Avatar @Possi

@Possi

49 obserwujących. 61 obserwowanych.
Kanapowicz od 3 lat. Ostatnio tutaj około 4 godziny temu.
{} Napisz wiadomość
Obserwuj
49 obserwujących.
61 obserwowanych.
Kanapowicz od 3 lat. Ostatnio tutaj około 4 godziny temu.
czwartek, 25 marca 2021

Dlaczego kocham czytać?



źródło



Dlaczego kocham czytać?

Zadałam sobie to pytanie sama i sama udzielam odpowiedzi. To pytanie wydaje się banalnie proste, ale dobrze wiem, że takie nie jest. Dlatego postanowiłam się zabawić i z nim skonfrontować.

Moja przygoda z czytaniem zaczęła się, gdy byłam mała. Książki czytali mi dziadkowie i rodzice. Pamiętam jak na wakacjach, siedząc w cieniu brzóz, w towarzystwie dziadków i rodziców uczyłam się czytać. Moimi pierwszymi lekturami (nieco dłuższymi i trochę pełniejszymi niż te dla najmłodszych) były Pollyanna, Mały lord, Mała księżniczka. Lubiłam słuchać tych historii, lubiłam je czytać, mam do nich sentyment. Dziś nadal mi towarzyszą, zawsze gdy patrzę na nie, jak leżą na regale to mi się te pierwsze czytelnicze przygody przypominają.

Książka, można powiedzieć zawsze kojarzyła mi się dobrze, z przygodą, z bohaterami, których lubię, z rozrywką i wakacjami. Gdy przyszła szkoła, to wiadomo, czytało się pierwsze lektury, elementarze. Nie było to takie czytanie jak teraz.

I tak mi się wydaje, tak to pamiętam, moja wielka miłość do książek ożyła. Gdy mama w szkole podstawowej kupiła mi Pamiętnik nastolatki. Ta powieść mnie wciągnęła, pochłonęła i zjadła. Na nowo zakochałam się w książkach. Znacznie częściej wtykałam w nie nos. Potem przyszły powieści fantasy, pewne kształtowanie się ulubionych gatunków i autorów. Gdzieś w międzyczasie zaczęłam się zaczytywać w Klątwie tygrysa. Nawet w czasie jazdy na mecze, czy treningi wolałam wtykać nos w powieści lub spać, niż rozgadywać się na temat przystojnych chłopaków. (No cóż, może to wyjaśnia czemu nie mam chłopaka, tylko dwa koty🤣 tak, w siebie też trzeba pociskać trochę).

W mojej historii książki zawsze były obok, moja babcia czyta i czytała wiele powieści rocznie. Niestety, nie jest fanką fantasy, no wręcz nie mogę jej przekonać. W pewnym wieku pojawiła się poezja, najpierw Księdza Jana Twardowskiego, Księdza Malinowskiego, potem znani Polscy twórcy, mój ukochany wiersz Wisławy Szymborskiej o Kocie w pustym mieszkaniu.

Mam wrażenie, że zawsze byłam wychowywana w szacunku do książek i do tego, co w sobie noszą. A jest w nich przecież wiedza i rozrywka. Mądrość dawnych i współczesnych. Można by rzec, że wręcz cały świat.

Książki były też moim azylem, odpoczynkiem i nauczycielem, dziś też są. Może to dziwne, ale utożsamiam je z przyjaciółmi. Chyba w naszym życiu pełnią czasem taką funkcję.

Moje zamiłowanie kiełkowało, myślę, że to nie tylko dzięki mojej rodzinie, ale też dzięki nauczycielkom języka polskiego. Spotkałam naprawdę wyjątkowe, które pokazywały mi niezwykłość, piękno literatury. Pozwalały szukać, penetrować, ale uczyły też rozumieć i odkrywać zjawiska, jakimi są epika, liryka, dramat. Uwielbiałam interpretować, pytać i odpowiadać. Czułam się tak, jak poszukiwacz. Być może tak jak kiedyś mogli czuć się: Ferdynand Magellan, Vasco da Gama, czy Krzysztof Kolumb, gdy czynili swoje odkrycia. Tylko że moimi oceanami i morzami są książki, wyspami litery, a statkiem oczy. Bawiło mnie to i nadal tak się czuję. Nie raz czuje ekscytacje, gdy odkryję coś interesującego w danym dziele, czy lżejszym czytadełku.

Za to kocham literaturę, za nieskończone meandry, niezliczone podróże do różnych epok, odległych krain. Wyprawy na inne kontynenty, a nawet do światów, które zasilają naszą wyobraźnię. Do ludzkiej psychiki, ale i do własnego wnętrza. One uczą, bawią i wyzwalają.

Uwielbiam czytać, ponieważ to daje mi wyzwolenie, szerokie horyzonty i wielkie marzenia, w które wierzę.

Powodów by sięgać po książki jest bezmiar, do właśnie niesamowitość środka, jakim jest tekst, szeroko rozumiana literatura.

Pewnie z tych licznych przyczyn, życie pokierowało mnie aż na filologię polską, która w pewnym stopniu chęć odkrywania literatury rozbudziła. Podczas tych studiów dowiedziałam się różnych rzeczy, ale przez swoje własne doświadczenia zrozumiałam, jak ważne jest dla mnie zagłębianie się dalej w bezkres liter. To moja pasja, penetrowaniu książek poświęcam godziny, ale sprawia mi to radość, satysfakcję, czuję, że się w tym spełniam. Ten blog, to mój kąt, dzięki któremu mogę się z Wami dzielić swoimi refleksjami, odczuciami i wiem, że to ma sens. Przez te lata, od kiedy zaczęłam recenzować (2016 rok) czuję, że się rozwinęłam, poszłam o kilka kroków do przodu. W pisaniu zaczęłam odkrywać swój styl pisania, sposób konfrontowania z literaturą. Może nie każdemu będzie się podobać to, co robię i jak, ale z tego, co wiem, to nie urodził się taki, coby każdemu dogodził.

Mam swoją pasję i to moje szczęście, mam wrażenie, że bez pasji życie jest nudne i smutniejsze.

A Wy dlaczego lubicie czytać?


@Paulina_possi

Post dostępny również na blogu, podobał mi się dlatego tutaj też go dodaję. https://pasjanaszymzyciem.blogspot.com/2021/03/dlaczego-kocham-czytac.html?m=1
{}× 11
Komentarze
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 10 miesięcy temu
Dlaczego lubię czytać?
Przede wszystkim by czuć, że nadal żyję pełnią życia, a nie na jego obrzeżach.
By przegonić smutek i oswoić samotność. A czasem by poczuć je jeszcze mocniej.
By płakać ze śmiechu i śmiać się przez łzy.
By wspominać, lub wybiegać myślą w przyszłość.
By kochać i nienawidzić.
By wciąż odkrywać nieznane i lepiej poznawać odkryte.
By zdobywać, ale też umieć odpuścić.
By walczyć, a czasem też przegrywać.
By współczuć i umieć wybaczać.
By umieć, wiedzieć i czuć... czyli po prostu, by być człowiekiem.

{}× 7
@Possi
@Possi · 10 miesięcy temu
Pięknie napisane! 😍
{}× 2
@jatymyoni
@jatymyoni · 10 miesięcy temu
Dlaczego czytam:
  • stanowi to świetną barierę przed otaczającym mnie światem
  • mogę się ciągle uczyć i poznawać nowe rzeczy
  • łatwiej mi zrozumieć innych ludzi, ale też siebie
  • tak jak organizm potrzebuje jedzenia, tak moje szare komórki potrzebują pokarmu w postaci książek
  • mogę być w miejscach, gdzie nie dotrę
  • dzięki temu czuję się szczęśliwa
Dwa razy miałam okresy, gdy nie mogłam czytać i byłam bardzo nieszczęśliwa.
{}× 5
@Possi
@Possi · 10 miesięcy temu
Zgadzam się!
{}× 1
@jagodabuch
@jagodabuch · 10 miesięcy temu
Moja historia zaczęła się w wieku 6 lat gdy byłam w 0 i nauczyłam się już płynnie czytać. Pamietam jak dziś moja mama zaprowadziła mnie do biblioteki miejskiej i założyła mi kartę czytelniczą. Byłam taka szczęśliwa bo nigdy nie widziałam tylu książek. Nie wiedziałam co wybrać a max. można było tylko 5. Wkońcu coś wybrałam, niestety nie pamiętam co to było. Najśmieszniejsze było to, że po 2h poszłam znowu i pani mnie zbeształa, że dziś już nic więcej mi nie wypożyczy mogę przyjść następnego dnia. Więc tak zrobiłam i tak zaczęła się moja przygoda z książkami. W mojej rodzinie czyta tylko mój dziadek ale bardziej są to książki wielkich pisarzy, i studiuje Biblię od kiedy pamiętam w różnych przekładach. To co dziadek czyta nie dokońca moja bajka. No cóż każdy lubi co innego.
Ja sama przez wiele wiele lat zaczytywałam się w fantasy, no cóż lubię marzyć i w sumie do dziś mi tak zostało, ale nie gardzę innymi książkami: biografie, powieści kobiece, trochę mniej romanse, historyczne, chętnie je czytam i piszę recenzję mam nadzieje, że z czasem mój język pisania się poprawi bo dawno już tego nie robiłam a wrócić żeby coś sklecić, żeby miało sens i odbiór to juz nie lada wyczyn🤭, ale myślę że lepiej już mi idzie. I oby tak dalej.
{}× 4
@Possi
@Possi · 10 miesięcy temu
Piękna opowieść o czytelniczych przygodach. A jeśli chodzi o pisanie, to mnie się podoba jak piszesz, dobrze mi się czyta Twoje wypowiedzi. Z pisaniem to jest myślę taki problem, że tego będziemy się uczyć całe życie.
{}× 2
@LetMeRead
@LetMeRead · 10 miesięcy temu
Też sobie odpowiadałam na to pytanie na blogu: https://nakanapie.pl/LetMeRead/blog/o-ksiazkach-i-czytaniu-5
:)
{}× 4
@Possi
@Possi · 10 miesięcy temu
Zajrzę! Na pewno!
{}× 2
@beata.stefanek
@beata.stefanek · 10 miesięcy temu
Jakiś zalążek czytelniczej pasji na pewno pojawił się w dzieciństwie, kiedy rodzice czytali mi opowiadania na dobranoc, a później, gdy sama próbowałam składać literki 😊 Niestety w szkole podstawowej to zamiłowanie do książek gdzieś uciekło. Powód? Nie podobały mi się lektury. Jedyne co mi się wtedy podobało to "Ania z Zielonego Wzgórza". No ale czytałam, to co musiałam. Sama zaczęłam sięgać po inne książki w liceum. Tu lektury już były lepsza 😊, chociaż nie wszystkie. Na pewno zapamiętam "Mistrz i Małgorzata"oraz "Dziady". Miałam wtedy także koleżankę, która wkręciła mnie w świat fantasy, a później kryminałów, między innymi książki Cobena. I chyba wtedy tak naprawdę to wszystko się zaczęło i trwa nadal.
A dlaczego pokochałam czytanie? To proste. Książki dają mi chwilę wytchnienia od codzienności, rozrywkę, dużo emocji i fascynujących historii. Na pewno jest to jedna z ulubionych form relaksu. Przynajmniej dla mnie
{}× 2
@Possi
@Possi · 10 miesięcy temu
Tak, książki to naprawdę wspaniały pomysł na wytchnienie i oderwanie od codzienności. Zgadzam się! AMistrza i Małgorzatęprzyznam szczerze mam dopiero w planach.
{}× 1
@jorja
@jorja · 10 miesięcy temu
Utożsamiam się z Twoimi słowami, więc to już jest odpowiedź dlaczego lubię czytać.
P.S piękne zdjęcie...
{}× 2
@Possi
@Possi · 10 miesięcy temu
❤️
Zdjęcie niestety nie moje, ale rzeczywiście piękne.
{}× 1
O nas Kontakt Pomoc
Polityka prywatności Regulamin
© 2022 nakanapie.pl