Avatar @Christina

@Christina

46 obserwujących. 46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 2 godziny temu.
{} opera.ghosts
{} Napisz wiadomość
46 obserwujących.
46 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 2 godziny temu.
sobota, 29 sierpnia 2020

Poszukiwanie Aidy. Verdi i Giuseppina Strepponi


Uczeni sugerują, że nieodłączny patos i dramat oper Verdiego był bezpośrednim skutkiem próby poradzenia sobie przez kompozytora z okrutną stratą dwojga niemowląt i niespodziewaną śmiercią jego żony Margherity w 1840 roku. Śmierć, czy to w prawdziwym życiu, czy na scenie był stałym towarzyszem Verdiego.

Ponad dwadzieścia postaci Verdiego umiera na scenie, celowo zadźganych, otrutych, postrzelonych, uduszonych, lub, jak w przypadku Violetty, umiera w wyniku konsumpcji. W tym świecie prawdziwej tragedii i wyimaginowanego dramatu Verdi odnalazł inspirację i nadzieję - i ostatecznie nową miłość - sopranistkę Strepponi (urodzoną jako Clelia Maria Josepha "Giuseppina" Strepponi).

Dziewiętnastoletnia Giuseppina zadebiutowała jako Adria w Chiara di Rosembergh Luigiego Ricciego, a jej występ w Matilde die Sharban Rossiniego w Teatro Grande w Trieście w 1835 roku natychmiast przyciągnął uwagę krytyków muzycznych. Miała „głos, który jest przejrzysty, przenikliwy, delikatny, przekonująco dramatyczny i wdzięczną figurę. Oprócz licznych cnót, którymi obdarzyła ją hojnie natura, istnieje również nauka śpiewu, w której przoduje. Ta sama nauka w krótkim czasie sprawi, że zabłyśnie wśród najjaśniejszych gwiazd włoskiego teatru ”.
Po wysoko cenionych występach we Florencji, Wenecji i Wiedniu, Giuseppina przyjechała do Mediolanu jako ekscytująca międzynarodowa gwiazda. Jednak życie divy operowej w latach trzydziestych XIX wieku nie było tak efektowne, jak sobie wyobrażamy.

Była zmuszona śpiewać cztery lub pięć razy w tygodniu, jednocześnie występując w Łucji z Lammermooru Donizettiego, Pia de ’Tolomei i L'elisir d’amore, a także w ostatniej operze Belliniego I Puritani. Trudno się dziwić, że po kilku krótkich latach Strepponi zaczęła mieć poważne problemy wokalne, które ostatecznie zmusiły ją do wycofania się ze sceny w lutym 1846 roku. A zatem, aby osiągnąć sławę na scenie operowej, nie wystarczyło mieć piękny głos. Po powrocie do Włoch w 1836 roku Giuseppina miała romans ze słynnym tenorem Napoleonem Morianim, z którym wielokrotnie dzieliła scenę. W 1838 i 1839 roku Giuseppina urodziła najpierw syna o imieniu Camillino, a następnie w sierocińcu we Florencji córkę ochrzczoną Giuseppina Faustyna, później przemianowaną na Sinforosa Cirelli. Nie jest jasne, czy Moriani był faktycznym ojcem dzieci Giuseppiny, ponieważ oboje dzieci zostały nazwane na cześć impresario Camillo Cirelli. Na początku lat czterdziestych Strepponi publicznie opuściła Morianiego dla Bartolomeo Merelli - impresario, librecisty i menadżera „La Scali” w latach 1829–1850 - a związek ten zaowocował Adeliną Rosą Theresą Marią Caroliną, która niestety zmarła w dzieciństwie.


Giuseppina Strepponi
Podsumowując, wywołało to dość dobrą reklamę, ponieważ codziennie wypełniało kolumny plotkarskie. Giuseppina zadebiutowała w „La Scali” w 1839 roku jako Leonora w pierwszej operze Oberto Giuseppe Verdiego. Podczas prawykonania utworu Antonietta Marini-Rainieri śpiewała rolę Leonory, ale zauroczony Verdi zwrócił się do Merelli, by uznał ją za nieodpowiednią. Z kolei Merelli zwrócił się do Strepponi, aby ją zastąpiła. Strepponi entuzjastycznie wypowiadała się o Oberto i wszyscy zgodzili się, że jej występ był jednym z najsilniejszych aspektów produkcji. W rzeczywistości był to prawdopodobnie główny powód, dla którego opera odniosła spory sukces. Verdi w międzyczasie spotykał się z Emilią Zeltner Morosini, żoną zrzędliwego hrabiego, który z łatwością mógłby uchodzić za jej pradziadka. Wśród piętnastu listów, które przetrwały, tylko jeden mówi o uczuciach. Verdi pisze: „Zawsze kocham, namiętnie, płonę, na wpół martwy przez Ciebie. Jest tak wiele rzeczy, które chciałbym Ci powiedzieć ”. Chociaż pozostali dobrymi przyjaciółmi, nic poważnego się nie rozwinęło, gdy Giuseppina zauroczyła Verdiego. Ponieważ jednak była już kochanką człowieka, który trzymał w dłoni swoją przyszłość jako kompozytora, początkowo nie mógł zajmować się sprawami swojego serca. Jednak wszystko to zmieniło się diametralnie podczas procesu twórczego Nabucco.

Giuseppina Strepponi
Bez wątpienia Giuseppina Strepponi zasługuje na uznanie za pierwsze sukcesy operowe Verdiego. Jej występy w wielu jego wczesnych operach nie tylko potwierdziły jej umiejętności wokalne i międzynarodowy status - nawet Gaetano Donizetti specjalnie dla niej napisał tytułową rolę dla Adelii - ale także umieściła Verdiego na mapie operowej. Verdi szybko zdał sobie sprawę z zalet tej profesjonalnej relacji i dostosował rolę Abigaille w Nabucco do naturalnych sił jej głosu.

Ale to nie tylko zainteresowanie zawodowe zbliżyło go do Giuseppiny. Jak na ironię, to prawdopodobnie Bartolomeo Merelli - impresario, librecista i menadżer La Scali, a co ważniejsze, obecny narzeczony Giuseppiny - zbliżył ich do siebie. Wkrótce po śmierci żony Verdiego Margherity w 1840 roku Merelli zachęcił młodego kompozytora do znalezienia ukojenia w swoim muzycznym rzemiośle. Obiecał nawet, że z dwumiesięcznym wyprzedzeniem wyprodukuje każdą operę, jaką Verdi mógłby dostarczyć. Jakiś czas później wręczył Verdiemu libretto Nabucco i kazał mu zająć się tym. Po ukończeniu Nabucco Verdi podszedł do Merellego i ogłosił, że opera jest gotowa do wykonania podczas karnawału / wielkopostnego sezonu 1842.

Giuseppina Strepponi

Jednak w tym momencie Merelli był już producentem trzech różnych oper i odmówił podjęcia się pracy Verdiego. Verdi był wściekły i napisał całkowicie złośliwy list. W końcu Merelli ustąpił, ale tylko pod warunkiem, że Verdi pokaże partytułę Giuseppinie Strepponi. Gdyby zaakceptowała operę, Merelli by ją wyprodukował. I tak się stało, że Verdi od razu umówił się na spotkanie ze słynną sopranistką i pewnego popołudnia poszł do jej domu. „Zagrałem partyturę przy fortepianie, a Strepponi przez ramię próbowała tu i tam frazy. Spodobało jej się i zasugerowała, żeby wezwać Ronconiego, baryton, którego chciałem do roli tytułowej. Cicho jechaliśmy razem powozem do jego domu, a Roncini również był podekscytowany moją muzyką ”. Merelli został ostatecznie przekonany, a premiera została zaplanowana na 9 marca 1842 roku.

Pod każdym względem Giuseppe i Giuseppina zostali kochankami w którymś momencie prób, ale tak naprawdę wszystko mogło się zacząć podczas przejażdżki bryczką. Oczywiście Verdi wiedział o jej przeszłości i jej nieślubnych dzieciach, jednak łatwo rozpoznał, że Strepponi była niezależną artystką, która po prostu wspierała rodzinę i karierę. Jednak ważniejsze na tym etapie ich związku było pielęgnowanie rodzącej się przyjaźni; została nawet jego doradcą finansowym. Nabucco okazał się wielkim sukcesem, a Verdi świętował podróżą do Wiednia i Wenecji. Plotki często towarzyszą sławie i sugerowano, że miał gorące romanse z każdą znaną mu damą. Najczęściej wymieniane są Mme. Appiani, Contessa Maffei, sopranistka Frezzolini, Antoinetta Del Carmen i Gertrude Bortolotti. Verdi i Giuseppina nadal krzyżowali się ze ścieżkami, ale rzadziej, ponieważ robiła sobie przerwę od sceny, aby wyleczyć swój słabnący głos. Nadal nie wiadomo, kiedy obaj zakochali się fizycznie i duchowo, ale z pewnością byli tematem plotek w 1846 roku.

Verdi
Verdi zatrzymał się w Paryżu, aby nadzorować jego produkcję Jerusalem — jego pierwsze zamówienie z Opéra de Paris - a Giuseppina chętnie pomogła mu w poprawieniu części libretta. Partytura wokalna opublikowana przez Ricordiego ukazała się z dedykacją dla „wybitnej piosenkarki Signora Giuseppina Strepponi”. Przez chwilę prowadzili samodzielne życie. Strepponi, kończąc karierę wokalną, skupiła się na założeniu szkoły śpiewu w Paryżu, podczas gdy Verdi wykonywał zadania zawodowe we Włoszech. Jednak w 1848 roku oficjalnie założyli razem dom w Paryżu. Giuseppina odniosła ogromne sukcesy w swoich nowych przedsięwzięciach nauczycielskich i była całkowicie szczęśliwa, że ​​mieszkała w Paryżu, ale z niewytłumaczalnych powodów Verdi chciał, aby mieszkali w mieście Busseto, domu jego zmarłej żony Margherity. Według legendy napisał do Giuseppiny list wyrażający swoją miłość. List był zapieczętowany i trzymała go nieotwarty do końca życia. Często nazywała to „moją najcenniejszą własnością” i zamierzała zostać z nią pochowana. Kiedy zmarła Guiseppina, nie udało się znaleźć listu. Odkryto to dopiero znacznie później w jej osobistych rzeczach. A jeśli się zastanawiasz, list pozostaje zapieczętowany do dziś!


Lulu
Kiedy Giuseppe Verdi i Giuseppina Strepponi się zakochali, sprawy się skomplikowały. Nie jest to zaskakujące wśród ludzi związanych zawodowo, ponieważ równowaga między karierą a miłością może być dość trudna. Strepponi zakończyła karierę wokalną i założyła odnoszącą sukcesy szkołę śpiewu w Paryżu. Cieszyła się, że może nazywać Paryż swoim domem i bardzo cieszyła się z kulturowych i kulinarnych wspaniałości tego miasta. W międzyczasie Verdi był uważany za największego żyjącego włoskiego kompozytora operowego swoich czasów, a dzięki zawodowym zajęciom przemierzał Europę.

Z jakiegoś niewytłumaczalnego powodu Verdi zdecydował, że powinni założyć dom w Villa Sant'Agata niedaleko miasta Busseto, domu pierwszej żony Verdiego Margherity, która zmarła tragicznie w wieku dwudziestu siedmiu lat. Co więcej, Giuseppina przyjechała do Busetto jako kochanka Verdiego, a nie jako jego żona. Dobrzy ludzie z Busseto byli oburzeni! Wszyscy wiedzieli o jej poprzednich romansach i dzieciach urodzonych poza związkiem małżeńskim, podczas gdy pamięć Margherity była niemal kultem.

Nikt tak naprawdę nie wie, dlaczego Verdi przywiózł ją do Busetto, ale jest prawie pewne, że Giuseppina znów była w ciąży. W maju 1850 r. Urodziła chłopca o imieniu Giuseppe i nietrudno zgadnąć, kto był ojcem tym razem. Ponieważ jednak szczęśliwi rodzice nie byli małżeństwem, mały pakunek został bezceremonialnie porzucony w Ospidale Maggiore w Cremonie. Ta praktyka umieszczania niechcianych dzieci w lokalnych klasztorach była dość rozpowszechniona na całym półwyspie włoskim.

Gdy zapadła noc, noworodki ustawiano na drewnianym stole obrotowym pod ścianą, tak aby zbierające je zakonnice nigdy nie widziały deponentów. Dokumenty zostały sfałszowane, a płatności i darowizny zostały przekazane, aby utrzymać nocny depozyt w tajemnicy. Nieszczęśni chłopcy byli często kastrowani, a później służyli jako tak zwane „białe głosy” w chórach dziecięcych; niektórzy nawet stali się sławnymi kastratami. W październiku 1851 roku Giuseppina i Giuseppe złożyli kolejny depozyt w klasztorze w Cremonie. Tym razem była to mała dziewczynka o imieniu „Santa Streppini”. Zakonnice szybko zmieniły nazwisko na Santa Stropellini i została oddana do adopcji. Najwyraźniej trafiła do miejscowej pary, która była właścicielem farmy sąsiadującej z ziemią Verdiego. Krążyły plotki, że para miała dodatkowe dzieci nieślubne, ale prawdopodobnie nigdy nie poznamy dokładnej liczby.


Giuseppina Strepponi
Istnieje kilka powodów, dla których Verdi, przynajmniej początkowo, nie wziął Giuseppiny za swoją prawnie poślubioną żonę. Po pierwsze, spowodowałoby to, że byłby odpowiedzialny finansowo za wszystkie jej poprzednie dzieci. Bardzo lubił też swoją wolność, ponieważ jako jego żona Giuseppina mogłaby z nim swobodnie podróżować. Jako jego kochanka musiała zostać w domu. I w przeciwieństwie do Paryża, gdzie pokusy cielesne byłyby wszędzie dla emerytowanej primadonny, Verdi musiał czuć się bezpiecznie, wiedząc, że jest strzeżona przez zazdrosnych i prawych ludzi z Busseto. Ale spraw sercowych nie można uniknąć na zawsze, dlatego Giuseppe poślubił Giuseppinę podczas prywatnej i tajnej ceremonii w wiejskim kościele w Collonges w Sabaudii, który był wówczas częścią nieoficjalnego królestwa Włoch. Chociaż Verdi okazał się nadmiernie rozdrażniony, Strepponi czuł się przytłoczony miłością i wdzięcznością. Napisała w swoim dzienniku: „Chciałam zostać nową kobietą i godnie odpowiedzieć na zaszczyt, jaki mi dał, czyniąc ze mnie partnerkę swojego życia, a żeby być doskonałym, brakuje mu tylko trochę więcej delikatności i uroku”.

Jej oddanie mężowi i jego pracy stało się niemal legendarne. W liście z 5 grudnia 1860 r. Pisze: „Przysięgam - i nie będzie ci trudno w to uwierzyć - często zadziwia mnie to, że znasz muzykę! Nawet jeśli ta sztuka jest boska i nawet jeśli twój geniusz może być godny sztuki, którą wyznaje, formuła, która mnie fascynuje i którą uwielbiam w tobie, to twoja osobowość, twój honor, twoje pobłażanie błędom innych ludzi, chociaż jesteś bardzo wymagający od siebie. Twoja dobroczynność tak pełna rezerwy i tajemnicy, Twoja dumna niezależność i Twoja dziecinna prostota, cecha, ta naturalność, która była w stanie zachować nieokiełznaną czystość idei i uczuć w ludzkich ściekach. O mój Verdi, nie zasługuję na ciebie! Twoja miłość do mnie jest miłosierdziem, jest balsamem dla tego serca, które czasami jest bardzo smutne pomimo fałszywie radosnego wyglądu. Kochaj mnie dalej! Kochaj mnie po śmierci, abym kiedy stanęła przed Boską Sprawiedliwością, miała bogactwo Twojej miłości i Twoich modlitw, o mój Odkupicielu! ” Powiedziała Verdiemu, że „nie będzie dzieci, ponieważ być może Bóg powinien mnie ukarać za moje grzechy, pozbawiając mnie jakiejkolwiek uzasadnionej radości przed śmiercią”. Ich życie rodzinne ożywiła następnie obecność kilku zwierząt, w tym cocker spaniela Lulù. Kiedy Lulù umarł, para zbudowała mu grób na cmentarzu Santa Agata z epitafium z napisem „Pamięci prawdziwego przyjaciela”.

Adoptowali dziecko i spadkobiercę w 1868 r., Ale już wtedy uwaga Verdiego zaczęła zwracać się ku czeskiej sopranistce Teresie Stolz.
#Giuseppina_Strepponi#sopran#Giuseppe_Verdi#Kompozytor#Opera#Milosc#XIX_wiek#epoka_wiktorianska
{}× 10
Komentarze

Archiwum

{}

2020

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe