczajowa, romans.

"zawsze można coś zrobić. Nie ma takiej sytuacji, której nie byłoby wyjścia [...]. Dopóki dwie osoby żyją, zawsze można naprawić relację. Ludzie nauczyli się, że teraz wszystko wyrzuca się do do śmieci, zamiast naprawiać"


Lubię książki Magdaleny Witkiewicz bo większość jej książek generuje u mnie pozytywny nastrój. Nie tym razem. Moja wina, bo nie przeczytałam opisu fabuły, stąd nie wiedziałam, za co się zabieram w efekcie mój nastrój tylko się pogorszył i zmusił do zastanowienia się nad tym co się samemu zrobiło, o tym co zrobili inni, i jak my to odbieraliśmy. Nie zawsze szczęście jest proste a wielka miłość czasem nie wystarcza, żeby być razem. Dlatego warto zadbać o ważne osoby w naszym życiu i powalczyć o związek choćby to oznaczało walkę z samym sobą.

Polecam do przeczytania i przemyślenia...

× 11 | link |
@Malwi
2021-08-02
5 /10
Przeczytane

" Srebrna łyżeczka" to powieść o miłości, rodzinie i trudnych wyborach. Niestety temat poruszony w tej książce nie jest nowatorski a fabuła przewidywalna.

Lubię powieści Pani Magdaleny Witkiewicz ale ta mnie nie przekonała. Początek ciekawy ale wszystko co nastąpiło po nim banalne i bez żadnej głębi. Główni bohaterowie naiwni i ugodowi.

Oczywiście nie samymi wadami ta książka stoi jest też trochę zalet. Napisana bardzo przystępnym językiem bez udziwnień czyta się płynnie i podoba się znacznej ilości czytelnikom.

× 8 | link |
@agulkag
2022-04-19
Przeczytane

W każdym domu pewnie jest przedmiot, który jest niekompletny, ale szkoda go wyrzucić, bo stanowi ostatnie połączenie z przeszłością lub przypomina nam kogoś, kogo juz między nami nie ma. Czasem jest to talerzyk, filiżanka z wyszczerbionym brzegiem, ulubiony szal po babci, mocno już sfatygowany, ale jeszce pachnący jej perfumami.
W mieszkaniu Lidii bohaterki powieści jest stara, zapomniana przez wszystkich łyżeczka z literką L. O kobiecie nie wiemy początkowo nic, tylo tyle, że otzrymuje tajemniczą wiadomość od nieznanej jej p. Ireny. Ani imię, ani treść wiadomości nic Lidii nie mówi, ale jednak postanawia odezwać się do nieznajomej. I od tej pory rozpoczyna się miedzy paniami kontakt, który jest osią książki.
Ogólnie historia nawet jest ciekawa, motyw uzależnienia od alkoholu, córka, ktora matkuje matce. Natomiast, irytowała mnie postawa zarówno młodziutkiej Lidki, jak i Konrada. Historia ze ślubem i cała późniejsza jest trochę niepoważna. Nie podobało mi się pokazanie dziewczyny jako lekkoducha, który musi się wyszaleć. Po co w takim razie scena ze ślubem? Polubiłam za to postać Ireny, staruszki, która powoli wprowadza Lidię w całą historię.
Książkę, jak zresztą każdą p. Witkiewicz czyta się lekko i z zainteresowaniem. A i tematyka zmusza do przemyśleń i zastanowienia się co ja bym zrobiła w takiej sytuacji.

× 7 | link |
@visa77
2021-08-16
7 /10
Przeczytane Filia Posiadam Recenzenckie

Parę książek p. Madzi mam już za sobą i każdą miło wspominam. "Srebrna łyżeczka" przyciągnęła mnie swoją okładką, później przeczytałam opis ....i już wiedziałam że muszę ją przeczytać.
Powieść zaczyna się od tajemniczego listu, w błękitnej kopercie który dostaje Lidia, z prośbą o kontakt.
Na kolejnych stronach poznajemy historię młodej dziewczyny, której dzieciństwo naznaczone było brakiem ojca oraz alkoholizmem matki. Zajmowała się wszystkim tak, aby nikt nie domyślił się co dzieje się u niej w domu. Dopiero udar i śmierć matki wszystko zmienia. Poznaje młodego lekarza Konrada, który staje się dla niej oparciem. Otacza ją opieką jakiej nigdy nie miała. Mimo dzielącej ich sporej różnicy wieku, nawiązuje się między nimi przyjaźń, z czasem zamieniająca się mocniejsze uczucie. Ale czy będzie na tyle silne, aby przetrwać wszystkie zawirowania jakie ześle na nich los?
Jak zwykle p. Madzia lekkością pióra przemyciła trudne tematy do swojej powieści. Pokazując historię Lidii i Konrada z różnej perspektywy, widzimy z jakimi problemami i emocjami muszą sobie radzić. Że warto walczyć o swoje szczęście.
Historia może i jest przewidywalna ale z przyjemnością śledziłam losy bohaterów, które mimo bólu i smutku zaowocowały miłością.
Zazwyczaj tak jest że doceniamy to co utraciliśmy ....

× 4 | link |
@kasia.rzymowska
2021-07-22
9 /10
Przeczytane

Który z etapów Waszego życia wspominacie najlepiej? Beztroskie dzieciństwo, szaloną młodość czy aktualny stan dorosłości? Macie wrażenie, że każda część jest równie ważna i wnosi istotną wartość do całości?

Prawda o życiu właśnie, jest zawarta na kartach tej powieści. Prawda mówiąca, że każdy etap jest niepowtarzalny, wartościowy i niezastępowalny. Nawet jeśli kierują nami najpiękniejsze i najmocniejsze uczucia ❤️

Historia miłości Lidii i Konrada, która wydarzyła się w nieodpowiednim czasie. Historia matki i ojca Lidii, która pokazuje, że miłość nie zawsze jest szczęśliwa. Historia pani Irenki, która pokazuje potęgę akceptacji, ukochanej osoby.

Trudne dzieciństwo Lidii nie pozwoliło jej w zasadzie nigdy być w pełni dzieckiem. Nie zaznała beztroski, a konieczność szybkiego dorośnięcia odcisnęła piętno na jej postrzeganiu świata. Nieufna, przekonana o braku perspektyw, zdana tylko na siebie, zachłystuje się najpierw miłością Konrada, a potem własną młodością. Tą, której wcześniej nie mogła skosztować. Dopiero boleśnie doświadczona swoim postępowaniem, zaczyna układać życie w zgodzie ze sobą. A wtedy los łączy ją z panią Irenką i jej historią, naznaczoną kompletem srebrnych łyżeczek.

Wzruszająca to za mało powiedziane. Dotykająca bolesnych miejsc w sercu. Poruszająca, przywołująca i inspirująca.

W swoim przekazie udowadnia, że zawsze warto walczyć o swoje uczucia, dopóki nie jest za późno. A związek po przejściach, niczym japońsk...

× 3 | link |
@tea.books.lover
2021-08-31
6 /10
Przeczytane

Czy zdarza wam się, że w trakcie czytania danej książki macie mieszane uczucia, ale zakończenie, kiedy wszystkie elementy wskakują na swoje miejsca, ratuje całość i ostatecznie oceniacie książkę pozytywnie? Właśnie tak miałam z najnowszą powieścią Magdaleny Witkiewicz - "Srebrną łyżeczką".

Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że cała treść prowadząca do happy endu była zła albo że męczyłam się czytając ją - po prostu nie podobały mi się niektóre zachowania bohaterów i najbardziej zainteresował mnie wątek, który rozwinął się dopiero pod koniec książki. Ale zacznijmy od początku.

"Srebrna łyżeczka" to historia Lidii i Konrada. Ona jest doświadczoną przez los maturzystką, która nagle zostaje sama na świecie, a on to 12 lat od niej starszy lekarz. Mimo dzielących ich różnic, rodzi się między nimi uczucie. Ale czasem nawet piękne rzeczy przychodzą w nieodpowiednim czasie...

Narracja przeskakuje między dwiema płaszczyznami czasowymi - równolegle poznajemy historię od początku znajomości pary bohaterów oraz śledzimy ich losy kilka lat po ich rozstaniu. Pomiędzy wątek miłosny wpleciony jest też motyw rodzinnych sekretów, tajemniczego spadku i stanowiących jego część srebrnych łyżeczek. Przyznam szczerze, że te motywy zaintrygowały mnie o wiele bardziej niż romans, bardzo spodobała mi się relacja Lidii z panią Ireną, bo choć założona na grząskim gruncie, ostatecznie wydała piękne owoce. Natomiast jeśli chodzi o wątek miłosny, to niestety mnie nie zachw...

× 2 | link |
@mamawmkesie
2021-08-06
10 /10

Autorki chyba nie muszę nikomu przedstawiać?! Tym razem z kryminału przeszłam na obyczajówkę, po której pewnie część z was weźmie kawałeczek do siebie.

