Czereśnie zawsze muszą być dwie

Magdalena Witkiewicz
8.0 /10
Ocena 8.0 na 10 możliwych
Na podstawie 74 ocen kanapowiczów
Czereśnie zawsze muszą być dwie
Popraw tę książkę | Dodaj inne wydanie
8.0 /10
Ocena 8.0 na 10 możliwych
Na podstawie 74 ocen kanapowiczów

Opis

„Czereśnie zawsze muszą być dwie" – te piękne słowa, wypowiedziane przez pewnego ogrodnika, zainspirowały Magdalenę Witkiewicz do napisania powieści. Drzewo czereśniowe potrzebuje drugiego drzewa, by żyć i dawać owoce. Podobnie jest z ludźmi…

Czasami pozornie błahe i podjęte spontanicznie decyzje mogą wpłynąć na całe nasze życie, choć zwykle zupełnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Tak właśnie było w przypadku Zosi Krasnopolskiej, która idąc na wagary, nie spodziewała się, że będzie to początek cudownej przyjaźni z pewną staruszką. A to dopiero wstęp do tej urzekającej opowieści, bo Zosia otrzymuje w spadku bardzo urokliwą, aczkolwiek niezmiernie zniszczoną willę w Rudzie Pabianickiej. Otoczony czereśniowym sadem stary dom skrywa wiele tajemnic z przeszłości, których poznanie doprowadzi dziewczynę do zrozumienia, co jest w życiu najważniejsze.

Kiedy na jej drodze staje Szymon, zapisana w starych murach historia ma szansę zyskać romantyczne zakończenie. Czy w sercu Zosi zapanuje wieczna wiosna, czy ogarnie je jesienna melancholia? To powieść o tym, że jeżeli patrzymy na świat sercem, los pomaga nam dokonywać takich wyborów, by nasze szczęście rozkwitało, podobnie jak rozkwitają czereśnie, gdy rosną obok siebie.

Data wydania: 2024-01-24
ISBN: 978-83-8364-044-0, 9788383640440
Wydawnictwo: FLOW
Stron: 496
dodana przez: Vernau
Mamy 2 inne wydania tej książki

Autor

Magdalena Witkiewicz Magdalena Witkiewicz
Urodzona 11 sierpnia 1976 roku w Polsce (Gdańsk)
Magdalena Witkiewicz, pisarka, marketer z wykształcenia. Miłośniczka literatury oraz dzieci (w szczególności swoich – trzyletniej Lilianki i dziewięciomiesięcznego Mateuszka). Jej pierwsza powieść, “Milaczek”, poprawiła humor tysiącom czytelników. Pi...

Pozostałe książki:

Cymanowski Młyn Uwierz w Mikołaja Czereśnie zawsze muszą być dwie Srebrna łyżeczka Jeszcze się kiedyś spotkamy Wizjer. Wydanie specjalne Opowieść niewiernej Po prostu bądź Awaria małżeńska Listy pełne marzeń Milaczek Drzewko szczęścia Pierwsza na liście Szkoła żon Ósmy cud świata Cymanowski chłód PS I życzę Ci dużo miłości Pudełko z marzeniami Biuro M Córka generała Teraz cię rozumiem, mamo! Zamek z piasku Miłość z widokiem na morze Pensjonat Marzeń Panny roztropne Księgarenka przy ulicy Wiśniowej Moralność Pani Piontek Pracownia dobrych myśli Szczęście pachnące wanilią Ballada o ciotce Matyldzie Perfumeria na rozstaju dróg Telefon od Mikołaja Listy pisane szeptem Cicha 5 Cześć, co słychać? Mazurskie lato Nie ma jak u mamy Niegrzeczne last minute Zielarnia pod starym dębem Zima w Małej Przytulnej Miłość z widokiem na Śnieżkę Ulotny zapach czereśni Książki Moja Miłość Nadzieja w spiżarni ukryta Zakochane Zakopane latem Banda z Burej. Tajemnica piwnicy w bibliotece Siedem życzeń Banda z Burej. Tajemnica lasu Zakochany Święty Mikołaj Banda z Burej. Tajemnica fałszywego Mikołaja Miłość w prezencie Kulminacje Lilka i spółka Przecież to było tak niedawno Zabójczy pocisk. Dziedzictwo GPS szczęścia, czyli jak się wydostać z Czarnej D. Lilka i wielka afera Mateusz i zapomniany skarb Między listami ... do M Tajemnica gwiazdy morza Selfie
Wszystkie książki Magdalena Witkiewicz

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Moja Biblioteczka

Już przeczytana? Jak ją oceniasz?

Recenzje

Czereśnie muszą być dwie, a literatura kobieca do bólu schematyczna

WYBÓR REDAKCJI
8.03.2020

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy motyw pokrzywdzonej przez los kobiety, która nieoczekiwanie dostaje w spadku dom na wsi i tam zaczyna nowe życie nie był wykorzystywany w literaturze trylion razy? Pewnie nie marudziłabym tak bardzo z powodu wykorzystania oklepanego do bólu schematu gdyby autorka postarała się bardziej tworząc dialogi czy ... Recenzja książki Czereśnie zawsze muszą być dwie

@Edyta_09@Edyta_09 × 23

Życie w duecie

WYBÓR REDAKCJI
16.04.2024

Ostatnio w zapowiedziach wydawnictwa Flow pojawiła się nowa powieść Magdaleny Witkiewicz "Ulotny zapach czereśni", która luźno nawiązuje do wydanej przed kilku laty książki "Czereśnie zawsze muszą być dwie". Już od jakiegoś czasu bardzo chciałam przeczytać tę historię, tym bardziej, że zachęcają do tego wszystkie pozytywne opinie, których jest nap... Recenzja książki Czereśnie zawsze muszą być dwie

Medal zawsze ma dwie strony

8.02.2024

[…] 𝐼𝑙𝑒 𝑟𝑎𝑧𝑦 𝑤 ż𝑦𝑐𝑖𝑢 𝑙𝑢𝑑𝑧𝑖𝑒 𝑠𝑖ę 𝑧𝑒 𝑠𝑜𝑏ą 𝑠𝑝𝑜𝑡𝑦𝑘𝑎𝑗ą, 𝑧𝑎𝑛𝑖𝑚 𝑤 𝑗𝑎𝑘𝑖ś 𝑠𝑝𝑜𝑠ó𝑏 𝑧𝑤𝑖ążą 𝑠𝑖ę 𝑖𝑐ℎ 𝑙𝑜𝑠𝑦. Książki Magdaleny Witkiewicz biorę w ciemno i nie jest to dla nikogo tajemnicą. Powieści Magdaleny to przepiękne historie, wywołujące we mnie mnóstwo pozytywnych emocji i są jak jasne latarenki dające światło w ciemności, jak plasterki miodu zasklepiające... Recenzja książki Czereśnie zawsze muszą być dwie

@gala26@gala26 × 25

Tajemnice starego domu

16.03.2024

Stare domy mają różne tajemnice. Przykryte zazwyczaj warstwą kurzu czekają, aż ktoś je kiedyś odkryje. Przekonała się o tym Zofia Krasnopolska, bohaterka powieści Magdaleny Witkiewicz "Czereśnie zawsze muszą być dwie". Dziewczyna otrzymała w spadku przedwojenną willę, która tylko czekała, aby odsłonić przed nią sekrety z dawnych lat. Okazało się, ... Recenzja książki Czereśnie zawsze muszą być dwie

Moja opinia o książce

Opinie i dyskusje

@Eli1605
2024-05-16
7 /10
Przeczytane Polscy autorzy 2024 2024

Po zapoznaniu się z tak wieloma negatywnymi opiniami o książce wahałam się, czy w ogóle zaczynać ją czytać? Ale jako, że trafiła pod mój dach to nie potrafiłam jej oddać bez podjęcia próby przeczytania. I bardzo dobrze. Powieść może nie jest arcydziełem ale też nie miała nim być. To ciepła książka obyczajowa z wątkiem romantycznym umiejscowiona w dwóch płaszczyznach czasowym, latach trzydziestych XX wieku i aktualnie. Porusza temat miłości, zawiści, zdrady, żałoby czy samotności, które tak wielu osobom bywają znane. A wszystko to zabarwione odrobiną humoru. Co prawda drażniła mnie trochę naiwność głównej bohaterki Zosi ale i tak dała się polubić. Miejscami opowieść przesłodzona ale czyta się miło, lekko i przyjemnie. Nie wszystkie poruszone wątki zakończyły się pozytywnie, troszkę tego mi szkoda ale życie nie zawsze jest usłane różami. Wypożyczę na pewno kolejną książkę autorki.

× 20 | link |
@ela_r22
2019-11-13
9 /10
Przeczytane Literatura obyczajowa Romans 2018

OJ Dlaczego już się skończyło? Jeszcze jestem pod ogromnym wrażeniem. Tyle już o tej powieści napisano, że ja postanowiłam przytoczyć tylko kilka cytatów z książki. -,,Wtedy byłam pewna, że całym moim życiem rządzą przypadki. Teraz tak nie myślę. Przecież musiałam podjąć decyzję, by założyć dres, włożyć słuchawki w uszy i wyjść z domu, by pobiegać.”-,, Każdy ma swoje problemy, każdy pragnie miłości i nikt nie chce być sam na tym świecie.” -,,Czarne świece to lustro złych emocji. Odbijają złe zaklęcie w kierunku osoby, która je rzuciła. To konieczne przy rozpoczynaniu nowego etapu w życiu,’’ -,,Życie chyba tak wygląda, że czasem musi być bardzo, bardzo źle, właśnie po to by zaczęło być dobrze.”- ,,Wszyscy chodzimy w labiryncie poplątanych życiowych dróg. W zależności od tego, w którą ścieżkę skręcimy, nasza droga zakończy się w tym lub innym miejscu. Niezależnie od tego, czy wybór drogi życiowej będzie naszą decyzją, czy podejmiemy ją pod wpływem wiatru napędzanego przez los.’’- ,, Czy chcesz czy nie chcesz, nadejdzie taki dzień, że umrze ktoś bliski. I będzie ci bardzo źle. No chyba, że to ty odejdziesz pierwsza. Wtedy ktoś inny będzie rozpaczał.”POLECAM GORĄCO.

× 9 | link |
@BagatElka
2019-11-13
1 /10
Przeczytane ZZZ....oddane

Po przeczytaniu najnowszej książki Magdaleny Witkiewicz musiałam odczekać kilka dni aby ochłonąć i odtruć się innymi,lepszymi opowieściami.

Przede wszystkim gdybym nie widziała nazwiska autorki na okładce byłabym pewna,że książkę napisała Katarzyna Michalak. Cóż, nagryzmoliła ją niestety pani Witkiewicz. Z pełną odpowiedzialnością użyłam słowa "nagryzmoliła" bo te duby smalone to mogły powstać w sztambuchu przedwojennej licealistki.
Naiwne,banalne i rażąco głupie czytadło - to były moje pierwsze myśli już podczas przedzierania się przez potoki bzdur.
Całe stada zaryczanych czytelniczek,opinie pełne zachwytów a nawet uwielbienia. I za co? Za kicz,sztampę i truizmy? Czy naprawdę tylko na tym zależy czytelnikom?
Książka została rozdmuchana do niemal 500 stron. Na każdej stronie szerokie marginesy a tekstu odrobinka na środku.W ten sposób to i 1000 stron można naprodukować.
Główna bohaterka Zosia uwielbia legginsy.Ciągle albo je wkłada albo zdejmuje albo w nich leży albo siedzi. I pewnie od częstego w nich chodzenia stała się tak głupia bo odcięły biedaczce dopływ krwi do mózgu.
Cała reszta postaci występujących w książce to tylko dwa rodzaje ludzi : źli i aż do mdłości dobrzy. Dialogi żenujące. Pełne złotych myśli typu: gdyby założyła zamiast czerwonych majtek te w niebieskie kropki to jej życie wyglądałoby inaczej,gdyby zamiast pęta kiełbasy zjadła śledzia to dostałaby szansę na podążanie inną ścieżką oświecenia itd

Dialogi to 90% procent...

× 8 | Komentarze (1) | link |
@karolak.iwona1
2024-03-16
8 /10
Przeczytane Z Biblioteki

"Czereśnie muszą być dwie" to ciepła, przyjemna w odbiorze historia, która generalnie przypadła mi do gustu.
Chociaż czasami irytowała mnie naiwność głównej bohaterki Zosi Krasnopolskiej i czasami nużyły przydługie dialogi, to jednak bywało sporo momentów, które rozpalały moją ciekawość i nie potrafiłam odłożyć tej książki na bok.
Podobało mi się połączenie dwóch przedziałów czasowych: teraz i kiedyś, przy czym to kiedyś, to było w latach 30. ubiegłego wieku.
Jest tu stara willa, pełna tajemnic, jest miłość, dramat, klątwa i magia. Jest powolne odkrywanie sekretów z przeszłości. Jest czereśniowy sad, rudy kot i jest tajemnicza nieznajoma w czerwonym płaszczu, która pojawia się i znika niczym duch.
W tę historię wplecione jest wiele ludzkich emocji: samotność, poczucie straty, odrzucenie, rozczarowanie, miłość i przyjaźń. Autorka pokazuje, jak bardzo ważne w życiu są relacje i że człowiek nie powinien być sam na świecie.
Czytelnik, który lubi powieści obyczajowe z tajemnicą w tle, powinien być usatysfakcjonowany.

× 8 | link |
@bea-ta
@bea-ta
2019-11-17
5 /10
Przeczytane Lektury m. M. przeczytane 2017

Przyzwoicie napisane czytadło dla kobiet. Schematyczne, przewidywalne, bez większych uchybień. Jest miłość, jest przyjaźń, jest nieszczęście. Książka, mimo wielu tragedii w niej opisanych, nie wycisnęła mi łez, za co poniekąd jestem wdzięczna autorce. Ale nie wywołała też większych emocji czy nie skłoniła do rozmyślań – za co już wdzięczna autorce nie jestem.

Kiedyś czytałam (czy może słyszałam), że autorka przygotowując się do pisania książki, której duża część akcji dzieje się w przedwojennych okolicach Łodzi, korzystała z kilogramów książek i opracowań o dwudziestoleciu międzywojennym, życiu łódzkich fabrykantów itp… Fakt ten autorka potwierdziła w „Podziękowaniach” umieszczonych na końcu książki: „Dużo czytałam, przeglądałam forum Sympatyków Rudy Pabianickiej (dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli), rozmawiałam z wieloma osobami, kupiłam jakieś dwadzieścia kilogramów książek o fabrykantach, Rudzie Pabianickiej i Łodzi, drugie tyle o Polsce w latach międzywojennych.” Naprawdę? A ja, podczas całej lektury, miałam wrażenie, że Ruda Pabianicka jest miejscem wymyślonym, że w Łodzi autorka chyba nigdy nie była, a czasy przedwojenne i łódzcy fabrykanci to temat, hm, nawet nie liźnięty, ale luźno skojarzony… I tego mi brakowało: osadzenia akcji w miejscu i czasie. I czegokolwiek, jakiejkolwiek informacji, która byłaby gratisem do czytadła, a pochodziła z półki „tak było”. Bo informacja, jak się nazywał ówczesny rudzki ksiądz, raczej tym gratisem nie jest.

Autork...

× 7 | Komentarze (2) | link |
@Nina
2019-11-21
7 /10
Przeczytane E-book 2017

Jakie to było banalne, jakie schematyczne, jakie słodkie, romantyczne i nierealne. Ale jakie to było dobre zarazem :) Ciepła opowieść o miłości, przemijaniu, stratach i zyskach, o złych i dobrych wyborach, o słych i dobrych ludziach, których los stawia nam na naszej drodze. O tym, że trzeba się cieszyć życiem, tym co nam daje i być w stanie dostrzegać małe rzeczy, które kreują nasze życie. Takie książki obyczajowe lubię, takie będę czytać i się nimi rozkoszować. Od czasu do czasu oczywiście, bo od nadmiaru słodyczy też może się zrobić niedobrze.
Miłośnikom dobrej obyczajowej literatury kobiecej - polecam.

× 6 | link |
@monica
2018-12-03
10 /10
Przeczytane Na zawsze w moim sercu

Nie mogłam oderwać się od tej książki ... jest w niej niesamowita magia, a do tego jej akcja rozgrywa się niedaleko mnie , w Rudzie Pabianickiej. Żadna z was nie pożałuje chwil spędzonych na tej lekturze....

× 4 | link |
@monika8905
2020-03-09
9 /10
Przeczytane

Cudowna, wspaniała, uwielbiam książki tej Pani:)

× 3 | link |
@viki_zm
2021-05-02
8 /10
Przeczytane Z biblioteki Książka papierowa 2021

Akcja powieści toczy się równolegle w dwóch rzeczywistościach – teraźniejszej i przedwojennej, a łączy je wiekowa willa znajdująca się w Rudzie Pabianickiej.

Główna bohaterka to Zosia Krasnopolska, którą poznajemy w momencie kiedy ma piętnaście lat. Dziewczyna poszła na wagary w dzień wagarowicza i za karę ma pomagać starszej Pani - Stefanii Pilch. Początkowo niechętnie spotyka się ze starszą kobietą i nie widzi w tym sensu, ale szybko rodzi się między nimi przyjaźń. Dość szybko Pani Stefania staje się dla Zosi jedną z najważniejszych osób w jej życiu, przekazuje jej życiowe rady i po prostu jest, zawsze chętna do rozmowy i wysłuchania. Kiedy starsza kobieta umiera Zofia ma jeden z gorszych okresów w swoim życiu. Bardzo brakuje jej staruszki, wspólnych rozmów i czasu spędzonego w mieszkanku. Zofia otrzymuje w spadku po starszej pani wszystko co ta posiadała, włącznie ze zrujnowaną willą w Rudzie Pabianickiej, która, jak się później okaże zmieni jej życie na lepsze. Stary dom to dom z duszą i wieloma historiami z przeszłości. Na każdym kroku czuć obecność i sekrety byłych mieszkańców. Zosia powoli odkrywa te tajemnice i poznaje wielu nowych ludzi. Stary dom staje się dla kobiety ostoją i miejscem z którym wiąże nadzieję na lepszą przyszłość. Niespodziewanie na drodze Zosi staje Szymon – mężczyzna, który nie może poradzić sobie z tragedią z przeszłości. To właśnie wtedy Zofia dowiaduje się czym tak naprawdę są prawdziwa przyjaźń i miłość.

...

× 2 | link |
EK
@EwaK.
2022-05-19
4 /10
Przeczytane

Sorry, ale dla mnie nudy na pudy. Poświęciłam tej książce ładnych kilka godzin, żeby szczęśliwie dobrnąć do końca i uważam, że był to czas stracony. Dwa wątki : współczesny - nudny i z przewidywalnym zakończeniem, ten sprzed lat trochę lepszy, ale nic szczególnego. I do tego metafizyczny epizod. Postaci albo czarne, albo białe, żadnych szarości, czy barw. Intryga absolutnie mnie nie wciągnęła, a co najwyżej zaciekawiła historia starego domu. Któż by takiego nie chciał mieć?Język, dialogi, styl, jak u nastoletniej panienki, nie obrażając panienek.

Autorka w ostatnim rozdziale dziękuje m.in. osobom, które zmotywowały ją do tego, by napisać grubszą powieść. No fakt, jest gruba, ale sztucznie napompowana. W moim odczuciu to materiał na dwa opowiadania lub jedno dłuższe. Ile razy można pokonać drogę do domu pana Andrzeja, pies z przodu, kot z tyłu? A w środku ona i on, który w cudowny sposób pojawił się tam i wtedy. Ile razy można się rozwodzić nad tym, co będziemy jedli? Czytać o tym, że trzeba się już położyć, bo minęła dziewiąta, albo, że wstałam rano i umyłam zęby?

O gustach się nie dyskutuje, więc rozumiem, że jest mnóstwo osób zachwyconych, uważających powieść za arcydzieło. Dla mnie to pozycja za 3 punkty plus dodatkowo 1 punkt za ładną okładkę.

× 2 | link |
@werkabooks
2024-05-25

Niedawno przesłuchałam audiobook . Jest to pierwsza moja książka którą przesłuchałam/ przeczytałam od bardzo dawna . Mam nadzieję , że nie ostatnia. Książka daje do myślenia choć z pozoru wydaje się zwyczajną książką o samotności miłości i poszukiwaniu własnej drogi w życiu po licznych przejściach. Chyba spodobała mi się bo sama jestem ostatnio na takiej drodze z licznymi zakrętami. Ciekawa jestem kolejnej części ciekawe czy uda mi się ją przeczytać lub przesłuchać.

× 2 | Komentarze (1) | link |
@Caaroline25
2019-05-20
8 /10
Przeczytane

15 letnia Zofia Krasnopolska w ramach kary za ucieczkę ze szkoły w dzień wagarowicza zostaje przydzielona do pomocy 60 letniej Stefanii Pilch.
Pani Stefanią okazuję się być jedną z najważniejszych osób, które spotyka w życiu Zosia.
Piękna i ciepła historia.

× 2 | link |
ZA
@zaczytaniania
2024-02-05
8 /10

Zosia nie spodziewała się, że niewinne wagary odmienią całe jej życie, a przyjaźń z panią Stefanią okaże się jedną z piękniejszych rzeczy, jakich doświadczyła. Kiedy seniorka umiera, okazuje się, że Zosia dziedziczy po niej starą willę. Dom jest nieco zaniedbany, ale dziewczyna zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia i postanawia, że stanie się on jej rajem na ziemi. Na miejscu poznaje Szymona, a przyjaźń z nim powoli zaczyna nabierać barw zauroczenia. Willa ma swoją historię, z jednej strony piękną, a z drugiej okrutną. I dopóki nie zostanie ona opowiedziana, jej dawni mieszkańcy nie zaznają spokoju.

Niespełniona miłość i chęć zemsty poniosły za sobą lawinę konsekwencji, których ofiarami stały się kolejne pokolenia. Dopiero Zosia, dzięki swojemu sąsiadowi, panu Andrzejowi zaczyna powoli odkrywać straszną historię, która wiąże się z jej nowym domem.

Magdalena Witkiewicz namalowała słowem przepiękną opowieść o przyjaźni i miłości, ale też zazdrości i chciwości. Zderzyła ze sobą wszystkie te uczucia i zamknęła w tej pięknej okładce.

Losy bohaterów są w tej książce wielowymiarowe i w fantastyczny sposób łączą się ze sobą. Mamy tu kilka wątków, które są niejako osobnymi opowieściami, a złożone razem, tworzą spójną historię, która swój początek znajduje za zamkniętymi drzwiami, wśród murów starej willi.

Książka napisana jest prostym, ale bardzo schludnym i ładnym języki...

× 1 | link |
@Szarym.okiem
2024-04-24
9 /10
Przeczytane Stoją na półce A_róże_fiolety

Kobieta z problemami życiowymi, spadek, domek na wsi, przeprowadzka i nowe życie. Motyw stary jak świat. Wiadomo, koła na nowo nie odkryjemy, więc kompletnie mi to nie przeszkadzało, tym bardziej, że oowieść obfituje w to, co najbardziej lubię w ksiażkach, czyli emocje. Całe mnóstwo. Skrajnie różnych. Jest radość, miłość, troska, bezinteresowność i nadzieja na lepsze. Ale i smutek, złość, zazdrość, przerażenie i tęsknota.

"Czereśnie zawsze muszą być dwie" to przepiękna historia o miłości, z wieloma tajemnicami i odrobiną magii. Chwyta za serce, porusza i skłania do refleksji. Udowadnia, że nic nie dzieje się bez przyczyny, a każdy z nas ma na świecie jakieś "zadanie". W tej książce nawet najmniejszy przedmiot ma duszę. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Czyta się trochę jak baśnie z 1001 nocy z tym, że tu rolę pięknej Szeherezady gra pan Andrzej, który stopniowo odkrywa przed Zofią i Szymonem kolejne tajemnice sprzed lat.

Małgorzata Witkiewicz to autorka, po której książki sięgam w ciemno, bo wiem, że to będzie przyjemnie spędzony czas. Lekki język, plastyczne opisy, niewymuszone dialogi i nutka dobrego humoru. Bohaterowie, których od razu wiem, czy lubię czy nie (choc zdarzają się irytujące zachowania zarówno u jednych jak i drugich). Książka to wznowienie i cieszę się, że ponownie pojawiła się na rynku wydawniczym, bo wcześniej ten tytuł jakimś cudem mi umknął. Cudowna, nastrojowa i nieodkładalna.

× 1 | link |
@important.books
@important.books
2022-03-30
7 /10
Przeczytane

Zosia Krasnopolska zaprzyjaźnia się ze starszą kobietą, Stefanią, która po śmierci zostawia jej w spadku zrujnowaną willę.
Młoda kobieta zakochuje się w budynku wraz z całym jego otoczeniem i postanawia tam zamieszkać, powoli poznając jego tajemnice. Na jej drodze pojawia się Szymon, który jest dla niej oparciem w trudnych momentach.

Cała historia jest ciekawa, bardzo dobrym pomysłem było połączenie teraźniejszości z przeszłością... budynku! Choć poznajemy też życie i problemy bohaterów, którzy wzbudzają sympatię (ale nie wszyscy).
Podczas czytania przechodzimy przez wiele uczuć i emocji: smutek, współczucie, złość, irytacja, spokój, ulga.

Książkę czyta się szybko, mimo tego, że ma prawie 500 stron. Jedyne, co mi przeszkadzało, to język, którym posługiwali się bohaterowie- miałam wrażenie, że ich wypowiedzi były trochę sztuczne, „starodawne”, sama nie wiem jak to określić. Chociaż jakby się tak zastanowić, to pasowało to do całej historii i do miejsca, w którym się wszystko dzieje.
„Czereśnie zawsze muszą być dwie” niosą ze sobą przesłanie.

× 1 | link |
Zaloguj się aby zobaczyć więcej

Cytaty z książki

Najpiękniejszy jest moment czekania na coś cudownego. Nie należy tego odwlekać, ale należy się zastanowić, czy czasem nie wydłużyć sobie tego cudnego momentu.
Czas i tak upłynie. Czy tego chcesz, czy nie chcesz. Od nas zależy, jak go wykorzystamy. Tylko i wyłącznie od nas.
Dom to nie tylko mury i szczelne okna. Dom to przede wszystkim ludzie. Śmiech, oddechy, głośne rozmowy i szepty. Tylko noc musi minąć. Za dnia częściej jesteśmy optymistami. I wszystko wydaje się łatwiejsze.
Boję się prosić o cokolwiek. Czasem marzenia spełniają się w nieco inny sposób , niż tego oczekujemy.
Zawsze uważałem, że gdy coś złego dzieje się w naszym życiu, to tylko po to, by za jakiś czas zdarzyło się coś dobrego.
Dodaj cytat
© 2007 - 2024 nakanapie.pl