Avatar @Jagrys

@Jagrys

Bibliotekarz
54 obserwujących. 42 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 11 godzin temu.
{} Napisz wiadomość
54 obserwujących.
42 obserwowanych.
Kanapowicz od 2 lat. Ostatnio tutaj około 11 godzin temu.
piątek, 8 stycznia 2021

29. (Nie)objadek

Kleks(ja) wyciągnął z zamrażalnika bryłę mięsa mielonego i wrzucił do miski.
Było tego mięcha kilo i ćwierć. Ambitny plan żywieniowy zakładał, że będzie to farsz do naleśników, kotlety mielone oraz mięsny dodatek do spaghetti. Żarcia co najmniej na trzy dni, jeśli nie na tydzień. Na wszelki wypadek, Kleks przykrył miskę odwróconym do góry dnem garnkiem. Na wierzchu postawił chwiejną miseczkę z wodą. Wszystko to upchnął w najbardziej odległym i najmniej dostępnym kącie kuchni. Jeszcze raz zlustrował całość i niezmiernie z siebie zadowolony poszedł spać.
A że było już późno i złachany był bardzo - zasnął snem sprawiedliwego prawie natychmiast.
* * *
Kleks otworzył jedno oko następnego dnia, gdzieś koło dziewiątej.
Szczęście szczękał garami w kuchni organizując sobie i nadobnej małżonce śniadanie.
- O-cho! - Okrzyk Szczęścia z kuchni nie wróżył niczego dobrego.
Kleks, który już wstawał ale jeszcze drzemał na siedząco, oprzytomniał natychmiast.
- Co jest?
- Problem jest. - odkrzyknął Szczęście. - Rozmrażałaś mielone na obiad?
- Rozmrażałam. - przytaknął Kleks teraz już pewien, że stało się coś bardzo, bardzo złego.
- No to nie obraź się, ale wymyśl coś innego.
Kleks zmaterializował się w kuchni prawie natychmiast.
Z kilograma mięsa została ledwie garść. Akurat tyle, żeby po spreparowaniu na winie* ładnie wyglądać na talerzu ale zdecydowanie za mało, by dwie osoby mogły się tym najeść.
- A ja się dziwiłem, dlaczego jeszcze go nie ma... - Szczęście głośno zamknął drzwi lodówki.
Kleks wyjrzał z kuchni. Objedzony do wypęku Merlin rozlewał się po łóżku. Na brzęknięcie nożem nawet nie drgnął. Zawołany po imieniu, przeciągnął się rozkosznie i przytulił łeb do podusi.
Nie ma co, ludzki pan... A mógł zeżreć wszystko.

*) danie na winie - wszystko, co nadaje się do jedzenia i pod rękę nawinie.
#kleks#kot#merlin#jagrys
{}× 17
Komentarze
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 9 miesięcy temu
Moje koty miały jakoś ponad rok. Od kilku miesięcy lubiły znikać na całe noce.
Wigilia. Mąż nagotwał i uwędził szynkę i kiełbachy, żeby były na 25. A że miejsca w lodówce już brakło, zostawił to wszystko na balkonie.
- Jak te twoje koty ruszą moje mięso, polecisz razem z nimi- oświadczył groźnie i poszedł spać.
Oczywiście wiedziałam, że ruszą, lub spróbują ruszyć jak będa wracać do domu, a robią to właśnie przez balkon, więc włożyłam szynkę i kiełbasy do garnka i przykryłam deską, a na desce położyłam kamień, niestety za mały.
W nocy usłyszałam, że na balkonie trwa jakaś akcja, więc pogoniłam darmozjady i dołożyłam kolejny garnek.
Rano obudził mnie kolejny hałas, była szósta rano. Garnek zrzucony, deski i kamienia brak w zasięgu wzroku, a szynka nadgryziona z każdej możliwej strony. Przerażonymi oczami wyobraźni już widziałam, jak pakuję wszystkie książki i dobytek i idę na poniewierkę.
Złapałam szynkę i próbowałam uratować ile się da. Kończyłam wyciągać z niej sznurki, gdy w drzwiach sypialni stanął mąż.
- Co robisz?
- Chciałam ci pomóc - wydukałam- tylko coś mi się pozahaczały te sznurki i tak to teraz wyglada.
- No to trzeba było zawołac, to bym je powyciągał, nic na siłę, tylko poharatałaś całą szynkę. Ale ok, dobrze, że przynajmniej koty się do niej nie dobrały...

Od tamtego czasu minęły dwa lata, a on nadal myśli, że to ja tak tę szynkę zmaltretowałam, a nie koty. Ale czego oczy nie widzą, umysł nie ogarnia, tego sercu nie żal ;)))
{}× 9
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
W myśl filozofii: O czym mąż nie wie, to go nie boli. Xp
Też tak mam.
{}× 3
@ziellona
@ziellona · 9 miesięcy temu
Cudne jesteście, dziopki moje Wy :)
{}× 2
@Strusiowata
@Strusiowata · 9 miesięcy temu
Dzielna jesteś!
{}× 1
@MAD_ABOUT_YOU
@MAD_ABOUT_YOU · 9 miesięcy temu
Wysrana byłam jak nigdy. Ręce mi się trzęsły nad tą szynką jakbym co najmniej operację na otwartym sercu robiła 🤦‍♀️🤣
{}× 1
@Strusiowata
@Strusiowata · 9 miesięcy temu
Cudnie to opisałaś!
{}× 1
@Wiesia
@Wiesia · 9 miesięcy temu


{}
@edytre
@edytre · 9 miesięcy temu
A ja czytając o przygotowaniu tego mięska myślałam, że po kilku dniach zaczęło w kuchni się 'poruszać'...
{}
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
Z Merlinem jako asystą?
Nie ma szans skruszeć a co dopiero założyć własną cywilizację.
{}× 1
@Airain
@Airain · 9 miesięcy temu
Na obiad: kot nadziewany mielonym mięsem na zimno. ;)
{}
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
Duszony ten kot?
{}
@Airain
@Airain · 9 miesięcy temu
Jak udusiłaś, to już trudno...
{}
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
W życiu! I z kim będę potem dyskutować? Tak, to mam chociaż do kogo "ej, ty...!" powiedzieć.
{}
@Airain
@Airain · 9 miesięcy temu
No to masz danie z kota na zimno. On jest nadziewany, a ty na niego patrzysz.
{}
@Jagrys
@Jagrys · 9 miesięcy temu
Raczej: On jest napchany a mnie ręce odpadają od tulenia kociałka na rąsi. XD
{}× 1

Archiwum

  • O nas
  • Kontakt
  • Pomoc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • © 2021 nakanapie.pl
    Zrobione z {} na Pradze Południe