Uwielbiam takie książki, z których mogę czerpać inspirację naukę dla siebie jak i podpowiedź na przyszłość. Miłość, nie ma człowieka, który nie wiedziałby, co to jest albo, z czym to się je, ale można podzielić ją na tą dobrą, która była łaskawa oraz na tą, która nie przyniosła nic dobrego. W książce znajdziemy cały jej obraz, co mnie bardzo cieszy. W dzisiejszych czasach karmimy się obrazem, jaki kreuje TV a często w życiu wychodzi całkiem, co innego i potem wielkie pretensje, do kogo?? Tv? Zaczynamy analizować, co w nas jest takiego, że nie udaje się, nie przynosi pozytywnego rezultatu.

Poznajemy historię Lidki i jej mamy, która ma problem alkoholowy, więc dziecko musiało szybko dorosnąć. Kolejnym bohaterem jest Kondrat starszy od Lidii pan doktor, który wszedł z butami w „poukładany” świat dziewczyny. Część z was pewnie powie „Eeeee historia jak każda inna”, ale nic bardziej mylnego! To, że miłość ma różne etapy to każdy z was wie, tutaj macie każdy jej obraz od motyli w brzuchu po ciskanie gromem, bo trzeba znaleźć winnego!

Poznasz też sekret, jaki poznaje nasza młoda Lidka, a zaczyna się to poprzez otworzenie listu, jaki dostała od Pani Irenki, która tym, co chce przekazać też zamiesza w życiu dziewczyny. Nie napisze, w jaki sposób, ale uwieźcie mi to dla wa...

× 2 | link |
@ogrod.ksiazek
2022-07-29
7 /10
Przeczytane

Książka przeczytana w aplikacji Empik go jako ebook.

Lidia i jej życie, pełne wątpliwości i braku szczęścia. List od tajemniczej kobiety zaczyna wywracać jej życie do góry nogami.

Autorka po raz kolejny doskonale wykreowała bohaterów. Dała możliwość na poznanie ich, zrozumienie...

Porywająca historia o miłości, sztuce wybaczania i odnajdywaniu siebie. To piękna opowieść o dawaniu drugiej szansy.

Dałam się ponieść tej historii, psioczyłam na Lidię, zastanawiałam się co z Konradem. Dobrze mi było z tymi emocjami, z tą ich miłością.

Do tego doskonałe pióro Pani Magdaleny pozwalało mi płynąć przez tę historię, budować własne emocje do następujących po sobie zdarzeń.

Czasami odkryte tajemnice pozwalają wiele zrozumieć, pozwalają coś zmienić Właśnie taką szansę dostała Lidia, czy ją wykorzystała? Sprawdźcie sami.

× 2 | link |
@mrsbookbook
2021-08-05
8 /10
Przeczytane Na mojej półce Do recenzji


Książka mi się bardzo podobała, jednak uważam ją za nieco słabszą od poprzednich książek autorki. Zabrakło mi tu momentu, który wywołałby u mnie wzruszenie, wręcz chwycił za serce. Ale zachęcam Was byście sami się przekonali co sądzicie o tej książce.

× 2 | link |
MA
2021-08-08
Przeczytane

Kintsugi w swojej filozofii zachęca do pogodzenia się z przemijającym czasem.
Mówi jak krucha jest miłość i jak łatwo ją stracić, ale zawsze można zacząć od nowa i posklejać to co zniszczone.
Czy też tak myślicie?

Lidia to dziewczyna po przejściach, mieszkająca tylko z matką . Ojca nie znała,a obraz mężczyzn przekazywany jej przez matkę to samo zło.
W domu nie było miłości, był tylko alkohol.
Kiedy poznała starszego o kilkanaście lat Konrada stopniowo się do niego przekonała i została jego żoną. Niestety zbyt szybkie wejście w dorosłość ma swoje negatywne skutki.
Pewnego dnia otrzymuje tajemniczy list, w którym to proszona jest o kontakt z jego autorką. Irena Chojnacka nic jej nie mówi, ale ciekawość bierze górę.
Kim jest tajemnicza kobieta? Co znaczy literka "L" na jednej z łyżeczek? Do kogo należy reszta łyżeczek? Czy poznanie prawdy odmieni życie naszej bohaterki? Kim jest jej ojciec? Co z Konradem?
Tyle pytań zrodziło mi się w głowie czytając książkę, że ciężko było odłożyć ją i przerwać czytanie.
Jest to piękna, ciepła historia z nutą goryczy i żalu. Autorka jak zawsze ma dla nas mądrość płynącą z tej historii. Łatwo jest stracić coś co jest nam bliskie, coś co powoduje, że chcemy żyć.
Emocji podczas lektury Wam nie zabraknie.
Autorka nie przedstawia cukierkowej historii. Pokazuje realne problemy z którymi boryka się niejeden z nas. Każdego dnia stoimy przed różnymi dylematami i zmierzamy się z problemami większymi bą...

× 1 | link |
@mysilicielka
2021-07-27
6 /10
Przeczytane Recenzje i współprace

Jeśli szukasz ciepłej romantycznej powieści, wypełnionej emocjami, napisanej w pięknym stylu (za to akurat trzeba autorkę pochwalić, ma lekkie pióro, przez zdania wręcz się płynie) i z pozytywnym zakończeniem to spodoba ci się ta pozycja. Jeśli liczysz na coś ponad to, to uprzedzam, że możesz się trochę rozczarować.

× 1 | link |
@ewfor
2021-07-18
7 /10
Przeczytane

Kto zna książki tej autorki, ten z pewnością wie, że potrafi ona świetnie manipulować emocjami. I w tej powieści po raz kolejny przedstawia miłość jako emocjonalną więź, która potrafi pokonać najtrudniejsze przeszkody.

Kluczowym wątkiem tej powieści jest romans, ale gdyby nie wątki poboczne, to nie wiadomo czy do tego romansu by doszło.

Narracja jest w pierwszej osobie, ale raz narratorką jest Lidia, a raz jest nim Konrad. Tak więc te samy sytuacje często poznajemy z punktu widzenia dwóch osób.

W bardzo smutny i wzruszający sposób autorka ukazuje dramat dziewczyny dorastającej w domu, w którym jedną z najważniejszych spraw był alkohol. Młoda dziewczyna wychowywana przez samotną matkę, która po śmierci kochanka nie potrafi sobie poradzić z życiem i ogarniającymi ją emocjami zamieniając wszystko w jedną wielką alkoholową zamieć, musi dorosną szybciej niż jej rówieśnicy. Ale czy nauczy ją to prawdziwego życia i odpowiedzialności za nie?

Zbyt szybko osierocona zarówno przez ojca jak i matkę w wielu 18 lat zaczyna dopiero czuć zew młodości. I chociaż wychodząc bardzo młodo za mąż mogłaby rozpocząć poważne życie u boku kochającego i statecznego męża, to jest jak pies zerwany z łańcucha, którego ciekawość świata jest bezgraniczna.

Niestety nie zawsze jednak odkrywanie świata łączy się z pozytywnym odbiorem, czasami nowe doznania okazują się zdradzieckie i potrafią zniszczyć coś, ...

| link |
@ksiazka_do_towarzystwa
2021-08-26
8 /10

Kochana Lidio,
nie znasz mnie, ale ja poznałam Ciebie i Twoją historię. Od dzieciństwa, pierwsze wspomniania po dorosłe życie. Nie miałaś łatwo, a jedyne co znałaś z życia to szkoła, nauka i rodzinny dom, w którym czekała pijana matka. Przykro mi, że z małego dziecka musiałaś szybko zmienić się w dorosłą osobę i przyjąć dużo na swoje barki. A przecież "Wszystko powinno mieć naturalną kolej rzeczy i nie można nic przyspieszyć ani spowalniać, bo zaczyna się robić życiowy bałagan...". Wtedy poznałaś jego - Konrada. Wasz początek bliższej relacji wydaje się trochę nierealny, ale nie niemożliwy. Wszystko od tej pory miało być piękne, jednak los bywa przewrotny, a "Plany mają jednak to do siebie, że lubią lec w gruzach w najmniej oczekiwanym momencie." Do tego list w niebieskiej kopercie od tajemniczej kobiety i srebrna łyżeczka. Z taką ciekawością czekałam na moment, w którym poznam Twoją historię do końca i przekonam się czy Twoje szyby ponownie stały się czyste. I ja już wiem jak to się skończyło. Trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci wszystkiego najlepszego.
Dziękuję. S.

"Srebrna łyżeczka" Magdaleny Witkiewicz to piękna historia o prawdziwej miłości, o trudach życia codziennego. O trudnym dzieciństwie i ukazującym się w dorosłym życiu syndromie DDA. O tym, że w życiu na wszystko jest czas i miejsce. O smutkach i szczęściu, o sukcesach i porażkach. O Kintsugi...
Refleksyjna z dużą dawką emocji, przy której niejednokrotni...

| link |
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

“Wyparował gdzieś żal, poczucie winy za błędy z przeszłości i niepewność, co będzie dalej. Żyłam nadzieją na lepsze jutro.”
#
“[..] Poza tym w życiu pewnych czynów nie da się wymazać, nikt jeszcze nie wymyślił takiej gumki. Choćbyśmy próbowali wszystkiego.”
#
Dodaj cytat
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl